FBI opanowało nową inwazyjną metodę nadzoru nad Internetem. Technika ta pozwala na zbieranie większej ilości danych niż kiedykolwiek wcześniej.
Zamiast śledzenia poczynań pojedynczych osób, agenci prowadzący śledztwa mają możliwość szpiegowania tysięcy użytkowników Internetu jednocześnie. Wszystkie zebrane dane gromadzone są w przepastnych bazach danych - wynika z zeznań aktualnych i byłych urzędników. Zebrane informacje mogą być w następnej kolejności sortowane nazwiskami, adresami e-mail czy wg. określonych słów kluczowych.
Tego typu technika jest szersza i potencjalnie bardziej agresywna, niż dawne techniki nasłuchu FBI, m.in dawniej wykorzystywany tak zwany "Carnivore Surveillance System". Wzbudza zainteresowanie i protesty podobne do tych jakie miały miejsce po tym jak Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych opublikowała raport, z którego wynikało, że agencja monitorowała Internet na szeroką skalę.
"Nazwijmy to odkurzaniem. Działanie ma miejsce gdy policja uzyska zezwolenie sądowe a dostawca Internetu nie może odizolować konkretnej osoby lub adresu IP z uwagi na ograniczenia techniczne" - mówi Paul Ohm, były adwokat Departamentu Sprawiedliwości do spraw Przestępstw Komputerowych i Sekcji Własności Intelektualnej.
Tego typu nadzór pozwala na rejestrację całego ruchu Internetowego, włączając w to analizę przeglądanych stron www, czy treści wysyłanych wiadomości e-mail. Przejęcie treści zwykle ma miejsce wewnątrz sieci dostawcy usług w miejscu połączenia z routerem czy switchem.
Technika nasłuchu FBI wyszła na światło dzienne podczas sympozjum poświęconemu "Cyfrowej Erze" jakie odbyło się na Uniwersytecie Stanforda. Ohm, który jest profesorem prawa na Uniwersytecie Colorado, oraz Richard Downing, asystent CCIPS - omawiali tą technikę podczas wykładów.
Ohm powiedział, że tego typu szeroko zakrojony monitoring to standardowa metoda działania agentów federalnych "Możesz zebrać co tylko chcesz z danego segmentu sieci" - powiedział. "Jeśli działasz w segmencie, mającym wiele adresów IP nie odrzucasz ich na etapie zbierania danych. Robisz to później podczas odsiewania zbędnych informacji". "Najpierw przejmujesz dane, później filtrujesz aby dotrzeć do potrzebnych informacji i osoby monitorowanej." - dodał.
Kevin Bankston, adwokat pracowników Fundacji "Electronic Frontier" biorącej udział w Sympozjum, powiedział, że tego typu metody działania FBI są gorsze niż wcześniej realizowany program "Carnivore". "FBI nie skupia się na wybranej osobie. Zbiera dane z setek czy tysięcy adresów IP i dopiero wtedy wyszukuje swoich celów" - powiedział.
Tłumaczenie Eurycide
www.paranormalne.pl
źródło: http://news.zdnet.com/2100-9595_22-6154457.html?tag=st.prev
Strona 1 z 1
FBI i nowe metody podsłuchu
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











