Forum Lagata.pl: [PS2] Fifa Street 2 (Recenzja) - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

[PS2] Fifa Street 2 (Recenzja)

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Gintas 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 226
  • Rejestracja Thu, 20 Jul 06
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 24 July 2006 - 10:24

[center:8a62f44980]Piłka nożna chyba nigdy mi się nie znudzi i to obojętnie w jakim wydaniu. Czy to Liga Mistrzów, czy nasza rodzima, pożal się Boże ekstraklasa, czy w końcu mecz B-klasy, gdzie na boisku rządzą kibice miejscowej drużyny i sędzia przekupiony za 2 worki ziemniaków i wytłaczankę jajek - to nie ma dla mnie większego znaczenia, niemal każdy mecz jest dla mnie wielką przyjemnością. Podobnie jest z grami o tej tematyce. Wprawdzie król jest tylko jeden i jego pozycja jest niepodważalna, jednak każdy nowy tytuł, choćby prezentował niski poziom, potrafi mnie czymś zainteresować. Nie inaczej jest, rzecz jasna, z drugą odsłoną arcade?owego soccera od EA Big, gdzie na pierwszy rzut oka ciekawych rozwiązań jest masa.

Najsmaczniejszy jest oczywiście tryb ?Rule the Street?, w którym, jak sama nazwa wskazuje, Twoim zadaniem jest zdominowanie wszelkich ulicznych rozgrywek, zaczynając od detronizacji chłopaków z innej parafii a kończąc na rozgrywkach międzynarodowych, w których u Twego boku wystąpią największe sławy. Aby jednak wdrapać się na szczyt ulicznej hierarchii, musisz najpierw skompletować odpowiednią ekipę, i trzeba przyznać, że chyba ten aspekt gry sprawia największą przyjemność. Nowi zawodnicy przyłączają się do Twojego teamu po wygraniu specjalnie oznaczonych meczów, jednak początkowo ciężko jest znaleźć kogoś kto okaże się znaczącym wzmocnieniem. Prawdziwa zabawa zaczyna się w momencie gdy stawką wygranego meczu jest przyjście do nas zawodowych piłkarzy. Wtedy jedno nazwisko potrafi zmienić oblicze całej drużyny, która składa się z trzech graczy z pola i bramkarza. Podejrzewam, że w myślach już rozpocząłeś selekcję wymarzonej ekipy od Ronaldinho czy Zidane?a. Daruj jednak sobie, bo do takich tuzów światowego futbolu droga bardzo daleka. Zapewniam jednak, że dzięki temu docenisz potencjał takich piłkarzy, jak choćby Yakubu czy Rommedahl. Przypomnisz też sobie wielkie nazwiska z przeszłości, spośród których bodaj najbardziej efektownie prezentuje się Zbigniew Boniek, odziany w niezwykle szykowny, czerwony ortalion. [/center:8a62f44980]

Źródło: gry.imro.pl
Więcej na: http://gry.imro.pl/?exec=game,10843,3,479

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych