CYTAT(Margola)
Nie o to mi chodziło. Naiwność nie miała polegać na wierze w powodzenie reformy.
Pisząc o naiwności, miałam na myśli przekonanie, że legalizacja prostytucji zminimalizuje liczbę napaści seksualnych.
Ktokolwiek takie przekonanie wyraził..? Nie obrazi mnie cytat.
CYTAT(Margola)
Uczciwy przedsiębiorca zawsze będzie pokrzywdzony w porównaniu z tymi, którzy czerpią dochody z prostytucji. Tak, czy owak, nie doczekałbyś się sprawiedliwości.
Każdy system ma swoje słabości, lecz lepszego niż legalny nie wynaleziono.. co lewe zawsze rodzi przekręty i ściąga najgorszą swołocz, to poza dyskusją. Bez legalizacji z góry odcinasz samą możliwość zaistnienia uczciwości.
CYTAT(Margola)
A choćby interwencji po skardze i dokonywania czynności kontrolnych w trakcie rutynowych obowiązków zawodowych prostytutki.
Interwencji po skardze czyjej..? Skąd pomysł, że czynności byłyby w trakcie.. oj, fantazja szaleje

)
CYTAT(Margola)
To wynikało z kontekstu.
Jeżeli argument zabezpieczenia przed napaściami seksualnymi na kobietach, ma nas przekonać do legalizacji prostytucji wśród kobiet to, czym nas przekonasz do legalizacji prostytucji wśród mężczyzn? Też intencją zapobieżenia gwałtom?
To wynikało z kontekstu w Twoim prywatnym mniemaniu.. proponuję poczytać moje posty raz jeszcze. Nie twierdziłem nigdzie, że legalizacja uchroni przed gwałtami.. przed nimi chroni prostytucja na równi w każdej możliwej formie i ona jest konieczna, a lepsza prostytucja legalna i uczciwa, niż półświatek mend i szumowin.
Do legalizacji prostytucji męskiej przekonam bardzo prosto - równouprawnienie.
CYTAT(Margola)
Seks potrafi uzależnić, tak jak hazard. Człowiek może zostać zniewolony tym nałogiem i działa machinalnie nawet jeśli nie ma ochoty, a wprost przeciwnie. Gdyby było inaczej nie byłoby ośrodków, które z tego uzależnienia leczą.
Ja wcale nie czuję się bezpieczniej, żyjąc ze świadomością, że gdzieś w mojej okolicy udziela się prostytutka. Nie daje mi to żadnej gwarancji bezpieczeństwa.
Mniemasz, że tam, gdzie występuje duże zagęszczenie prostytutek nie dochodzi do przestępstw na tle seksualnym? Potrafisz potwierdzić swoje przypuszczenia statystykami policyjnymi?
Ja podejrzewam sytuację wprost przeciwną. Jedno zło pociąga za sobą drugie.
Myślisz, że istnienie w naszym społeczeństwie prostytutek, chroni pozostałe kobiety przed napaścią seksualną? Wcale nie! Gwałcicielowi – sadyście nie chodzi tylko o odbycie stosunku.
Dla niego frajdą jest to, że wytypuje niewinną ofiarę, że się na nią zaczai w krzakach, że będzie ona się wyrywać i krzyczeć, że ją zniewoli, skrępuje, że z wolna będzie ją torturował. Prostytutka nie zapewni mu takich atrakcji, ona nie będzie tak zaskoczona, tak niepozorna, nie będzie dla niego typem pociągającej ofiary. Potencjalny gwałciciel nie może liczyć na darmowe wrażenia u prostytutki. Ona ma swojego „demona stróża”, który w razie czego rozkwasi kolesiowi nos i porachuje kości, dlatego taki najpewniej wybierze sobie inną.
Seks potrafi uzależnić, lecz to przypadki marginalne.. ja nie piszę o wyjątkach, a pewnej regule - seks rozładowuje napięcie, a nie odwrotnie

)
Zagęszczenie prostytutek jest pewnie bez związku ze statystyką, bardziej istotna jest sama dostępność usług.. nie zamierzam przytaczać statystyk, również nie udowodnię, że nie jestem wielbłądem.
Zło pociąga za sobą zło. Bardzo piękne hasło, aczkolwiek nieco zbyt ogólne jak na potrzeby niniejszej dyskusji.
Seks z dziwką to zło, które szatańsko pociąga kolejne
Prostytucja chroni przed gwałtami, nie chroni całkowicie, lecz zmniejsza ich ilość.. zgadzam się w pełni, że sadysta może pójdzie do parku zamiast do burdelu, ale przynajmniej nie dołączy do niego cała rzesza niezaspokojonych nie sadystów.
CYTAT(Margola)
Oszczędzę sobie uwagi jak działa (zwłaszcza izba przyjęć) w święta, "w imię zasad dobrego wychowania".
Nie wiadomo, czy nie byłoby inaczej. Może w czasie np. strajku prostytutek strach byłoby wyjść z domu.
Brak umiejętności wyrażenia krytycznej opinii z zachowaniem zasad dobrego wychowania - Twoim problemem.
W funkcjonowaniu szpitala i domu publicznego jest mała acz zasadnicza różnica - opłacalność.
CYTAT(Dishman)
Dlaczego nie da się walczyć z nieprawidłowościami w działalności domów publicznych, bo są one nieoficjalne? Co w tym trudnego? Co zmienia się takiego, że po legalizacji nagle staje się to łatwe, proste i przyjemne?
Co do zastraszania, zmuszania, itd. Prostytutka nie musi być osobą wykonującą legalny zawód, żeby miała prawo do decydowania o sobie. Ktoś zmuszany do prostytucji jest chroniony przez prawo jako takie. Jest pod ochroną nie jako prostytutka, ale jako obywatel.
Nie da się walczyć z nieprawidłowościami w usłudze, której oficjalnie nie ma.. można zwalczać samą usługę, ale nie naprawiać jej funkcjonowanie. Piszę po raz kolejny, że sama legalizacja nie zlikwiduje szarej strefy, ale umożliwi walkę z nią, która obecnie równałaby się walce z nierządem w ogóle, co byłoby niewłaściwe co najmniej tak samo, jak trwanie w obecnym stanie.
Prawo chroni każdego i z tym się zgadzam, ale twierdzę, że należy wywalić całą tę szarą strefę i szumowiny i swołocz w cholerę w ilości największej możliwej, ale z jednoczesnym zachowaniem dostępu do prostytucji, co umożliwia legalizacja.
CYTAT(Dishman)
Dlaczego legalizacja zmusza do działalności uczciwej? Niby każdy zakład pracy jest legalny i nie może zatrudniać na czarno. A ilu jest ludzi pracujących na czarno? Legalizujesz sutenera, on zakłada burdel jawny i każdy wie, że to burdel, a nie klub go-go, gdzie można sobie zamówić dziewczynkę. Obecnie jakoś takie kluby sobie radzą, mimo iż nie prowadzą działalności legalnej akurat pod względem prostytucji. A legalny burdel wcale nie musiałby się kryć przed tym, że są tu prostytutki. To ułatwia zadanie.
Druga sprawa. Jeżeli przyjąć, że prostytucja byłaby zawodem legalnym i trzeba byłoby płacić koszty pracy prostytutce, to jak wiadomo koszt pracy wynosi ok. 30% całej stawki, czyli 30% ceny usługi. Jak łatwo zobaczyć koszt ten przekładany byłby na klienta. Zamiast 100 zł na czarno musiałbyś płacić ok. 130 zł. Jeżeli zachowamy mniej więcej obecne stawki. Prosta zależność, że legalnie jest drożej, niż na czarno.
Nieprawidłowości istnieją w każdym systemie i całkowicie nie znikną nigdy, a jedyne co można, to dbać o ich wymiar. Proponuję porównaj wyzysk, bandytyzm i przymuszanie w każdej, nawet najbardziej opłacalnej branży, ich kaliber i częstość, z dyscyplinami kisnącymi pod dywanem całej tej pseudoopiekuńczej dbałości o morale narodu, gdzie kwitną sobie. Wnioski mogą być tylko jedne.
CYTAT(Dishman)
Tylko te nieprawidłowości wcale nie muszą być celowe. Ja nie mam na myśli, że policjanci są źli i nie chcą zauważać problemu. Ja mam na myśli, że dzisiaj wystarczy sam fakt, że ktoś czerpie zysk z Twojej prostytucji i już w tym momencie nie ma do tego prawa. Nie mówiąco pobiciach, wymuszeniach i zastraszeniach. Tymczasem Ty legalizując ten biznes i sutenerstwo sprawisz, że policja będzie musiała mocniej wejść w branżę i udowodnić nie zysk z prostytucji, ale właśnie pobicie i zmuszanie do wykonywania zawodu. Co jest trudniejsze.
Legalizacja sprawia, że na mocy umów między pracownikiem a pracodawcą interes musi być czysty, na to wskazuje praktyka. Gdzie masz wymuszanie w innych dziedzinach..? Istnieje tylko tam, gdzie wszystko jest lewe, a sama policja czerpie czasem zyski.. o niebo łatwiej jest odwołać się do kodeksu pracy, bo tu nie działa działka pana komendanta X od pana alfonsa. Zresztą legalna działalność niejako pociąga większą świadomość w niej uczestniczących, to też istotne.. obecnie cała masa dziwek pochodzi z zagranicy, są zastraszone i nieświadome swoich praw i możliwości, po legalizacji byłoby to nie do pomyślenia.
CYTAT(Dishman)
Nie rozśmieszaj mnie. To, że zarejestrujesz się jako podmiot gospodarczy i w świetle prawa dajesz pracę nie oznacza, że jesteś uczciwym obywatelem i skrupulatnie przestrzegasz prawa.
Problem nie polega na tym, aby stwierdzić kto stoi za nielegalną prostytucją, tylko aby mu to udowodnić.
Chcę Ci tylko przedstawić fakt, że pod względem ekonomicznym nie wszystko jest tak jak w teorii. Teoria ekonomii stwierdza, że konkurencja wymusza jakość usług. My jednocześnie wiemy, że istnieją np, monopole z którymi trzeba walczyć ręcznie. Prosta zależność
Nie oznacza i nie wszystko podlega teorii, o czym piszę cały czas, a istotne są prawdopodobieństwo, częstość i wymiar potencjalnych przekrętów.