o tuż wiadomo ze kilka lat temu został wymyślono sposób na pijanych kierowców ,polegał on na wmontowaniu czujnika który badał poziom alkochlo kierowcy przed uruchomieniem auta. jednak sposób ten był bardzo łatwy do oszukania wystarczyło by ktoś trzeźwy odpalił nam autko i po problemie. dlaczego myśl ta nie została wprowadzona w standardzie do wszystkich aut i nie była ulepszana przez tyle lat. bo producenci obawiali się utraty klienta ( a przede wszystkim tych pod wpływem)
na szczęście znalazł sie jeden producent który zaczął robić coś w tym kierunku. jest nim Nissan nie dość że chce wprowadzić czujniki na na alkohol to jeszcze znalazł sposób na zasypianie kierowcy. ulepszenie alkoholomierza polegać ma na tym że czujnik będzie wmontowany w lewarek dźwigni zmiany biegów i będzie badał poziom alko w pocie z dłoni, po wykryciu będzie blokowana skrzynia a za tym unieruchomienie auta. beda dodatkowe czujniki w zagłowku kierowcy i w kierownicy.
co do zasypiania ma być wbudowany system monitorowania twarzy. system ma działać na zasadzie badania ruchu gałek ocznych i na tej podstawie komputer ma oceniać zmęczenie i senność kierowcy. po stwierdzeniu będą podawane komunikaty dźwiękowe ,głosowe a nawet zaciskanie sie pasów bezpieczeństwa
następnym systemem jest sposób jazdy , za pomocą monitorowania twarzy (gałek ocznych) system ma określić koncentracje kierowcy ostrzegawcze znaki jak powyżej.
Strona 1 z 1
czy producentom aut zależy na naszym bezpieczeństwie??
#1
Napisano 15 September 2007 - 21:41
Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.
#2
Napisano 15 September 2007 - 22:40
Z tym bezpieczeństwem to jest dziwna sprawa. Chodzi o montowane blokady prędkości do 250 km/h. wiadomo, że mocne auta z dużymi silnikami 250 km/h osiągają. Jestem też zdania, że spokojnie mogłyby być to też prędkości rzędu 300 km/h. Co ma na celu ograniczanie takiej prędkości?
Druga sprawa też związana z prędkością. Wiadomo, że w mieście nie wolno jechać szybciej jak 50 km/h. Czy tak dużym problemem jest wmontowanie w znaki ostrzegawcze, bądź informujące o terenie zabudowanym czujników, które wysyłałyby bez przerwy sygnał, a odbiornik w samochodzie odczytywałby go i nie pozwalał kierowcy jechać szybciej niż dajmy na to 60 km/h (dajmy 10 km/h zapasu - czasami bezpieczniej coś wyprzedzić, niż nie móc pojechać szybciej)?
Inaczej - co za problem w nowych autach osobowych wprowadzić coś na wzór tachografu komputerowego, który połączony z GPSem jednoznacznie przy każdej kontroli policyjnej wskazywałby policji, że ten pan 2 lata temu jechał 140 km/h w terenie zabudowanym?
Technika na to pozwala, koszty urządzeń nadawczych i odbiorczych, tachografów cyfrowych i GPSu są śmieszne. W czym problem?
Druga sprawa też związana z prędkością. Wiadomo, że w mieście nie wolno jechać szybciej jak 50 km/h. Czy tak dużym problemem jest wmontowanie w znaki ostrzegawcze, bądź informujące o terenie zabudowanym czujników, które wysyłałyby bez przerwy sygnał, a odbiornik w samochodzie odczytywałby go i nie pozwalał kierowcy jechać szybciej niż dajmy na to 60 km/h (dajmy 10 km/h zapasu - czasami bezpieczniej coś wyprzedzić, niż nie móc pojechać szybciej)?
Inaczej - co za problem w nowych autach osobowych wprowadzić coś na wzór tachografu komputerowego, który połączony z GPSem jednoznacznie przy każdej kontroli policyjnej wskazywałby policji, że ten pan 2 lata temu jechał 140 km/h w terenie zabudowanym?
Technika na to pozwala, koszty urządzeń nadawczych i odbiorczych, tachografów cyfrowych i GPSu są śmieszne. W czym problem?
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę
#3
Napisano 15 September 2007 - 23:13
oki rozumiem auta i kierowców zawodowych ale we własnym aucie żebym był śledzony satelitarnie. szczerze to zakładam ze jak by doszło do tego co mówisz to chyba nie było by takiego co po pół roku prawka by nie strącił. no i czuł bym sie troszke ubezwłasnowolniony.
to co napisałem nie chodzi o prędkość a o tych co nie po to auta kupili co by po pijaku na pieszo chodzić o skutki takiego postępowania. tak samo z tym zasypianiem w tirach powinno być to w standardzie
to co napisałem nie chodzi o prędkość a o tych co nie po to auta kupili co by po pijaku na pieszo chodzić o skutki takiego postępowania. tak samo z tym zasypianiem w tirach powinno być to w standardzie
Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.
#4
Napisano 16 September 2007 - 03:30
CYTAT(croc)
oki rozumiem auta i kierowców zawodowych ale we własnym aucie żebym był śledzony satelitarnie. szczerze to zakładam ze jak by doszło do tego co mówisz to chyba nie było by takiego co po pół roku prawka by nie strącił. no i czuł bym sie troszke ubezwłasnowolniony.
To po prostu lepsze egzekwowanie prawa. Zamiast stawiać fotoradary, to posługiwać się nową technologią. Nie pojedziesz szybciej bo wiesz, że prędzej czy później Twoje auto skontroluje policja (mogłyby być np kontrole obowiązkowe co rok, przy wznawianiu ubezpieczenia). Sposób na to by zmusić do przestrzegania prawa.
Powiedzmy sobie szczerze, że gdyby wszyscy jeździli przepisowo, ale dokładnie przepisowo, to nie wiem czy mielibyśmy z 1/10 wypadków jakie są.
To tylko taki przykład. Sam osobiście byłbym przeciw. Dziwi mnie, że nie da się tego jednak wprowadzić. Przecież technologia i koszty nie są przeszkodą, więc co? Sami godzimy się na łamanie przepisów?
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę
#5
Napisano 16 September 2007 - 17:34
CYTAT(Dishman)
na łamanie przepisów?
jak najbardziej tak jeśli łamiesz przepisy robisz to świadomie to musisz być świadom konsekwencji
Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.
#6
Napisano 16 September 2007 - 21:53
CYTAT(Dishman)
co za problem w nowych autach osobowych wprowadzić coś na wzór tachografu komputerowego, który połączony z GPSem jednoznacznie przy każdej kontroli policyjnej wskazywałby policji, że ten pan 2 lata temu jechał 140 km/h w terenie zabudowanym?
żaden problem tylko, ze w ten sposób mógłby on dostac 1 mln mandatów odrazu albo można iść jeszcze dalej skoro można by było to zapisywac
to dlaczego by nie zrobić tak, że informacja o przekroczeniu prędkości odrazu trafiałaby do policji?! najelpiej jest w Szwecji fotoradar co 2 kilometry i nawet nie zdążysz się rozpędzić
więc jedziesz stałą prędkością a mandaty dostaje sie w skali procentowej do uzyskiwanych zarobków !
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc













