Tylko dla dorosłych.
Z pewnością w polskojęzycznej literaturze nie było jeszcze takiej pozycji. Jej nielinearna narracja, bezpardonowość, użycie przez autora niezliczonej ilości niespotykanych porównań, wykorzystanie wielu technik literackich oraz bardzo kontrowersyjnych tez, mających zakorzenienie w historii filozoficznych sporów, a przede wszystkim żonglowanie nastrojami czytelników sprawiają, że nie można jej jednoznacznie zaklasyfikować.
To słowa wzbogaciły i pokryły świat niezliczonymi warstwami sensu, pogrążając go w mroku. Powietrzem naszych czasów coraz trudniej oddychać, a prawda jako taka stała się tylko jednym z wielu słów. "Amok" jest chwilami porażająco naturalistyczny, bezwstydnie wulgarny, pełny skatologicznych, paranoicznych i delirycznych obrazów, chwilami zaś impresjonistyczny, wręcz liryczny. Taki bowiem jest jego główny bohater Chris, zdemoralizowany intelektualista oraz jego otoczenie, w którym alkohol, narkotyki i seks są wszechobecne. Miejsce akcji i czas nie grają tu pierwszorzędnej roli, a odczytań tych inskrypcji może być bardzo wiele. Czy zrealizowaniem postulowanej w "Amoku" idei eutanazji języka jest brutalny mord dokonany na Mary, która mogłaby być personifikacją filozofii? Nie wiemy tego. Przydomek "Cesarz metafor" nadany autorowi przez internautów nie jest tu bezzasadny. Z pewnością nie da się tej lektury potraktować obojętnie, o czym ostrzegają, już na samym wstępie, słowa Chrisa: "Już cię zainfekowałem. Teraz nie zdołasz się ode mnie uwolnić. Będziesz do mnie powracać w nieskończoność, choćby czołgając się windą. W czołganiu się nie ustawaj!"
żródło:czytelnia.onet.pl
______________________________________
Postanowiłam przybliżyć tą pozycję, ponieważ dzisiaj w tvn24 przeczytałam informację, że autor niniejszej książki został zatrzymany i jest podejrzewany o morderstwo, które podobno opisuje właśnie w tej książce :wow:
______________________________________
Czy znany wrocławski filozof, podróżnik i literat może być mordercą? Policjanci sądzą, że pięć lat temu zabił człowieka, a potem napisał o tej zbrodni w swojej książce Amok.
Na wiele lat śledztwo utknęło w martwym punkcie. Przełom - jak twierdzi dziś policja - nastąpił kilka miesięcy temu. Tropiąc Internet, funkcjonariusze dolnośląskiej Komendy Wojewódzkiej trafili na transakcję dokonaną kilka dni po zaginięciu Dariusza J. na portalu aukcyjnym Allegro. Krystian B. sprzedał telefon komórkowy Nokia. Policja jest pewna, że należał do ofiary.
Wśród poszlak obciążających Krystiana B. jest i jego książka Amok, szczególnie fragmenty odnoszące się do śmierci i zbrodni.
Po raz pierwszy pisarz został zatrzymany we wrześniu ubiegłego roku. Jednak prokuratura uznała, że ma zbyt mało dowodów, żeby udowodnić mu morderstwo. Zarzuciła tylko paserstwo - sprzedaż telefonu komórkowego pochodzącego z przestępstwa. Sąd odmówił aresztowania Krystiana B.
Ten zaprzecza, że zabił. Nie pamięta, skąd miał telefon zamordowanego biznesmena.
źródło: ksiazki.wp.pl
_____________________
ciekawe skąd inni pisarze czerpią swoje niejednokrotnie chore inspiracje...?

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











