Forum Lagata.pl: jak to ugryzc - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

jak to ugryzc

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   McH 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 440
  • Rejestracja Sat, 31 Mar 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:LONDYN

Napisano 17 November 2007 - 13:17

tak sobie mysle, przebywamy za granica, pracujemy i wogole.
w pewnym momencie pojawia sie osoba, ktora zaczyna nas interesowac, pakujemy sie w zwiazek.
co wtedy myslicie- zostac w kraju emigracji, wrocic z ukochana osoba do Polski a moze wyjechac do jej/jego kraju???
ja sama wychodze za maz za Brazylijczyka ale zdecydowac sie na kraj zamieszkania jeszcze nie potrafie...
Czlowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma do innych ale i za te, które w innych budzi...

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 17 November 2007 - 13:43

McH, spotykałam się kiedyś z Portugalczykiem. Przez jakiś czas wydawało mi się że to jest to....Co wtedy myślałam....hmmm....on podjął decyzję za mnie, zaczął uczyć mnie pomału jego rodzimego języka i namawiał na wyjazd. Nie bardzo mi się to podobało i teraz wiem że wiążąc się z osobą z innego kraju, na pewno nie zdecydowałabym się pojechać tam skąd on pochodzi. Nie chciałabym wracać też do Polski.
Patrzę na to z tej strony, że oboje zdecydowaliśmy się na wyjazd za granicę, i że łatwiej jest znieść wszystko jeżeli obydwoje jesteśmy na obczyźnie. Wtedy te problemy, związane z emigracją są łatwiejsze i łatwiej jest zrozumieć siebie nawzajem.
Z perspektywy czasu też wiem że nie chcę wiązać się z obcokrajowcem. Nie znaczy to że potępiam takie pary, wręcz przeciwnie - podziwiam. Jednak to nie dla mnie. Nie potrafię zdobyć się na krok aby związać się z kimś z tej samej kultury a co mówić o obcokrajowcu smile.gif Z opcji wyjazdu, wybrałambym jeszcze - wyjazd zupełnie gdzie indziej....Chociaż z drugiej strony o ile jest Wam dobrze tutaj, to dlaczego gdzieś mielibyście się wybierać.

MCH a jak jest z Tobą?

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 17 November 2007 - 13:47

A ja kiedys uslyszalam, ze w takiej sytuacji powinnam kierowac sie zasada: tam moj dom , gdzie ty jestes - czyli jechac za ukochanym ... Cos w tym jest, bo jesli bardzo sie kocha to najwazniejsza rzecz, to byc z ta osoba i zyc z nia, dzielic codzienne smutki i problemy - moze warto wtedy poswiecic swoje plany, a smutek latwiej bedzie zniesc i pokonac razem ...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   McH 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 440
  • Rejestracja Sat, 31 Mar 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:LONDYN

Napisano 17 November 2007 - 13:51

CYTAT(netha)
MCH a jak jest z Tobą?

widzisz ja jestem zwiazana z Brazylijczykiem.
Inna kultura, inna mentalnosc, w sumie nic nas nie laczylo...
Dzis laczy nas milosc, szacunek, oddanie.
On mnie nie namawia na wyjazd, ja jego tez nie- w sumie oboje twierdzimy, ze bylegdzie aby tylko razem.
Widzisz ja nie marze o wyjezdzie- ja marze o tym, aby codziennie rano budzic sie obok niego, zasypiac w jego ramionach, razem gotowac, jesc, spacerowac, kochac sie i rozumiec- po prostu isc razem przez zycie.
Nie liczy sie, ze On jest z innego kontynentu, ze laczy nas wiele ale dzieli jeszcze wiecej. Jak On to mowi: "widzisz ja z Brazylii, Ty z Polski a przyjechalismy do Londynu po milosc".
Nie zrezygnowalabym z tego uczucia chocby nie wiem co, bo to na Niego czekalam cale zycie...

[ Dodano: 2007-11-17, 11:53 ]
CYTAT(lagata)
tam moj dom , gdzie ty jestes - czyli jechac za ukochanym

wiesz...w takim ukladzie ukochany powinien wyznawac ta sama zasade...i chciec jechac za Toba
Czlowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma do innych ale i za te, które w innych budzi...

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 17 November 2007 - 13:54

McH pieknie to napisalas ... Ciesze sie, ze znalazlas takie szczescie smile.gif

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   McH 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 440
  • Rejestracja Sat, 31 Mar 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:LONDYN

Napisano 17 November 2007 - 13:56

CYTAT(lagata)
McH pieknie to napisalas ... Ciesze sie, ze znalazlas takie szczescie


kazdy moze znalezc swoje szczescie jesli przed nim nie ucieka.
dziekuje smile.gif
Czlowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma do innych ale i za te, które w innych budzi...

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 17 November 2007 - 14:21

CYTAT(McH)
widzisz ja z Brazylii, Ty z Polski a przyjechalismy do Londynu po milosc".
ehhh aż mnie ciarki przeszły smile.gif
Cieszę się że Ci się układa i trzymam kciuki smile.gif

ps.. Liczymy na zdjęcia ze ślubu smile.gif

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   McH 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 440
  • Rejestracja Sat, 31 Mar 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:LONDYN

Napisano 17 November 2007 - 14:29

CYTAT(netha)
Liczymy na zdjęcia ze ślubu

ale to bedzie tylko cywilny
Czlowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma do innych ale i za te, które w innych budzi...

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 17 November 2007 - 14:42

Tak czy inaczej, radość miło będzie zobaczyć smile.gif

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   ~ania~ 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 160
  • Rejestracja Sat, 29 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 December 2007 - 01:03

A nie lepiej znaleźdż se kogos w kraju i bedzie problem rozwiazany. JA se niewyobrazam zeby sie wyprowadzic z polski.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10320
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 December 2007 - 04:25

CYTAT(~ania~ @ Dzisiaj, 0:03)
JA se niewyobrazam zeby sie wyprowadzic z polski.

A z Polski już owszem..? smile.gif

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   ~ania~ 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 160
  • Rejestracja Sat, 29 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 December 2007 - 04:37

CYTAT(Prince @ 9 minut temu)
A z Polski już owszem..?


Ale forumowicze tutaj lubia sie czepiać. Powiedz ze jestes patriotą to beda łapać za słówka. szybko pisałam, spać mi sie chce, nie nacisnełam shifta i od razu wielkie halo.Oczywiscie że chodziło mi o POLSKĘ przez duuuuuuuuuuuże P.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Purple 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 200
  • Rejestracja Wed, 19 Dec 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 December 2007 - 05:21

mym zdaniem Prince się chciał czepnąć, bo pod górnolotnymi postami, o prawdziwej Miłości pomiędzy ludźmi odmiennych Narodowości, napisałaś tak gróboskórnie o znalezieniu kogoś w kraju, by roztrzygnąć kwestię (bez uśmieszka poprostu nie brzmi, jak byś mówiła to zartem;)), poprostu tak to jakoś płasko skwitowałaś, posty, które czytałam z łezką wzruszenia w oku (nawet ja-twarda baba), bo wydały mi się emanować takim jakimś pięknym przesłaniem-dawno czegoś tak pięknie napisanego nie przeczytałam...

ja tez bym miała dylemat...myślę,że moje życie było by rozdarte, pomiędzy dwa kraje...nie potrafiłabym zrezygnować z Polski i wszystkiego co tu mam, ale też np. spędzać ukochanego na kompletną obczyznę, gorsze zarobki i rozłąkę z rodziną...

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   ~ania~ 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 160
  • Rejestracja Sat, 29 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 December 2007 - 05:27

CYTAT(Purple @ 3 minut temu)
(bez uśmieszka poprostu nie brzmi, jak byś mówiła to zartem


Ale był żart.jezeli cie lub kogokolwiek innego ueraziłam to przepraszam. Nastepnym razem bede uzywac emotikonek. smile.gif

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1743
  • Rejestracja Wed, 25 Apr 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą

Napisano 30 December 2007 - 13:52

chlip....poplakalem się, powaznie. Takie madre i zyciowe rzeczy tutaj czytam....

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 30 December 2007 - 13:55

Proszę trzymać się tematu, kolejne zbędne uwagi ( jak ta post wyżej) będą traktowane jak OT i kasowane.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 41
  • Rejestracja Tue, 27 Feb 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 10 January 2008 - 02:04

Kiedys myslalam, ze moglabym zwiazac sie z obcokrajowcem. Teraz wiem, ze mimo faktu iz nie planuje powrotu do Polski, nie ma szans by zwiazac sie z kims innym kto nie rozumie pojecia " spadaj na drzewo" albo nie smieje sie gdy Osiolek w Shreku spiewa : " Kazdy spiewac moze..." smile.gif Ale jak najbardziej, zycze szczesia i powodzenia tym ktorzyna ten krok sie odwazyli smile.gif

Pytasz McH z ktorej strony to ugryzc... Hmmm, mysle, ze oboje powinniscie podjac te decyzje, tam gdzie Wam sie bedzie lepiej zylo. Jesli wieksze perspektywy macie w Brazylii, jedzcie tam,jesli w Londynie - zostancie tutaj, jesli w Polsce czeka na Was cos... pakujcie sie i do Polski tylko 2 godz drogi samolotem wink.gif Ale tak powaznej, wg mnie Polska jest krajem bardzo nie toleracyjnym i jesli Twoj Luby ma ciemny kolor skory...to powaznie nad tym bym sie zastanowila...

Wiem jedno, On nie moze Cie "zmusic" do wyjazu do Brazylii. Nawet pod prestekstem " tam jest Twoj dom, gdzie serce Twoje" wink.gif
....zielone szkiełko całą prawdę zna....

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 10 January 2008 - 02:23

A nasza McH zmieniła już nazwisko smile.gif
Może niebawem pojawi się na forum i zda relacje smile.gif

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   nesco 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 37
  • Rejestracja Sun, 05 Apr 09

Napisano 05 April 2009 - 16:18

Zwróćcie uwagę jaką pozycję w jego kraju ma kobieta, szczególnie u muzułmanów. Inaczej zamieszkując tam możecie przeżyć szok.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   marhefkaa 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 2
  • Rejestracja Fri, 21 Nov 08

Napisano 23 April 2009 - 20:40

McH - podziwiam Twoją miłość i odwagę, bo ja nie wiem czy zdecydowałabym się na związek z obcokrajowcem...fakt, być może nie miałam okazji spotkać takiego fascynującego choćby Anglika, ale mimo wszystko to wielka rzecz dochodzić do kompromisu chociażby w kwestii religii czy ogólnych zasad moralnych...Z mojego otoczenia znam dwie pary, z których jedna z nich sfinalizowała swój związek, z tym, że to on przeprowadził się do Polski i są dobrym małżeństwem i "nawet" umie uszanować kobietę. Piszę nawet ponieważ wiele się naczytałam na temat ludzi z Nigerii - ale to nie akurat cieszy, że opinia opinii nierówna. A co do drugiej mojej koleżanki to niestety - przez rok była z Wenezuelczykiem i tak jej zamydlił oczy, że nie mogła dojść do siebie po rozstaniu...a nigdy bym go nie podejrzewała, że jest zdolny do takiego - bawienia się czyimiś uczuciami. Jeśli mogłabym Cię prosić McH o Twoje historię Twojego małżeństwa, jak to jest u Ciebie, u Was?


angielski
Angielski od podstaw
Testy z angielskiego

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych