Po drugiej porażce w wyjazdowym spotkaniu Ligi Światowej przeciwko Serbii i Czarnogórze, polscy siatkarze mieli duże pretensje przede wszystkim do swojej gry, ale także do sędziów, którzy kontrowersyjnymi decyzjami nie ułatwiali im gry - pisze Przegląd Sportowy.
"Ci sędziowie nadają się do wyścigów konnych, a nie do siatkówki" - powiedział Łukasz Kadziewicz, który po zakończeniu sobotniego tie breaka ironicznie bił im brawo. Przyznał jednak także, że on i koledzy z zespołu zagrali źle.
Podobną opinię wyraził Sebastian Świderski: "Przy ostatniej piłce odgwizdali nam siatkę, tymczasem dotknął jej rozgrywający Serbii, co widać na powtórkach. Przed drugim spotkaniem powiedzieliśmy sędziom, by obejrzeli sobie zapis i zobaczyli, jak było naprawdę. Niestety, w sobotę w tie breaku sytuacja się powtórzyła. Ale arbiter to też człowiek, ma prawo się pomylić. W piłce nożnej też padają nieprawidłowe bramki, które są zaliczane i decydują o mistrzostwie. Nie ma co rozdzierać szat."
Dawid Murek zwracał uwagę na to, że jego koledzy zbyt wiele energii poświęcali na kwestionowanie decyzji sędziów: "Kłótnie nie mają sensu. Decyzji i tak się nie zmieni. Zamiast na graniu skupiliśmy się na dyskusjach i straciliśmy set, który można było wygrać" - powiedział polski przyjmujący.
Źródło: sport.wp.pl
Strona 1 z 1
Polacy narzekają na sędziów
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc










