Jakis czas temu odkrylem, ze mam TV Puls i kilka razy natknalem sie na program najgorszy polski kierowca
dziwi mnie fakt, kto tym ludkom dal prawo jazdy, a ilu takich jest na polskich drogach
nie wiem czy ogladal to ktos, ale czasami jestem w szoku
Strona 1 z 1
Najgorszy Polski kierowca
#2
Napisano 21 February 2008 - 22:34
Przeskakując z kanału na kanał natknęłam się nie jeden raz na ten program, myślałam do pewnego czasu, że to seria "w ukrytej kamerze"
#3
Napisano 21 February 2008 - 22:39
oni to kreca na zywo - dajac im jakies zadania do wykonania - wiekszosc ich przerasta
#4
Napisano 22 February 2008 - 09:44
Też oglądałam ... Łukasz mówi, że powinien mnie zgłośić, ale śmiem twierdzić, że jeżdżę lepiej od tych pokazywanych w telewizji ... Ale to strach spotkać takich na drodze ...
#5
Napisano 01 March 2009 - 18:40
co prawda to nie polski kierowca ale na foto radar zostałe uchwuycona kobieta robot nie kierowca.
dlaczego robot,bo pomijając juz przekroczenie prędkości o 40, karmiła dziecko piersią które jak twierdziła nie mogło być głodne, rozmawiała przez telefon bez zestawu słuchawkowego bo dzwonił mąż, i do tego paliła papierosa bo ją maż zdenerwował. To wszytko zostało utrwalone na jednej fotce, a tłumaczenie sytuacji miało miejsce przy odbiorze mandatu . nie wiem czy kubica by tak potrafił.
dlaczego robot,bo pomijając juz przekroczenie prędkości o 40, karmiła dziecko piersią które jak twierdziła nie mogło być głodne, rozmawiała przez telefon bez zestawu słuchawkowego bo dzwonił mąż, i do tego paliła papierosa bo ją maż zdenerwował. To wszytko zostało utrwalone na jednej fotce, a tłumaczenie sytuacji miało miejsce przy odbiorze mandatu . nie wiem czy kubica by tak potrafił.
Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.
#6
Napisano 01 March 2009 - 19:07
Widziałem też kilka fragmentów, nie za dużo, bo nie mogłem się zdecydować, czy się śmiać czy płakać.
Prawo jazdy - w tej chwili jest w miarę normalnie, tzn. w większości jeśli ktoś zdaje, to przynajmniej na daną chwilę coś tam umie. Oczywiście zdarza się, że jakiś kompletny matoł fuksem zda, ale sporo ludzi ma prawko zrobione np. 20 lat temu, kiedy było łatwiej zdać (np. nie było egzaminów w dużych miastach).
I na pewno się zdarzają takie asy na drogach, choć mam nadzieję, że niewiele, bo tacy się jednak boją wyjechać gdzieś dalej, na trudniejszą trasę, raczej jeżdżą po przysłowiowych "wioskach" i "wkoło komina" albo w ogóle.
Prawo jazdy - w tej chwili jest w miarę normalnie, tzn. w większości jeśli ktoś zdaje, to przynajmniej na daną chwilę coś tam umie. Oczywiście zdarza się, że jakiś kompletny matoł fuksem zda, ale sporo ludzi ma prawko zrobione np. 20 lat temu, kiedy było łatwiej zdać (np. nie było egzaminów w dużych miastach).
I na pewno się zdarzają takie asy na drogach, choć mam nadzieję, że niewiele, bo tacy się jednak boją wyjechać gdzieś dalej, na trudniejszą trasę, raczej jeżdżą po przysłowiowych "wioskach" i "wkoło komina" albo w ogóle.
#7
Napisano 01 March 2009 - 21:04
to jak już tak piszesz to znam takich ze jak ze wsi do miasta przyjeżdżali to auto zostawiali na granicach miasta a dalej komunikacja miejską
w szkole miałem takiego kolegę co nie potrafił skręcać w lewo jak zdał prawko i kopił auto to do domu jeździł do okuła miasta tak żeby tylko w prawo skręcać
w szkole miałem takiego kolegę co nie potrafił skręcać w lewo jak zdał prawko i kopił auto to do domu jeździł do okuła miasta tak żeby tylko w prawo skręcać
Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.
#8
Napisano 01 March 2009 - 21:12
CYTAT(croc @ 5 minut temu)
w szkole miałem takiego kolegę co nie potrafił skręcać w lewo jak zdał prawko i kopił auto to do domu jeździł do okuła miasta tak żeby tylko w prawo skręcać D.gif
ja świeżo jak zdałam prawko to musiałam jechać przez rondo prosto do sklepu, ale to jest takie malutkie rondo i dziwne że nie wiedziałam czy to już mogę jechać, więc skręciłam w prawo, na rondzie następnym 200m dalej zawróciłam i potem już normalnie w prawo
a jaki koszmar był jak wracałam
#9
Napisano 02 March 2009 - 12:00
CYTAT(croc @ Wczoraj, 20:04)
to jak już tak piszesz to znam takich ze jak ze wsi do miasta przyjeżdżali to auto zostawiali na granicach miasta a dalej komunikacja miejską
No i żeby wszyscy, którzy faktycznie nie muszą się pchać do centrum miasta autem właśnie tak robili, to o wiele przyjemniej by się jeździło
Fajnie jest to zorganizowane np. w Pradze - przy końcowych stacjach metra są specjalne strzeżone parkingi, gdzie za 10 koron można zostawić auto na cały dzień, 50 metrów do metra i może maks. 15 minut do centrum.
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc



















