Forum Lagata.pl: Wspolczesna emigracja - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Wspolczesna emigracja

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   Arachne 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1530
  • Rejestracja Fri, 05 Oct 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 December 2007 - 16:32

CYTAT(jaszczurka)
" nie taki wilk straszny jak o nim mowia". wink.gif

Z pewnością nie taki straszny, ale póki co jestem za bardzo pzywiązana do Polski wink.gif A może i mnie kiedyś ten wilk podkusi, kto wie...? wink.gif
"Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,
ze się ból w czyjejś nie zagnieździł duszy;
nie wiesz, jak często nieraz walczyć trzeba
nim się jęk śmiechem zdławi i zagłuszy."


K. Przerwa-Tetmajer

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   Thot93 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 32
  • Rejestracja Wed, 03 Oct 07

Napisano 04 December 2007 - 19:32

Emigracja stała się pewną modą, stylem życia. Tyle, że jest też realizacją zwykle krótkoterminową. Przypuszczam że spora część w końcu wróci, będzie żyła przez jakiś czas nie robiąc nic - za odłożone pieniądze, a po kilku latach oszczędności się wyczerpią a zaczną problemy...

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17121
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 December 2007 - 19:48

CYTAT(Thot93)
Emigracja stała się pewną modą, stylem życia.

Nie mysle ze to "moda"...studenci nie jada na cale wakacje zeby ciezko pracowac tylko dlatego ze to stalo sie modne... ludzie nie dlatego zostawiaja rodziny i często male dzieci i jada w nieznane bo taki jest styl...
Jada bo najczesciej zmusza ich do tego życie...brak pracy, niegodne zarobki, chec utrzymania rodziny...Dla wielu jest to bardzo dramatyczna decyzja...

CYTAT(Thot93)
Przypuszczam że spora część w końcu wróci, będzie żyła przez jakiś czas nie robiąc nic - za odłożone pieniądze, a po kilku latach oszczędności się wyczerpią a zaczną problemy...

Wszystko zalezy od tego gdzie i jak pracują...Nie wiem czy wiesz ale praca moze tez byc legalna i tacy ludzie moga u nas miec wyplacana emeryture o jakiej inni beda mogli tylko pomarzyc...Za zarobione pieniadze mozna kupic domek i spokojnie i godnie zyc...
Najwiekszą trudnoscią jest tesknota i z tym nie kazdy moze sobie poradzic...

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 05 December 2007 - 01:09

CYTAT(magia)
Nie mysle ze to "moda"...studenci nie jada na cale wakacje zeby ciezko pracowac tylko dlatego ze to stalo sie modne... ludzie nie dlatego zostawiaja rodziny i często male dzieci i jada w nieznane bo taki jest styl...

Może nie wszyscy, ale czy ja wiem, czy to nie jest tak do końca modne wyjechać na zachód? Mowa o właśnie studentach. Można zarobić więcej, ale nie każdy jedzie i ciuła. Niektórzy jadą, pracują, ale i korzystają. Wychodzą z założenia, że jeżeli mają dobrze się bawić w domu i w Londynie, to wolą Londyn.

Czy emigracja się skończy? Na razie pewnie nie. Ba! przeżyje na pewno drugą młodość, jak granicę otworzą Niemcy i Austriacy. Że też ja się niemieckiego nie uczyłem.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 41
  • Rejestracja Tue, 27 Feb 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 05 December 2007 - 05:03

CYTAT(netha)
Najwiekszą trudnoscią jest tesknota i z tym nie kazdy moze sobie poradzic...


I tutaj sie z Toba zgodze, to chyba jest najwiekszym problemem wsrod nas emigrantow, choc dla mnie nie ma to az tak wielkiego znaczenia. Czasem tesknie za Mama (ale bedac w Polsce i tak nie mieszkalabym w domu rodzinnym, wiec rowniez bym tesknila), czasem tesknie za przyjaciolmi (wszystkim jednak wiadomo, ze drogi przyjaciol moga sie rozejsc bedac nawet w tym samym miescie, bedac daleko od nich bardziej doceniam te przyjazn i chyba bardziej sie staram zeby ja utrzymac). Tesknie najbardziej za tak roznymi 4 Porami Roku... tego mi brak wink.gif
Nie uwazam, zeby wyjazdy "na zachod" staly sie modne. Dla mnie to bardziej cos w stylu: " Swiat otworzyl przed nami drzwi i zaprasza do wspolnego zycia, wiec dlaczego nie wejsc i tego nie zobaczyc? Nie doswiadczyc?" Emigracja stala sie dla nas nie tylko forma zarobku. To jest szansa poznania czegos, czego nie znalismy wczesniej, innego zycia, innych kultur, tradycji a przede wszystkim innych systemow wartosci i praw czlowieka...

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   malowanka 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 205
  • Rejestracja Wed, 23 May 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:a różnie ;)

Napisano 23 June 2008 - 15:37

Właściwie to nie jest taka typowa emigracja. Wyjechałam bo się zakochałam. Jak głupia i szalona.
W dodatku pracuję w polskiej pracy (zdalna) i nie pcham się do dużych miast. Włóczę się po małych. Życie tu płynie trochę inaczej: wolniej.

i co o małych miastach trzeba wiedzieć:
- o wiele tańsze są tu mieszkania - a do dużych miast dojazd to średnio pół godziny.
- najważniejsze to wypracować sobie uśmiech debila i na wszystko odpowiadać I'm fine wink.gif
- są tak przeboskie tereny dla zwierząt że żal nie mieć psa wink.gif

Czy czuję się zdrajcą ojczyzny mieszkając tutaj? Nie. Granice się zacierają przecież coraz bardziej i można wybrać sobie miejsce w którym chce się mieć swój dom.
Ten post jest na temat - jeśli tego nie widzisz to Ty masz problem ;))

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   latte 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 136
  • Rejestracja Fri, 02 Oct 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 25 March 2010 - 14:24

Czytałam ostatnio książkę Ady Martynowskiej pt. "Karpie, łabędzie i Big Ben", która mnie natchnęła do zastanowienia się właśnie jak spora część rodaków funkcjonuje za granicą. Książka mimo, ze zabawna wcale nie pokazuje olśniewającego życia emigrantów. Wręcz przeciwnie. Chyba ciężko się przebić? Mój ojciec pracuje w Wiedniu, twierdzi, ze Polak musi duzo z siebie dać zeby go doceniono i nie potraktowano stereotypowo, ale jak już pokarze na co go stać to Ausrtiacy doceniają jego pracę.

Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych