Forum Lagata.pl: Cierpienie - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Cierpienie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Margola 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1522
  • Rejestracja Sat, 28 Jul 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Las Traumas

Napisano 25 June 2008 - 22:56

No cóż...
Żyć=cierpieć!

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   szczęśliwa 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 242
  • Rejestracja Sun, 30 Mar 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z Zielonego Stoku

Napisano 29 June 2008 - 16:43

CYTAT(Margola @ 25.06.2008, 22:56)
No cóż...
Żyć=cierpieć!

ujęłabym to trochę inaczej żyć=czuć! nie tylko cierpienie , spektrum odczuć jest ogromne a przeżywając wszystkie uczucia i miłości i radości i szczęścia i zwątpienia i.... w jakimś momencie naszego życia przeżywamy też cierpienie i rozpacz i TO JEST WŁAŚNIE ZYCIE!
" Idź za swoim szczęściem,a Wszechświat otworzy przed Tobą drzwi i tam,gdzie dotąd były tylko ściany" Joseph Campbell

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Atena 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 30
  • Rejestracja Tue, 29 Jan 08

Napisano 03 July 2008 - 12:30

Życie nie równa się tylko cierpieniu.
Ja bym postawiła inne równanie
życie = radość + cierpienie
Bo w życiu spotykają nas także piękne chwile, doznajemy radości nawet z najmniejszych rzeczy.
I to jest właśnie najpiękniejsze, to że można się cieszyć z takich małych drobiazgów.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 July 2008 - 15:26

To prawda, że życie dostarcza wielu uczuć. Od radości, przez błogi spokój - aż po rezygnację i cierpienie.
Uważam, że bez tych gorzkich (czasem bardzo) doświadczeń, człowiek jest "niepełny".
Mimo całego szacunku dla ludzkiej empatii, osobiste doświadczenie jest w tej sprawie nieporównywalne.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10322
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 July 2008 - 23:33

CYTAT(deora @ 3.07.2008, 15:26) <{POST_SNAPBACK}>
To prawda, że życie dostarcza wielu uczuć. Od radości, przez błogi spokój - aż po rezygnację i cierpienie.
Uważam, że bez tych gorzkich (czasem bardzo) doświadczeń, człowiek jest "niepełny".
Mimo całego szacunku dla ludzkiej empatii, osobiste doświadczenie jest w tej sprawie nieporównywalne.

Nie masz wrażenia, że tak postawioną tezę można przyłożyć do każdego aspektu i na tej podstawie udowadniać, że jego pominięcie jest równoznaczne z brakiem osiągnięcia pełności..?

Oczywiście można pogrupować szerokie spektrum aspektów i przypisać poszczególne do ścisłych podgrup typu szczęście, cierpienie, rezygnacja, itp., jednak jest to klasyfikacja dosyć sztuczna i nie zakłada istnienia znacznych różnic w definicjach powyższych pojęć.

Trzymając się postawionej przez Ciebie tezy można równie dobrze orzec, że nie osiągnie pełności ten, kto nigdy nie złamie żebra, bo każde inne cierpienie jest jednak inne od złamania żebra smile.gif

Mnie tu raczej pachnie próbą dopisania sensu tam, gdzie go nie ma..

Użytkownik Prince edytował ten post 03 July 2008 - 23:35


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 July 2008 - 00:08

O, stanowczo mnie przeceniasz. Moim zamiarem nie był budowanie jakiegoś spójnego twierdzenia. To raczej luźna opinia, napisana pod wpływem chwili.
Oczywiście, wybór - nawet umowny - dwóch przeciwieństw, a następnie przedstawienie jednego jako dopełnienia drugiego jest uniwersalny i stary jak świat.



#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10322
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 July 2008 - 00:24

CYTAT(deora @ 4.07.2008, 0:08) <{POST_SNAPBACK}>
O, stanowczo mnie przeceniasz. Moim zamiarem nie był budowanie jakiegoś spójnego twierdzenia. To raczej luźna opinia, napisana pod wpływem chwili.
Oczywiście, wybór - nawet umowny - dwóch przeciwieństw, a następnie przedstawienie jednego jako dopełnienia drugiego jest uniwersalny i stary jak świat.

Może Cię przeceniam, może nie.. a może Ty nie doceniasz siebie (weź to pod uwagę smile.gif).

Nigdzie nie jest powiedziane, że luźna opinia nie może zawierać teorii..
Przeciwieństwa mogą się dopełniać, ale nie muszą.. równie dobrze mogą sobie szkodzić.. np. paląc ognisko raczej nie dopełniasz ognia wodą.. czyż nie..? smile.gif

Użytkownik Prince edytował ten post 04 July 2008 - 00:32


#8 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 July 2008 - 00:53

CYTAT(Prince @ 26 minut temu)
Przeciwieństwa mogą się dopełniać, ale nie muszą.. równie dobrze mogą sobie szkodzić.. np. paląc ognisko raczej nie dopełniasz ognia wodą.. czyż nie..? smile.gif

W takich skrajnych sytuacjach mam jeszcze do dyspozycji poezję. D.gif

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10322
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 July 2008 - 01:11

Podsumowując, niektóre aspekty są zbędne (cierpienie np. smile.gif).

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 July 2008 - 15:19

Cierpienie, mówiąc potocznie obejmuje zarówno cierpienie fizyczne (czyli, krótko mówiąc, ból) jak i cierpienia psychiczne. Muszę powiedzieć, wracając do tematu, że zabierając głos w dyskusji, miałam na myśli chyba wyłącznie cierpienie psychiczne. Teza, że cierpienie fizyczne może przynosić jakiekolwiek pozytywne efekty, jest na tyle karkołomna że nie będę się ku niej skłaniać.
W drugim, psychicznym znaczeniu tego słowa - rzecz nie jest już taka oczywista. Cierpienie to może mieć różne podłoże. Cierpi przestępca, w którym obudziła się skrucha (spowodowana przebudzeniem sumienia, lękiem przed karą, albo jednym i drugim). Cierpi ofiara, jej bliscy... Cierpią schizofrenicy i ludzie dotknięci depresją. Cierpią rozdzieleni kochankowie, sieroty, wdowy, ludzie po stracie bliskich. Myślę, że nawet wśród tych kilku, przytoczonych przykładów można odnaleźć takie, które budują nasze człowieczeństwo - i dzięki którym stajemy się lepsi.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10322
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 July 2008 - 13:37

A w jaki sposób cierpienie może cokolwiek budować..?

Żal za grzechy, no tak, w sensie perspektywy poprawy, ale jakiekolwiek inne cierpienie jest potrzebne jak dziura w moście i pełni rolę wyłącznie destrukcyjną.

Cierpiący człowiek dąży do ulżenia w boleści, a budowa jakakolwiek jeżeli ma miejsce (w tym osobowości) zostaje w tych warunkach wstrzymana (o ile nie zburzona, co chyba częstsze).

Użytkownik Prince edytował ten post 05 July 2008 - 13:45


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Dj_Rafałek 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 727
  • Rejestracja Tue, 07 Aug 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Rydułtowy

Napisano 05 July 2008 - 14:03

Powiem Wam tyle,byłem na wycieczce w Częstochowie po drodze odwiedziliśmy miejsce gdzie powstaje kościół pod wezwaniem Ojca Pio.
Tam był dość starszy ksiądz który opowiadał,że cierpienie tu na ziemi zostanie nam wynagrodzone w niebie.
Opowiadał też o tym,że płaczemy jak umrze małe dziecko tłumaczył to tak ze Bóg wiedział,że z niego potem może wyrosnąć "niezłe ziółko".
Tak samo ludzie niepełnosprawni płaczemy nad nimi litujemy sie a powinniśmy im zazdrościć bo tym cierpieniem i tym bólem "zaklepują" sobie bardzo dobre miejsce na tamtym świecie.

No to chyba tyle Wam wystarczy jak będziecie chcieli więcej to może napisze wink.gif

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10322
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 July 2008 - 16:03

CYTAT(Dj_Rafałek @ Dzisiaj, 14:03)
Opowiadał też o tym,że płaczemy jak umrze małe dziecko tłumaczył to tak ze Bóg wiedział,że z niego potem może wyrosnąć "niezłe ziółko".

blink.gif blink.gif ph34r.gif

Jakby był ktoś tak miły, bo widać jestem coś nie na czasie.. czy oni tam jeszcze palą za czary..? D.gif

Użytkownik Prince edytował ten post 05 July 2008 - 16:10


#14 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 July 2008 - 17:18

Błagam, nie dryfujmy w stronę religii. Albo załóż didżejku bliźniaczy temat tamże. blush.gif Wpadnę później.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 05 July 2008 - 17:32

CYTAT(Dj_Rafałek @ Dzisiaj, 14:03)
Opowiadał też o tym,że płaczemy jak umrze małe dziecko tłumaczył to tak ze Bóg wiedział,że z niego potem może wyrosnąć "niezłe ziółko"



Hmmm cos tu nie tak to dlaczego tych wszystkich mordercow gwałcicieli i innych niezłych ziółek Bog nie zabrał jako małe dzieci ????????
a chodza po tej ziemi ???


CYTAT(Dj_Rafałek @ Dzisiaj, 14:03)
No to chyba tyle Wam wystarczy



no nie bo nie rozumiem ???
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Dj_Rafałek 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 727
  • Rejestracja Tue, 07 Aug 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Rydułtowy

Napisano 05 July 2008 - 20:10

Wiesz ja księdzem nie jestem tongue.gif żeby nie było tak powiedział wiec to przekazałem a nad tym co napisałeś sie nie zastanowiłem a tak bym go zagiął wink.gif

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 July 2008 - 00:19

CYTAT(Prince @ Wczoraj, 13:37)
A w jaki sposób cierpienie może cokolwiek budować..?


Gdy spotyka cię nieszczęście, kiedy cierpisz, uświadamiasz sobie swoją słabość, kruchość istnienia, pozorność wartości. Pytasz - dlaczego? Dlaczego ja, dlaczego my? Nasze reakcje byłyby nieludzkie, gdybyśmy w takich sytuacjach, jak jakieś nieszczęście, klęska żywiołowa, albo strata kogoś bliskiego - nie cierpieli. Przestępca, albo nałogowiec nie miałby szans na poprawę i wyrwanie się z nałogu, gdyby aż do bólu nie przeżył kalectwa swojego rozdartego sumienia. I takiej szansy nie ma - jeśli tego nie potrafi.

Cierpienie uwrażliwia na cierpienia innych ludzi.
Cierpienie może sprzyjać duchowemu rozwojowi człowieka, jest sygnałem i szansą, aby uniknąć podobnych błędów.

I w tym sensie jest czynnikiem budującym osobowość.

Użytkownik deora edytował ten post 06 July 2008 - 00:20


#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10322
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 July 2008 - 00:58

CYTAT(deora @ 6.07.2008, 0:19) <{POST_SNAPBACK}>
Gdy spotyka cię nieszczęście, kiedy cierpisz, uświadamiasz sobie swoją słabość, kruchość istnienia, pozorność wartości. Pytasz - dlaczego? Dlaczego ja, dlaczego my? Nasze reakcje byłyby nieludzkie, gdybyśmy w takich sytuacjach, jak jakieś nieszczęście, klęska żywiołowa, albo strata kogoś bliskiego - nie cierpieli. Przestępca, albo nałogowiec nie miałby szans na poprawę i wyrwanie się z nałogu, gdyby aż do bólu nie przeżył kalectwa swojego rozdartego sumienia. I takiej szansy nie ma - jeśli tego nie potrafi.

Cierpienie uwrażliwia na cierpienia innych ludzi.
Cierpienie może sprzyjać duchowemu rozwojowi człowieka, jest sygnałem i szansą, aby uniknąć podobnych błędów.

I w tym sensie jest czynnikiem budującym osobowość.

Żeby poznać swoją słabość nie trzeba cierpieć, do tego wystarcza odrobina wyobraźni. A zbytnie zgłębienie tych braków prędzej wprawi w depresję i zrujnuje psychikę do reszty..

Mówisz - szansa.. ale wyłącznie dla tych, którzy nieszczęścia na siebie sprowadzają sami. I wyłącznie im cierpienie może przynieść potencjalną korzyść. To zresztą żaden rozwój, tylko odruch Pawłowa.. instynktownie unikamy źródła bólu, tyle..

"Uwrażliwienie na cierpienie innych" - każdy dyskomfort uwrażliwia na cierpienie własne, to raz. Poza tym równie dobrze można przyjąć, że produkuje zwyrodniałych sadystów, którzy próbują sobie odbić na bliźnich własne niepowodzenia. A jakby tego było mało, z moich obserwacji wynika, że mechanizm numer dwa jest znacznie bardziej powszechny.

Podsumowując, cierpienie może odstraszać od autodestrukcyjnych działań (przestępstwa, nałogi, etc.), a w pozostałych przypadkach jest zupełnie zbędne i częściej doprowadza do ruiny niż jakiegokolwiek rozwoju.

Użytkownik Prince edytował ten post 06 July 2008 - 00:59


#19 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 July 2008 - 01:20

Pozostanę jednak przy własnym zdaniu. Twoje argumenty też są zresztą mocno subiektywne i aprioryczne.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Namir 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 572
  • Rejestracja Fri, 25 Apr 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Z Matrixa

Napisano 06 July 2008 - 10:38

CYTAT(Prince @ 6.07.2008, 0:58) <{POST_SNAPBACK}>
Żeby poznać swoją słabość nie trzeba cierpieć, do tego wystarcza odrobina wyobraźni. A zbytnie zgłębienie tych braków prędzej wprawi w depresję i zrujnuje psychikę do reszty..

Wyobraźnia może pomóc zdobyć wiedzę. Wiedza natomiast nic konkretnego nie przynosi, jeśli nie ma świadomości. Wyobraź sobie palacza. On WIE, że palenie go zabija, a mimo to nadal pali. Dopiero gdy okazuje się, że ma raka płuc, albo inne świństwo UŚWIADAMIA sobie: "Przecież to mnie zabijało". A przecież całe życie o tym wiedział. Gdyby teraz z tego wyszedł, prawdopodobnie nie tknął by więcej papierosa.
Radość jest płytka. Pozwala nam się cieszyć i wegetować tak z dnia na dzień. Cierpienie jest głębokie i skłania do przemyśleń. Rozwój nieodłącznie związany jest z cierpieniem. Spójrz chociażby na ewolucję. Określone cechy wykształcają się pod wpływem cierpienia, aby kolejne pokolenia nie cierpiały ani nie ginęły.
Patrząc na to z drugiej strony, gdyby cierpienie nie istniało w ogóle, byłoby zbędne, ponieważ i rozwój w celu jego ograniczenia byłby niepotrzebny, więc mogę się z Tobą zgodzić wink.gif Ale wtedy też nie moglibyśmy być szczęśliwi. Wszystko w przyrodzie dąży do zera, nawet rachunek szczęście + cierpienie. To dwie strony tego samego medalu. Bo przecież dzięki temu, że znamy noc, wiemy, że istnieje dzień wink.gif

Slava!
CYTAT
Ja wędruję tylko po ścieżkach
obdarzonych sercem, po ścieżkach,
które mogą mieć serce. Po nich wędruję,
bo przemierzyć je do końca to jedyne wyzwanie
warte podjęcia. Oto którędy wędruję i patrzę,
patrzę z zapartym tchem.
Don Juan



Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych