Forum Lagata.pl: wspolmalzonek pracuje za granica - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

wspolmalzonek pracuje za granica

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Lukas_79 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Administrator
  • Postów 7465
  • Rejestracja Sun, 07 May 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 09 April 2008 - 20:04

o takich zwiazkach coraz czesciej slyszymy, ze on lub ona zarabia za granica, a drugie wychowuje dzieci

czy taki zwiazek ma szanse przetrwania ??

jak sobie w takiej sytuacji radzicie ??
Dołączona grafika

#2 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 09 April 2008 - 20:17

Hmm

Pozwole sobie podzielic sie z Wami wlasnymi obserwacjami.. wyglada to mizernie.
Czesc kobiet bedac tak daleko od domu i nagle okrywajac ze czesc rzeczy jakie pragnely miec w kraju gdzie zajeloby to lata tu da sie "zdobyc" w kilka miesiecy gubi sie.. to oczywiscie eufemizm.
Czesc facetow majac dziewczyny w kraju za granica hmm prowadzi ozywione zycie towarzyskie..

Nikogo nie oceniam bo to nie ma wiekszego sensu.

Zwiazki.. wiele sie rozpadlo na ich miejsce powstaly albo dziwne dla mnie totalnie nie wytlumaczalne twory.. albo sporadyczne udane..

Mysle ze gdy wyjezdza dwoje to latwiej zarowno obojgu sie rozumiec bo doznaje sie codziennosci wspolnie... Hmm podziele sie tez osobista calkiem refleksja z ubieglego tygodnia ze za granica kobieta nie musi nic robic by byc zauwazona .. jest i tak.. przy takim nadmiarze mezczyzn kazdy przyjazny gest ze strony kobiety bywa odebrany czasami az w skrajny sposob..

Nie slyszalem o trwalych zwiazkach zawartych poza granicami wiec pozwalam sobie mniemac ze to nie dzieje sie zbyt czesto.. choc miloby uslyszec ze sie myle.. bardzo bym chcial sie mylic..

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Carmen 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 67
  • Rejestracja Thu, 14 Feb 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 09 April 2008 - 20:21

Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale sądzę że to z pewnością bardzo trudne życie. Widzę to po moich rodzicach. Ojciec pływa od 25 lat. A mama? Zawsze sama, żadnego wsparcia. Ojcu też ciężko, tym bardziej, że powiedział mi kiedyś że żałuje że nie widział jak dorastałam, że stracił to co najpiękniejsze pracując na morzu. A wszystko w pogoni za pieniędzmi, za zapewnieniem rodzinie godziwych warunków życia. Niestety w czasach współczesnych często tylko praca za granicą jest w stanie zapewnić utrzymanie. Co z tego że w kraju mnóstwo pracy? Owszem, praca jest, ale nie taka, aby zapewniała utrzymanie rodziny.. niestety

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Parasite 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 89
  • Rejestracja Tue, 15 Apr 08

Napisano 22 April 2008 - 01:12

Nie rozumiem tego, jeśli nie mam możliwości znalezienia pracy w kraju (z godziwym wynagrodzeniem), to znajduje za granica i gdy sie urzadze to rodzine sciagam do siebie. Nie ma rozlaki z rodzina, zmniejszenie lub wyeliminowanie problemu utrzymania.smile.gif

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Theya 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 163
  • Rejestracja Mon, 26 Jan 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tu i tam

Napisano 27 January 2009 - 00:21

Przepraszam, że odkopuję taki wątek stary, ale jest to dla mnie sprawa teraz na czasie, mój chłopak jest na Wyspach a ja z dzieckiem w Polsce, to był nasz wybór, bo w Polsce właśnie chciałam urodzić, jest czasem bardzo bardzo źle, tęsknota i te sprawy. Ale ma to też swoje plusy, poznajemy się z różnych stron, jesteśmy w takich sytuacjach, które pokazują tak naprawdę ile wart jest nasz związek, na szczęście niedługo już wraca smile.gif Znam za to parę , wydawać by się mogło dość szczęśliwą, która takiej próby nie przeszła sad.gif
Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...”.
Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   nAGER 

  • Szeryf
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 2763
  • Rejestracja Fri, 31 Aug 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 27 January 2009 - 01:02

Theya,
jestem pełen podziwu... a to dlatego, że mnie zżera zazdrość, jak moja dziewczyna gdzieś się wybiera.
I nie wiem, czy to brak zaufania, czy obawy, że jest taka sama, jaki Ja byłem wcześniej...
Love is the fruit of friendship <3

"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Theya 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 163
  • Rejestracja Mon, 26 Jan 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tu i tam

Napisano 27 January 2009 - 01:03

Hehe, ja to raczej na zdrady nawet jeśli, by zaszła taka potrzeba wink.gif nie mam czasu. Dzidzia ma cztery miesiące i nawet nie wiem kiedy mi się dzień kończy wink.gif
Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...”.
Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 27 January 2009 - 01:05

Po pierwsze nie przepraszaj że odkopujesz temat, po to właśnie są te tematy aby w nich coś pisać smile.gif

Ja sobie nie wyobrażam teraz życia w związku na odległość, niby świat zmalał ale jednak przydaje się drugie ramie. Co prawda, życie w Anglii jest takie - praca- dom - praca - dom i dla lubiących zabawy - sobotnie imprezy...chyba dlatego jest tak ciężko, bo w pewnym momencie człowiek wraca z pracy i zaczyna zastanawiać się po co to wszystko i fajnie byłoby wtedy mieść nie tylko psychiczne oparcie - drogą satelitarną ale również fizyczne, drogą przytulenia.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Theya 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 163
  • Rejestracja Mon, 26 Jan 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tu i tam

Napisano 27 January 2009 - 01:22

Mi było najbardziej ciężko jak byłam na porodówce sama w szpitalu i później te kilka dni zanim przyjechał, co prawda tylko na tydzień ale córeczkę niemowlaczkową zobaczył wink.gif Teraz sobie daję radę, mimo że czasem jest okropnie ciężko z tym brakiem, jak to ujęłaś - drogi fizycznej wink.gif Ale jemu już też coś się robi złego od tej odległości i braku kontaktu z dzieckiem przede wszystkim, bo opowieści opowieściami a zdjęcia zdjęciami ale usłyszeć na własne uszy rechot małej to dopiero coś. A jego to omija. Na szczęście będzie jeszcze wiele 'wiekopomnych' momentów wink.gif
Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...”.
Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5829
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 January 2009 - 13:19

Theya! podziwiam Cię, ale zrozumiałe, że teraz jak dzidzia mała to trzeba funduszy więcej! skoro niedługo wraca twój ukochany to można powiedzieć że przeszliście próbę rozłąki pomyślnie - pogratulować smile.gif i życzę jeszcze troszkę więcej wytrwałości do jego powrotu smile.gif
Dołączona grafika

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4843
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 27 January 2009 - 15:58

Ja osobiscie znam z 6 takich par i niestety wszystkie nie przetrwały,głównie z tego powodu iż Ci co wyjechali czuli taką samotnosc w innym kraju że sobie kogoś znachodzili itd, nie jestem pesymistą ale realistą po tych przykładach moich znajomych cool.gif
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Theya 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 163
  • Rejestracja Mon, 26 Jan 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tu i tam

Napisano 29 January 2009 - 23:32

Wiesz Aniele, my mamy dziecko i to jednak troche trzyma w ryzach. Jakaś odpowiedzialność, nie wiem. Wierze w to, że Robert mnie nie zdradza tak samo jak on ufa mi. Kontrolować go nie będę, bo to by było kompletnie bez sensu.
Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...”.
Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę

#13 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 12 February 2009 - 19:55

CYTAT(netha @ 26.01.2009, 23:05) <{POST_SNAPBACK}>
Co prawda, życie w Anglii jest takie - praca- dom - praca - dom i dla lubiących zabawy - sobotnie imprezy...chyba dlatego jest tak ciężko, bo w pewnym momencie człowiek wraca z pracy i zaczyna zastanawiać się po co to wszystko i fajnie byłoby wtedy mieść nie tylko psychiczne oparcie - drogą satelitarną ale również fizyczne, drogą przytulenia.

Potwierdzam
Bardzo trafnie i na temat.. bardzo prawdziwe spostrzezenia.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   tvgolf 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 6
  • Rejestracja Mon, 11 May 09

Napisano 15 May 2009 - 11:55

CYTAT(Theya @ 29.01.2009, 23:32) <{POST_SNAPBACK}>
Wiesz Aniele, my mamy dziecko i to jednak troche trzyma w ryzach. Jakaś odpowiedzialność, nie wiem. Wierze w to, że Robert mnie nie zdradza tak samo jak on ufa mi. Kontrolować go nie będę, bo to by było kompletnie bez sensu.


byłam w podobnej sytuacji, lezałam na porodówce sama, mój mąż przyjechał dwa dni pózniej na termin który okazał sie mylny smile.gif Teraz dzieciak ma 3 lata my znowu mamy problemy finansowe i on sie zastanawia nad wyjazdem. ALe ja sobie tego nie wyobrażam... Jak sobie radzisz sama? Bo myśle że jednak samotność Ci dokucza...

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Spencer42 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 11
  • Rejestracja Thu, 22 Oct 09

Napisano 22 October 2009 - 19:31

Witam, co prawda ja nie jestem w takiej sytuacji i mam nadzieję że nigdy nie będę musiał, ale według mnie da się tak żyć, a czemu by nie, jeśli kocha to poczeka. Oczywiście może się tak zdarzyć że ten ktoś znajdzie sobie inną połówkę gdzieś za granicą i będzie chciał/a założyć nową rodzinę, ale kto nie ryzykuje ten nie ma.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 22 October 2009 - 19:52

CYTAT(Spencer42 @ 22.10.2009, 19:31) <{POST_SNAPBACK}>
Oczywiście może się tak zdarzyć że ten ktoś znajdzie sobie inną połówkę gdzieś za granicą i będzie chciał/a założyć nową rodzinę, ale kto nie ryzykuje ten nie ma.

Postaw sobie na szali czym/kim ryzykujesz, a co ewentualnie możesz zyskać. I jak się przechyla?

Ja nie wyobrażam sobie związku działającego na tej zasadzie przez dłuższy okres czasu (max pół roku). Albo wyjeżdżamy razem, albo nie wyjeżdżamy wcale. Tym bardziej nie puściłabym mojego faceta samego. Małżeństwa z wieloletnim stażem się rozpadają, a co dopiero związki działające na zasadzie "chodzenia z kimś". Temat zdrady pomijam, bo wiara w "czystość" partnera jest momentami tak naiwna i bezpodstawna, że aż żal patrzeć...
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4843
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 24 October 2009 - 14:58

CYTAT(~Czarna @ 22.10.2009, 19:52) <{POST_SNAPBACK}>
Postaw sobie na szali czym/kim ryzykujesz, a co ewentualnie możesz zyskać. I jak się przechyla?

Ja nie wyobrażam sobie związku działającego na tej zasadzie przez dłuższy okres czasu (max pół roku). Albo wyjeżdżamy razem, albo nie wyjeżdżamy wcale. Tym bardziej nie puściłabym mojego faceta samego. Małżeństwa z wieloletnim stażem się rozpadają, a co dopiero związki działające na zasadzie "chodzenia z kimś". Temat zdrady pomijam, bo wiara w "czystość" partnera jest momentami tak naiwna i bezpodstawna, że aż żal patrzeć...

No widzę że nie jestem jedynym realista na tym forum mrugato2.gif
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Uleczka 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 11
  • Rejestracja Tue, 24 Nov 09

Napisano 24 November 2009 - 00:24

Osobiście uważam, że wszystko jest możliwe. To kwestia zaufania i co tu dużo ukrywać- uczucia. To dobra próba dla obojga. Wiem to z własnego doświadczenia.
I nie chwaląc się ale...MY przetrwaliśmy. laugh.gif

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Jan50 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 52
  • Rejestracja Tue, 01 Dec 09

Napisano 04 December 2009 - 16:09

taki związek to nie związek - to może nie przetrwać
Czy wiesz Jak poderwać koleżankę Sprawdz

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 04 December 2009 - 18:30

CYTAT(Uleczka @ 23.11.2009, 23:24) <{POST_SNAPBACK}>
Osobiście uważam, że wszystko jest możliwe. To kwestia zaufania i co tu dużo ukrywać- uczucia. To dobra próba dla obojga. Wiem to z własnego doświadczenia.
I nie chwaląc się ale...MY przetrwaliśmy. laugh.gif

Ja takich prób doświadczam już od prawie 3 lat. Ale jesteśmy w Polsce i to jest ta wielka różnica. A Twój wyjątek jedynie podkreśla regułę smile.gif
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych