Forum Lagata.pl: Legalna prostytucja - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (9 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Legalna prostytucja

Ankieta: Czy jesteś za legalizacją prostytucji w Polsce? (56 użytkowników oddało głos)

  1. Tak (18 głosów [56.25%])

    Procent z głosów: 56.25%

  2. Nie (12 głosów [37.50%])

    Procent z głosów: 37.50%

  3. Nie mam zdania (2 głosów [6.25%])

    Procent z głosów: 6.25%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 October 2007 - 12:21

CYTAT(Dishman)
CYTAT(Prince)
Dlaczego? To byś chciał, żeby każdy alfons rejestrował swoją działalność, aby walczyć z probleme, który oficjalnie jest, tak? Super, proponuję ogłosić to w telewizji. Ciekawe co na to ci którzy żyją na prostytucji innych. Kto wie, może Cię posłuchają... ?
Domów zarządzanych przez alfonsów i burdelmamy. Pewnie. Im zależy żeby rozliczać każdą panienkę i płacić jej chorobowe.

..było całe merytoryczne odniesienie do mojej poprzedniej wypowiedzi.

Nie wiem, ale logika chyba nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
Zacytowałeś moje słowa i ja się z nimi zgadzam. Tylko, że chyba umknął Ci ich sens. Jeżeli twierdzę, że wymagasz od alfonsów rejestrowania ich działalności, aby móc ją oficjalnie zwalczyć, to chyba logika jasno pokazuje, że ci ludzie powinni chcieć się zarejestrować, żeby to zrobić. Stąd też liczy się poniekąd ich zdanie.

Chyba nie muszę zwracać uwagi na absurd sytucji przeze mnie przytoczonej, a będącej odpowiedzią, na Twoje wyimaginowane "trudne walczenie z problemem, którego oficjalnie nie ma". Jak może być oficjalnie coś, co jest karane? Zastanów się, bo się tylko ośmieszasz.

CYTAT(Prince)
Ja Ci daję dobrą wskazówkę, wytykam błąd, poprawiam, mało - wskazuję wersję prawdziwą i słuszną, a Ty się jeszcze Niewdzięczniku krzywisz, jakbym co niecnego poczynał.. Co jak co, po kim jak po kim, ale po Tobie akurat takiej zapalczywości się nie spodziewałem smile.gif)
Wersję z literówką uznałem, acz zweryfikowałem od razu po pierwszym powtórzeniu.. a co..? Wolałbyś kiedyś gdzieś publicznie dać plamę..? Nie sądzę.

Wymianę zdań na temat zamieniłeś na wymianę zdań nad literówką. Tak robią ludzie, którzy nie potrafią znaleźć argumentów, ale nie chcą wyjść na tych, którzy nie mają racji, albo przyznać się do błędu.

Jeżeli masz coś do zaproponowania na temat chętnie poczytam, jeśli masz się dalej udawać "profesora Miodka" to szkoda mi czasu.

Ośmieszam się.. no rzeczywiście. Płomień wstydu czerwienią wykwitły na mym licu wypalił ciało do kości, z pozostawieniem jedynie gałek ocznych, aby z poczerniałego czerepu mogły swą sromotę niemym a wyłupiastym spojrzeniem wyrażać D.gif

Ciekawa uwaga - oficjalnie nie może być czegoś, co jest karane jes.gif
Zgłoś tę tezę obrońcom uciśnionych morderców, najlepiej Helsinkom, może powypuszczają wszystkich zbrodniarzy i przestępców, skoro oficjalnie są czyści smile.gif)

Natomiast legalizacja prostytucji doprowadzi do sytuacji, w której oficjalna działalność podlega zwykłej zawodowej, tym samym o niebo prostszej i skutecznej kontroli.. braku logiki ni niespójności w tym rozumowaniu nie ma.

Ludzie, którzy nie potrafią znaleźć argumentów, nie przytaczają ich i faktycznie mogą sprowadzić dyskurs na oboczne tory.. najlepszy przykład - Twoje nieustanne a pozamerytoryczne zarzuty i konfabulacje na mój temat. Dlatego właśnie nie zastąpiłem treści polemicznej wytknięciem Ci literówki, a uzupełniłem post merytoryczny wskazaniem Twoich lingwistycznych niedostatków (nie literówki). Być może teraz jest to dla Ciebie niepojęte, ale jak pomyślisz nad tym jakiś tydzień, pewnie wyłuskasz różnicę smile.gif)

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 02 October 2007 - 13:45

CYTAT(Prince)
Ośmieszam się.. no rzeczywiście. Płomień wstydu czerwienią wykwitły na mym licu wypalił ciało do kości, z pozostawieniem jedynie gałek ocznych, aby z poczerniałego czerepu mogły swą sromotę niemym a wyłupiastym spojrzeniem wyrażać

Barwnie opisane, szkoda tylko, że zupełnie niepotrzebne. I taka jest większość Twoich wypowiedzi.

CYTAT(Prince)
Ciekawa uwaga - oficjalnie nie może być czegoś, co jest karane jes.gif
Zgłoś tę tezę obrońcom uciśnionych morderców, najlepiej Helsinkom, może powypuszczają wszystkich zbrodniarzy i przestępców, skoro oficjalnie są czyści

To zbrodniarze rejestrują swoją działalność w jakimś urzędzie? Co Ty powiesz? Może mają jeszcze swój związek zawodowy?

CYTAT(Prince)
Natomiast legalizacja prostytucji doprowadzi do sytuacji, w której oficjalna działalność podlega zwykłej zawodowej, tym samym o niebo prostszej i skutecznej kontroli.. braku logiki ni niespójności w tym rozumowaniu nie ma.

A jaka jest to ta zwykła zawodowa kontrola u prostytutki?
Płaci podatki - płaci, przestrzega godzin pracy - przestrzega, robi badania - robi, ma zarejestrowaną działalność gospodarczą - ma. To jest zwykła zawodowa kontrola. Nie widzę problemu, żeby był jeszcze alfons, który zbiera swój własny podatek.
CYTAT(Prince)
Ludzie, którzy nie potrafią znaleźć argumentów, nie przytaczają ich i faktycznie mogą sprowadzić dyskurs na oboczne tory.. najlepszy przykład - Twoje nieustanne a pozamerytoryczne zarzuty i konfabulacje na mój temat. Dlatego właśnie nie zastąpiłem treści polemicznej wytknięciem Ci literówki, a uzupełniłem post merytoryczny wskazaniem Twoich lingwistycznych niedostatków (nie literówki). Być może teraz jest to dla Ciebie niepojęte, ale jak pomyślisz nad tym jakiś tydzień, pewnie wyłuskasz różnicę

Pięknie znowu napisane, ale meritum pozostaje to samo. Na merytoryczny zarzut odpowiedziałeś wytykając mi błędy językowe. Oto i cała prawda, której już nie zagadasz.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 October 2007 - 16:11

CYTAT(Dishman)
To zbrodniarze rejestrują swoją działalność w jakimś urzędzie? Co Ty powiesz? Może mają jeszcze swój związek zawodowy?

Rejestruje się zbrodnie i przestępstwa wszelkiej maści, od czekolady przyjętej przez lekarza począwszy (najcięższe), po niskiego i średniego kalibru wpadki i wykroczenia jak brutalne mordy i rozmaite inne gwałty, a one wszystkie - jeśli stwierdzone - podlegają oficjalnemu uznaniu i zapisaniu np. w aktach lekarza D.gif, wraz z załączoną też oficjalną karą.
Dlatego właśnie wszelkie przestępstwa choć oficjalne, to podlegają karze.

CYTAT(Dishman)
A jaka jest to ta zwykła zawodowa kontrola u prostytutki?
Płaci podatki - płaci, przestrzega godzin pracy - przestrzega, robi badania - robi, ma zarejestrowaną działalność gospodarczą - ma. To jest zwykła zawodowa kontrola. Nie widzę problemu, żeby był jeszcze alfons, który zbiera swój własny podatek.

Zwykła zawodowa kontrola zapewnia, że nikogo nie zmusza się do prostytucji i to jest nadrzędne.
Prostytutka zatrudniona w zawodzie podlega cywilizowanemu prawu, nie jest zmuszana i okradana, a nawet jeśli, to ma do protestu takie samo prawo jak np. sprzedawca sklepowy.. może odejść kiedy chce i robi co chce.

CYTAT(Dishman)
Barwnie opisane, szkoda tylko, że zupełnie niepotrzebne. I taka jest większość Twoich wypowiedzi.

Pięknie znowu napisane, ale meritum pozostaje to samo. Na merytoryczny zarzut odpowiedziałeś wytykając mi błędy językowe. Oto i cała prawda, której już nie zagadasz.

Na merytoryczny zarzut..? Nie! Na wydumane fantasmagorie z pogranicza absurdu i zapaści umysłu.

Twoja ocena mojej indolencji piśmienniczej aczkolwiek tragikomiczna, budzi u mnie co najwyżej rozrzewnienie, bo nie dość że poczyniona w zacietrzewieniu znacznym, to na dokładkę piszczy przyciśnięta żelastwem jakiegoś śmietnika słownego, z którego to wypełzają co chwilę małe zmutowane potworki jak np. sematyka, żeby nauczać mnie o słuszności wysłowienia mojego D.gif

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 02 October 2007 - 20:12

CYTAT(Prince)
Rejestruje się zbrodnie i przestępstwa wszelkiej maści, od czekolady przyjętej przez lekarza począwszy (najcięższe), po niskiego i średniego kalibru wpadki i wykroczenia jak brutalne mordy i rozmaite inne gwałty, a one wszystkie - jeśli stwierdzone - podlegają oficjalnemu uznaniu i zapisaniu np. w aktach lekarza D.gif , wraz z załączoną też oficjalną karą.
Dlatego właśnie wszelkie przestępstwa choć oficjalne, to podlegają karze.

I w czym problem? Nie wolno czerpać korzyści z prostytucji innych. Alfons jednak korzyści czerpie. Łamie prawo, więc należy zarejestrować jego działalność. Tak samo jak rejestrujesz zbrodnie. Więc o czym piszesz, że trudno walczyć z czymś czego oficjalnie nie ma? Zbrodni w takim razie też oficjalnie nie ma, a się ją zwalcza.

Sam wymyślasz sobie przykłady, które świadczą przeciw Tobie.

CYTAT(Prince)
Zwykła zawodowa kontrola zapewnia, że nikogo nie zmusza się do prostytucji i to jest nadrzędne.
Prostytutka zatrudniona w zawodzie podlega cywilizowanemu prawu, nie jest zmuszana i okradana, a nawet jeśli, to ma do protestu takie samo prawo jak np. sprzedawca sklepowy.. może odejść kiedy chce i robi co chce.

A co za problem zastraszyć prostytutkę, zatrudnić w legalnym burdelu i dalej ją wyzyskiwać?

Poza tym legalizując prostytucję natykasz się na kolejny problem. Polega on na tym, czy wolno czerpać korzyści z usług prostytutki osobom trzecim, czy nie?
-Jeśli wolno, to tylko legalizujesz działalność burdelmam i alfonsów;
-Jeśli nie wolno - to dlaczego chcesz przez podatki czerpać korzyści z jej kurestwa?
CYTAT(Prince)
Na merytoryczny zarzut..? Nie! Na wydumane fantasmagorie z pogranicza absurdu i zapaści umysłu.

Twoja ocena mojej indolencji piśmienniczej aczkolwiek tragikomiczna, budzi u mnie co najwyżej rozrzewnienie, bo nie dość że poczyniona w zacietrzewieniu znacznym, to na dokładkę piszczy przyciśnięta żelastwem jakiegoś śmietnika słownego, z którego to wypełzają co chwilę małe zmutowane potworki jak np. sematyka, żeby nauczać mnie o słuszności wysłowienia mojego

Ot przykład prosty. Prince myśli, że jak coś opisze barwniej, to przegada dyskutanta. Można wspaniale pieprzyć o pierdołach, a można coś mądrego powiedzieć łatwo i prosto. Powodzenia.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   Margola 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1522
  • Rejestracja Sat, 28 Jul 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Las Traumas

Napisano 02 October 2007 - 21:00

Prostytutka prowadząca legalną działalność gospodarczą? Tylko jak taka „córa Wenus” ma się rozliczać? Powinna najpierw stworzyć cennik wg wachlarza oferowanych usług. Wyświadczy usługę droższą a na kasę fiskalną nabije tańszą, odkładając różnicę do kieszeni, albo wcale nie wyda paragonu jak robią w niektórych sklepach. Jeżeli pracuje dla kogoś, to przecież dostanie napiwek. Skoro się z tego utrzymuje, to miałaby prawo do samozatrudnienia, a może będzie wykonywać swój fach w ramach umowy o pracę? Jeżeli doszłoby do tego, jej pracodawca – sutener musiałby zapewnić środki ochrony indywidualnej tj. prezerwatywy (będące niczym maska dla spawacza), może odzież roboczą lub przynajmniej ekwiwalent za pranie, może posiłki profilaktyczne, jeśli nieboga godzinami sterczy na autostradzie? Zakażenie wirusem HIV można by uznać za chorobę zawodową i orzec rentę z ZUS’u.
Budżet Państwa niekoniecznie musi na tej legalizacji skorzystać, a przynajmniej nie w pełni.
CYTAT(Dishman)
Skoro ta kobieta leczy się za pieniądze z moich podatków to mam prawo oczekiwać, że będzie też jakiś nadzór nad jakością usług, koncesja (żeby wykluczyć np. zarażenie HIV).

To znaczy, że np. inspekcja sanitarna lub inspekcja pracy miałaby dokonywać kontroli w agencjach towarzyskich, bądź na drogach krajowych? Nie bardzo sobie to wyobrażam.
Nie zapominajmy, o równouprawnieniu płci. Dlaczego damskie prostytutki mają być opodatkowane, a męskie nie?
A co z zakazem konkurencji? Czy to uczciwe, żeby jeden „menadżer” miał bardziej atrakcyjne pracownice niż inny? Może te ładniejsze powinny być gorzej opłacane, żeby było bardziej fair? Należałoby stworzyć jakiś przelicznik, skalę porównawczą. Niech atrakcyjna płaci 22% podatku, a mało atrakcyjna 7%.
Podsumowując, jeśli się powiedziało „A” to trzeba powiedzieć „B”. Legalizacja prostytucji niesie za sobą także określone przywileje, które Państwo winno zapewnić. Jest druga strona medalu, niedostatecznie przez Was eksponowana. Jak to wszystko zorganizować? Ile ustaw, ile przepisów wykonawczych? No, może doczekamy się kiedyś, uroczystego przecięcia wstęgi przy otwarciu pierwszego, działającego zgodnie z przepisami, legalnego domu publicznego.

CYTAT(Prince)
prostytucja acz nieprzyzwoita, jest jednak zjawiskiem społecznie pożytecznym i niezbędnym, albowiem chroni nas przed zalewem przestępczości na tle seksualnym.

Doprawdy? Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Poza tym, jeżeli jakiś zboczeniec nie będzie się mógł opanować, a tu masz, jak na złość wypadło święto narodowe, legalnie pracujące prostytutki mają wolne (przecież taki ich przywilej, jak każdego pracownika), zdany jest na zaspokojenie potrzeb na przypadkowo spotkanej kobiecie.

Ja mam zupełnie inną wizję. To, co legalne nie do końca opłacalne (jak napisała Barbarka), więc liczba dziewczyn porywanych i wywożonych do domów publicznych zagranicę wzrośnie, tam będą bite, przypalane papierosami, faszerowane narkotykami i łamane głodem, przy czym nie zobaczą nawet drobnych. Na cóż w Polsce rozkręcać biznes, przecież lepiej będzie 5 km za naszą granicą, bez podatków, bez kontroli.

Prince, muszę Ci to przyznać, po pierwsze przebogatą masz wyobraźnię, po drugie jesteś niesamowicie naiwny (o ile rzeczywiście wierzysz w to, co napisałeś).

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   magnus 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2033
  • Rejestracja Mon, 22 Jan 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziki Zachód

Napisano 02 October 2007 - 21:50

Margola, po pierwsze jeśli ktoś tu jest naiwny, to przede wszystkim rząd węgierski - bo tam taka legalizacja weszła w życie faktycznie a my sobie tylko luźno dyskutujemy.
Jeśli za jakiś czas w naszym rządzie czy sejmie pojawi się projekt legalizacji prostytucji, to debatę (modne słowo ostatnio) będzie można oprzeć na jakichś praktycznych obserwacjach i analizach. Może się wówczas okazać, że faktycznie jesteśmy naiwni (piszę my, bo ja też jestem zwolennikiem legalizacji prostytucji) i wówczas, w obliczu faktów i dowodów przynajmniej ja przyznam, że się myliłem.
Na razie patrząc na doświadczenia innych krajów w DELEGALIZACJI różnych rzeczy, muszę stwierdzić, że patologia jest o wiele większa w momencie, gdy coś jest nielegalne i ścigane (patrz przykład USA i sławnej prohibicji... a miało być tak pięknie).

Kolejna kwestia jaką poruszyłaś, to te podatki od atrakcyjności. Cóż... jeśli mówimy o normalnym systemie wolnorynkowym, to rola państwa powinna sprowadzić się tylko do stwierdzenia legalności danego zajęcia natomiast relacje cenowo-jakościowe uregulują się same. I nie ma się co spodziewać, że zniknie całkiem szara strefa ani że nie będzie żadnych innych patologii - to są normalne zjawiska, występujące w każdej dziedzinie gospodarki (wyzysk pracowników, mobbing, monopole, ukrywanie dochodów, zawyżanie kosztów etc.).

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 October 2007 - 00:28

CYTAT(Dishman)
I w czym problem? Nie wolno czerpać korzyści z prostytucji innych. Alfons jednak korzyści czerpie. Łamie prawo, więc należy zarejestrować jego działalność. Tak samo jak rejestrujesz zbrodnie. Więc o czym piszesz, że trudno walczyć z czymś czego oficjalnie nie ma? Zbrodni w takim razie też oficjalnie nie ma, a się ją zwalcza.

Sam wymyślasz sobie przykłady, które świadczą przeciw Tobie.

Bardzo chętnie wyjaśnię Ci, jak głęboko się mylisz.

Przestępczości oficjalnie nie tyle nie ma, bo jest jak najbardziej, co nie jest przyzwolona prawnie i dlatego walka z nią do łatwych i relaksujących zajęć nie należy.. to raczej takie dźganie kopią w wiatrak D.gif

Łatwo zauważyć, że za działalność przestępczą uznamy nie co niemoralne, a czego prawo zabrania.

Jak powyższe odnosi się do prostytucji..? Otóż cała patologia zawiera się nie w korzyściach czerpanych przez osoby trzecie, a owych korzyści wymiarze i zastraszaniu i przymuszaniu do prostytuowania nade wszystko. Rejestracja domów publicznych i możliwość prowadzenia uczciwej działalności wraz z posadą kierownictwa włącznie (obecny alfons) pozwoli na uczciwe, kontrolowane i weryfikowane procedurami aparatu państwowego umowy między pracownikiem a pracodawcą, czego z kolei szlachetnym skutkiem znikną wszelkie nieprawości z przymuszaniem i wyzyskiem na czele pozostałych perfidnych poczynań.

CYTAT(Dishman)
A co za problem zastraszyć prostytutkę, zatrudnić w legalnym burdelu i dalej ją wyzyskiwać?

Poza tym legalizując prostytucję natykasz się na kolejny problem. Polega on na tym, czy wolno czerpać korzyści z usług prostytutki osobom trzecim, czy nie?
-Jeśli wolno, to tylko legalizujesz działalność burdelmam i alfonsów;
-Jeśli nie wolno - to dlaczego chcesz przez podatki czerpać korzyści z jej kurestwa?

Postraszyć i zastraszyć można każdego i wszędzie, nawet w Kościele, co nie oznacza, że wszelkie zawody należałoby zdelegalizować możliwie szybko.. podobna okoliczność może zajść z równym prawdopodobieństwem np. przy kasie w mięsnym smile.gif)

Na temat alfonsów pisałem wyżej.. niech sobie będzie kierownictwo i prowadzi burdel na uczciwych z prostytutkami warunkach, albo niech nie prowadzi go wcale i dziwki niech sobie idą pracować same, skoro wolą - każdy ma wybór.

CYTAT(Dishman)
Ot przykład prosty. Prince myśli, że jak coś opisze barwniej, to przegada dyskutanta. Można wspaniale pieprzyć o pierdołach, a można coś mądrego powiedzieć łatwo i prosto. Powodzenia.

Co myślę to Twoje domysły i nieuprawnione niczym konfabulacje, z tematem pozostają bez związku i są nie na miejscu w dyskusji.

Jak słusznie zauważyłeś, można materializować wytwory umysłu w stylu przyzwoitym w swym wykwincie, można też w pomrokę łatwizny wpadłszy zbłądzić w otchłani piśmienniczej obskury, ugrzęznąć w bajorku kałowej werbalizacji, umorusać się w treści latryny słownej i zagubić na mglistym poletku prostoty wyrazu, a stwierdziwszy, że słowotok własny za rozmówcy nie nadąża, bądź przykrą formą obyczaje łamie, całkowicie w niwecz resztkę klasy rzucić, na odmęty prostactwa ostatecznie zbaczając..

Strasznie mierzi Cię widzę mój barwny język, skoro niby przywarę jaką wzmiankujesz go nieustannie.. ZAZDROŚNIK D.gif
Wiesz co..? Gdybyś miał trochę oleju w głowie, poprosiłbyś mnie o korepetycje D.gif

No, ale skoro Margola zaszczyciła nas swoją tu obecnością, pozostaje mi przejść do meritum, nim jeszcze odpowiem na jej post o Biblii smile.gif)

CYTAT(Margola)
Budżet Państwa niekoniecznie musi na tej legalizacji skorzystać, a przynajmniej nie w pełni.


Równie dobrze można uznać, że budżet może tracić na wszelkiej innej działalności i np. walnąć prohibicję smile.gif).. a co tam, bo pijak jest mniej wydajny w pracy i nie wyrabia.
No bzdura.. zapewniam Cię, że prostytucja to niemałe źródło potencjalnego zysku i strat obecnie, do kasy sprawę sprowadzając.

CYTAT(Margola)
To znaczy, że np. inspekcja sanitarna lub inspekcja pracy miałaby dokonywać kontroli w agencjach towarzyskich, bądź na drogach krajowych? Nie bardzo sobie to wyobrażam.
Nie zapominajmy, o równouprawnieniu płci. Dlaczego damskie prostytutki mają być opodatkowane, a męskie nie?
A co z zakazem konkurencji? Czy to uczciwe, żeby jeden „menadżer” miał bardziej atrakcyjne pracownice niż inny? Może te ładniejsze powinny być gorzej opłacane, żeby było bardziej fair? Należałoby stworzyć jakiś przelicznik, skalę porównawczą. Niech atrakcyjna płaci 22% podatku, a mało atrakcyjna 7%.
Podsumowując, jeśli się powiedziało „A” to trzeba powiedzieć „B”. Legalizacja prostytucji niesie za sobą także określone przywileje, które Państwo winno zapewnić. Jest druga strona medalu, niedostatecznie przez Was eksponowana. Jak to wszystko zorganizować? Ile ustaw, ile przepisów wykonawczych? No, może doczekamy się kiedyś, uroczystego przecięcia wstęgi przy otwarciu pierwszego, działającego zgodnie z przepisami, legalnego domu publicznego.

A niby czego w tej inspekcji sobie nie wyobrażasz..?
Nikt nie pisał, że męska prostytutka ma nie być opodatkowana, przynajmniej ja nie widziałem.

Atrakcyjność jest jak przydatność zawodowa, kwalifikacje i tak tu działa.. jak np. wiedza prawnicza.. wolny rynek.. co Cię tu dziwi..?

Skoro parę państw poradziło sobie z ustawami, oznacza to tyle, że ich wprowadzenie nawet jeśli wymaga wysiłku i jest niełatwe, to przecież nie niemożliwe.. jeśli stać nas na Euro2012 i z tego jakoś wybrniemy.

CYTAT(Margola)
Doprawdy? Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Poza tym, jeżeli jakiś zboczeniec nie będzie się mógł opanować, a tu masz, jak na złość wypadło święto narodowe, legalnie pracujące prostytutki mają wolne (przecież taki ich przywilej, jak każdego pracownika), zdany jest na zaspokojenie potrzeb na przypadkowo spotkanej kobiecie.

Ja mam zupełnie inną wizję. To, co legalne nie do końca opłacalne (jak napisała Barbarka), więc liczba dziewczyn porywanych i wywożonych do domów publicznych zagranicę wzrośnie, tam będą bite, przypalane papierosami, faszerowane narkotykami i łamane głodem, przy czym nie zobaczą nawet drobnych. Na cóż w Polsce rozkręcać biznes, przecież lepiej będzie 5 km za naszą granicą, bez podatków, bez kontroli.

Prince, muszę Ci to przyznać, po pierwsze przebogatą masz wyobraźnię, po drugie jesteś niesamowicie naiwny (o ile rzeczywiście wierzysz w to, co napisałeś).

Twierdzenie, że ochota na seks rośnie wraz z częstością jego uprawiania to bzdura i bezsens kalibru tak sporego, że zbędny jest tu jakikolwiek komentarz poza drapieżną satyrą, której poniecham w imię zasad dobrego wychowania.

Święto, dni wolne.. a szpital..? Jakoś działa.. tu nie byłoby inaczej.

A dlaczego ktoś miałby być wywożony..? Chyba że uznasz, że w imię walki z sadyzmem lepiej tolerować rzekomo mniejszy i na własnych śmieciach sadyzm, w postaci wzmiankowanych przez Ciebie czynności na terenie naszego kraju, a my żyjmy sobie dalej w radości, że tortury są u nas i jako katolicko-świętobliwie-zidiociały kraj mamy prostytucję nielegalną i nikt się nie zgorszy.

Jestem naiwny jak rządy paru liczących się w świecie państw, które strat i scen dantejskich na legalnej prostytucji nie notowały.. chyba że uznasz, że są nieświadome.. może powinnaś je ostrzec..?

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 03 October 2007 - 23:33

CYTAT(Prince)
Przestępczości oficjalnie nie tyle nie ma, bo jest jak najbardziej, co nie jest przyzwolona prawnie i dlatego walka z nią do łatwych i relaksujących zajęć nie należy.. to raczej takie dźganie kopią w wiatrak

Ty zastanawiasz się nad tym co piszesz? Napisałeś, że przestępczość nie jest przyzwolona prawnie i dlatego walka z nią jest trudna. A jaka przestępczość jest legalna i zgodna z prawem? Po co walczyć z czymś, co jest legalne?

Wszystko z czym walczymy jest oficjalnie niedozwolone. Zbrodnie są niedozwolone, sutenerstwo jest niedozwolone. Wcześniej pisałeś, że trudno walczyć z czymś czego oficjalnie nie ma i to jest kompletna brednia. Tak samo trudno walczyć z przestępstwami wszelkiego rodzaju. Są one rejestrowane w sensie podliczania zdarzeń. Tutaj sutenerstwo nie jest żadną nowością, czy wyjątkiem. Nie wiem więc dalej o co chodzi z faktem, że cięzko walczyć z czymś czego oficjalnie nie ma.

CYTAT(Prince)
Otóż cała patologia zawiera się nie w korzyściach czerpanych przez osoby trzecie, a owych korzyści wymiarze i zastraszaniu i przymuszaniu do prostytuowania nade wszystko. Rejestracja domów publicznych i możliwość prowadzenia uczciwej działalności wraz z posadą kierownictwa włącznie (obecny alfons) pozwoli na uczciwe, kontrolowane i weryfikowane procedurami aparatu państwowego umowy między pracownikiem a pracodawcą, czego z kolei szlachetnym skutkiem znikną wszelkie nieprawości z przymuszaniem i wyzyskiem na czele pozostałych perfidnych poczynań.

Nie zgadzam się. Zalegalizujmy od listopada prostytucję, sutenerstwo. Jak myślisz co się stanie z tym rynkiem? Alfonsi nie będą musieli kryć się po krzakach ze swoją działalnością. Dalej będą werbować dziewczyny, zastraszać, zbierać od nich kasę. Przyjdzie policja i jeszcze temu przyklaśnie, bo państwo będzie miało z tego zysk. Teraz przynajmniej wszelkie osoby trzecie są z miejsca podejrzane, policja nie musi udowadniać pobić, zastraszeń, czy przymusowych werbunków, ale wystarczy udowodnienie czerpania korzyści. To znacznie łatwiejsze, niż ganianie za kimś i czekanie aż przywiezie do burdelu kolejne zastraszone dziewczyny.

CYTAT(Prince)
Postraszyć i zastraszyć można każdego i wszędzie, nawet w Kościele, co nie oznacza, że wszelkie zawody należałoby zdelegalizować możliwie szybko.. podobna okoliczność może zajść z równym prawdopodobieństwem np. przy kasie w mięsnym

Problem w tym, że obecnie dyrektorzy sklepów w mięsnym i kierownicy to nie ludzie związani ze światem przestępczym, czego o alfonsach powiedzieć nie można.
Wyzyskiwanie pracownika w Biedronce nie jest też tak opłacalne jak wyzyskiwanie dziwki.

CYTAT(Prince)
Na temat alfonsów pisałem wyżej.. niech sobie będzie kierownictwo i prowadzi burdel na uczciwych z prostytutkami warunkach, albo niech nie prowadzi go wcale i dziwki niech sobie idą pracować same, skoro wolą - każdy ma wybór.

Problem w tym, że one tego wyboru nie muszą mieć, a państwo nie stanie w ich obronie, bo samo czerpie zyski z ich "działalności".

CYTAT(Prince)
Co myślę to Twoje domysły i nieuprawnione niczym konfabulacje, z tematem pozostają bez związku i są nie na miejscu w dyskusji.

Co nie przeszkadza Ci rozwijać dyskusji nie na temat. Kolejna sprzeczność. Wytknąć komuś brak związku z tematem, ale jednocześnie połechtać swoje ego i nie stosować się do swoich wcześniejszych przekonań. Bardzo to "mądre".
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 October 2007 - 11:58

CYTAT(Dishman)
Ty zastanawiasz się nad tym co piszesz? Napisałeś, że przestępczość nie jest przyzwolona prawnie i dlatego walka z nią jest trudna. A jaka przestępczość jest legalna i zgodna z prawem? Po co walczyć z czymś, co jest legalne?

Wszystko z czym walczymy jest oficjalnie niedozwolone. Zbrodnie są niedozwolone, sutenerstwo jest niedozwolone. Wcześniej pisałeś, że trudno walczyć z czymś czego oficjalnie nie ma i to jest kompletna brednia. Tak samo trudno walczyć z przestępstwami wszelkiego rodzaju. Są one rejestrowane w sensie podliczania zdarzeń. Tutaj sutenerstwo nie jest żadną nowością, czy wyjątkiem. Nie wiem więc dalej o co chodzi z faktem, że cięzko walczyć z czymś czego oficjalnie nie ma.

Trudno jest walczyć z działalnością, której oficjalnie nie ma, znacznie łatwiej z nieprawidłowościami zaistniałymi w działalności legalnej.. łapiesz już..? Jak to ma się do prostytucji..? Tam mamy sytuację następującą - prostytucja kręci się, wyzysk istnieje, lecz pod przykrywką, a samo udowodnienie nierządu graniczy z cudem. Skoro zarejestrujemy zawód, walka z nadużyciami zaistnieje na płaszczyźnie kodeksu pracy. Oczywiście szara strefa nie zniknie od razu, ale niszczyć ją obecnie byłoby równoznaczne z niszczeniem prostytucji w ogóle.

CYTAT(Dishman)
Nie zgadzam się. Zalegalizujmy od listopada prostytucję, sutenerstwo. Jak myślisz co się stanie z tym rynkiem? Alfonsi nie będą musieli kryć się po krzakach ze swoją działalnością. Dalej będą werbować dziewczyny, zastraszać, zbierać od nich kasę. Przyjdzie policja i jeszcze temu przyklaśnie, bo państwo będzie miało z tego zysk. Teraz przynajmniej wszelkie osoby trzecie są z miejsca podejrzane, policja nie musi udowadniać pobić, zastraszeń, czy przymusowych werbunków, ale wystarczy udowodnienie czerpania korzyści. To znacznie łatwiejsze, niż ganianie za kimś i czekanie aż przywiezie do burdelu kolejne zastraszone dziewczyny.

Państwo przestępcze uczestniczące w wyzysku pracownic - bzdura. Pomyśl o agencjach modelek, to nawet trochę analogiczne.. ktoś okrada i zastrasza dziewczyny, a państwo i policja czerpie pełnymi garściami..? Otóż nie, a to dlatego, że działalność jest legalna, zamiast być sobie zamieciona pod dywan i nie istnieć wcale.

CYTAT(Dishman)
Problem w tym, że obecnie dyrektorzy sklepów w mięsnym i kierownicy to nie ludzie związani ze światem przestępczym, czego o alfonsach powiedzieć nie można.
Wyzyskiwanie pracownika w Biedronce nie jest też tak opłacalne jak wyzyskiwanie dziwki.

A teraz pomyśl, dlaczego tak właśnie jest. Skoro proceder jest nielegalny, siedzą w nim ludzie z przestępczością związani, bo nikt inny się w to nie bawi. Jedynym rozwiązaniem, które nakazuje Matka Logika, jest legalizować.

Wyzysk pracowników byłyby opłacalny zapewne w każdej branży, w tych zaś istnieje, które zamiast wyjść uczciwie na światło dzienne, są sobie nielegalne i kwitną do tego.

CYTAT(Dishman)
Problem w tym, że one tego wyboru nie muszą mieć, a państwo nie stanie w ich obronie, bo samo czerpie zyski z ich "działalności".

Absurd - mieszkamy w środku Europy, do tego w Unii. To nie jakaś republika bananowa, gdzie konstytucję ustala wioskowy szaman, ani twór komsomolski zamknięty od wewnątrz. Równie dobrze może zaistnieć wyzysk w każdej innej dziedzinie np. na poczcie smile.gif)

CYTAT(Dishman)
Co nie przeszkadza Ci rozwijać dyskusji nie na temat. Kolejna sprzeczność. Wytknąć komuś brak związku z tematem, ale jednocześnie połechtać swoje ego i nie stosować się do swoich wcześniejszych przekonań. Bardzo to "mądre".

Kolejna sprzeczność mogłaby być, gdyby zaistniała jakakolwiek wcześniejsza sprzeczność smile.gif)
Ponieważ wcześniej nie było sprzeczności, może mieć miejsce pierwsza sprzeczność, bądź może nie być sprzeczności wcale smile.gif)

OT nie przeszkadza mi tak bardzo, jak konfabulacje na temat rozmówcy, które jak z pewnością wiesz, pojawiają się wraz ze słabnącą siłą argumentacji.

Przypomnę Ci też, że dyskusja tak na forum jak gdziekolwiek jest, kiedy dyskutują co najmniej dwie osoby.. nie rozwijam dyskusji nie na temat, gdyż nie dyskutuję sam z sobą, co najwyżej odpowiadam na nieuprawnione zarzuty pod moim adresem, które jak weszły Ci w nawyk po zdiagnozowaniu własnych niedostatków pod moim zbawiennym wpływem, tak wyjść nie chcą D.gif

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 04 October 2007 - 16:50

CYTAT(Prince)
Trudno jest walczyć z działalnością, której oficjalnie nie ma, znacznie łatwiej z nieprawidłowościami zaistniałymi w działalności legalnej.. łapiesz już..? Jak to ma się do prostytucji..? Tam mamy sytuację następującą - prostytucja kręci się, wyzysk istnieje, lecz pod przykrywką, a samo udowodnienie nierządu graniczy z cudem. Skoro zarejestrujemy zawód, walka z nadużyciami zaistnieje na płaszczyźnie kodeksu pracy. Oczywiście szara strefa nie zniknie od razu, ale niszczyć ją obecnie byłoby równoznaczne z niszczeniem prostytucji w ogóle.

Zakładasz bardzo optymistyczny scenariusz.
Ale po kolei.
Trudno walczyć z działalnością, której oficjalnie nie ma? A z czym to chcesz walczyć z prostytucją, czy z sutenerstwem? Prostytucja osób pełnoletnich jest dozwolona. Z sutenerstwem? Trudno z tym walczyć? Równie trudno co z morderstwem, mobbingiem, itd.

Ale OK. Zróbmy jak proponujesz. Zalegalizujmy prostytucję w sensie uznajmy ją za zawód, zalegalizujmy sutenerstwo. Co się stanie? Zalegalizujesz działalność alfonsów, która obecnie jest nielegalna. Tym samym nie będziesz z nimi walczył, a ich wspierał.

W chwili obecnej sutener nie może mieć z dziwką nic wspólnego. Nie może czerpać od niej korzyści. Ty chcesz tych dwoje ludzi do siebie jeszcze zbliżyć - skazać dziwkę na łaskę sutenera i ewentualnie kontrolować tylko ich pracę (prostytutek).

Nie trzeba już zakładać klubu "tanecznego" by mieć przykrywkę dla usług prostytucji, a można legalnie i na bezczela mieć burdel.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 04 October 2007 - 17:02

CYTAT(Prince)
Państwo przestępcze uczestniczące w wyzysku pracownic - bzdura. Pomyśl o agencjach modelek, to nawet trochę analogiczne.. ktoś okrada i zastrasza dziewczyny, a państwo i policja czerpie pełnymi garściami..? Otóż nie, a to dlatego, że działalność jest legalna, zamiast być sobie zamieciona pod dywan i nie istnieć wcale.

Zawód modelki, a zawód prostytutki mimo, że opiera się na cielesności to jednak się różni. Ile dziewczyn chciałoby zostać modelkami, a ile dziwkami? Sam sobie odpowiedz na to pytanie.

CYTAT(Prince)
A teraz pomyśl, dlaczego tak właśnie jest. Skoro proceder jest nielegalny, siedzą w nim ludzie z przestępczością związani, bo nikt inny się w to nie bawi. Jedynym rozwiązaniem, które nakazuje Matka Logika, jest legalizować.

Wyzysk pracowników byłyby opłacalny zapewne w każdej branży, w tych zaś istnieje, które zamiast wyjść uczciwie na światło dzienne, są sobie nielegalne i kwitną do tego.

Można zalegalizować i mieć problem z głowy. Teraz trzeba przeznaczać pieniądze na ganianie za sutenerami, a tak byliby legalni i problem z głowy. Co z tego skoro dalej prowadziliby swoją działalność?

Usługa prostytutki jest nieźle płatna, szczególnie, że właściwie wszystko zabiera sutener. Ponosi minimalne koszty do zysków w przeciwieństwie do dyrektora mięsnego, który tylko po części funkcjonuje dzięki pracownikom, ale również musi sobie mięso przywieźć, itd.

CYTAT(Prince)
Absurd - mieszkamy w środku Europy, do tego w Unii. To nie jakaś republika bananowa, gdzie konstytucję ustala wioskowy szaman, ani twór komsomolski zamknięty od wewnątrz. Równie dobrze może zaistnieć wyzysk w każdej innej dziedzinie np. na poczcie

Np. istnieje wyzysk konsumenta na ryku telekomunikacyjnym i obecnie i tak jest lepiej, bo państwo ostro wzięło się za TP SA, ale to nie oznacza, że jest cudownie i przez długie lata nie było. Niby kraj w UE, a nie republika bananowa... .

CYTAT(Prince)
OT nie przeszkadza mi tak bardzo, jak konfabulacje na temat rozmówcy, które jak z pewnością wiesz, pojawiają się wraz ze słabnącą siłą argumentacji.

Też zauwazyłem. Jak się nie ma argumentów, to wytyka się np. błędy językowe. Ale kto to robił? Czy aby nie TY? Cieszę się, że sam się przyznajesz.

CYTAT(Prince)
Przypomnę Ci też, że dyskusja tak na forum jak gdziekolwiek jest, kiedy dyskutują co najmniej dwie osoby.. nie rozwijam dyskusji nie na temat, gdyż nie dyskutuję sam z sobą, co najwyżej odpowiadam na nieuprawnione zarzuty pod moim adresem, które jak weszły Ci w nawyk po zdiagnozowaniu własnych niedostatków pod moim zbawiennym wpływem, tak wyjść nie chcą

Mylisz się. Można podtrzymywać dyskusję, rozwijać ją, itd. Potrzeba do tego jednej osoby, która to zainicjuje i nie da wygasnąć. Robisz to pięknie i coraz barwniej, wchodząc na nowe ścieżki (uwaga dotycząca tego czym jest dyskusja wyszła od Ciebie, a nie ma kompletnie znaczenia przy meritum tematu).
Gdybyś faktycznie chciał ją zakończyć, to postąpiłbyś tak jak ja teraz deklarując, że nie będę podejmował żałosnych z Twojej strony prób przekształcenia dyskusji na temat w dyskusję o dyskusji.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 October 2007 - 01:19

CYTAT(Dishman)
Zakładasz bardzo optymistyczny scenariusz.
Ale po kolei.
Trudno walczyć z działalnością, której oficjalnie nie ma? A z czym to chcesz walczyć z prostytucją, czy z sutenerstwem? Prostytucja osób pełnoletnich jest dozwolona. Z sutenerstwem? Trudno z tym walczyć? Równie trudno co z morderstwem, mobbingiem, itd.

Ale OK. Zróbmy jak proponujesz. Zalegalizujmy prostytucję w sensie uznajmy ją za zawód, zalegalizujmy sutenerstwo. Co się stanie? Zalegalizujesz działalność alfonsów, która obecnie jest nielegalna. Tym samym nie będziesz z nimi walczył, a ich wspierał.

W chwili obecnej sutener nie może mieć z dziwką nic wspólnego. Nie może czerpać od niej korzyści. Ty chcesz tych dwoje ludzi do siebie jeszcze zbliżyć - skazać dziwkę na łaskę sutenera i ewentualnie kontrolować tylko ich pracę (prostytutek).

Nie trzeba już zakładać klubu "tanecznego" by mieć przykrywkę dla usług prostytucji, a można legalnie i na bezczela mieć burdel.

Chodzi o to, że nie da się walczyć z nieprawidłowościami w działalności domów publicznych, póki są one nieoficjalne.. nieprawidłowość rozumiem tu jako zastraszanie, wyzysk, przymuszanie. Można polować na sutenerów, ale nie np. na niewłaściwe kontakty na styku prostytutka-szef, gdyż one z założenia nie mogą mieć miejsca.

Legalizacja zmusza do działalności uczciwej, stąd małe prawdopodobieństwo, aby obecni alfonsi rejestrowali się.. szara strefa nie zniknie od razu, jednak konkurencja w postaci legalnych domów publicznych, podległych prawnej kontroli i weryfikacji, przy jednoczesnej walce z pracą na czarno doprowadzi do zaniku patologii na rzecz pracy uczciwej i dla chętnych.

CYTAT(Dishman)
Zawód modelki, a zawód prostytutki mimo, że opiera się na cielesności to jednak się różni. Ile dziewczyn chciałoby zostać modelkami, a ile dziwkami? Sam sobie odpowiedz na to pytanie.

Jednak różnica ta jest bez związku z tematem. Przykład agencji modeli przywołałem, żeby wskazać Ci, że nie ma podstaw zakładać jakichś wyimaginowanych nieprawidłowości ze strony państwa.. możesz tam wstawić jakikolwiek inny przykład legalnej działalności.

CYTAT(Dishman)
Można zalegalizować i mieć problem z głowy. Teraz trzeba przeznaczać pieniądze na ganianie za sutenerami, a tak byliby legalni i problem z głowy. Co z tego skoro dalej prowadziliby swoją działalność?

Usługa prostytutki jest nieźle płatna, szczególnie, że właściwie wszystko zabiera sutener. Ponosi minimalne koszty do zysków w przeciwieństwie do dyrektora mięsnego, który tylko po części funkcjonuje dzięki pracownikom, ale również musi sobie mięso przywieźć, itd.

Legalność działalności wiąże się m.in. z tym, że wymaga przestrzegania pewnych zasad właściwych cywilizacji.. stąd sutener nie rejestrowałby się raczej wcale, a jeśli już, to byłby zmuszony przestrzegać prawa.

CYTAT(Dishman)
Np. istnieje wyzysk konsumenta na ryku telekomunikacyjnym i obecnie i tak jest lepiej, bo państwo ostro wzięło się za TP SA, ale to nie oznacza, że jest cudownie i przez długie lata nie było. Niby kraj w UE, a nie republika bananowa... .

Wyzysk konsumenta, a hipotetyczny wyzysk pracownika, uprowadzanie, zastraszanie, bicie i przymuszanie do pracy, to osobne kategorie, z pewnością dostrzegasz różnice i prawdopodobieństwo zaistnienia obydwu w cywilizowanym kraju.

CYTAT(Dishman)
Też zauwazyłem. Jak się nie ma argumentów, to wytyka się np. błędy językowe. Ale kto to robił? Czy aby nie TY? Cieszę się, że sam się przyznajesz.

Konfabulacja byłaby, gdybym opisywał błędy, których nie popełniłeś.. skoro błąd popełniłeś, a ja go wskazałem, to jest to faktu stwierdzenie, a nie wydumanie.

CYTAT(Dishman)
Mylisz się. Można podtrzymywać dyskusję, rozwijać ją, itd. Potrzeba do tego jednej osoby, która to zainicjuje i nie da wygasnąć. Robisz to pięknie i coraz barwniej, wchodząc na nowe ścieżki (uwaga dotycząca tego czym jest dyskusja wyszła od Ciebie, a nie ma kompletnie znaczenia przy meritum tematu).
Gdybyś faktycznie chciał ją zakończyć, to postąpiłbyś tak jak ja teraz deklarując, że nie będę podejmował żałosnych z Twojej strony prób przekształcenia dyskusji na temat w dyskusję o dyskusji.

Zauważ, że oboczne wątki rozpocząłeś Ty, nie mogąc pogodzić się z błędem lingwistycznym, który to w dobrej wierze Ci wskazałem.. wiem, że wolałbyś tę poradę prywatnie, nie byłoby świadków, ogólnej uciechy, sromoty, ale to jakoś nie po mojemu. Poza tym pomyślałem, że publicznie skarcony, poczuwszy pohańbienia rumieniec piekący, błąd swój zrozumiesz dogłębnie i zapamiętasz go lepiej, a nie np. na pięć minut.

No, ale skoro ostatecznie rezygnujesz z wstawek offtopowych, o czym solennie zapewniasz i zarzekasz się wręcz (sprawdzimy Pana Dishmana smile.gif)), pozostaję z nadzieją, że trafiłem do Ciebie.

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 05 October 2007 - 16:06

CYTAT(Prince)
Chodzi o to, że nie da się walczyć z nieprawidłowościami w działalności domów publicznych, póki są one nieoficjalne.. nieprawidłowość rozumiem tu jako zastraszanie, wyzysk, przymuszanie. Można polować na sutenerów, ale nie np. na niewłaściwe kontakty na styku prostytutka-szef, gdyż one z założenia nie mogą mieć miejsca.

Dlaczego nie da się walczyć z nieprawidłowościami w działalności domów publicznych, bo są one nieoficjalne? Co w tym trudnego? Co zmienia się takiego, że po legalizacji nagle staje się to łatwe, proste i przyjemne?

Co do zastraszania, zmuszania, itd. Prostytutka nie musi być osobą wykonującą legalny zawód, żeby miała prawo do decydowania o sobie. Ktoś zmuszany do prostytucji jest chroniony przez prawo jako takie. Jest pod ochroną nie jako prostytutka, ale jako obywatel.

CYTAT(Prince)
Legalizacja zmusza do działalności uczciwej, stąd małe prawdopodobieństwo, aby obecni alfonsi rejestrowali się.. szara strefa nie zniknie od razu, jednak konkurencja w postaci legalnych domów publicznych, podległych prawnej kontroli i weryfikacji, przy jednoczesnej walce z pracą na czarno doprowadzi do zaniku patologii na rzecz pracy uczciwej i dla chętnych.

Dlaczego legalizacja zmusza do działalności uczciwej? Niby każdy zakład pracy jest legalny i nie może zatrudniać na czarno. A ilu jest ludzi pracujących na czarno? Legalizujesz sutenera, on zakłada burdel jawny i każdy wie, że to burdel, a nie klub go-go, gdzie można sobie zamówić dziewczynkę. Obecnie jakoś takie kluby sobie radzą, mimo iż nie prowadzą działalności legalnej akurat pod względem prostytucji. A legalny burdel wcale nie musiałby się kryć przed tym, że są tu prostytutki. To ułatwia zadanie.

Druga sprawa. Jeżeli przyjąć, że prostytucja byłaby zawodem legalnym i trzeba byłoby płacić koszty pracy prostytutce, to jak wiadomo koszt pracy wynosi ok. 30% całej stawki, czyli 30% ceny usługi. Jak łatwo zobaczyć koszt ten przekładany byłby na klienta. Zamiast 100 zł na czarno musiałbyś płacić ok. 130 zł. Jeżeli zachowamy mniej więcej obecne stawki. Prosta zależność, że legalnie jest drożej, niż na czarno.

CYTAT(Prince)
Jednak różnica ta jest bez związku z tematem. Przykład agencji modeli przywołałem, żeby wskazać Ci, że nie ma podstaw zakładać jakichś wyimaginowanych nieprawidłowości ze strony państwa..

Tylko te nieprawidłowości wcale nie muszą być celowe. Ja nie mam na myśli, że policjanci są źli i nie chcą zauważać problemu. Ja mam na myśli, że dzisiaj wystarczy sam fakt, że ktoś czerpie zysk z Twojej prostytucji i już w tym momencie nie ma do tego prawa. Nie mówiąco pobiciach, wymuszeniach i zastraszeniach. Tymczasem Ty legalizując ten biznes i sutenerstwo sprawisz, że policja będzie musiała mocniej wejść w branżę i udowodnić nie zysk z prostytucji, ale właśnie pobicie i zmuszanie do wykonywania zawodu. Co jest trudniejsze.

CYTAT(Prince)
Legalność działalności wiąże się m.in. z tym, że wymaga przestrzegania pewnych zasad właściwych cywilizacji.. stąd sutener nie rejestrowałby się raczej wcale, a jeśli już, to byłby zmuszony przestrzegać prawa.

Nie rozśmieszaj mnie. To, że zarejestrujesz się jako podmiot gospodarczy i w świetle prawa dajesz pracę nie oznacza, że jesteś uczciwym obywatelem i skrupulatnie przestrzegasz prawa.
Problem nie polega na tym, aby stwierdzić kto stoi za nielegalną prostytucją, tylko aby mu to udowodnić.

CYTAT(Prince)
Wyzysk konsumenta, a hipotetyczny wyzysk pracownika, uprowadzanie, zastraszanie, bicie i przymuszanie do pracy, to osobne kategorie, z pewnością dostrzegasz różnice i prawdopodobieństwo zaistnienia obydwu w cywilizowanym kraju.

Chcę Ci tylko przedstawić fakt, że pod względem ekonomicznym nie wszystko jest tak jak w teorii. Teoria ekonomii stwierdza, że konkurencja wymusza jakość usług. My jednocześnie wiemy, że istnieją np, monopole z którymi trzeba walczyć ręcznie. Prosta zależność.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   Margola 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1522
  • Rejestracja Sat, 28 Jul 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Las Traumas

Napisano 05 October 2007 - 17:59

Dishman, bardzo proszę, wysil się kilka razy na omówienia, bo czytając Twoje posty gałki oczne mi momentami puchną.
CYTAT(magnus)
Margola, po pierwsze jeśli ktoś tu jest naiwny, to przede wszystkim rząd węgierski - bo tam taka legalizacja weszła w życie faktycznie a my sobie tylko luźno dyskutujemy.

Nie o to mi chodziło. Naiwność nie miała polegać na wierze w powodzenie reformy.
Pisząc o naiwności, miałam na myśli przekonanie, że legalizacja prostytucji zminimalizuje liczbę napaści seksualnych.
CYTAT(magnus)
Cóż... jeśli mówimy o normalnym systemie wolnorynkowym, to rola państwa powinna sprowadzić się tylko do stwierdzenia legalności danego zajęcia natomiast relacje cenowo-jakościowe uregulują się same. I nie ma się co spodziewać, że zniknie całkiem szara strefa ani że nie będzie żadnych innych patologii - to są normalne zjawiska, występujące w każdej dziedzinie gospodarki (wyzysk pracowników, mobbing, monopole, ukrywanie dochodów, zawyżanie kosztów etc.).

Czyli przyznajesz, ze legalizacja jest tylko połowicznym rozwiązaniem. Uprawomocnienie korzystania z prostytucji godzi poniekąd w anonimowość klienta. Który facet chciałby chodzić z rachunkiem od prostytutki w kieszeni? Wydawanie potwierdzenia usługi byłoby zbyt często zaniechane. Daje to spore pole do przekrętów. Agencje towarzyskie na wielką skalę zaniżałyby swoje dochody. Uczciwy przedsiębiorca zawsze będzie pokrzywdzony w porównaniu z tymi, którzy czerpią dochody z prostytucji. Tak, czy owak, nie doczekałbyś się sprawiedliwości.
CYTAT(Prince)
A niby czego w tej inspekcji sobie nie wyobrażasz..?

A choćby interwencji po skardze i dokonywania czynności kontrolnych w trakcie rutynowych obowiązków zawodowych prostytutki.
CYTAT(Prince)
Nikt nie pisał, że męska prostytutka ma nie być opodatkowana, przynajmniej ja nie widziałem.

To wynikało z kontekstu.
Jeżeli argument zabezpieczenia przed napaściami seksualnymi na kobietach, ma nas przekonać do legalizacji prostytucji wśród kobiet to, czym nas przekonasz do legalizacji prostytucji wśród mężczyzn? Też intencją zapobieżenia gwałtom?
CYTAT(Prince)
jeśli stać nas na Euro2012 i z tego jakoś wybrniemy.

No, świetny przykład. :thumbdown: Poczekajmy, a przekonamy się, czy wybrniemy z tego wyzwania. Niech żyje nasz narodowy zryw organizacyjny!
CYTAT(Prince)
Twierdzenie, że ochota na seks rośnie wraz z częstością jego uprawiania to bzdura i bezsens kalibru tak sporego, że zbędny jest tu jakikolwiek komentarz poza drapieżną satyrą, której poniecham w imię zasad dobrego wychowania.

Seks potrafi uzależnić, tak jak hazard. Człowiek może zostać zniewolony tym nałogiem i działa machinalnie nawet jeśli nie ma ochoty, a wprost przeciwnie. Gdyby było inaczej nie byłoby ośrodków, które z tego uzależnienia leczą.
Ja wcale nie czuję się bezpieczniej, żyjąc ze świadomością, że gdzieś w mojej okolicy udziela się prostytutka. Nie daje mi to żadnej gwarancji bezpieczeństwa.
Mniemasz, że tam, gdzie występuje duże zagęszczenie prostytutek nie dochodzi do przestępstw na tle seksualnym? Potrafisz potwierdzić swoje przypuszczenia statystykami policyjnymi?
Ja podejrzewam sytuację wprost przeciwną. Jedno zło pociąga za sobą drugie.
Myślisz, że istnienie w naszym społeczeństwie prostytutek, chroni pozostałe kobiety przed napaścią seksualną? Wcale nie! Gwałcicielowi – sadyście nie chodzi tylko o odbycie stosunku.
Dla niego frajdą jest to, że wytypuje niewinną ofiarę, że się na nią zaczai w krzakach, że będzie ona się wyrywać i krzyczeć, że ją zniewoli, skrępuje, że z wolna będzie ją torturował. Prostytutka nie zapewni mu takich atrakcji, ona nie będzie tak zaskoczona, tak niepozorna, nie będzie dla niego typem pociągającej ofiary. Potencjalny gwałciciel nie może liczyć na darmowe wrażenia u prostytutki. Ona ma swojego „demona stróża”, który w razie czego rozkwasi kolesiowi nos i porachuje kości, dlatego taki najpewniej wybierze sobie inną.

CYTAT(Prince)
Święto, dni wolne.. a szpital..? Jakoś działa.. tu nie byłoby inaczej.


Oszczędzę sobie uwagi jak działa ; (zwłaszcza izba przyjęć) w święta, "w imię zasad dobrego wychowania".
Nie wiadomo, czy nie byłoby inaczej. Może w czasie np. strajku prostytutek strach byłoby wyjść z domu.

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 06 October 2007 - 02:31

CYTAT(Margola)
Dishman, bardzo proszę, wysil się kilka razy na omówienia, bo czytając Twoje posty gałki oczne mi momentami puchną.

Chyba chodzi o Prince'a? D.gif
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   Arachne 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1530
  • Rejestracja Fri, 05 Oct 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 October 2007 - 11:24

Zdecydowanie nie popieram legalizacji prostytucji. Byłoby to akceptacją tego, że ludzie sprzedają własne ciało, a to moim zdaniem nie powinno w ogóle mieć miejsca.
"Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,
ze się ból w czyjejś nie zagnieździł duszy;
nie wiesz, jak często nieraz walczyć trzeba
nim się jęk śmiechem zdławi i zagłuszy."


K. Przerwa-Tetmajer

#57 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 October 2007 - 12:11

CYTAT(Margola)
Nie o to mi chodziło. Naiwność nie miała polegać na wierze w powodzenie reformy.
Pisząc o naiwności, miałam na myśli przekonanie, że legalizacja prostytucji zminimalizuje liczbę napaści seksualnych.

Ktokolwiek takie przekonanie wyraził..? Nie obrazi mnie cytat.

CYTAT(Margola)
Uczciwy przedsiębiorca zawsze będzie pokrzywdzony w porównaniu z tymi, którzy czerpią dochody z prostytucji. Tak, czy owak, nie doczekałbyś się sprawiedliwości.

Każdy system ma swoje słabości, lecz lepszego niż legalny nie wynaleziono.. co lewe zawsze rodzi przekręty i ściąga najgorszą swołocz, to poza dyskusją. Bez legalizacji z góry odcinasz samą możliwość zaistnienia uczciwości.

CYTAT(Margola)
A choćby interwencji po skardze i dokonywania czynności kontrolnych w trakcie rutynowych obowiązków zawodowych prostytutki.

Interwencji po skardze czyjej..? Skąd pomysł, że czynności byłyby w trakcie.. oj, fantazja szaleje smile.gif)

CYTAT(Margola)
To wynikało z kontekstu.
Jeżeli argument zabezpieczenia przed napaściami seksualnymi na kobietach, ma nas przekonać do legalizacji prostytucji wśród kobiet to, czym nas przekonasz do legalizacji prostytucji wśród mężczyzn? Też intencją zapobieżenia gwałtom?

To wynikało z kontekstu w Twoim prywatnym mniemaniu.. proponuję poczytać moje posty raz jeszcze. Nie twierdziłem nigdzie, że legalizacja uchroni przed gwałtami.. przed nimi chroni prostytucja na równi w każdej możliwej formie i ona jest konieczna, a lepsza prostytucja legalna i uczciwa, niż półświatek mend i szumowin.

Do legalizacji prostytucji męskiej przekonam bardzo prosto - równouprawnienie.

CYTAT(Margola)
Seks potrafi uzależnić, tak jak hazard. Człowiek może zostać zniewolony tym nałogiem i działa machinalnie nawet jeśli nie ma ochoty, a wprost przeciwnie. Gdyby było inaczej nie byłoby ośrodków, które z tego uzależnienia leczą.
Ja wcale nie czuję się bezpieczniej, żyjąc ze świadomością, że gdzieś w mojej okolicy udziela się prostytutka. Nie daje mi to żadnej gwarancji bezpieczeństwa.
Mniemasz, że tam, gdzie występuje duże zagęszczenie prostytutek nie dochodzi do przestępstw na tle seksualnym? Potrafisz potwierdzić swoje przypuszczenia statystykami policyjnymi?
Ja podejrzewam sytuację wprost przeciwną. Jedno zło pociąga za sobą drugie.
Myślisz, że istnienie w naszym społeczeństwie prostytutek, chroni pozostałe kobiety przed napaścią seksualną? Wcale nie! Gwałcicielowi – sadyście nie chodzi tylko o odbycie stosunku.
Dla niego frajdą jest to, że wytypuje niewinną ofiarę, że się na nią zaczai w krzakach, że będzie ona się wyrywać i krzyczeć, że ją zniewoli, skrępuje, że z wolna będzie ją torturował. Prostytutka nie zapewni mu takich atrakcji, ona nie będzie tak zaskoczona, tak niepozorna, nie będzie dla niego typem pociągającej ofiary. Potencjalny gwałciciel nie może liczyć na darmowe wrażenia u prostytutki. Ona ma swojego „demona stróża”, który w razie czego rozkwasi kolesiowi nos i porachuje kości, dlatego taki najpewniej wybierze sobie inną.

Seks potrafi uzależnić, lecz to przypadki marginalne.. ja nie piszę o wyjątkach, a pewnej regule - seks rozładowuje napięcie, a nie odwrotnie smile.gif)

Zagęszczenie prostytutek jest pewnie bez związku ze statystyką, bardziej istotna jest sama dostępność usług.. nie zamierzam przytaczać statystyk, również nie udowodnię, że nie jestem wielbłądem.

Zło pociąga za sobą zło. Bardzo piękne hasło, aczkolwiek nieco zbyt ogólne jak na potrzeby niniejszej dyskusji.
Seks z dziwką to zło, które szatańsko pociąga kolejne jes.gif

Prostytucja chroni przed gwałtami, nie chroni całkowicie, lecz zmniejsza ich ilość.. zgadzam się w pełni, że sadysta może pójdzie do parku zamiast do burdelu, ale przynajmniej nie dołączy do niego cała rzesza niezaspokojonych nie sadystów.

CYTAT(Margola)
Oszczędzę sobie uwagi jak działa (zwłaszcza izba przyjęć) w święta, "w imię zasad dobrego wychowania".
Nie wiadomo, czy nie byłoby inaczej. Może w czasie np. strajku prostytutek strach byłoby wyjść z domu.

Brak umiejętności wyrażenia krytycznej opinii z zachowaniem zasad dobrego wychowania - Twoim problemem.

W funkcjonowaniu szpitala i domu publicznego jest mała acz zasadnicza różnica - opłacalność.

CYTAT(Dishman)
Dlaczego nie da się walczyć z nieprawidłowościami w działalności domów publicznych, bo są one nieoficjalne? Co w tym trudnego? Co zmienia się takiego, że po legalizacji nagle staje się to łatwe, proste i przyjemne?

Co do zastraszania, zmuszania, itd. Prostytutka nie musi być osobą wykonującą legalny zawód, żeby miała prawo do decydowania o sobie. Ktoś zmuszany do prostytucji jest chroniony przez prawo jako takie. Jest pod ochroną nie jako prostytutka, ale jako obywatel.

Nie da się walczyć z nieprawidłowościami w usłudze, której oficjalnie nie ma.. można zwalczać samą usługę, ale nie naprawiać jej funkcjonowanie. Piszę po raz kolejny, że sama legalizacja nie zlikwiduje szarej strefy, ale umożliwi walkę z nią, która obecnie równałaby się walce z nierządem w ogóle, co byłoby niewłaściwe co najmniej tak samo, jak trwanie w obecnym stanie.

Prawo chroni każdego i z tym się zgadzam, ale twierdzę, że należy wywalić całą tę szarą strefę i szumowiny i swołocz w cholerę w ilości największej możliwej, ale z jednoczesnym zachowaniem dostępu do prostytucji, co umożliwia legalizacja.

CYTAT(Dishman)
Dlaczego legalizacja zmusza do działalności uczciwej? Niby każdy zakład pracy jest legalny i nie może zatrudniać na czarno. A ilu jest ludzi pracujących na czarno? Legalizujesz sutenera, on zakłada burdel jawny i każdy wie, że to burdel, a nie klub go-go, gdzie można sobie zamówić dziewczynkę. Obecnie jakoś takie kluby sobie radzą, mimo iż nie prowadzą działalności legalnej akurat pod względem prostytucji. A legalny burdel wcale nie musiałby się kryć przed tym, że są tu prostytutki. To ułatwia zadanie.

Druga sprawa. Jeżeli przyjąć, że prostytucja byłaby zawodem legalnym i trzeba byłoby płacić koszty pracy prostytutce, to jak wiadomo koszt pracy wynosi ok. 30% całej stawki, czyli 30% ceny usługi. Jak łatwo zobaczyć koszt ten przekładany byłby na klienta. Zamiast 100 zł na czarno musiałbyś płacić ok. 130 zł. Jeżeli zachowamy mniej więcej obecne stawki. Prosta zależność, że legalnie jest drożej, niż na czarno.

Nieprawidłowości istnieją w każdym systemie i całkowicie nie znikną nigdy, a jedyne co można, to dbać o ich wymiar. Proponuję porównaj wyzysk, bandytyzm i przymuszanie w każdej, nawet najbardziej opłacalnej branży, ich kaliber i częstość, z dyscyplinami kisnącymi pod dywanem całej tej pseudoopiekuńczej dbałości o morale narodu, gdzie kwitną sobie. Wnioski mogą być tylko jedne.

CYTAT(Dishman)
Tylko te nieprawidłowości wcale nie muszą być celowe. Ja nie mam na myśli, że policjanci są źli i nie chcą zauważać problemu. Ja mam na myśli, że dzisiaj wystarczy sam fakt, że ktoś czerpie zysk z Twojej prostytucji i już w tym momencie nie ma do tego prawa. Nie mówiąco pobiciach, wymuszeniach i zastraszeniach. Tymczasem Ty legalizując ten biznes i sutenerstwo sprawisz, że policja będzie musiała mocniej wejść w branżę i udowodnić nie zysk z prostytucji, ale właśnie pobicie i zmuszanie do wykonywania zawodu. Co jest trudniejsze.

Legalizacja sprawia, że na mocy umów między pracownikiem a pracodawcą interes musi być czysty, na to wskazuje praktyka. Gdzie masz wymuszanie w innych dziedzinach..? Istnieje tylko tam, gdzie wszystko jest lewe, a sama policja czerpie czasem zyski.. o niebo łatwiej jest odwołać się do kodeksu pracy, bo tu nie działa działka pana komendanta X od pana alfonsa. Zresztą legalna działalność niejako pociąga większą świadomość w niej uczestniczących, to też istotne.. obecnie cała masa dziwek pochodzi z zagranicy, są zastraszone i nieświadome swoich praw i możliwości, po legalizacji byłoby to nie do pomyślenia.


CYTAT(Dishman)
Nie rozśmieszaj mnie. To, że zarejestrujesz się jako podmiot gospodarczy i w świetle prawa dajesz pracę nie oznacza, że jesteś uczciwym obywatelem i skrupulatnie przestrzegasz prawa.
Problem nie polega na tym, aby stwierdzić kto stoi za nielegalną prostytucją, tylko aby mu to udowodnić.

Chcę Ci tylko przedstawić fakt, że pod względem ekonomicznym nie wszystko jest tak jak w teorii. Teoria ekonomii stwierdza, że konkurencja wymusza jakość usług. My jednocześnie wiemy, że istnieją np, monopole z którymi trzeba walczyć ręcznie. Prosta zależność

Nie oznacza i nie wszystko podlega teorii, o czym piszę cały czas, a istotne są prawdopodobieństwo, częstość i wymiar potencjalnych przekrętów.

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   Margola 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1522
  • Rejestracja Sat, 28 Jul 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Las Traumas

Napisano 06 October 2007 - 13:36

CYTAT(Prince)
Ktokolwiek takie przekonanie wyraził..? Nie obrazi mnie cytat.

Początek mojego postu nie był skierowany do Ciebie. Ty zaś sam wychwalasz prostytucję jako dobrodziejstwo.
CYTAT(magnus)
patologia jest o wiele większa w momencie, gdy coś jest nielegalne i ścigane.

Czyli, jeżeli prostytucja będzie legalna to zmniejszy się odsetek patologii społecznych?

CYTAT(Prince)
Interwencji po skardze czyjej..? Skąd pomysł, że czynności byłyby w trakcie.. oj, fantazja szaleje

Po skardze prostytutki, która zadzwoni np. do San - Epidu z informacją, że w pomieszczeniu pracy jest zbyt niska temperatura.
Tak zwykle przebiegają kontrole. Inspektor przychodzi niezapowiedziany i ma prawo dostać się do każdego stanowiska pracy w dowolnym czasie.
CYTAT(Prince)
To wynikało z kontekstu w Twoim prywatnym mniemaniu.. proponuję poczytać moje posty raz jeszcze.

A czy ja napisałam, że z kontekstu Twoich postów? Nie Ty jeden wypowiadasz się w tym temacie.
CYTAT(Prince)
Brak umiejętności wyrażenia krytycznej opinii z zachowaniem zasad dobrego wychowania - Twoim problemem.

Umiejętność jest, zwyciężyła litość, czego obecnie żałuję.

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10319
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 October 2007 - 13:54

CYTAT(Margola)
CYTAT(Prince)
Ktokolwiek takie przekonanie wyraził..? Nie obrazi mnie cytat.

Początek mojego postu nie był skierowany do Ciebie. Ty zaś sam wychwalasz prostytucję jako dobrodziejstwo.
CYTAT(magnus)
patologia jest o wiele większa w momencie, gdy coś jest nielegalne i ścigane.

Czyli, jeżeli prostytucja będzie legalna to zmniejszy się odsetek patologii społecznych?

CYTAT(Prince)
Interwencji po skardze czyjej..? Skąd pomysł, że czynności byłyby w trakcie.. oj, fantazja szaleje

Po skardze prostytutki, która zadzwoni np. do San - Epidu z informacją, że w pomieszczeniu pracy jest zbyt niska temperatura.
Tak zwykle przebiegają kontrole. Inspektor przychodzi niezapowiedziany i ma prawo dostać się do każdego stanowiska pracy w dowolnym czasie.
CYTAT(Prince)
To wynikało z kontekstu w Twoim prywatnym mniemaniu.. proponuję poczytać moje posty raz jeszcze.

A czy ja napisałam, że z kontekstu Twoich postów? Nie Ty jeden wypowiadasz się w tym temacie.
CYTAT(Prince)
Brak umiejętności wyrażenia krytycznej opinii z zachowaniem zasad dobrego wychowania - Twoim problemem.

Umiejętność jest, zwyciężyła litość, czego obecnie żałuję.

Oooo.. widzę nerwy nam puszczają. Zabrakło argumentów..?
Ale wiesz, wykażę się taką dobrą wolą, że nie skomentuję tych Twoich wyskoków i niech wszyscy moi oponenci ujrzą moje miłosierne oblicze.. tym razem smile.gif)

CYTAT(Margola)
Początek mojego postu nie był skierowany do Ciebie. Ty zaś sam wychwalasz prostytucję jako dobrodziejstwo.

Początek postu nie był skierowany do mnie..? A do kogo..? Do Boga..? Może warto było zaznaczyć, a nawet jeśli nie był, to czy nie miałem prawa do swojej na jego temat opinii..? Myślę, że miałem jak najbardziej i pozostaje ono bez związku z ilością osób wypowiadających się w temacie, a nawet ich kulturą słowa.

CYTAT(Margola)
Czyli, jeżeli prostytucja będzie legalna to zmniejszy się odsetek patologii społecznych?

Zmniejszy się odsetek patologii (przestępstw, wymuszeń, porwań) w części życia społecznego definiowanego mianem prostytucja.

CYTAT(Margola)
Po skardze prostytutki, która zadzwoni np. do San - Epidu z informacją, że w pomieszczeniu pracy jest zbyt niska temperatura.
Tak zwykle przebiegają kontrole. Inspektor przychodzi niezapowiedziany i ma prawo dostać się do każdego stanowiska pracy w dowolnym czasie.

A po co podawać przykłady kuriozalne i wydumane na potrzeby podparcia własnych teorii..? Zauważam u Ciebie zadziwiające ciągoty do brnięcia w jakieś absurdalne szczegóły, drogą prawną a nawet zdrowym rozsądkiem rozwiązywalne wręcz bezproblemowo.
Do sauny pewnie też kontrole nie wpadają pod obecność klientów.

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   Margola 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1522
  • Rejestracja Sat, 28 Jul 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Las Traumas

Napisano 06 October 2007 - 14:13

CYTAT(Prince)
Oooo.. widzę nerwy nam puszczają. Zabrakło argumentów..?
Nerwy to może Wam puszczają, Wasza Książęca Mość. Jestem od tego bardzo daleka.
Po prostu, jeżeli odnoszę się do postu Magnusa, to oczekuję, że mi się Prince nie będzie wtrącał.
CYTAT(Prince)
Do sauny pewnie też kontrole nie wpadają pod obecność klientów.

Właśnie dlatego, napisałam, że sobie tego nie wyobrażam. Widzę, że zaskoczyłeś czego?

Opcje tematu:


  • (9 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych