Biblia nie zakazuje małżeństw gejów
#1
Napisano 15 December 2008 - 14:24
- Zastanówmy się, jak małżeństwo widzi Biblia - zachęca Miller. - Abraham, wielki patriarcha, który zaczął sypiac z niewolnicą, gdy okazało się, że jego żona jest bezpłodna. Jakub - miał dzieci z czterema kobietami. Dawid i Salomon - poligamiści - wylicza Miller.
- Podobnie jest w Nowym Testamencie. Jezus - bezżenny, święty Paweł - singiel, który uważał małżeństwo za ostateczność - pisze Miller. W dalszej części artykułu pisze jasno: Biblia w żadnym miejscu nie definiuje małżeństwa, jako związku mężczyzny i kobiety. - Przykładów tego, co dzisiejsi konserwatyści nazwaliby tradycyjną rodziną, na kartach Starego Testamentu raczej się nie znajdzie - uważa autorka kontrowersyjnego tekstu. - Werset z Księgi Rodzaju: "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją, i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" pisały osoby, dla których poligamia stanowiła chleb powszedni - mówi Alan Segal, biblista z uniwersytetu Columbia.
W Nowym Testamencie natomiast Jezus głosi zupełnie inny model rodziny, niż małżeństwo - wspólnotę wiernych, opiekujących się sobą nawzajem, gdzie więź z Bogiem zastąpiła więzy krwi - czytamy w artykule.
Nieco inaczej wygląda sprawa z samym aktem seksualnym wśród osób tej samej płci. Nie ma wprawdzie wzmianki o seksie dwóch kobiet, ale w co najmniej kilku miejscach potępiony jest seks dwóch mężczyzn.
Jaki wniosek wysnuwa autorka tekstu ze swojej analizy? - Uzasadniany religijnie sprzeciw wobec małżeństw homoseksualnych wynika z tradycji, nie z Biblii - pisze Miller.
onet.pl
Czyli jak widać kościół nie może mieć przeciwwskazań do związku dwóch kobiet bo Biblia o niczym takim nie mówi a jak nie mówi to nie potępia.
#2
Napisano 15 December 2008 - 16:11
Czyli jak widać kościół nie może mieć przeciwwskazań do związku dwóch kobiet bo Biblia o niczym takim nie mówi a jak nie mówi to nie potępia.
Co do zgodności z Pismem niech się wypowie dyżurny biblista. Jeśli chodzi o ten Kościół, co go mam na myśli (a wszyscy wiedzą)
#3
Napisano 15 December 2008 - 18:13
Ale jak jest w Kościele katolickim napisała deora - tam oprócz Biblii jest Święta Tradycja, U Świadków Jehowy jeszcze ważniejsze od Biblii są broszurki pisane przez władze na bieżąco... więc na zmiany bym nie liczył.
#4
Napisano 15 December 2008 - 19:33
Co do Abrahama- taka była tradycja. Dopiero w Nowym Testamencie Jezus zmienił postać rzeczy.
A czy to świadczy za małżeństwami homoseksualnymi!? Może mam czytać między słowami? Czyżby coś było ukryte?
Dla mnie to jest argument przeciw homoseksualizmowi.
Czy to się wyklucza?
W którym miejscu to udowodnili?
Gdyby to było normalne to dwie kobiety mogłyby mieć dzieci
#5
Napisano 15 December 2008 - 19:43
nieraz bywa tak ze zwiazek heteroseksualny tez nie moze miec dzieci
#6
Napisano 15 December 2008 - 19:45
#7
Napisano 15 December 2008 - 19:48
ale czy fakt ze nie mozna miec ze soba dzieci musi stwierdzac to ze pary homoseksualne nie moga ze soba zyc
#8
Napisano 15 December 2008 - 19:57
#9
Napisano 17 December 2008 - 12:01
Przyczyny ich bezżenności sa wiadome - poświęcili swe życia dla Jehowy. Nie sprawiało im to żadnego problemu, by z tych ludzkich cielesnych doznań zrezygnować na rzecz dobrej nowiny. Jezus nie należał do tego świata, a Paweł dawał przykład oddania dziełu Bożemu.
Jednak apostoł Paweł wyraźnie mówi, że jeśli ktoś mógłby nie wytrwac w swoim postanowieniu życia bez kobiety - w małżeństwie, to ma sie z kobieta związać jako mąż z żoną. Podobnie ze strony kobiet.
I w tym nie ma niczego złego, bo istotne by zawsze i w każdej dziedzinie życia kierować sie wymaganiami Boga.
Ten fragment wszystko wyjaśnia:
"I podeszli do niego faryzeusze, zamierzając go kusić, i powiedzieli:
"Czy wolno mężczyźnie rozwieść się ze swą żoną z jakiegokolwiek powodu?"
On odpowiadając rzekł:
"Czy nie czytaliście, że ten, który ich stworzył, od początku uczynił ich mężczyzną i kobietą i powiedział: 'Z tego względu człowiek opuści ojca i matkę, a przylgnie do swej żony i oboje będą jednym ciałem'?
Tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem.
Co zatem Bóg wprzągł we wspólne jarzmo, tego niech człowiek nie rozdziela".
Powiedzieli do niego:
"Dlaczego więc Mojżesz polecił dać świadectwo odprawienia i rozwieść się z nią?"
Rzekł im:
"Mojżesz z powodu zatwardziałości waszego serca zrobił dla was ustępstwo w sprawie rozwodzenia się z żonami, ale od początku tak nie było. Mówię wam, że kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie z powodu rozpusty — i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo .
Uczniowie powiedzieli do niego: "Jeśli taka jest sytuacja mężczyzny mającego żonę, to nie warto się żenić".
Rzekł do nich: "Nie wszyscy czynią miejsce dla tej wypowiedzi, lecz tylko ci, którzy mają dar.
Są bowiem eunuchowie, którzy się takimi narodzili z łona matki, i są eunuchowie, którzy zostali uczynieni eunuchami przez ludzi, i są eunuchowie, którzy się sami uczynili eunuchami ze względu na królestwo niebios. Kto może uczynić temu miejsce, niech temu miejsce uczyni"(Mateusza 19:3-12).
To zdanie człowieka, który nie uważa Biblii za Słowo Boga i z takim próżna dyskusja, nawet gdy ma papiery jakiegos Uniwersytetu.
To co u Boga "głupie" jest mądrzejsze niż ludzie. Ci ostatni o tym bardzo często zapominają i na tym buduja swój świat - to taki domek z kart - bez fundamentu i silnej zaprawy.
Nie tak jest. O co więc chodzi w tym fragmencie Biblii na który się powołano?
Był taki czas gdy Jezus czuł się ściśle związany z innymi czcicielami Jehowy. Dlaczego?
Bo jego matka i niewierzący bracia tak do końca nie uwierzyli jego naukom, które zmieniały podejście do religii Izraela.
A przyszli z nim porozmawiać.
Napisano: „Ktoś więc powiedział mu:
‚Oto twoja matka oraz twoi bracia stoją na zewnątrz i pragną z tobą mówić’.
On, odpowiadając, rzekł do tego, który mu to powiedział: ‚Kto jest moją matką i którzy są moimi braćmi?’
I wyciągnąwszy rękę ku swym uczniom, rzekł: ‚Oto moja matka i moi bracia! Bo każdy, kto wykonuje wolę mojego Ojca, który jest w niebie, ten właśnie jest mi bratem i siostrą, i matką’” (Mateusza 12:47-50).
Jezus nie odrzucił rodziny.
Pokazał, że służbę dla Boga ceni bardziej od więzów rodzinnych. Milował tak Boga, że wykonywanie Jego woli stawiał na równi z pokarmem, a milość do współwyznawców na pierwszym miejscu.
Tak jest i dzisiaj, bo wierzący chociaż robią wszystko, by bliscy przyszli do Boga i poznania prawdy, gdy jednak nie chcą tego uczynić - zostawiają ich z ich własnym wyborem. Sami zaś szukają innych, którzy ochoczo przylgną do Boga i prawdy.
O towarzystwo takich osób zabiegają, bo jedynie to ma sens. Wymagania co do małżeństw nie zmienił.
Czyz nie jest to tym samym?
Najciekawszą w tym względzie jest wypowiedź Pawła zapisana w Liście do Rzymian:
"Dlatego też Bóg, stosownie do pragnień ich serc, wydał ich na pastwę nieczystości, żeby między sobą hańbili swe ciała, właśnie tych, którzy prawdę Bożą zamienili na kłamstwo oraz wielbili stworzenie i dla niego pełnili świętą służbę zamiast dla Tego, który stworzył i który jest błogosławiony na wieki. Amen.
Dlatego też Bóg wydał ich haniebnym żądzom seksualnym, bo zarówno ich kobiety zamieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze, jak i mężczyźni podobnie porzucili zgodne z naturą pożycie z kobietą i gwałtownie zapłonęli w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyźni z mężczyznami czyniąc to, co sprośne, i na samych sobie otrzymując pełną odpłatę należną za ich błąd.
A ponieważ nie podobało im się zważać na Boga według dokładnego poznania, Bóg wydał ich w stan umysłu niegodny upodobania, aby czynili to, co niestosowne, napełnieni wszelką nieprawością, niegodziwością, zachłannością, złem, pełni zawiści, morderstwa, waśni, podstępu, złośliwości, rozsiewający pogłoski, obmówcy, nienawidzący Boga, zuchwali, wyniośli, zarozumiali, wynajdujący to, co szkodliwe, nieposłuszni rodzicom, nie mający zrozumienia, łamiący ugody, wyzuci z naturalnego uczucia, niemiłosierni.
Chociaż zupełnie dobrze znają prawe postanowienie Boże, iż trwający w czymś takim zasługują na śmierć, oni nie tylko dalej to czynią, lecz także zgadzają się z tymi, którzy w tym trwają"(Rzymian 1:24-32).
Nic dodać!
Bzdura. Jest zapotrzebowanie na takie opinie i dlatego jest wiele takich artykułów.
Gdy ktoś to robi na własny uzytek, to jego sprawa, zaś popularyzowanie i to wbrew Słowu Boga - to kalectwo moralne.
Chyba skorygujesz swój wniosek?
Paweł zalecił: „Niech każdy mężczyzna ma własną żonę i niech każda kobieta ma własnego męża” (1 Koryntian 7:2).
Czy stanowisko Kościoła ma jeszcze jakis autorytet? Przecież kapłanami czyni homoseksualistów.
Autorytetem jest Biblia a nie duchowni bez kierownictwa Bożego.
Tylko ten kto Biblii nie zna i nie ma szacunku dla jej Autora - tak może uważać i tak robić.
Sam kręci na siebie bicz.
Toś wypalił! Ja myślałem, że chociaż bronisz się rękami i nogami, to jednak coś Ci w głowie zostaje. A tu pustka.
Chociaż końcowy wniosek właściwy - na zmiany nie licz.
- Werset z Księgi Rodzaju: "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją, i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" pisały osoby, dla których poligamia stanowiła chleb powszedni - mówi Alan Segal, biblista z uniwersytetu Columbia..
Dla mnie to jest argument przeciw homoseksualizmowi.
Stary Testament mówi:
W Księdze Kapłańskiej 20:13 oznajmiono: „A gdy mężczyzna kładzie się z mężczyzną, tak jak się kładzie z kobietą, obaj dopuszczają się wstrętnego czynu. Należy ich bezwzględnie wydać na śmierć”.
I wszystko jasne!
Czyli jak widać kościół nie może mieć przeciwwskazań do związku dwóch kobiet bo Biblia o niczym takim nie mówi a jak nie mówi to nie potępia.
Gdyby to było normalne to dwie kobiety mogłyby mieć dzieci
Mówi, mówi trzeba tylko chcieć zrozumieć.
Ty zaś pytasz: w jakim celu pyta?
To zupełnie inna kwestia.
ale czy fakt ze nie mozna miec ze soba dzieci musi stwierdzac to ze pary homoseksualne nie moga ze soba zyc
Ewolucja - a to numer. Czekaj tatka latka.
Lepiej pomyśl: Dlaczego ewolucja wcześniej tego problemu nie załatwiła?
Przecież kontakty homoseksualne występują nagminnie u zwierząt. Może zacznie sie nowa odnoga ewolucyjne od świni do człowieka - bo knury często na wzajem siebie pokrywają.
Ta drogą idź, a na pewno trafisz .... kulą w płot.
Czy nie mieszkają ze soba siostry czy bracia cieleśni? Więc gdy mowa o homo... to czyż nie wiadomo po co te osoby ze soba mieszkają?
Homoseksualne zachowania obrażaja Boga jako Stwórcy, pokazują brak doceniania dla życia, które jest darem od Boga.
Kto nie szanuje życia - nie będzie go miał, bo i po co.
Nie! Nie mogą!
Wolną wolę Bóg dał, by ludzie dobrowolnie wybierali, w wybierając to co Bogu się podoba, dają dowody miłości do Niego, ale nie znaczy to, że jaki, by to nie był wybór, to jest on bez konsekwencji.
Napisano:
"Powołuję dzisiaj niebiosa i ziemię na świadków przeciwko wam, że położyłem przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo; wybierz więc życie, abyś mógł pozostać przy życiu, ty i twoje potomstwo — miłując Jehowę, swego Boga, słuchając jego głosu i lgnąc do niego; bo on jest twoim życiem i długością twoich dni, abyś mógł mieszkać na ziemi(...)"(Księga Powt. Pr. 31:19,20)..
#10
Napisano 11 November 2010 - 23:14
http://www.poznajpan...homoseksualizm/
http://www.poznajpan...homoseksualizm/
http://www.poznajpan...homoseksualizm/
Długa i wyczerpująca wszystkie argumenty odpowiedź na ten artykuł Prawdopodobnie nie wszystkim będzie się chciało to czytać, ale warto przyjrzeć się temu, jak łatwo można dziś wykręcać pisma i zaprzeczyć wszystkiemu, co tam się znajduje.
#11
Napisano 11 November 2010 - 23:40
Użytkownik piotrz dnia 11 November 2010 - 23:14 napisał
Długa i wyczerpująca wszystkie argumenty odpowiedź na ten artykuł Prawdopodobnie nie wszystkim będzie się chciało to czytać, ale warto przyjrzeć się temu, jak łatwo można dziś wykręcać pisma i zaprzeczyć wszystkiemu, co tam się znajduje.
Masz rację, może zaprezentowawszy interesujące nas cytaty, tak będzie prościej. No chyba że sam nie umiesz ich znaleźć.
PS. Reklama stron jest w innym miejscu.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


















