Zadania domowe
#1
Napisano 19 December 2007 - 22:01
http://www.praca.wp.pl/kat,18453,title,Zad...=1198093997.011
przyznam ze czasem trudno sie wyrobic przez nadmiar pracy, szczegolnie trafia mnie kiedy zdam sobie sprawe ze nie w kazdym kraju szkola i nauka to nawet 75% dnia. Szkolnictwo w Polsce niestety kuleje.

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."
#2
Napisano 19 December 2007 - 22:42
w końcu xD
chociaż to prawda jednak zadania domowe pomagają np w matematyce
ale wypracowania bez wyrzutów sumienia mogli by uznać za nielegalne ;D
#3
Napisano 19 December 2007 - 22:56

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."
#4
Napisano 19 December 2007 - 22:58
no chyba że o godzinie 8 wszyscy muszą być w szkole ,potem zamykają drzwi i otwierają o 18 dopiero a czas poowinno się wykorzystać na naukę xP
#5
Napisano 19 December 2007 - 23:03

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."
#6
Napisano 19 December 2007 - 23:05
to chyba na takiej zasadzie o jakiej pisałem, że siedzą po lekcjach w domu
no chyba że narzucają im takie tempo na lekcjach że zdążą tyle zrobić że nie muszą w domu
tylko jak z wypracowaniami jest ?
#7
Napisano 20 December 2007 - 00:59
wiadomo ze kazdy psioczy na te zadania domowe , ale jak bez pisania wypracowan ludzie chcecie mature pisac lub jakiekolwiek inne rzeczy.no chyba ze wolicie siedziec w szkole po 10-12h bo to bedzie legalne i tam bedziecie sleczec w bibliotece szkolnej nad ksiazkami w poszukiwaniu cytatow , bedziecie lektury czytac , bedziecie wzory matematyczne przyswajac, malowac rysuneczki na plastyke , i robic 100 roznych innych rzeczy.
pierw sie kazdy cieszy , ale jak przyjdzie co do czego to konsekwencje moga byc gorsze niz byscie chcieli
#8
Napisano 20 December 2007 - 01:39
ale wypracowania bez wyrzutów sumienia mogli by uznać za nielegalne ;D
Zgadzam się w 100%.
Prawda jest taka, że matematyki nigdy się nie zrozumie, jeśli samemu nie będzie się próbowało rozwiązywać zadań. Z resztą, jak ktoś będzie za Ciebie pisał wypracowania, to też się tego nigdy nie nauczysz, więc wniosek z tego jest taki, że praca własna w domu jest niezbędna. Inna kwestią jest ilość tych zadań domowych. Dzisiaj był artykuł w "metrze" o tym, i jedna panna z grupy mi powiedziała ile zadawane ma prawie codziennie jej siostrzenica. Dla mnie to przesada. Dziecko 8 lat, a zero dzieciństwa...
#9
Napisano 20 December 2007 - 02:27
hmmm jak dla mnie znaczy to tylko tyle ze komitet rodzicielski bakis zbija i nie umia sie postawic.Ja w podstawowce mialem babe z atematyki ktora z dnia na dzien zadawala po +-20-30 zadan w koncu rodzice sie zebrali i baba przystopowala z iloscia.We wszystki musi byc umiar
#10
Napisano 20 December 2007 - 02:33
na 8:00 d oszkoły, 15:00 korki, 16:00 kółka, 17:00 judo, 20: korektywa (ale chyba na przemian z judo była), 21:30- dom i lekcje domowe do 12:00, albo i póżniej spać...a jeszcze trza było psa wyprowadzić, z rodzinką zjeść kolacje etc...- ale nie narzekam- na wakacjach się to wszystko odbijało i to z nawiązką
#11
Napisano 20 December 2007 - 02:39
Może lagata napisze jak to u niej wygląda, bo w końcu na co dzień ma z tym styczność.
#12
Napisano 20 December 2007 - 08:11
W klasach nizszych tzn 1-3 wazne jest tez nauczyc dziecko i rodzica wspolnej pracy, systematycznosci w nauce w domu, wzajemnej pomocy ... To procentuje w klasach wyzszych.
Ja jestem z tych, ktorzy sporo zadaja. Mamy do kazdego podrecznika dodatek o nazwie "Domowniczek". Dzieci codziennie maja zadawane z niego 2 strony cwiczen dokladnie dopasowane do materialu przerabianego danego dnia w szkole - tak wiec powtorzenie i utrwalenie. Na kazdy weekend zbieram domowniczki i sprawdzam - wtedy dzieciaki maja zadana inna prace... Poki co nie narzekaja na nadmiar roboty ... Jeden raz uslyszalam na zebraniu, ze daje za duzo pytan do opracowania podsumowujacych lektury - ale wtedy wywiazala sie zywiolowa dyskusja wsrod rodzicow i niektorzy uwazali, ze taka nauka pracy z tekstem i wyszukiwania konkretnych informacji w ksiazce przyda sie dzieciom w pozniejszych latach ... ale liczbe pytan od tamtej pory troche zmniejszylam.
#13
Napisano 20 December 2007 - 08:32
#14
Napisano 20 December 2007 - 18:50
one zawsze były i chyba będą! W szkole i tak większość dzieciaków nie słucha na lekcjach,
w domu przynajmniej przy tych zadaniach może pomyśleć.
To co na lekcji, to swoją drogą, przy zadaniach się to powtarza.
Wedlug mnie zadania domowe sa potrzebne, utrwalaja wiedzę wpojoną na lekcjach.
Mnie marzą się rzeczy, których nigdy nie było, i pytam: dlaczego nie?
#15
Napisano 31 December 2007 - 19:00
#16
Napisano 01 January 2008 - 14:01
Jak ktoś chcę iść na Politechnikę to musi to umieć a bez pracy własnej w domu nie wiele można zdziałać...
#17
Napisano 01 January 2008 - 14:37
Słusznie!
Jak najbardziej jestem przeciw zakazowi pracy własnej w domu
#18
Napisano 01 January 2008 - 15:02
No ale, to fajne, prawie jak rozwiązywanie krzyżówek.
#19
Napisano 16 March 2008 - 09:01
#20
Napisano 17 March 2008 - 19:25

Logowanie
Rejestracja
Pomoc























