"Lalka"Bolesława Prusa
#1
Napisano 19 June 2007 - 09:43
Polecam tym, którzy nie czytali , a miłośnikom natomiast esej Olgi Tokarczuk-"Lalka i perła"(wspaniała interpretacja powieści Prusa).Naprawdę warto!
:jupi
[ Dodano: 2007-06-19, 09:46 ]
Ups,przepraszam, że umieściłam ten temat w literaturze zagranicznej!Może ktoś naprawi mój błąd?Z góry wielkie dzięki!
#2
Napisano 19 June 2007 - 11:47
a co do lalki to srednio mi sie podobala... jakos nie trawilem wokulskiego a rzecki to taki ichni moherXD
#3
Napisano 19 June 2007 - 12:14
Na poczatku zaczelam ta ksiazke czytac bardzo dokladnie, bo wiedzialam, ze to jedna z ulubionych naszej polonistki i na 100% bedzie sprawdzian z tego, ale potem się tak wciagnelam, ze bardzo chcialam wiedziec co dalej
#4
Napisano 19 June 2007 - 14:54
Prusa natomiast cenię za "Faraona" i liczne artykuły do gazet.
#5
Napisano 19 June 2007 - 15:40
Żeromski to już inna epoka, był nieletnim dziecięciem, kiedy Prus swoją karierę zaczynał (w 1872 Żeromski miał 8 lat).
#6
Napisano 19 June 2007 - 15:44
#7
Napisano 19 June 2007 - 16:07
Bardzo zaciekawil mnie ten esej Tokarczuk, w wolnej chwili na pewno do niego zajrze
#8
Napisano 19 June 2007 - 16:39
ta ksiazka mnie zafascynowala, ciekawa , wciagajaca
#9
Napisano 19 June 2007 - 22:15
Ostatnie wielkie dzieło Prusa ukazało się w 1896 roku ("Faraon"), pierwsze utwory Żeromski opublikował w 1895, a pierwszą wielką powieść w 1897 ("Syzyfowe prace"). W Wikipedii można przeczytać, że
Między Prusem a Żeromskim była różnica nie tylko międzypokoleniowa, ale i ideowa. Twórczość Żeromskiego nie ma charakteru pozytywistycznego. Powiedziałabym nawet, że jego pokolenie tworzyło na bazie opozycji wobec pozytywizmu. Pozytywiści mówili, że wystarczy podjąć działania na rzecz społeczeństwa, aby w konsekwencji wpłynąć na jego rozwój (praca u podstaw, praca organiczna, filantropia itd. itp.). Pokolenie Żeromskiego pokazuje, że w gruncie rzeczy pozytywistom nic się nie udało - to dlatego pozytywistyczni bohaterowie ponoszą klęski: doktor Judym ciągle przegrywa, Siłaczka umiera w nędzy, doktor Piotr porzuca ojca... Prawdą jest natomiast to, że geniusz Prusa pozwolił mu uniknąć w "Lalce" typowego dla pozytywizmu dydaktyzmu; że jego powieść zachwyca bogactwem postaw i charakterów, że pewne elementy neoromantyczne przebijają się (jak choćby miłość czy próba samobójcza). Sama postać Izabeli jest dość charakterystyczna dla twórczości młodopolskiej (kobieta-demon niszcząca mężczyznę). Prus na pewno znał twórczość przełomu wieków (Berenta, Przybyszewskiego, Witkiewicza). Na pewno nie można go jednak zaliczyć do Młodej Polski, tak jak i Żeromskiego nie próbujmy wsadzać do pozytywizmu. Historycznie rzecz biorąc jest to w literaturze polskiej przypadek jedyny, gdy dwie przeciwstawne ideowo epoki w części nakładają się na siebie (pozytywiści tworzą prawie do wybuchu I wojny światowej, Młodą Polskę czyli neoromatyzm, datuje się na przełom wieków XIX i XX).
Natomiast Leopold Staff - poeta "trzech epok" - miał szczęście żyć długo i każda z tych epok odbijała się w pewnym stopniu w jego twórczości. Nigdy natomiast nie był typowym przedstawicielem żadnej z nich - szedł swoją drogą bliższą klasyce greckiej niż neoromantykom czy (generalizując) twórcom XX wieku. Był tak naprawdę poetą ponadczasowym i pozaczasowym.
Przepraszam za tak obszerne wynurzenia. Są to oczywiście moje opinie o twórcach, których bardzo lubię i cenię. A "Lalkę" czytam sobie od czasu do czasu "do poduchy" otwierając w dowolnym miejscu. Zawsze odkrywam w niej coś nowego, ożywczego, interesującego. Bo Prus był geniuszem obserwacji - jego postacie są żywe i mimo upływu czasu nowoczesne. Zmieńmy im tylko ubranka i cały entourage, a zobaczymy naszych sąsiadów z ich wadami i zaletami (zwłaszcza sąsiadki!).
#10
Napisano 19 June 2007 - 22:24
tak czy inaczej serdecznie namawiam do czytania
#11
Napisano 20 June 2007 - 14:53
#12
Napisano 20 June 2007 - 22:48
Literaturę francuską znam słabo, głównie czytywałam poezje współczesne (Prevert - cacy!). Z prozy lubię Victora Hugo... może dzięki "Nędznikom"? Nie przepadam za Zolą, może z powodu jego największego osiągnięcia, naturalizmu. W przeciwieństwie do turpistów uważam, że brzydota może istnieć bez opiewania jej w literaturze. Toteż precyzyjne wchodzenie w opisy fizjologii (Zola!) niezbyt mi odpowiadają. Bardziej pasują do lekcji anatomii. Oczywiście - moim zdaniem.
Duży respekt mam natomiast do tego pisarza za jego odwagę cywilną, która kazała mu bronić człowieka (Dreyfussa) wbrew opinii publicznej sterowanej przez władze. Słynne "J'accuse!" Zoli czyni z niego bohatera nie tylko tamtych czasów. Kogo dzisiaj stać na to, żeby bronić ludzi opluwanych przez media ?
#13
Napisano 02 July 2007 - 23:27
Fragmenty "Lalki"były drukowane w ''Kurierze Codziennym",dlatego można mieć wrażenie, że miejscami jest pisana "na siłę".Ale właśnie to powolne(jak czytałam w eseju Tokarczuk)wyłanianie się motyla z poczwarki nie mogło zachodzić (moim zdaniem)szybciej.Mechanizm odradzania się Wokulskiego i jego szukanie siebie następowało stopniowo.Dlatego tempo(nie wiem, czy dobrze to ujęłam)utworu jest dla mnie akutratne:)
#14
Napisano 23 November 2007 - 16:26
#15
Napisano 04 January 2008 - 22:52
Poza tym genialna jest budowa, wielowątkowość i postać panny Izabeli.
#16
Napisano 04 January 2008 - 23:14
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#17
Napisano 04 January 2008 - 23:35
Wiem, miało być o "Lalce"
#19
Napisano 27 February 2008 - 16:59

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."
#20
Napisano 19 March 2008 - 02:40

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
















