Elvis żyje?
#1
Napisano 16 August 2007 - 11:33
Wiele faktów świadczy przeciwko tym, którzy wierzą, że Elvis żyje. Ale uważny obserwator wypatrzy między wierszami liczne wskazówki, że Król nie umarł. Oto kilka z najważniejszych według portalu Elvislives.net:
1. Elvis miał słynne spotkanie z prezydentem Nixonem. To powszechnie znany fakt. Ale niewielu ludzi wie, że podczas tego spotkania Elvis dostał od prezydenta odznakę DEA - agencji ds. walki z narkotykami. To prawdopodobnie dlatego, że Król pomagał w dużym śledztwie. Jeśli dostał tę odznakę, to niemal pewne jest, że wszedł do programu ochrony świadków i ciągle chroni się gdzieś pod zmienioną tożsamością.
Rok po jego śmierci odbył się proces gangu przemytników narkotyków. Zeznawał w nim świadek koronny, którego tożsamości nigdy nie ujawniono. Ale znane są jego zeznania. A według niektórych opowiadał o sprawach, o których mógł wiedzieć tylko Król.
2. Wspomniany już błąd na grobie Elvisa. Ojciec Króla - Vernon nie chciał napisać prawdziwego imienia, skoro wcale nie pochował syna. Ale tak naprawdę obie pisownie przewijają się przez całe życie Króla. Na niektórych dokumentach figuruje jako Aaron, na innych jako Aron.
3. W 1977 "National Enquirer" zapłacił dalekiemu krewnemu Elvisa, by przemycił na okazanie ciała aparat i zrobił zdjęcie zwłokom. Kiedy zdjęcie ukazało się w gazecie, fani na całym świecie doznali szoku. Martwy mężczyzna w niczym nie przypominał Elvisa. To nie były jego brwi, podbródek, palce.
4. Trumna ze zwłokami ważyła ponad 400 kg. Elvis miał nadwagę w momencie jego, dodajmy, sfabrykowanej śmierci, ale nie aż tak! Wagę trumny można wytłumaczyć na przykład tak: w środku była woskowa figura, przypominająca Elvisa, a dodatkowo wstawiono do niej klimatyzator, żeby wosk się nie rozpuścił.
5. Okoliczności śmierci w zeznaniach świadków ogromnie się różnią. Sprzeczne są zeznania, co do tego, gdzie znaleziono króla, kiedy go znaleziono, czy Elvis jeszcze żył, czy był już martwy, kiedy orzeczono jego śmierć i czy próbowano go reanimować. Jeszcze kilkanaście lat po śmierci Króla podważano też przyczyny śmierci zapisane w karcie zgonu. Odrzucano twierdzenie, że to leki spowodowały śmierć Króla, zwracano uwagę, że nigdy nie zdiagnozowano mu wady czy choroby serca. Sugerowano atak serca, ale wątpliwości pozostają.
6. Kiedy Elvis umarł, miał czytać książkę o Całunie Turyńskim. Ale ta książka została opublikowana dopiero rok po jego śmierci!
7. Zachowanie Elvisa przed śmiercią pokazuje, że przygotowywał swoje odejście. Na przykład nie zamówił kostiumów przed swoim kolejnym tournee. Zwolnił tuż przed śmiercią kilku przyjaciół. Być może nie chciał mieć wokół siebie dobrze znających go ludzi, którzy zorientowaliby się, że jego śmierć jest sfabrykowana. A pięć miesięcy przed śmiercią usunął z testamentu członków swojej rodziny. Czyżby chciał zostawić pieniądze dla siebie?Tak, by mieć za co żyć z nową tożsamością?
8. Kilka godzin po jego śmierci świadkowie widzieli człowieka będącego kopią Elvisa, który przedstawiając się jako John Burrows, kupował bilety lotnicze do Argentyny. Presley często używał takiego pseudonimu podczas podróży. Pod takim też pseudonimem składał w siedzibie FBI donos o brudnych i niezgodnych z prawem czynach różnych sławnych osobistości.
A są i inne. Dwa tygodnie przed śmiercią Elvis powiedział, że odchodzi i do czasu jego śmierci nikt go nie widział. Dlaczego tak powiedział i co w tym czasie robił? Pracownicy szpitala, do którego przywieziono zwłoki Króla do dziś utrzymują, że to nie było jego ciało.
Gdzie więc skrywa się Elvis? Oczywiście między bajki trzeba włożyć opowieści, że Króla porwało UFO. Większość z jego fanów twierdzi, że 72-letnia legenda mieszka gdzieś w USA, wielu, że na Bahamach. Co jakiś czas do amerykańskich mediów zgłasza się ktoś, kto twierdzi, że widział Króla. To mogą być jego sobowtóry, których w USA są tysiące. Ale przecież prawdziwy fan rozpozna Króla.
Jeśli Presley rzeczywiście pomógł amerykańskiemu rządowi rozpracować mafię narkotykową i dostał odznakę DEA, to potem mógł pracować jako agent. Ale w wieku 72 lat pewnie jest już na emeryturze i zażywa spokojnej starości na posiadłości gdzieś w okolicach jeziora Michigan. Tam widziało najwięcej osób.
A jeśli Ty wiesz, że Król żyje i masz na to dowód, to nie zwlekaj. Adam Muskiewicz - amerykański reżyser o swojsko brzmiącym nazwisku da 3 mln dolarów każdemu, kto udowodni, że Elvis żyje. Choć to tylko promocja filmu
dokumentalnego o "życiu po życiu" Elvisa, to może warto sprawdzić, czy Twój sąsiad to nie przypadkiem Król...
#2
Napisano 17 August 2007 - 13:19


www.irn.pl <= Najlepsze radio w sieci:D
#4
Napisano 18 August 2007 - 13:33
widziałam jednego, jak jechał białym cabrio po Gospodarczej w Sosnowcu
#5
Napisano 18 August 2007 - 13:35
A co Ty robiłaś na Gospodarczej w Sosnowcu ?? :> .
#6
Napisano 18 August 2007 - 13:40
oprócz tego, że gapiłam się na Elvisa, to jechałam do pracy
#7
Napisano 18 August 2007 - 14:51
Katarina będzie bogata :banan:
#8
Napisano 19 August 2007 - 00:11
#9
Napisano 19 August 2007 - 09:04
mieszkasz na Hallera albo Małobądzkiej?
#11
Napisano 28 January 2012 - 15:49
#12
Napisano 29 January 2012 - 00:39
gallus in suo sterquilinio plurimum potest
#13
Napisano 04 February 2012 - 23:56

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

















