Dlaczego związki się rozpadają??
#1
Napisano 10 October 2007 - 18:55
#2
Napisano 10 October 2007 - 19:39
A jakby dało się jednoznacznie określić, że dany związek za 5 lat będzie niewypałem, to pewnie byłoby zdecydowanie prościej.
#3
Napisano 10 October 2007 - 19:54
nie wiem czy to prawda ale tak mówił
może potem po prostu zostaje przyzwyczajenie
ja póki co jestem sam i mi to odpowiada bo nie muszę się rozstawać
#4 Gość_~Czarna_*
Napisano 10 October 2007 - 19:57
#5
Napisano 10 October 2007 - 20:39
#6
Napisano 10 October 2007 - 22:32
Zwiazki rozpadają się z różnych przyczyn...Duzym zagrożęniem jest odleglość...
Brak bliskości tak bardzo potrzebnej w trudnych chwilach, brak rozmowy, takiej w ktorej widzi sie reakcje kochanej osoby, niekiedy nieuzasadniona zazdrość to wszystko potrafi zabić najpiekniejsze uczucie...Powinno sie o nie walczyć...tylko czasami brakuje juz sil...
#7
Napisano 10 October 2007 - 23:12
Przykre, ale może właśnie dlatego się związki rozpadają, że okazujemy się inni niż nas odbierano, a brak "wspólnego języka" powoduje że nie potrafimy tego jakoś ułożyć. Mimo że spędzamy z sobą jakiś tam czas, okazuje się że nie potrafimy współpracować....Albo po prostu to nie ten, nie ta....bo spotykamy, lub ktoś spotyka kogoś ciekawszego.
#8
Napisano 10 October 2007 - 23:58
No i poza tym chyba trzeba zawsze czuć, że to jest właśnie ta druga połówka. Jak poznałem moją żonę, stwierdziłem, że ta dziewczyna na pewno będzie kiedyś moją żoną
#9
Napisano 11 October 2007 - 06:05
My mamy stazu ledwie ponad roczek, a juz tego o czym pisze cooba, nie ma. Praca, dom, komputer - wszystko ... Probowalam wytlumaczyc Lukaszowi, czego mi brakuje, i ze kiedy on spedza kazda wolna chwile przy kompie, ja jestem sama, mimo, ze w tym samym co on pokoju ... Teraz ta cala przeprowadzka, oboje chodzimy zdenerwowani - ciezki okres...
Macie racje, ze bardzo wazne jest nie dac sie rutynie i odkrywac siebie wciaz na nowo...
#10
Napisano 11 October 2007 - 09:35
#11
Napisano 26 October 2007 - 08:31
Życzę wszystkim udanych związków i żeby każda/y z Nas znalazł swoją drugą połówkę pomarańczy :kocha
#12 Gość_Al_Hadzi_*
Napisano 23 April 2008 - 20:44
mysle ze w duzej mierze dzieje sie to tak gdy pokocha sie swoje wyobrazenie o tym kims drugim nie zas jego samego.. z czasem odkrywa sie innego czlowieka.. to bolesne.. poza tym do tworzenia zwiazku trzeba cierpliwosci.. umiejetnosci rezygnacji z dumy.. .. starannej pielegnacji tej roslinki nazywanej MY.... ale moze ja sie myle
#13
Napisano 23 April 2008 - 21:02
no własnie tu musze przyznac racje w moim przypadku tak było zazdrosc to straszna choroba jak jest jej w zwiazku za duzo to wszystko
zniszczy chocby niewiem jak sie kochało ta osobe
druga sprawa przed slubem jestr zupełnie inaczej zabiega sie o ta druga strone zgadza sie na wszystko
ale juz po ceremoni zaczyna wygladac to inaczej nie mowie ze zaraz ale tak po 3 latach zaczyna sie zmieniac
po 5 dochodzi do powazniejszych kłutni a potem to juz tylko gorzej i nie mowie tu o wszystkich zwiazkach
ale tak 90% bo sa takie co sa ze soba 30 lat i sa razem jakos sie dogaduja
szkoda tylko dzieci bo przy rozstaniach cierpia wiem cos o tym
ale z drugiej strony nie ma sensu sie meczyc w chorym zwiazku i szarpac nerwy
#14
Napisano 16 May 2008 - 22:28
Uważam,że to jest w życiu najważniejsze..."wspólny język"- trzeba rozmawiać przedstawiać swoje oczekiwania i ..słuchać potrzeb partnera i jeżeli oboje wiemy czego od siebie oczekujemy i...chcemy dać to sobie nawzajem-to jest klucz do udanego związku...potem wystarczy go tylko pielęgnować...może trwać już na zawsze( największy błąd w związkach to egoizm-czekamy na pewne zachowania partnera/ki ale nie mówimy o tym zakładając pewnie,że nasz partner/ka jest jasnowidzem!)
Pozowanie na kogoś innego niż jesteśmy tylko dlatego,że będziemy bardziej bliscy ideałowi partnera też jest złudne bo...gdy okaże się jacy jesteśmy naprawdę możemy być po prostu "rozczarowaniem"dla wybranka/ki...
Prosta jest recepta na udany związek i jednocześnie bardzo trudna: szczerość w postępowaniu i szczerość w rozmowie z połówką.
#15
Napisano 16 May 2008 - 22:48
Związki powstają z przypadku.
Partnerkę wybieramy bo jest fajna laska i kumple będą zazdrościć.
Partnera wybieramy bo dobrze mu w garniturze i laski się za nim oglądają.
Najczęściej brak wspólnych pasji,a jeszcze częściej brak żadnych pasji.
Ile można wytrzymać przed tv? rok,dwa,pięć
#16
Napisano 16 May 2008 - 23:05
Partnera wybieramy bo dobrze mu w garniturze i laski się za nim oglądają.
Najczęściej brak wspólnych pasji,a jeszcze częściej brak żadnych pasji.
Ile można wytrzymać przed tv? rok,dwa,pięć
w pewnym stopniu masz rację tak postępujemy gdy jesteśmy młodzi (nie zawsze zdając sobie sprawę z odpowiedzialności jaka z tym się wiąże)
ten kto potem w życiu będzie miał znowu szansę dokonać wyboru...robi to w sposób zdecydowanie bardziej przemyślany!!!...nie zważając na to jak jak kto wygląda w garniturze lub..bez.
#17
Napisano 15 December 2010 - 19:33
#18
Napisano 15 December 2010 - 19:57
#19
Napisano 16 December 2010 - 12:01
#20
Napisano 16 December 2010 - 13:56
Az do momentu kiedy okazuje się ,ze jesteśmy w tym samym punkcie opowiadania!
Najczęsciej to brak cierpliwości ,narzucanie swoich wyborów ,brak szacunku i brak krztyny prywatności-to wszystko zabija i sprawia że chcemy uciekać.
Myślę ze wystarczy dać trochę oddychac partnerowi,miec swoje pasje i dbac o sypialnie!

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


























