jak w temacie, mile widziane jakieś wasze uzasadnienie
ja lobie jeździć nocą na razie zdrowie (wzrok ) jeszcze mi na to pozwala,dlaczego . bo jakos mniej sie meczę, jest chłodniej
Strona 1 z 1
jazda nocą czy za dnia
#1
Napisano 21 July 2007 - 21:23
Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.
#2
Napisano 21 July 2007 - 21:53
Ja w sumie też lubię w nocy jeździć
Przede wszystkim mniejszy ruch, w lecie chłodniej to fakt, chociaż z klimą to nie ma dużego znaczenia (bez klimy zdecydowanie łatwiej we wnętrzu nagrzać niż ochłodzić
.
Chociaż minusy też są: zwierzaczki lubią nocami łazić, czasem inni oślepiają, drogi nasze wspaniałe z jakże bogatym oznakowaniem też raczej podróży nocnych nie ułatwiają
Ale mimo to z chęcią i przyjemnością jadę w nocy.
Przede wszystkim mniejszy ruch, w lecie chłodniej to fakt, chociaż z klimą to nie ma dużego znaczenia (bez klimy zdecydowanie łatwiej we wnętrzu nagrzać niż ochłodzić
Chociaż minusy też są: zwierzaczki lubią nocami łazić, czasem inni oślepiają, drogi nasze wspaniałe z jakże bogatym oznakowaniem też raczej podróży nocnych nie ułatwiają
Ale mimo to z chęcią i przyjemnością jadę w nocy.
#3
Napisano 21 July 2007 - 22:27
Absolutnie w dzień. Już jeżdżąc nauką jazdy po zmroku i w deszczu przeżywałem horror. Teraz jazda w nocy to dla mnie męczarnia, głównie chodzi jednak o dłuższe dystanse. W dzień nie śpisz tak jak w nocy i tak nie odpoczniesz dobrze, a w nocy po 2 zaczyna dawać o sobie znać zmęczenie i senność. Do tego czasami źle wyregulowane światła innych kierowców, słaba widoczność, jazda na długich światłach, zwierzęta. Nie potrafię jechać w nocy z szybszą prędkością.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę
#5
Napisano 01 January 2008 - 22:14
A ja lubie jeździć i w dzień i w nocy. Ale wole w nocy. Bo np. jak jade do Niemiec, najczesciej do Munchen to jakieś ok.10 godzinek mi zejdzie i jak wyjade w nocy to na dzien bede na miejscu i nie bede marnowac czasu na spanie.BO dojeżdzajac na miejsce w nocy, bym sie położyła spać. A zauważyłam u mnie taka (może i dziwna) rzecz, że jak jade samochodem to sie nie mecze i nie chce mi sie całkowicie spać. Wiekszośc sie mi dziwi, bo przeciez cały czas musze patrzec na droge, ale ja jadąc samochodem to odpoczywam prawie w takim stopniu jakbym spała.
#6
Napisano 01 January 2008 - 22:44
w nocy można sobie bardziej pofolgować
u mnie w Wawie, noc to jedyny moment zelżenia z korków, przepychanek, ogólnego chaosu i braku "powietrza", noc jest kojąca, ruch jest minimalny (jak na Wawkę), jest więcej swobody, mniej stresu na drodze, i można się dostać praktycznie wszędzie (co w dzień nie jest takie oczywiste...
), jest tez możność przygazowania (co podczas dnia nie jest takie łatwe, do zrealizowania;) )
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


















