Forum Lagata.pl: Yes - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Yes

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 February 2008 - 02:06

Do stworzenia tematu natchnął mnie meister, który katuje, z tego co mi wiadomo od kilku dni 'Close To The Edge'.

Twórczość grupy Yes towarzyszyła mi - i fascynowała - od zawsze (mocno starsze rodzeństwo), ale właściwie nigdy nie spotkałam nikogo, kto by tę fascynację podzielał. Charakterystyczny wokal Jona Andersona (często kojarzonego tylko ze względu na wspólne nagrania z Vangelisem) niektórych śmieszy - inni - wśród nich ja - uwielbiają.
Grupa powstała w 1968 roku w składzie:

Bill Bruford (drums, vibes)
Tony Kaye (organ, piano)
Peter Banks (guitar, vocals)
Chris Squire (bass, vocals)
Jon Anderson (vocal)

i w tym składzie nagrała pierwszą płytę Yes (1969), zawierającą w połowie kompozycje Andersona, a w połowie covery m.in. Beatlesów (Every Little Thing). Charakterystyczne, nieporównywalne z żadnym współczesnym zespołem brzmienie spowodowało, że debiut został zauważony. Kolejne albumy:
Time And A Word (1970), The Yes Album (1971) (Banksa na gitarze zastępuje Steve Howe - od tego momentu filar zespołu), Fragile (tu odchodzi Kaye - i zaczyna się epoka Wakemana na klawiszach) (1971) - potwierdzały klasę grupy. Wreszcie w 1972 roku ukazuje się kochany zgodnie przez wszystkich fanów Yes krążek - Close To The Edge, który tak się spodobał meisterowi.
Kolejny, dwupłytowy album "Tales From The Topographic Oceans" (1973) dla wielu fanów jest prawdziwym opus magnum tego okresu. Odbiorcy tego dzieła są jednak mocno podzieleni. Dla mnie - to jest właśnie ta płyta, którą zabrałabym na bezludną wyspę. Następna płyta "Relayer" (1974) na pewno spodoba się komuś, kogo zachwyciło "Close To The Edge". Kolejna - Going For The One (1977) - zawiera ostatnią na długie lata wielką kompozycję zespołu - suitę Awaken - jak to mówią "miodzio". Wreszcie "Tormato" (1978) i "Drama" (1980) - prawdziwy dramat - płyta bez Andersona i szukanie nowego brzmienia, w świecie nowej muzyki.
Zaczynają się kombinacje personalne. Następna płyta "90125" (1983) (zawierająca przebojowy kawałek Owner Of A Lonely Heart) i kolejna "Big Generator" (1987)powstaje bez udziału Howe'a. Wreszcie wskutek prawniczych zawiłości czterej klasyczni członkowie Yes, są zmuszeni wydać kolejne swoje wydawnictwo nie jako Yes a "Anderson - Bruford - Wakeman - Howe". Okres rozłamu kończą płyty nomen - omen: "Union" (1991 - nagrana przez dwa odrębne składy) i "Talk" (1994). Ostatnie dokonania - to już - przynajmniej dla mnie współczesność: Keys To Ascension 1995/6, Open Your Eyes (1997) - trasa zahaczyła o Polskę - byłam na koncercie w Katowicach wiosną 1998 smile.gif , dalej "The Ladder" z 1999 i ostatnia płyta zespołu: "Magnification" (2001).
W poście ograniczyłam się - na początek - do studyjnych, lub przynajmniej częściowo - studyjnych (Keys To Ascension) płyt. Jestem szczęśliwą posiadaczką kompletu studyjnych płytek i pokaźnej kolekcji nagrań pochodzących z "innych" smile.gif żródeł. Bardzo ciekawe są rozmaite dokonania "okołoyesowe". Anderson nagrywał nie tylko solo i z Vangelisem, ale też z Tangerine Dream, King Crimson i z Oldfieldem.
Od albumu Fragile okładki Yes tworzy, z małymi przerwami, aż do współczesnych kompilacji i reedycji Roger Dean, wart uwagi grafik.

Polska strona zespołu YESOMANIA

Jeśli Pink Floyd to Beethoven rocka - Yes jest jego Bachem.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 06 February 2008 - 09:05

ja słuchałem zespołu Yes ale to było na poczatku lat 80 i nie byem wtedy az tak mocno zainspirowany ich muzyka
najwiekszy przeboj Yes to chyba Owner Of A Lonely Heart pamietam jak dosc długo był na liscie przebojow trojki smile.gif
poza tym słuchałem pojedynczych kawałkow ale widac nie wzieły mnie bo dzis mam zaledwie jeden na kompie smile.gif ale bede musiał posłuchac
i moze dzis po latach cos domnie trafi smile.gif
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1743
  • Rejestracja Wed, 25 Apr 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą

Napisano 06 February 2008 - 10:09

dzieki zalozycielce tematu.
trudno mi sie ciagle oderwac od ,,close..." ale trzeba bedzie posluchac tez ich innych plytek.
CYTAT
Jeśli Pink Floyd to Beethoven rocka - Yes jest jego Bachem

otoz to. Dla fanow PK, yes jest praktycznie obowiązkowy. A przynajmniej ta plytka, ,,close".
Zawzse mam tak, ze przed obejrzeniem filmu, lub przesluchaniem czegos nowego duzo o tym czytam. Tak bylo i tym razem. Podczas czytania o PF, natknalem sie na wzmianke o yes, jako o jednym obok PF z najwazniejszych zepsolow prog rocka. A co drugie slowo na temat ,,close...", to było wychwalanie go pod niebiosa. No coz, ktoz by sie nie skusił takimi rekomendacjami?

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   magnus 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2033
  • Rejestracja Mon, 22 Jan 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziki Zachód

Napisano 06 February 2008 - 12:02

Na YES odpowiem krótko: YES! D.gif
Obok RUSH jest to mój ulubiony zespół progresywny, tyle że tego pierwszego posiadam większość płyt kupionych + kilka (ostatnie i solowe) ściągniętych a YES mam tylko 2 płyty - "Time And A Word" i "90125", nic na dysku i chyba jeszcze ze 2 słyszałem, bo miałem na kasetach smile.gif
Trzeba będzie nadrobić zaległości chyba wink.gif

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 06 February 2008 - 14:04

a wiec posłuchałem płytki Close To The Edge i musze powiedziec ze nie jest zła smile.gif kurcze z wiekiem łagodnieje smile.gif
teraz bede słuchał ja na słuchawkach smile.gif i moge powiedziec juz ze bedzie ta płytka w mojej kolekcji smile.gif
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1743
  • Rejestracja Wed, 25 Apr 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą

Napisano 06 February 2008 - 14:13

jack, pogadamy jutro jak juz sie od niej uzaleznisz :}

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 February 2008 - 16:18

Szukając materiałów do tego wątku natknęłam się na Close To The Edge z koncertu na stadionie Queens Park Rangers 10 maja 1975 (stosunkowo dobra jakość nagrania):
fragment pierwszy (nieprawdopodobna gitara Howe'a):
http://pl.youtube.com/watch?v=dEfZY04fsr0
i drugi:
http://pl.youtube.com/watch?v=gQBT7jInKgk&
warto kliknąć, jeśli ktoś nie wie o czym tu rozmawiamy...

i dwa fajne filmiki do fragmentów z „Tales From The Topographic Oceans”

Pierwszy - The Ancient (Leaves of Green) warto wytrwać do końca smile.gif
http://pl.youtube.com/watch?v=lul3zySFO8E

i drugi: Ritual (Nous sommes du soleil)
http://pl.youtube.com/watch?v=AYtDLH3DYzo

Oraz bardzo przyjemny przegląd grafik Rogera Deana:
http://pl.youtube.com/watch?v=pln5egTB7D0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1743
  • Rejestracja Wed, 25 Apr 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą

Napisano 06 February 2008 - 16:29

za to tutaj http://www.yes.art.pl/ znajduje sie kompedium wiedzy o YES splashpz7.gif

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 February 2008 - 16:38

Ten link podałam już wczoraj, ale warto przypomnieć. smile.gif

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1743
  • Rejestracja Wed, 25 Apr 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą

Napisano 06 February 2008 - 16:48

faktycznie, nie zauwazylem. No to just in case, jakby ktos tez nie zauwazyl.

P.S sadze ze ta wersja close to the edge, live jest o niebo lepsza http://pl.youtube.com/watch?v=rJdg2GcfEsg (part 1)

Użytkownik meister edytował ten post 06 February 2008 - 16:58


"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 February 2008 - 17:32

To z trasy "Magnification" - panowie podpierają się tu orkiestrą symfoniczną - i siłą rzeczy nie ma tu miejsca na młodzieńcze improwizacje, ale rzeczywiście - efekt jest znakomity - i bliższy - mimo wszystko oryginałowi + Igor Khoroshev na klawiszach. Druga część jest też:
http://pl.youtube.com/watch?v=cvaRX0Kmyv0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 06 February 2008 - 18:45

CYTAT(magnus @ Dzisiaj, 11:02)
Obok RUSH jest to mój ulubiony zespół progresywny




o własnie musze posciagac Rush smile.gif i posłuchac co nieco kiedys wieki temu słuchałem pare utworkow
i jakos mi ten zespoł umknał smile.gif

a co do Yes to płytke posłuchałem dzis 4 razy i jest jes.gif
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 February 2008 - 01:18


Płytka Close to The Edge, którą tak wszyscy lubimy - z zewnątrz - jest najbardziej niepozorna ze wszystkich albumów Yes, za to w środku zawiera śliczny obrazek, autorstwa Rogera Deana oczywiście:
Załączony plik  Close_To_The_Edge.JPG (63.4 KB)
Ilość pobrań: 15
można sobie z niego np. wykroić tapetkę.
Jest to fragment krajobrazu z dziwnej planety, zajmującej z kolei cały front poprzedniej płyty - Fragile. smile.gif

Użytkownik deora edytował ten post 08 February 2008 - 01:39


#14 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 February 2008 - 13:33

CYTAT(deora @ Dzisiaj, 0:18)
Jest to fragment krajobrazu z dziwnej planety, zajmującej z kolei cały front poprzedniej płyty - Fragile. smile.gif

Zawsze tak myślałam, ale dziś rano przyjrzałam się obu płytkom - i okazało się, że to nieprawda. blush.gif

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 September 2011 - 23:10

Z kronikarskiego obowiązku informuję, że jest Yes, w składzie: Chris Squire, Steve Howe, Alan White i Geoff Downes - z Benoît Davidem na wokalu (niestety bez Andersona), nagrali nową płytę (po 10 latach!).
Płyta nosi tytuł Fly from Here . Niekoniecznie.
Klimat taki:


#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Sarmata 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 481
  • Rejestracja Thu, 10 Feb 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 October 2011 - 18:41

Mój ukochany utworek Yesów:


Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych