Ja przyznam, ze zdarza mi sie dodawac nazwisko do imienia, gdy mam dwoch chlopcow czy dziewczynki w klasie o tym samym imieniu. Poza tym dzieciaki mialy okres wymyslania sobie przezwisk i niektore sie przyjely... np mam dwoch michalow i na jednego mowie: Micho - bardzo jest z tego zadowolony. Jest tez Sisi (Sandra), Jedrusiek, Zuziaczek, kasiulka, Jurus, Martys, Tora (Wiktoria), Gina (Wirginia), madziuchna... mam tendencje do zdrabniania imion moich maluchow
A ogolnie mowie: kochani. kotki, slonca, zabki...

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
























