Byłem sam w domu, gdy szedłem do kuchni po szklankę wody i jakąś przekąskę i wszedłem do kuchni/jadalni (to to samo pomieszczenie), przez oszklone drzwi prowadzące na patio zauważyłem helikopter ok. 300-400 stóp od domu, zaraz po drugiej stronie ulicy, ponad linią drzew. Ponieważ mieszkamy w wiosce pomyślałem, że to coś niezwykłego… wtedy uderzył mnie fakt, że nie słyszałem żadnego dźwięku! Gdy zauważyłem ten niezwykły kształt, natychmiast pobiegłem po aparat (prawie potykając się o dywanik).
Nie wiem, jak długo obiekt wisiał w miejscu, w którym go dostrzegłem, obserwowałem go przez 2-3 minuty… nie poruszał się, nie mrugał, po prostu wisiał. Jedyne co zauważyłem, to coś w rodzaju ciepłego powietrza otaczającego obiekt – co chyba najbardziej przykuło moją uwagę. Przypominało to efekt rozgrzanego powietrza, jaki widzi się nad drogą w ciepłe, słoneczne dni. Robiło się ciemno, ale wyraźnie pamiętam ciemną linię drzew, migoczącą bezpośrednio pod obiektem.
Zdążyłem zrobić zdjęcie moim aparatem (zanim bateria się rozładowała), wtedy zrobiłem kolejne telefonem komórkowym chwilę przed tym, jak obiekt „zniknął” – mówię to w ten sposób, ponieważ wydaje mi się, że obiekt odleciał oddalając się w taki sposób, że z mojej perspektywy po prostu malał, aż w końcu zniknął, odleciał w kierunku zachodnim – tak mi się wydaje.
Pamiętam, że gdy byłem jeszcze mały widywałem zabawnie zachowujące się światła (z bardzo dużej odległości) wykonujące różne „sztuczki” – ale nie widziałem obiektu, tylko te światła. Tylko wtedy widziałem coś podobnego na własne oczy i tak wyraźnie. Bardzo ekscytujące (pomimo, że przez parę kolejnych nocy trudno mi było zasnąć!)

Tłumaczenie: AlienGrey
Dla: www.Paranormalne.pl
Źródło: ufocasebook.com

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











