Przyzwolenie
#1
Napisano 28 February 2008 - 22:22
Czy to prawda,że ktoś może kogoś zachęcać do lekceważenia kogoś,ignorowania,niektórzy twierdzą,że tak,sugerują to i stąd te myśli.Dlaczego ktoś lekceważy czyjeś prośby,polecenia?Czy może wogóle ktokolwiek komukolwiek dawać przyzwolenie na coś-cóż o tym sądzicie?Niektórzy twierdzą,że tak.Oczywiscie nie dotyczy ta ich opinia tak głupiej sytuacji jak jedzenie.Cha cha to nie jest śmieszne.Niegrzeczne.
#2
Napisano 29 February 2008 - 02:55
Obrazowo - facet zwyczajowo klepiący po pośladkach sekretarkę, przy tym sypiający z nią regularnie, w obecności żony pohamuje się od podobnych wobec niej gestów, a dla zmylenia (nawet podświadomie) może być wręcz opryskliwy.
Oczywiście sytuacje można mnożyć, osoby, kombinacje i intencje zmieniać i komplikować do woli, ale pewna reguła obowiązuje.
Ktoś się nie zgadza..?
Użytkownik Prince edytował ten post 29 February 2008 - 03:54
#3
Napisano 29 February 2008 - 23:11
#4
Napisano 29 February 2008 - 23:41
Orunia, skoro nie wiesz o co chodzi w moim przykładzie, proponuję Ci zachować wnioski dla siebie, albo zrobić co nam sama radzisz, czyli dłużej pomyśleć nad kolejnymi zanim podzielisz się nimi na forum
Tym sposobem oszczędzisz mi trudu dalszych objaśnień, oraz ograniczysz odpowiedzi w temacie do klasy, której słusznie żądasz
Wiem, jestem zwyrodniałym sadystą
Użytkownik Prince edytował ten post 01 March 2008 - 00:01
#5
Napisano 29 February 2008 - 23:48
Działa już przy trzech osobach. Mieszkaliście kiedyś we trójkę (myślę o przypadkowo dobranych, nie znających się wcześniej trzech osobach jednej płci
#6
Napisano 29 February 2008 - 23:51
#7
Napisano 01 March 2008 - 09:17
Ha, Deora, zaskoczyłaś mnie ... Zaraz zaczęłam szukać w pamięci takiej sytuacji z mojego życia, ale niestety nie miałam takowej, jeżeli już to mieszkałam we dwójkę ... a raz z bliźniaczkami, ale to się nie liczy, bo znałyśmy się wcześniej ....
#8
Napisano 01 March 2008 - 22:28
#9
Napisano 01 March 2008 - 22:43
To jest podłe.
#10
Napisano 03 March 2008 - 22:28
#11
Napisano 03 March 2008 - 23:24
#12
Napisano 10 March 2008 - 22:06
Choc nasze drogi sie rozeszly, mam z nia kontakt do dzis. Jest to nadal zakompleksiona osoba, probujaca opowiesciami o tym, jak to "komus ona nie odpowiedziala...", podbudowac swoje ego. Biedna, samotna kobieta, nie posiadajaca przyjaciol, cala swoja energie zuzywa do robienia kariery zawodowej.
I w tym wszystkim mieszka w jednym domu z 3 osobami, 1 facetem i 2 kobietami. Obcy ludzie, laczy ich wspolna kuchnia i lazienka. To jej sie w tym domu unika....ona to czuje i nie rozumie tego.
Nigdy nie zastanawiamam sie nad rysem psychologicznym jej zachowania, ale teraz zdaje sobie sprawe, jak bardzo brakuje jej samopotwierdzenia. Mysle, ze przy nastepnym sppotkaniu sprobuje jej to uzmyslowic. Mam nadzieje, ze sie na mnie nie obrazi :-)
#13
Napisano 12 March 2008 - 22:16
#14
Napisano 30 May 2008 - 18:38
Obrazowo - facet zwyczajowo klepiący po pośladkach sekretarkę, przy tym sypiający z nią regularnie, w obecności żony pohamuje się od podobnych wobec niej gestów, a dla zmylenia (nawet podświadomie) może być wręcz opryskliwy.
Oczywiście sytuacje można mnożyć, osoby, kombinacje i intencje zmieniać i komplikować do woli, ale pewna reguła obowiązuje.
Ktoś się nie zgadza..?
Ja się zgadzam! Z jednym małym "ale" w stosunku do faceta sypiającego z sekretarką, a do tego pojawiającego się w jej towarzystwie obok żony czy tez w towarzystwie żony obok tejże sekretarki, przy tym jeszcze grający teatrzyk, to nie do konca facet.
Koniec, kropka. Reszta to prawda.
#15
Napisano 30 May 2008 - 19:53
Koniec, kropka. Reszta to prawda.
A ja myślę, że to właśnie do końca facet.
Czasem łatwo pomylić z mężczyzną
#16
Napisano 30 May 2008 - 19:56
Cokolwiek oznacza dla Ciebie słowo "facet" lub "mężczyzna" to chyba nie wystarczy nosic spodnie aby nim byc.
A kpoulowac trzeba, nalezy i bezustannie
#17
Napisano 30 May 2008 - 20:15
Cokolwiek oznacza dla Ciebie słowo "facet" lub "mężczyzna" to chyba nie wystarczy nosic spodnie aby nim byc.
A kpoulowac trzeba, nalezy i bezustannie
Nie wystarczy nosić spodni, sporo dziewczyn to robi.. częstość stosunków płciowych też raczej niewiele nam mówi.. poza tym, że osobnik jest do nich zdolny
#19
Napisano 30 May 2008 - 20:36
Siedź i słuchaj do woli !
Może jeszcze nie jest zbyt późno dla Ciebie
#20
Napisano 27 September 2008 - 13:16
A co do tego jak trakutują nas inni, to ludzie dzielą sie między innymi na takie dwa rodzaje:
- ci, którzy zwykle uciekają, - tacy co biorą życie za łeb.
To jak traktują nas inni, jest zwykle wypadkową kilku czynników, w tym też tego na co sami pozwalamy.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc








.jpg)









