Rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem i ministrami jego gabinetu przekonały Platiniego, że zdążymy z budową stadionów, autostrad i modernizacją linii kolejowych. Na Ukrainie sytuacja jest gorsza, bo jak mówi rzecznik tamtejszej federacji piłkarskiej, stare lotniska nie są w stanie przyjąć takiej liczby kibiców, jaka będzie chciała obejrzeć Euro. Jeden z kijowskich dziennikarzy powiedział "Gazecie Wyborczej", że w ciągu najbliższych dwóch lat państwo nie będzie w stanie znaleźć pieniędzy na lotniska i drogi. - Stadiony zostaną wybudowane za pieniądze miast lub bogatych ludzi. Ale nikt nie zapłaci za autostrady czy terminale - dodaje.
Informator "Gazety Wyborczej" z UEFA twierdzi jednak, że delegacja europejskiej federacji ma duże wątpliwości, czy wszystkie warunki zostaną spełnione. Jego zdaniem powinniśmy przygotować plan awaryjny na wypadek, gdyby Ukraina nie zdążyła przygotować infrastruktury.
Na czym on polega? Na przygotowaniu ośmiu stadionów spełniających wszystkie wymogi. - Bo w przeciwnym razie Polska może stracić cały turniej - przestrzega. - Z tego co wiem, sześć stadionów będzie [w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie i Chorzowie - red.], potrzeba jeszcze dwóch na 35 tys. miejsc. Wtedy Polska będzie w stanie zorganizować cały turniej.
Listkiewicz potwierdza jednak, że już teraz jest koncepcja innego podzielenia meczów. Jak się dowiedzieliśmy, UEFA rozważa nawet rozegranie w naszym kraju większości spotkań, na przykład zamiast dwóch grup, mielibyśmy trzy. Na Ukrainie rywalizowano by w jednej. Poza tym półfinały i finał też odbyłby się u nas, a nie w Kijowie.
- Z półfinałem i finałem to może być prawda, bo sama UEFA między wierszami sugerowała inne rozłożenie akcentów - przyznaje Listkiewicz. Jego zdaniem chodzi o tzw. UEFA family, czyli wielką grupę prominentnych działaczy, polityków i ViP-ów. Dla nich końcówka wielkich turniejów to wspaniała rozrywka, z bankietami, rautami, spotkaniami i innymi atrakcjami. - Trzeba im to wszystko zapewnić, a to naprawdę wielkie i trudne przedsięwzięcie. A ta grupa jest dla UEFA priorytetowa. Dla nich konieczne są cztero- i pięciogwiazdkowe hotele [których na Ukrainie brakuje - jar] - opowiada Listkiewicz. - To dlatego Platini nie wyklucza innego rozłożenia akcentów
zrodło WP
moze by nawet było lepiej jak Polska sama by to zrobiła
.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc



















