Użytkownik merkaba dnia 17 September 2010 - 17:47 napisał
Celibat
W pierwszych wiekach Kościoła kapłani mogli mieć żony. Jednak nie oznacza to, że wogóle nie było celibatu jak mówią Świadkowie Jehowy. Celibat był praktykowany od początku Kościoła. Tylko, że nie był on obowiązkowy. Kapłani mogli mieć jedną żonę ale również mogli zdecydować się na życie w stanie bezżennym. Jezus nie miał żony. Nie miał żony apostoł Paweł. Więc nie ma nic złego w stanie bezżennym. W pierwotnym Kościele celibat nie był obowiązkowy ale św.Paweł zachęcał by pozostać w stanie bezżennym. Pisał aby biskupi i diakoni byli mężami jednej żony. Ale było to zezwolenie a nie nakaz. Natomiast sam zachęcał by wybrać drogę celibatu. 1Kor 7,7-8: Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. 1Kor 7,24: Bracia, niech przeto każdy trwa u Boga w takim stanie, w jakim został powołany. W Kościele Katolickim żonaty mężczyzna może przyjąć święcenia diakonatu. Do dalszych święceń wymagany jest celibat. Tak więc celibat jest zalecany w Biblii. Trzeba było czasu aby przyjął się on w Kościele i został uznany za obowiązkowy. Ale jego podstawy kształtowały się już w I wieku. Kościół nie zmusza nikogo do celibatu bo przecież nie zmusza nikogo do kapłaństwa jak to wmawiają Świadkowie Jehowy przytaczając 1Tm 4,3: Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. Kościół nie zabrania nikomu małżeństwa. Powołanie jest łaską, a powołani są świadomi celibatu, sami się na niego decydują wybierając drogę kapłaństwa. Werset ten dotyczy gnostyków, pewnej sekty, która zabraniała wstępować ludziom w związki małżeńskie. Niestety od początków Kościoła atakowały go najrozmaitsze sekty. Kościół nie wymyślił obowiązkowego celibatu tylko do niego doszedł w etapie swojego rozwoju. Nie może tego pojąć ten komu nie jest to dane Mt 19,11-12: Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!» Świadkom Jehowy nie jest dane tego pojąć tak jak wielu innym ludziom. A przecież o bezżeństwie mówił już Jezus. Św. Paweł do bezżeństwa zachęcał. Człowiek bezżenny może bardziej oddać się na służbę Bogu i ludziom. 1Kor 7,32-34: Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi.
Świadkowie Jehowy z pasją powtarzają każdą plotkę o księżach. Wmawiają ludziom jacy to księża są źli. Przyznać trzeba, że niestety wielu księży nie postępuje właściwie. Wielu z nich się pogubiło na drodze kapłaństwa i rzeczywiście ulegają wielu złym rzeczą. Jest to przykre. Ale piszę to z pełną świadomością nie znajdziemy religii gdzie wszyscy kapłani byliby idealni. Nawet w organizacji Świadków Jehowy są ludzie równie grzeszni i obłudni. Założyciel omawianej sekty Russel zostawił bez środków do życia swoją żonę mimo, że sam posiadał duży majątek. Nie jest to plotka ale prawda z historii Świadków Jehowy. Historii którą niestety Świadkowie Jehowy nie znają. Świadkowie Jehowy wmawiają, że księża do pedofile i homoseksualiści. Nie można jedną miarą mierzyć wszystkich. Koniecznie wiedzieć trzeba, że pierwszą rzeczą za którą wydala się z seminarium to jest właśnie skłonność homoseksualna. Ale jeśli w gronie kleryków znajdą się tacy, którzy zdołają ukryć swoje skłonności, które wyjdą dopiero w kapłaństwie to nie można przecież winić całego Kościoła. Oczywiście mamy prawo od księży wymagać ale nie można za złe postępowanie niektórych, winić wszystkich kapłanów, wśród których wielu jest bardzo dobrymi ludźmi. Można zadać pytanie dlaczego tak jest. Dlaczego Bóg powołuje niedoskonałych ludzi do kapłaństwa. Ale doskonałych ludzi na ziemi nie ma. Jednak ludzi można przecież podzielić na postępujących dobrze i źle. Więc czemu też tych co źle postępują powołuje do kapłaństwa. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, tak samo jak nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego do grona apostołów Jezus powołał Judasza. Przecież wiedział, że ten Go zdradzi. A dlaczego z grona dwunastu pod krzyżem został tylko Jan, a inni uciekli. Dlaczego powołał tego, który się Go trzykrotnie zaparł. Kto poznał prawdziwą historię Kościoła (prawdziwą nie tę wymyśloną przez Świadków Jehowy)ten wie, że od początku nie było idealnie jak w każdej religii. Ale w tej historii Kościoła była ogromna, powtarzam ogromna liczba ludzi wspaniałych. Ale członkowie sekt i wrogowie Chrystusowego Kościoła wolą powtarzać nie sprawdzone plotki o pijanym księdzu czy rozpustnej zakonnicy niż poznać historię wielkich ludzi kościoła jak np. Ignacy Antiocheński zm. ok. 107 r. biskup wyświęcony przez apostołów, który został męczennikiem dla wiary w Chrystusa. Nie wiedzą o biskupie Bazylim Wielkim zm. 379 r. ,który troszczył się o starców i chorych, o Matce Teresie z Kalkuty która poświęciła życie dla chorych i biednych, którzy umierali na ulicach Kalkuty, o bracie Albercie polskim zakonniku, który poświęcił życie dla ubogich, czy o polskim księdzu o. Maksymilianie Kolbe, który oddał życie w obozie koncentracyjnym za drugiego człowieka. I to nie są wyjątki. Takich ludzi było i są miliony. Oni wszyscy należą do Kościoła Katolickiego. Ale wrogowie Kościoła o tym nie mówią. Może nie wiedzą, może nie chcą. Wolą oczerniać kościół niż spojrzeć na niego w prawdzie. Wolą oczerniać księży ciesząc tym szatana, niż spełniać wolę Jezusa o miłości bliźniego jak siebie samego.
Zacznę od tego, czym jest celibat.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Celibat
Cytat
Celibat (łac. caelebs – bez żony, samotny) – forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński[1]. Praktykowany jest w wielu religiach, m.in. u kapłanów i zakonników niektórych Kościołów chrześcijańskich i buddyzmu. (...)
W Piśmie Świętym nie ma wyraźnych tekstów nakazujących zachowywanie celibatu członkom jakiejś grupy społecznej lub religijnej. (...)
W Kościele katolickim od samego początku kształtował się zwyczaj spontanicznego celibatu, który w miarę upływu czasu zaczęto traktować jako obowiązek.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa zalecano kapłanom wstrzemięźliwość seksualną, bez względu na to czy żyli samotnie, czy mieli rodziny. W zakresie celibatu duchowieństwa, nie było żadnych uregulowań prawnych. Żonaci mężczyźni byli dopuszczani do święceń i również mogli żenić się kiedy byli już duchownymi. Pierwsze oficjalne zarządzenie w sprawie celibatu pojawiło się na synodzie w Elwirze ok. 300-303 r. (...)
Przeciwnicy celibatu twierdzą, że jest on sprzeczny z ludzką naturą, a na poparcie swoich racji przytaczają przykłady nadużyć i skandali obyczajowych wśród duchowieństwa. Drugi powód sprzeciwu (podnoszony przez niektórych katolickich reformatorów, a powszechny w kręgach protestanckich) jest sprzeczność celibatu z nauczaniem Biblii. Na poparcie tej tezy przywołuje się przykłady kapłanów Starego Testamentu, którzy powszechnie byli ludźmi żonatymi, oraz nauczanie Nowego Testamentu, w którym "bezżenność" przedstawiana jest jako dar (1 Kor 7,7-8) dla niektórych wierzących, życie rodzinne zaś – jako naturalne powołanie duchownych (1 Tm 3,1-5; 3,12)[13]. Zwolennicy modelu biblijnego argumentują, że życie rodzinne jest dla duchownych doskonałym sprawdzianem przydatności do służby w Kościele: "Jeśli bowiem ktoś nie potrafi sobie poradzić z własnym domem, to jakże będzie mógł zatroszczyć się skutecznie o Kościół Boży?" (1 Tm 3,5). Odwołują się również do faktu, że sam apostoł Piotr był człowiekiem żonatym (1 Kor 9,5; Mt 8,14)[14]. (...)
Świadkowie Jehowy wcale nie twierdzą iż w pierwszych wiekach celibatu nie było. Zgadzam się z Tobą że nie był on obowiązkowy. Co potwierdza list do
Koryntian 7:7-11:
Cytat
„Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć. Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. „
Jak widać nie jest o zezwolenie, jak twierdzisz, - lecz raczej nakaz !
Same słowa „ powinien być” i „ niech będą” - wskazują na wyraźny nakaz apostoła.
Wyraźnie też znaczono że, małżeństwo to dar od Boga, więc nie może być niczym złym. Postanowienie o dobrowolny celibat wyraźnie miało dotyczyć osób wolnych (domyślnie: młodych) i owdowiałych. Potem dał wyraźny nakaz do usankcjonowania małżeństwa, gdyby nie dało się utrzymać stanu celibatu – który nie jest tu obowiązkowy.
Co do ważności małżeństwa nad celibatem,
Apostoł Paweł w 1 liście do Tymoteusza 3:1-5,12 napisał iż:
Cytat
„Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony,(...)dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? „(...)”Diakoni niech będą mężami jednej żony*, rządzący dobrze dziećmi i własnymi domami. „
Pierwsze usankcjonowanie celibatu miało miejsce ok. 300 roku n.e. Czyli jak to napisał apostoł Paweł w 1 liście do Tymoteusza 4:1-3, iż odstępstwo miało się wkraść w czasach późniejszych po śmierci apostołów.
Cytat
A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku, którzy zabraniają zawierania związków małżeńskich.
(Biblia Warszawska)
Piszesz iż, Kościół nie zabrania nikomu małżeństwa. A kapłanom Katolickim ? Wszak nie mogą zawierać związków małżeńskich. Co dziś wyraźnie słychać głosy buntu w Kościele Katolickim z tego powodu.
Twierdzisz też że, werset ten dotyczy gnostyków, pewnej sekty, która zabraniała wstępować ludziom w związki małżeńskie – czyż Kościół nie zabrania tego dla swych kapłanów ?!
Co do tego że, „nie może tego pojąć ten komu nie jest to dane”, to chyba to najpopularniejszy tekst księży Katolickich, uzurpujących sobie prawo do właściwej interpretacji Pisma Świętego.
Cytat
„W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. „
(E.Mat. 11:25)
Cytat
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.
(1 Kor. 1:27-29)
Jezusowi chodziło o rozwody, a ściślej mówiąc o ich zakaz, gdyż Żydzi przyzwyczaili się rozwodzić z byle powodu. Słowa Jezusa że”Nie wszyscy pojmują tę sprawę, tylko ci, którym jest dane.” zwracają uwagę iż dotyczą one tylko osób chcących zawrzeć związek małżeński po rozwodzie, gdyż wypowiedziane są po słowach uczniów stwierdzających „że nie warto się żenić” gdy rozwód z byle powodu to cudzołóstwo i grzech za który karano śmiercią.
Cytat
Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!
(Mt 19:3-12)
Świadkom Jehowy nie jest dane tego pojąć tak jak wielu innym ludziom. A kto o tym decyduje ? Bóg ? Jezus ? Powiedzieli CI o tym ?! Bo biblia o tym nie pisze.
Apostoł Paweł do bezżeństwa zachęcał ale zapomniałaś dodać że do małżeństwa też nie zniechęcał:
Cytat
Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy.
(1 Kor. 7:27,28)
W organizacji Świadków Jehowy są ludzie równie grzeszni i obłudni, jak i w każdej religii, gdyż są to tylko grzeszni ludzie. Co do Russela – to plotek nie potwierdzę. Muszę dotrzeć do dokumentów. Czy Świadkowie Jehowy wmawiają, że księża to pedofile i homoseksualiści ? Raczej cytują nagłówki mediów które głośno rozpisują takie przypadki. Nie mówią że wszyscy są tacy. Nie można jedną miarą mierzyć wszystkich.
Użytkownik pulsar edytował ten post 18 September 2010 - 23:01