CYTAT(jendrju)
I jaki to ma związek z tym, że przy egzaminach na politechnikę wiedza nie jest najważniejsza?
Związku nie ma żadnego.
Sam widzisz, że napisałeś bzdurę..
CYTAT(jendrju)
Parodią to jest tarktowanie wykształcenia średniego jako czegoś co się komuś należy. Jeżeli czyimś celem jest średnie wykształcenie to je musi zdobyć, im trudniej je zdobyć tym ma większą wartość.
Byłoby jeszcze trudniej zdobyć, gdyby było pięć matur.. gdyby dołożyć odsiew po przedszkolu, mielibyśmy pięknie znerwicowane społeczeństwo, które cieszy się z samego faktu, że dobrnie do podstawówki.
Może sprecyzuj, co rozumiesz przez wartość wykształcenia - dla mnie to termin umowny.
CYTAT(jendrju)
Każdy student to kasa od państwa, więc jeżeli brakuje chętnych to wezmą każdego, a państwo za to zapłaci.
Pięć, czy dziesięć lat temu, maturę zdawał każdy, a uczelnie nie brały każdego. Nie słyszałem nic o tym, aby analfabeci chodzili na studia.. przed nimi jest szkoła średnia, sześć lat podstawówki, a teraz nawet gimnazja - gdy ktoś nie nauczy się czytać, skończy na kilku klasach.
CYTAT(jendrju)
Jeśli chcesz wracać do przeszłości to wracaj do przeszłości czyli do trudniejszych matur. A jak nowa matura będzie trudniejsza to spokojnie zastąpi egzaminy z takich przedmiotów jak matematyka, fizyka, chemia, biologia czy języków obcych. Można też spokojnie sprawdzić wiedzę z historii czy wosu. Problemy z obiektywnym sprawdzaniem wypracowań to nie jest powód, aby to sprawdzanie przenosić do uczelni.
W przeszłości matury były prostsze - trudno było ich nie zdać. Chcę wracać do przeszłości, ale w kontekście egzaminów wstępnych - wyjaśniałem to w poprzednim poście.
Maturę uważam za zbędną z kilku powodów, ale to temat szeroki. Absolutnie nie wierzę, że z powodzeniem zastąpi sprawdziany w szkołach wyższych, które miały klimat i wymagania zależne od kierunku. Reforma dopiero co weszła w życie, a już dziś środowiska akademickie mówią o konieczności zmiany. Zgadnij, w którą stronę idącej..
Jedno jest pewne - nie może dojść do sytuacji, w której maturę będzie zdawał co trzeci licealista, więc śrubowanie poziomu to chory pomysł. Myślę, że nikt go nie wdroży..
CYTAT(jendju)
Bezwartościowe średnie wykształcenie nikomu rozsądnemu komfortu nie zapewni.
Zapewni mniej dyskomfortu, niż brak jego..
Widzisz Jendrju, wydaje mi się, że cechują nas skrajnie przeciwne światopoglądy - ja chciałby ludziom wszystko możliwie ułatwiać, a Ty komplikować.
Wytłumacz może, co powoduje Twój niesmak w prostocie edukacji średniej - chęć dopieprzenia tym, którzy są tępi, bądź spędzili zbyt mało nad książką..?
CYTAT(Franz)
Pisałeś o wykształceniu średnim, a nie o tytule technika. Zdanie matury nie daje tytułu technika, nawet nie trzeba przystępować do matury, aby przystąpić do egzaminu zawodowego. Na moim świadectwie ukończenia technikum pisze, że jest to dokument potwierdzający posiadanie wykształcenia średniego. Świadectwo dostałem 28 kwietnia, a maturę pisałem w maju, więc ona nie ma żadnego wpływu na posiadane wykształcenie. Egzamin zawodowy z kolei jest w czerwcu i jego zaliczenie uprawnia jedynie do korzystania z tytułu technika.
Skoro nie matura daje wykształcenie, to czemu w ogóle ma służyć..? Czynieniu zadość tradycji..? Tym bardziej jestem zdania, że trzeba ją cisnąć w cholerę, a na studia zrobić egzaminy i koniec.
Tu jeszcze pytanie do Ciebie - zdawałeś w nowym systemie..?