Forum Lagata.pl: Inny punkt widzenia - Buddyzm - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Inny punkt widzenia - Buddyzm

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

  Napisano 23 November 2008 - 21:33

Wykład - Buddyzm

http://video.google.com/videoplay?docid=-6...09690&hl=pl

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

- Budda -

Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

Albert Einstein

Buddyzm w Polsce:

http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/index.php

<Prosze o nie usuwanie tego postu, buddyzm to co prawda nie religia, ale również nie do końca filozofia>

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 November 2008 - 21:35

CYTAT(Damian Sadłocha @ Minutę temu)
Prosze o nie usuwanie tego postu, buddyzm to co prawda nie religia, ale również nie do końca filozofia

Więc się zdecyduj na miejsce.

http://www.lagata.pl/index.php?s=&show...st&p=134212

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 November 2008 - 21:55

Ok, jeśli już mam wybierać to niech zostanie w dziale religii, bo "filozofowie" znają zapewne buddyzm doskonale boks.gif

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 November 2008 - 22:37

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:55) <{POST_SNAPBACK}>
Ok, jeśli już mam wybierać to niech zostanie w dziale religii, bo "filozofowie" znają zapewne buddyzm doskonale boks.gif

Gdybyśmy tu mieli filozofów i religioznawców, to mnożenie jednego tematu może miałoby sens. Póki co sensu nie ma, bo większość użytkowników wypowiada się wszędzie, a faktycznych znawców tematu brak (w sensie profesjonalistów - tych można znaleźć na forach tematycznych).
A jak chcesz poruszyć aspekt filozoficzny buddyzmu, to możesz to zrobić i tutaj.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 November 2008 - 23:12

Usiadłam w lotosie, gębę rozdziawiwszy i trwam tak od wczoraj. Ale ponieważ rozbolały mnie kości, a osobliwie miednica - doszłam do wniosku, że wystarczy. Osobiście nie sądzę, żeby ktoś dotrwał do końca tego wykładu. Masz jakiś do tego własny stosunek, coś swojego do powiedzenia, jakieś szczególne zagadnienia, które chciałbyś przedyskutować? Hę?

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 November 2008 - 18:23

CYTAT(deora)
Usiadłam w lotosie, gębę rozdziawiwszy i trwam tak od wczoraj. Ale ponieważ rozbolały mnie kości, a osobliwie miednica - doszłam do wniosku, że wystarczy.

Owszem wystarczy, ale co zamierzałaś robić? mrugato2.gif

CYTAT(deora)
Osobiście nie sądzę, żeby ktoś dotrwał do końca tego wykładu. Masz jakiś do tego własny stosunek, coś swojego do powiedzenia, jakieś szczególne zagadnienia, które chciałbyś przedyskutować? Hę?

Osobiście mówisz tylko za siebie, mam dużo swoich przemyśleń o buddyzmie ale bardziej interesuje mnie co Wy o nim sądzicie? Może macie jakieś pytania?

Użytkownik Prince edytował ten post 25 November 2008 - 20:48
Powód edycji zaznaczenie cytatów


#7 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 November 2008 - 18:36

CYTAT(Damian Sadłocha @ 25.11.2008, 17:23) <{POST_SNAPBACK}>
Osobiście mówisz tylko za siebie, mam dużo swoich przemyśleń o buddyzmie ale bardziej interesuje mnie co Wy o nim sądzicie? Może macie jakieś pytania?

Nie mam żadnych.
Osobiście - mówię tylko za siebie.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 November 2008 - 20:47

Tu jest opis jak u nas cytować:

http://www.lagata.pl/-t8665.html&view=...st&p=115146

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 November 2008 - 07:22

CYTAT(Prince @ 25.11.2008, 19:47) <{POST_SNAPBACK}>


Dzięki boks.gif

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 November 2008 - 09:40

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.
- Budda -

Takie podejście tłumaczy dlaczego nauki buddyzmu nie są jasne i interpretacji jest bardzo dużo. Rozbijając na składniki tylko te słowa dostrzec można cechy buddyzmu wykluczające poznanie prawdy, raczej kolejna interpretacja przyjętej przez świat - odrzucając prawdziwego Boga..

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.


To prawda. Nie należy przyjmować czegokolwiek bezkrytycznie, a taki argument, iż 'jakiś przekaz obowiązuje w wielu krajach' może być skuteczną pułapką. Każdy człowiek gdy się rodzi pojawia sie pośród osób mu bliskich, którzy jednak sami o sobie zdecydowali, a w ten sposób i o nas za nas wcześniej, w jakiej będziemy religii.
Warto zwrócić uwagę, że szczególnie w naszych czasach można przeprowadzać głębsze analizy poszczególnych religii, badać ich czas powołania, jakie są jej korzenie. A z tych analiz wychodzą informacje i wiedza które mogą zmusic nas do krytycznego spojrzenia i zmiany.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.


