Oglądając dzisiaj wyścig F1 o GP Węgier, zastanawiałem się jaki jest związek między takimi dyscyplinami a prawdziwym sportem. Bo normalnie np. w lekkiej atletyce, to wiadomo, że wygrywa ten kto jest szybszy, dalej skoczy itd. To samo tyczy innych sportów np. piłka nożna czy siatkówka, wygrywają "bardziej sprawni", ale w zasadzie wszystko zależy od człowieka. Tym czasem w sportach motorowych, sporo zależy od maszyny, kto jeździ lepszym sprzętem ten ma łatwiej. Najbardziej widać to na przykładzie właśnie F1. Np. Kubica zjeżdżając dzisiaj na pierwsze tankowanie nie zmienił opon, przez co zyskał blisko dwie sekundy i znalazł się na torze przed kilkoma zawodnikami, przez co zajął 5 a nie np. 7 miejsce (taki manewr ułatwił mu sprawę).
Ciekaw jestem, jakie jest wasze zdanie na temat takich dyscyplin itd. Czy tacy sportowcy mogą się równać z ludźmi uprawiającymi inne dyscypliny? Czy to w ogóle jeszcze jest sport?.
Strona 1 z 1
Sporty motorowe a "czysty sport"
#2
Napisano 06 August 2007 - 00:37
Powiedzmy sobie szczerze, że to co oglądamy w telewizji to wbrew nazwie nie jest sport
To są GRY, WIDOWISKA.
Sport to jest dopóki się człowiek męczy przede wszystkim dla siebie, dla zdrowia czy własnej satysfakcji czy przyjemności. Nawet i niech będzie rywalizacja i nagrody. Ale póki nie jest przekroczona pewna granica, to jest sport.
Natomiast już później w ramach tego "umownego sportu" telewizyjnego możemy sobie klasyfikować na bardziej i mniej "czysty". I faktycznie sporty motorowe są "mniej sportowe" a już w szczególności F1. Bo tak naprawdę, to kierowca - mimo, że jest ważny (musi mieć odpowiednie predyspozycje, refleks, opanowanie, szybkość etc.) - jest w dużym stopniu uzależniony od ekipy technicznej, która mu przygotowuje samochód.
Ale najbardziej mnie rozbawiła kiedyś oglądana na eurosporcie transmisja z meczu... POKERA. Oglądnąłem całą partię finałową i stwierdziłem, że chyba pora umierać, bo nie potrafię zrozumieć jaki związek ma gra hazardowa ze sportem
Sport to jest dopóki się człowiek męczy przede wszystkim dla siebie, dla zdrowia czy własnej satysfakcji czy przyjemności. Nawet i niech będzie rywalizacja i nagrody. Ale póki nie jest przekroczona pewna granica, to jest sport.
Natomiast już później w ramach tego "umownego sportu" telewizyjnego możemy sobie klasyfikować na bardziej i mniej "czysty". I faktycznie sporty motorowe są "mniej sportowe" a już w szczególności F1. Bo tak naprawdę, to kierowca - mimo, że jest ważny (musi mieć odpowiednie predyspozycje, refleks, opanowanie, szybkość etc.) - jest w dużym stopniu uzależniony od ekipy technicznej, która mu przygotowuje samochód.
Ale najbardziej mnie rozbawiła kiedyś oglądana na eurosporcie transmisja z meczu... POKERA. Oglądnąłem całą partię finałową i stwierdziłem, że chyba pora umierać, bo nie potrafię zrozumieć jaki związek ma gra hazardowa ze sportem
#3
Napisano 06 August 2007 - 19:37
No to wiadomo że sport przede wszystkim dzieli się na sport zwany potocznie sportem amatorskim, i sport komercyjny zwany potocznie zawodowym.
A Poker... prawie jak szachy
.
A Poker... prawie jak szachy
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














