Strona 1 z 1
Juno
#1
Napisano 12 May 2008 - 14:15
Kiedy filmowcy zabierają się za temat nastolatek w ciąży domyślną formą jego przedstawienia staje się łzawy melodramat o braku perspektyw, depresji i opuszczeniu. Twórcy Juno postąpili inaczej, za co należy im się chwała (i nagroda Akademii). Odkąd zobaczyłem trailer, wiedziałem, że chcę obejrzeć ten film. Udało się to kila tygodni temu w prawie pustej sali jednego z wrocławskich multipleksów.
Kim jest Juno?
Juno jest szesnastolatką mieszkającą na przedmieściach jednego z amerykańskich miast. Gra na gitarze, ma niewyparzoną buzię i problem. Jest w ciąży. Ojcem dziecka jest jej rówieśnik, najlepszy kumpel, wychudzony Paulie Bleeker. Ponieważ dziewczyna nie czuje się gotowa do macierzyństwa postanawia urodzić dziecko i oddać je do adopcji młodemu małżeństwu, którego ogłoszenie znajduje w lokalnej gazecie.
Nic szczególnego? Bynajmniej! Redukować Juno do powyższego akapitu to jak nazwać Rolls-Royce’a po prostu “samochodem”. Ta dziewczyna przechodzi przez każdą scenę jak huragan. Jest pełna energii, ma specyficzne poczucie humoru i nie sili się na oryginalność - ona jest oryginalna. Żeby się o tym przekonać wystarczy obejrzeć pierwsze 3 minuty, a dalej jest coraz lepiej.
Czy warto to zobaczyć?
Moim zdaniem tak. Po pierwsze dlatego, że jest to film wymykający się stereotypom. Nie jest melodramatem o bezsensie życia ciężarnej szesnastolatki, nie jest też komedią, a przynajmniej nie taką, której oglądaniu towarzyszy głośny śmiech. Za to uśmiech z twarzy mojej i mojej narzeczonej nie znikał prawie przez całą projekcję. Temat nie został jednak zbanalizowany i to zdecydowana zaleta tego filmu. Wiele rzeczy nie jest jednoznacznych, choć możnaby tego oczekiwać. Na plus można odnotować również obsadę, właściwie brak tam słabych ról - również drugoplanowych, a Ellen Page spisała się naprawdę świetnie. Do tego niesamowity język jakim posługują się bohaterowie - czegoś takiego jeszcze nie słyszałem! Wszystko uzupełnia znakomicie dobrana muzyka - jak na soundtrack wyjątkowo pozytywna i pełna energii. Bo taki właśnie jest ten film i taka jest jego bohaterka. Gorąco polecam!
Kim jest Juno?
Juno jest szesnastolatką mieszkającą na przedmieściach jednego z amerykańskich miast. Gra na gitarze, ma niewyparzoną buzię i problem. Jest w ciąży. Ojcem dziecka jest jej rówieśnik, najlepszy kumpel, wychudzony Paulie Bleeker. Ponieważ dziewczyna nie czuje się gotowa do macierzyństwa postanawia urodzić dziecko i oddać je do adopcji młodemu małżeństwu, którego ogłoszenie znajduje w lokalnej gazecie.
Nic szczególnego? Bynajmniej! Redukować Juno do powyższego akapitu to jak nazwać Rolls-Royce’a po prostu “samochodem”. Ta dziewczyna przechodzi przez każdą scenę jak huragan. Jest pełna energii, ma specyficzne poczucie humoru i nie sili się na oryginalność - ona jest oryginalna. Żeby się o tym przekonać wystarczy obejrzeć pierwsze 3 minuty, a dalej jest coraz lepiej.
Czy warto to zobaczyć?
Moim zdaniem tak. Po pierwsze dlatego, że jest to film wymykający się stereotypom. Nie jest melodramatem o bezsensie życia ciężarnej szesnastolatki, nie jest też komedią, a przynajmniej nie taką, której oglądaniu towarzyszy głośny śmiech. Za to uśmiech z twarzy mojej i mojej narzeczonej nie znikał prawie przez całą projekcję. Temat nie został jednak zbanalizowany i to zdecydowana zaleta tego filmu. Wiele rzeczy nie jest jednoznacznych, choć możnaby tego oczekiwać. Na plus można odnotować również obsadę, właściwie brak tam słabych ról - również drugoplanowych, a Ellen Page spisała się naprawdę świetnie. Do tego niesamowity język jakim posługują się bohaterowie - czegoś takiego jeszcze nie słyszałem! Wszystko uzupełnia znakomicie dobrana muzyka - jak na soundtrack wyjątkowo pozytywna i pełna energii. Bo taki właśnie jest ten film i taka jest jego bohaterka. Gorąco polecam!
#2
Napisano 12 May 2008 - 21:52
juz sciagam ten filmik jak tak polecasz to obejrze przeciez nic nie trace a moge zyskac
#3
Napisano 06 May 2009 - 19:18
Film świetny
Tematyka całkowicie na czasie 
Sound Track rewelacyjny !
Sound Track rewelacyjny !
#5
Napisano 02 December 2010 - 12:11
"Juno" to taki pozytywny i nietypowy film. Problem wczesnej i nieplanowanej ciąży został tu pokazany w taki luźny i bardzo ciekawy sposób. Przede wszystkim cenię ten film za dawanie poczucia, że ciążka w wieku 16 lat to jeszcze nie katastrofa i młodzi, którym się to zdarzy (bo nie tylko dziewczyny, chociaż one przede wszystkim) nie powinni być od razu przekreślani.
#6
Napisano 02 December 2010 - 14:02
Wprawdzie to nie film a filmik, ukazujący twórczość artysty Bryana Dettmetera, który robi ze słowników, podręczników, komiksów i wielu innych książek prawdziwe dzieła sztuki. Mi osobiście bardzo się to spodobało.
#7
Napisano 03 December 2010 - 11:40
Efekty są naprawdę fajne, koleś ma głowę, potrafi ze zwyczajnych czasopism wyrzeźbić przy urzyciu ostrego narzędzi swoją historię, tym bardziej go podziwiam.
#8
Napisano 03 December 2010 - 17:13
fajna muzyka do filmu, a to jest wazne. ogolnie w skali od 1-10 ocenila bym na 7 , ale rezyser ukazal problem w fajny , lekki sposob. szkoda , ze rzeczywistosc nie jest taka kolorowa.
Internet skupia szaleńców.
#10
Napisano 20 October 2011 - 17:40
Mnie sie śrdenio podobał. Byłam nim raczej przerazona.... serio.
#11
Napisano 28 February 2012 - 00:00
Czyli dobrze, spełni swe zadanie :0
Będe pilnował córki nie ma to tamto!
Będe pilnował córki nie ma to tamto!
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc





