Gdy mówimy o narodach i ich religiach, to wyraźnie wskazuje się na indywidualność przywiązaną do tej czy innej grupy etnicznej. Wynika stąd, że te narody trzymały się tej zasady, a może z powodu terytorialnej izolacji - jednak widzimy do czego doszły. Wierzenia pogan są często okrutne, pełne lęku, są w większości uzależnione od duchów - sił nieczystych, duchów przodków, demonów - pełno tam magii i wróżb. Tam dominują 'bogowie' od których, według ich wierzeń zależy życie i dobrobyt tych plemion najpierw, a narodów potem. Ten wątek duchowy - ducha nieczystego, ducha przodków - występuje praktycznie w każdej religii pierwotnej. I to warto analizować.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub


Przecież nie ma innej drogi. Czy Budda nie wypowiadał się, a ty czy nie przytaczasz jego słów? Czy tych swoich słów nie popierasz swoim autorytetem, a czy buddyzm nie mnoży liczby kapłanów i mędrców? Buddyzm nie uznaje Boga, poza ludzką świadomością, czy jednak nie ma wizerunków Boddy? A słoń? I czy nie oddaje im czci wielu spośród nich?
Czy wielu nie traktuje Buddy - Siddhartha Gautama jako swego ideału religijnego stawianego za cel do którego dążą?
Buddyzm ma swoje szkoły.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.


Czy Buddyzm nie ma swoich ksiąg kanonicznych? Ma. Wszelka wiedza o Buddzie opiera się na tekstach spisanych dopiero w I wieku p.n.e. inne w prawie 1000 lat po jego śmierci - w języku pali - 31 ksiąg.
Ale praktycznie ani jednej zanotowanej tam nauki nie można z pewnością przypisać Buddzie.
Wedłu Buddy oświecenie nie pochodzi od Boga.
Rada biblijna mówi:
"Umiłowani, nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków.
Po tym poznajecie natchnioną wypowiedź od Boga: Każda natchniona wypowiedź, która wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, pochodzi od Boga, ale każda natchniona wypowiedź, która nie wyznaje Jezusa, nie pochodzi od Boga. Jest to natomiast natchniona wypowiedź antychrysta, o której słyszeliście, iż przychodzi, i która już teraz jest na świecie
"
(1Jana 4:1-3).
To sporo wyjaśnia.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.


Buddyzm jest przecież pełem mitów, legend i bajek z jego biografii
Jednak człowiek stworzony jest z potrzebami duchowymi, a więc szukaniem kontaktu z Bogiem - zaspokajanie tych potrzeb sprawia mu radość. Bez Boga człowiek jest tylko w części człowiekiem, bez Boga jest marnością, nic niewartym pyłkiem, kroplą z wiadra.
Co więc w takim razie powinien zrobić? Powinien zwrócić się do samego Boga o pomoc.
Chodzi więc o to, by uznawać coś za "prawdopodobne" co jest poparte racjonalnymi przesłankami z "Wypowiedzi Boga".
I tu nie bać się swojego racjonalnego myślenia.
Określać rzeczy prawdopodobne za prawdziwe lub fałsz, jedno przyjąć a drugie odrzucić.
Najtrudniej zdobyc sie na konsekwentne działanie.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga.


Dobrze jest poznać warunki w jakich buddyzm i jego nauki zyskiwały największą popularność w społeczeństwach hinduskich. Jak w wielu przypadkach był on także wyrazem buntu przeciw praktykom religijnym braminów i surowemu ascetyzmowi dżinizmu i ówczesnych sekt, przeciw systemowi kast itp..
Oczywiście jak w każdej takiej sytuacji - nabierania szybkiej popularności - i tu rolę odegrać musiał sponsor, którym był cesarz Asioka - określany drugim założycielem buddyzmu.
Szczególnie ta sytuacja potwierdza fakt, że gdy człowiek sam tworzy swoje widzenie Wszechświata ulaga stale jakimś wpływom dalekim jednak od racjonlnego widzenia. Raczej widać szamotanie się i uleganie chwilom w życiu, które w konsekwencji decydują o całym jego losie i wierzeniach - i z Bogiem niewiele mają wspólnego.
Bez Bożęgo przekazu człowiek stale błądzi. Ten fragment dużo wyjaśnia:
"Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby pokazać swym niewolnikom, co ma się stać wkrótce. A on posłał swojego anioła i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi,
który złożył świadectwo o słowie danym przez Boga i o świadectwie danym przez Jezusa Chrystusa — o wszystkim, co ujrzał. Szczęśliwy ten, kto czyta na głos, oraz ci, którzy słuchają słów tego proroctwa i zachowują, co w nim napisano; bo wyznaczony czas jest bliski"(Objawienie 1:1-3)..

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.


To tak jakbym słyszał 'człowiek zna dobro i zło i sam może decydować co jest co'.
Skupienie uwagi na sobie, na swoim ciele może dać ulgę poprzez ucieczkę w inny świat, w inne widzenie i zajęcie umysłu innymi naukami, jednak jest to jedynie ucieczka, a nie znalezienie prawdy. Tę zaś posiadaną już wiedzę człowiek powinien stale sprawdzać.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

Albert Einstein

Co właściwie ma wspólnego kosmos z religią? Czy ludzie zamienią się w kosmitów? Religią przyszłości może być tylko i wyłącznie religia prawdziwa, której Stwórcą jest Bóg - Jehowa - innej nie będzie. Prawdziwa jest jedna.
Einstein nie wiedząc, najprawdopodobniej, wskazał na drogę powstania całego Wszechświata, źródło materii.
Związek masy z energią, wyrażony znanym równaniem E=mc2.
W Biblii czytamy: "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii; jako że jest również pełen werwy w swej mocy; ani jednej z nich nie brak" (Izajasza 40:26)

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii.


"Przekraczać koncepcję osobowego Boga" - miał pewnie na myśli uznawanego powszechnie Jezusa za Boga - i tu ma rację. Boga nie można w żaden sposób kojarzyć z fizycznie zbudowanym z krwi i kości człowiekiem.
Jednak Bóg ma cechy osoby, przymioty, zmysły, uczucia itp. jest osobą.
Najwięcj złego robią dogmaty i nauki teologów. Społeczeństwa udzieliły im tak dużego kredytu zaufania, że Ci zapomnieli iż drogę w poznaniu Boga wskazuje On sam - nie zaś niezależnie od Niego jakiś człowiek.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności.


Wszystko stworzył Bóg i to wszystko musi być w harmonii i jedności, czy to fizycznej, czy to duchowej.

CYTAT(Damian Sadłocha @ 23.11.2008, 20:33)
Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.


"Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa"; (Albert Einstein).
Nauka gdy nie opiera się na wiedzy pochodzącej od Boga - Biblii nie sięgnie daleko, lecz kręcić się będzie w kółko.
Zaś religia w oparcjiu o naukę wzmacnia się dowodami na temat dzieł Boga jako istotny element wiary. Wiara tak mocno budowana staje się sama dowodem na istnienie Boga.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 November 2008 - 18:49

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Takie podejście tłumaczy dlaczego nauki buddyzmu nie są jasne i interpretacji jest bardzo dużo. Rozbijając na składniki tylko te słowa dostrzec można cechy buddyzmu wykluczające poznanie prawdy, raczej kolejna interpretacja przyjętej przez świat - odrzucając prawdziwego Boga..


Jeśli dla Ciebie wiara w boga osobowego jest najwyższą prawdą to owszem - Buddyzm nie ma z tym wiele wspólnego boks.gif

Zobacz dlaczego:

http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=334

"Zwolennicy teizmu odpowiadają na taki argument następująco: wszechwiedza Boga polega na objęciu całego spektrum prawdopodobieństwa wydarzeń i dlatego nie kłóci się ona z wolną wolą. Jednak można tutaj przedstawić następujący kontrargument: pośród nieskończonego spektrum prawdopodobieństwa znajduje się również ta "linia wydarzeń", która się naprawdę urzeczywistnia. Wszechwiedzący Bóg powinien wiedzieć, że to właśnie te, a nie inne, wydarzenia spośród wszystkich pozostałych możliwości są realizowane. Jeżeli nie wiedziałby tego, nie byłby wszechwiedzący, zatem dylemat pomiędzy wolną wolą człowieka a wszechwiedzą Boga nie zostaje rozwiązany poprzez takie postawienie sprawy. - przyp. tłum. "
<Mały fragment>

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
To prawda. Nie należy przyjmować czegokolwiek bezkrytycznie, a taki argument, iż 'jakiś przekaz obowiązuje w wielu krajach' może być skuteczną pułapką. Każdy człowiek gdy się rodzi pojawia sie pośród osób mu bliskich, którzy jednak sami o sobie zdecydowali, a w ten sposób i o nas za nas wcześniej, w jakiej będziemy religii.
Warto zwrócić uwagę, że szczególnie w naszych czasach można przeprowadzać głębsze analizy poszczególnych religii, badać ich czas powołania, jakie są jej korzenie. A z tych analiz wychodzą informacje i wiedza które mogą zmusic nas do krytycznego spojrzenia i zmiany.


Zgadzam się, każdy ma prawo do wolności religijnej a więc i zmiany religii lub nie praktykowaniu religii.

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Gdy mówimy o narodach i ich religiach, to wyraźnie wskazuje się na indywidualność przywiązaną do tej czy innej grupy etnicznej. Wynika stąd, że te narody trzymały się tej zasady, a może z powodu terytorialnej izolacji - jednak widzimy do czego doszły. Wierzenia pogan są często okrutne, pełne lęku, są w większości uzależnione od duchów - sił nieczystych, duchów przodków, demonów - pełno tam magii i wróżb. Tam dominują 'bogowie' od których, według ich wierzeń zależy życie i dobrobyt tych plemion najpierw, a narodów potem. Ten wątek duchowy - ducha nieczystego, ducha przodków - występuje praktycznie w każdej religii pierwotnej. I to warto analizować.


W ST występuje również sporo przemocy, ale to nie ten wątek.

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Przecież nie ma innej drogi. Czy Budda nie wypowiadał się, a ty czy nie przytaczasz jego słów? Czy tych swoich słów nie popierasz swoim autorytetem, a czy buddyzm nie mnoży liczby kapłanów i mędrców? Buddyzm nie uznaje Boga, poza ludzką świadomością, czy jednak nie ma wizerunków Boddy? A słoń? I czy nie oddaje im czci wielu spośród nich?
Czy wielu nie traktuje Buddy - Siddhartha Gautama jako swego ideału religijnego stawianego za cel do którego dążą?
Buddyzm ma swoje szkoły.


1. Nie chodzi o odrzucanie - chodzi o sprawdzanie, weryfikowanie.
Nie branie niczego na ślepą wiarę.
2. Kapłanów niestety czasem mnoży, ale to nie w Europie.
A dużo mędrców to w buddyzmie dużo mądrości, więc nie widze w tym nic złego.
3. Wizerunki Buddy nie oznaczają że buddyści uważają Buddę za Boga, chodzi o symboliczną wdzięczność za przekazanie nauk o cierpieniu i sposobie wyzwolenia się.
4. Jaki słoń? boks.gif
5.Budda jest pewnym wzorem owszem, ale nic więcej.

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Czy Buddyzm nie ma swoich ksiąg kanonicznych? Ma. Wszelka wiedza o Buddzie opiera się na tekstach spisanych dopiero w I wieku p.n.e. inne w prawie 1000 lat po jego śmierci - w języku pali - 31 ksiąg.
Ale praktycznie ani jednej zanotowanej tam nauki nie można z pewnością przypisać Buddzie.
Wedłu Buddy oświecenie nie pochodzi od Boga.


Jezus nawet nie wiadomo na 100% że istniał, ale nie o to chodzi.
Buddyzm nie jest kultem Buddy.

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Rada biblijna mówi:
"Umiłowani, nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków.
Po tym poznajecie natchnioną wypowiedź od Boga: Każda natchniona wypowiedź, która wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, pochodzi od Boga, ale każda natchniona wypowiedź, która nie wyznaje Jezusa, nie pochodzi od Boga. Jest to natomiast natchniona wypowiedź antychrysta, o której słyszeliście, iż przychodzi, i która już teraz jest na świecie
"
(1Jana 4:1-3).
To sporo wyjaśnia.


Jezus każe wierzyć tylko sobie, wielki mi tu cytat boks.gif

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Buddyzm jest przecież pełem mitów, legend i bajek z jego biografii


To tylko legendy, w Europie żaden buddysta w nie nie wierzy <ponieważ nie są to nawet słowa Buddy>.

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Jednak człowiek stworzony jest z potrzebami duchowymi, a więc szukaniem kontaktu z Bogiem - zaspokajanie tych potrzeb sprawia mu radość. Bez Boga człowiek jest tylko w części człowiekiem, bez Boga jest marnością, nic niewartym pyłkiem, kroplą z wiadra.
Co więc w takim razie powinien zrobić? Powinien zwrócić się do samego Boga o pomoc.
Chodzi więc o to, by uznawać coś za "prawdopodobne" co jest poparte racjonalnymi przesłankami z "Wypowiedzi Boga".
I tu nie bać się swojego racjonalnego myślenia.
Określać rzeczy prawdopodobne za prawdziwe lub fałsz, jedno przyjąć a drugie odrzucić.
Najtrudniej zdobyc sie na konsekwentne działanie.


Nawet się zgodzę ale z jedną poważną uwagą:

http://www.zen.pl/katowice/index2.php?opti...pdf=1&id=57


CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Dobrze jest poznać warunki w jakich buddyzm i jego nauki zyskiwały największą popularność w społeczeństwach hinduskich. Jak w wielu przypadkach był on także wyrazem buntu przeciw praktykom religijnym braminów i surowemu ascetyzmowi dżinizmu i ówczesnych sekt, przeciw systemowi kast itp..
Oczywiście jak w każdej takiej sytuacji - nabierania szybkiej popularności - i tu rolę odegrać musiał sponsor, którym był cesarz Asioka - określany drugim założycielem buddyzmu.
Szczególnie ta sytuacja potwierdza fakt, że gdy człowiek sam tworzy swoje widzenie Wszechświata ulaga stale jakimś wpływom dalekim jednak od racjonlnego widzenia. Raczej widać szamotanie się i uleganie chwilom w życiu, które w konsekwencji decydują o całym jego losie i wierzeniach - i z Bogiem niewiele mają wspólnego.
Bez Bożęgo przekazu człowiek stale błądzi. Ten fragment dużo wyjaśnia:


Sory ale to słowotok, tendencyjny zreszta.


CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Skupienie uwagi na sobie, na swoim ciele może dać ulgę poprzez ucieczkę w inny świat, w inne widzenie i zajęcie umysłu innymi naukami, jednak jest to jedynie ucieczka, a nie znalezienie prawdy. Tę zaś posiadaną już wiedzę człowiek powinien stale sprawdzać.


I o tym mówi buddyzm boks.gif

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Co właściwie ma wspólnego kosmos z religią? Czy ludzie zamienią się w kosmitów? Religią przyszłości może być tylko i wyłącznie religia prawdziwa, której Stwórcą jest Bóg - Jehowa - innej nie będzie. Prawdziwa jest jedna.
Einstein nie wiedząc, najprawdopodobniej, wskazał na drogę powstania całego Wszechświata, źródło materii.


Prawdziwa jest tylko jedna huh.gif
Pytanie tylko dla kogo? Dla mnie czy dla Ciebie?

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
"Przekraczać koncepcję osobowego Boga" - miał pewnie na myśli uznawanego powszechnie Jezusa za Boga - i tu ma rację.


Pewnie tak, w końcu Ty lepiej wiesz co Einstein chciał powiedzieć boks.gif

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Boga nie można w żaden sposób kojarzyć z fizycznie zbudowanym z krwi i kości człowiekiem.
Jednak Bóg ma cechy osoby, przymioty, zmysły, uczucia itp. jest osobą.


Prawdziwy Bóg stoi ponad tym wszystkim o czym piszesz, sprawdz mój link.

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
Najwięcj złego robią dogmaty i nauki teologów. Społeczeństwa udzieliły im tak dużego kredytu zaufania, że Ci zapomnieli iż drogę w poznaniu Boga wskazuje On sam - nie zaś niezależnie od Niego jakiś człowiek.


Taki np. jak TY?

CYTAT(Miłujący prawde @ 26.11.2008, 8:40) <{POST_SNAPBACK}>
"Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa"; (Albert Einstein).
Nauka gdy nie opiera się na wiedzy pochodzącej od Boga - Biblii nie sięgnie daleko, lecz kręcić się będzie w kółko.
Zaś religia w oparcjiu o naukę wzmacnia się dowodami na temat dzieł Boga jako istotny element wiary. Wiara tak mocno budowana staje się sama dowodem na istnienie Boga.


Tak, zupełnie jak w średniowieczu boks.gif
Wtedy też biblia była jedyną słuszną prawdą, a ludzie myśleli że Ziemia jest płaska i kończy się na oceanie ognia.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 26 November 2008 - 20:11

Z mojego punktu widzenia buddyzm jest jedną z wielu religii, ani lepszą, ani gorszą od innych. Tak jak wiele innych spełnia potrzeby duchowe swoich wyznawców. I o to chodzi.... O "jedynej prawdziwości" którejkolwiek religii nie zamierzam z nikim dyskutować. Wierzę, że wszystkie one są (ach, ile razy juz to powtarzałem !) jednakowo bliskie i jednakowo odległe od niemożliwej do pojęcia przez ludzki umysł prawdy.

Użytkownik t.oskar edytował ten post 26 November 2008 - 20:16


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 November 2008 - 23:06

CYTAT(t.oskar @ 26.11.2008, 19:11) <{POST_SNAPBACK}>
Z mojego punktu widzenia buddyzm jest jedną z wielu religii, ani lepszą, ani gorszą od innych. Tak jak wiele innych spełnia potrzeby duchowe swoich wyznawców. I o to chodzi.... O "jedynej prawdziwości" którejkolwiek religii nie zamierzam z nikim dyskutować. Wierzę, że wszystkie one są (ach, ile razy juz to powtarzałem !) jednakowo bliskie i jednakowo odległe od niemożliwej do pojęcia przez ludzki umysł prawdy.


Buddyzm to nie religia, nie ma żadnego wyznawcy (to bardzo złe słowo w kontekście buddyzmu).
2 różne prawdy nie mogą być identycznie odległe od Prawdy, mogą jednak obie być kierunkowskazem (lepszym lub gorszym).

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 November 2008 - 10:21

CYTAT(Damian Sadłocha @ Wczoraj, 17:49)
A dużo mędrców to w buddyzmie dużo mądrości, więc nie widze w tym nic złego.

Czy możesz podać liczbe mędrców aby postawić znak równości = mądrości Boga?
Każdy człowiek ma ograniczenia w możliwości poznawania i analizowani - blokują go możliwości jego umysłu i zmysłów.
Próbując zrzucić jarzmo hinduizmu z jego przesądami i zawrotną liczbą mitycznych bóstw, buddyzm wpadł w drugą krańcowość. Odrzucił zasadnicze pojęcie Istoty Najwyższej, dzięki której wszystko istnieje i funkcjonuje (Dzieje 17:24, 25).

CYTAT(Damian Sadłocha @ Wczoraj, 17:49)
4. Jaki słoń?

W Buddyzmie słoń ma swoje miejsce. Ale pewnie Ty wiesz lepiej.

CYTAT(Damian Sadłocha @ Wczoraj, 17:49)
Jezus każe wierzyć tylko sobie, wielki mi tu cytat

To Jehowa - Bóg daje poznać prawdę poprzez Jezusa. On zaś niczego sobie nie przypisywał:
"A ten, który mnie posłał[Jehowa] jest ze mną; nie pozostawił mnie samego, ponieważ zawsze czynię to, co się jemu podoba". Gdy to[Jezus] mówił, wielu w niego uwierzyło"(Jana 8:29,30).
Jezus mówił:
"Gdybym nie przyszedł i nie powiedział im, nie mieliby grzechu;
teraz jednak nie mają nic na usprawiedliwienie swego grzechu.
Kto nienawidzi mnie, nienawidzi też mego Ojca.
Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nie dokonał nikt inny, nie mieliby grzechu; teraz jednak i ujrzeli, i znienawidzili zarówno mnie, jak i mego Ojca.
Ale to się stało, żeby się spełniło słowo napisane w ich Prawie: 'Znienawidzili mnie bez powodu'
"(Jana 15:22-25).
Jak więc widzisz nie może być kilku prawd i kilku jej źródeł.

CYTAT(Damian Sadłocha @ Wczoraj, 17:49)
Prawdziwa jest tylko jedna
Pytanie tylko dla kogo? Dla mnie czy dla Ciebie?

Prawdziwa religia jest dla każdego. Dla każdego kto uwierzy i potwierdza to uczynkami..

CYTAT(Damian Sadłocha @ Wczoraj, 17:49)
Tak, zupełnie jak w średniowieczu
Wtedy też biblia była jedyną słuszną prawdą, a ludzie myśleli że Ziemia jest płaska i kończy się na oceanie ognia.

Mówisz o okresie gdy według Biblii panowały czasy pogan i prawdziwego wielbienia Boga na ziemi nie było.
Co zaś do kształtu ziemi i jej usytuowania poczytaj.
Ziemia nie opiera się na jakichkolwiek posadach:
"On[Bóg] rozciąga północ nad pustką, ziemię zawiesza na niczym"(Hioba 26:7);
Ziemia jest kulista - Bóg opisując jak ją widzi poprzez słowa proroka Izajasza:
Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak koniki polne” (Iz 40:22)
i jeszcz Biblia o Jehowie: „Zakreślił okrąg na obliczu wód aż do miejsca, gdzie światło kończy się w ciemności" (Hi 26:10).
Czytasz więc w natchnionym Słowie Boga:
"Bóg, który uczynił świat i wszystko, co na nim, ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani nie jest obsługiwany rękami ludzkimi, jak gdyby czegoś potrzebował, ponieważ on sam daje wszystkim życie i dech, i wszystko.
On [Jehowa]też z jednego człowieka uczynił wszystkie narody ludzkie, żeby zamieszkiwały na całej powierzchni ziemi, i on ustanowił wyznaczone czasy oraz ustalone granice zamieszkiwania ludzi,
aby poszukiwali Boga, czy by nie mogli go niejako namacać i rzeczywiście znaleźć, choć właściwie nie jest on daleko od nikogo z nas.
Dzięki niemu bowiem mamy życie i poruszamy się, i istniejemy, jak to rzekli nawet niektórzy z waszych poetów: 'Bo jesteśmy też jego potomstwem'
."(Dzieje 17:24, 25).
Tak więc, jak widzisz, nie z powodu zapisów biblijnych ludzie tkwili w ciemności.
Okazuje się, że dzisiejsze czasy są gorsze od średniowiecza. Ludzkość opanowana jest ciemnością. Dlaczego tak jest?
Bo bogiem tego świata jest Przeciwnik i Oszczerca Boga, a on ma w nienawiści sprawy moralne i duchowe - i tak za sobą pociąga ludzi i świat. Jest arcyzwodzicielem, zobacz:
"I nic dziwnego, bo sam Szatan ciągle się przeobraża w anioła światła.
Nic zatem wielkiego, jeśli również jego słudzy ciągle się przeobrażają w sług prawości.
Ale ich koniec będzie według ich uczynków
"(2 Koryntian 11:14).

CYTAT(Damian Sadłocha @ Wczoraj, 22:06)
2 różne prawdy nie mogą być identycznie odległe od Prawdy, mogą jednak obie być kierunkowskazem (lepszym lub gorszym).

Nie znajdziesz w buddyzmie odpowiedzi na doniosłe pytania nurtujące człowieka:
Skąd się wzięliśmy? Dlaczego tu jesteśmy? Jaka przyszłość czeka człowieka i ziemię?
O tym może mówić tylko jedna prawda- zapisana pod natchnieniem w Biblii.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 27 November 2008 - 12:46

CYTAT(Damian Sadłocha @ 26.11.2008, 22:06) <{POST_SNAPBACK}>
Buddyzm to nie religia, nie ma żadnego wyznawcy (to bardzo złe słowo w kontekście buddyzmu).
2 różne prawdy nie mogą być identycznie odległe od Prawdy, mogą jednak obie być kierunkowskazem (lepszym lub gorszym).

Mogą, bo tak jak w matematyce, przy nieskończenie wielkiej odległości obydwu od tej Prawdy różnice są tak nieistotne, że możemy je pominąć. Przypomnij sobie buddyjską przypowieść o ślepcach opisujących słonia. Podobnie jest z ludźmi usiłującymi zrozumieć boskość. Z tym, ze ślepcy jednak poznali jakąś część owego słonia, ludzie zaś mogą sobie tylko wyobrażać (i to nader mgliście) wielkość Absolutu.

Użytkownik t.oskar edytował ten post 27 November 2008 - 13:48


#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 November 2008 - 17:45

CYTAT(t.oskar @ 27.11.2008, 11:46) <{POST_SNAPBACK}>
Mogą, bo tak jak w matematyce, przy nieskończenie wielkiej odległości obydwu od tej Prawdy różnice są tak nieistotne, że możemy je pominąć. Przypomnij sobie buddyjską przypowieść o ślepcach opisujących słonia. Podobnie jest z ludźmi usiłującymi zrozumieć boskość. Z tym, ze ślepcy jednak poznali jakąś część owego słonia, ludzie zaś mogą sobie tylko wyobrażać (i to nader mgliście) wielkość Absolutu.


Co z doświadczeniem? Buddyzm opiera się na doświadczeniu - nie na wierze, religie monoteistyczne każą Ci przyjmować coś bez dowodu - buddyzm nigdy.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 27 November 2008 - 17:51

CYTAT(Damian Sadłocha @ 27.11.2008, 16:45) <{POST_SNAPBACK}>
Co z doświadczeniem? Buddyzm opiera się na doświadczeniu - nie na wierze, religie monoteistyczne każą Ci przyjmować coś bez dowodu - buddyzm nigdy.

Doświadczenie? A kto z doświadczenia wie, że (z mojego punktu widzenia hipotetycznym) poprzednim wcieleniu był dajmy na to krezusem, lub wręcz przeciwnie żabą?

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 November 2008 - 17:53

CYTAT(Miłujący prawde @ 27.11.2008, 9:21) <{POST_SNAPBACK}>
Czy możesz podać liczbe mędrców aby postawić znak równości = mądrości Boga?
Każdy człowiek ma ograniczenia w możliwości poznawania i analizowani - blokują go możliwości jego umysłu i zmysłów.
Próbując zrzucić jarzmo hinduizmu z jego przesądami i zawrotną liczbą mitycznych bóstw, buddyzm wpadł w drugą krańcowość. Odrzucił zasadnicze pojęcie Istoty Najwyższej, dzięki której wszystko istnieje i funkcjonuje (Dzieje 17:24, 25).


Podałem Ci już buddyskie wytłumaczenie dlaczego nie ma najwyższej istoty, czy poza opinią Masz jakieś merytoryczne argumenty dotyczące dyskusji?

CYTAT(Miłujący prawde @ 27.11.2008, 9:21) <{POST_SNAPBACK}>
W Buddyzmie słoń ma swoje miejsce. Ale pewnie Ty wiesz lepiej.


NIe nie wiem, powiedz mi.

CYTAT(Miłujący prawde @ 27.11.2008, 9:21) <{POST_SNAPBACK}>
To Jehowa - Bóg daje poznać prawdę poprzez Jezusa. On zaś niczego sobie nie przypisywał:


Szanuje Jezusa jako osobę posiadającą rozwiniętą duchowośc, ale nie wierze w żadne bóstwa.

CYTAT(Miłujący prawde @ 27.11.2008, 9:21) <{POST_SNAPBACK}>
Nie znajdziesz w buddyzmie odpowiedzi na doniosłe pytania nurtujące człowieka:
Skąd się wzięliśmy? Dlaczego tu jesteśmy? Jaka przyszłość czeka człowieka i ziemię?
O tym może mówić tylko jedna prawda- zapisana pod natchnieniem w Biblii.


Może Ty nie znalazłeś, ale nie znaczy to że ich tam nie ma boks.gif

Nie chce być niemiły ale dla mnie cytaty z biblii nie są przekonywujące - jednak chętnie poznam Twoje osobiste przemyślenia mrugato2.gif

CYTAT(t.oskar @ 27.11.2008, 16:51) <{POST_SNAPBACK}>
Doświadczenie? A kto z doświadczenia wie, że (z mojego punktu widzenia hipotetycznym) poprzednim wcieleniu był dajmy na to krezusem, lub wręcz przeciwnie żabą?


Reinkarnacja nie polega na wcielaniu się w żaby - wcielamy się tylko w ludzi.

Pamieć poprzednich wcieleń mają tylko bardzo uduchowione osoby - zwykłym ludziom tak pamięć wręcz szkodzi.

Użytkownik Prince edytował ten post 28 November 2008 - 01:51


#19 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 27 November 2008 - 18:20

Jak by nie liczyć, że ludzie (poza tzw. "nawiedzonymi", tych nie brak we wszystkich konfesjach) nie wiedzą o ich losie pośmiertnym. Więc wiara w reinkarnację nie wynika z doświadczenia, podobnie jak wiara w niebo i piekło. Tak jak moja nadzieja na "sen bez snów". Ale na to (u Was jest to zwane "nirwaną") w/g Twoich wierzeń należy zasłużyć przez wiele wcieleń.
P.S. Czytałem gdzieś o pośmiertnym przeistaczaniu się w zwierzęta (i vice-versa). Dlatego wierni przestrzegają weganizmu, dlatego uważają, aby nie nadepnąć robaka. Tylko może tu chodzi o jakiś odłam buddystów, a może hinduistów, te wiary w Polsce bywają mylone.

Użytkownik t.oskar edytował ten post 27 November 2008 - 18:22


#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Damian Sadłocha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 32
  • Rejestracja Sun, 23 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 28 November 2008 - 18:52

CYTAT(t.oskar @ 27.11.2008, 17:20) <{POST_SNAPBACK}>
Jak by nie liczyć, że ludzie (poza tzw. "nawiedzonymi", tych nie brak we wszystkich konfesjach) nie wiedzą o ich losie pośmiertnym. Więc wiara w reinkarnację nie wynika z doświadczenia,


Doświadczenia można mieć tylko włąsne boks.gif więc w pewnym sensie Masz rację.
Osobiście znam kilka bardzo zrównowarzonych osób które opowiadają swoje poprzednie wcielenia - ale wiem że to nie argument.
Podstawowym argumentem logicznym jest to że reinkarnacja tłumaczy dlaczego nie rodzimy się równi, gdyby to jakiś miłosierny i sprawiedliwy osobowy bóg "tworzył" nasz dusze to musielibyśmy rodzić się włąśnie równi: ale tak nie jest, jedni są piękni drudzy odpychający, jedni błyskotliwi inni ograniczeni itd

CYTAT(t.oskar @ 27.11.2008, 17:20) <{POST_SNAPBACK}>
Ale na to (u Was jest to zwane "nirwaną") w/g Twoich wierzeń należy zasłużyć przez wiele wcieleń.


NIekoniecznie, np. wg Zen nirvana możliwa jest w każdym wcieleniu.

CYTAT(t.oskar @ 27.11.2008, 17:20) <{POST_SNAPBACK}>
P.S. Czytałem gdzieś o pośmiertnym przeistaczaniu się w zwierzęta (i vice-versa).


Reinkarnacja nie na tym polega, ja osobiście w taką nie wierzę.

CYTAT(t.oskar @ 27.11.2008, 17:20) <{POST_SNAPBACK}>
Dlatego wierni przestrzegają weganizmu, dlatego uważają, aby nie nadepnąć robaka.


NIe tylko dlatego, buddyzm nakazuje szanować każdą formę życia boks.gif

Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych