Forum Lagata.pl: bunt... - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

bunt...

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   akinomka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 44
  • Rejestracja Mon, 12 Jun 06

Napisano 05 April 2007 - 20:47

CYTAT(lagata)
To ja sie przyznam, ze wlasnie rozmawiam z Malinka na gg D.gif Malinka osmioletnia, z mojej klasy smile.gif Podalam dzieciakom numer, numer komorki maja wszyscy rodzice, a i adres znaja, bo kartki z wakacji przysylali, wiec prosili zebym podala smile.gif
Tyle tylko, ze moi to maluszki, krzywdy mi nie zrobia, a i ich rodzice to swietni ludzie - z malym jednym wyjatkiem smile.gif


Podawanie na siebie namiarów dla rodziców swoich wychowanków jest nawet wskazane. Nie wyobrażam sobie, żeby rodzic nie miał telefonu do wychowawcy swego dziecka. Ale gadu? 4_9_15v.gif Staram się oddzielić swoje życie zawodowe od prywatnego, a na gadu prowadzę nie inne jak prywatne rozmowy, czasem zamieszczam "wybitnie prywatne" opisy. Taka prywatna sfera jest mi potrzebna do normalnego funkcjonowania. Szczególnie jeśli chodzi o pracę w gimnazjum. Dzieciaki nie są złe, ale czasem chcąc nawiązać rozmowę mówią bzdury, żeby nawiązac kontakt. czasem niestety te bzdury bolą... Ale oni inaczej nie potrafią, więc nie ma co się obrażać :aniol

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 05 April 2007 - 21:10

CYTAT(akinomka)
"wybitnie prywatne" opisy


Akinomko, zgadzam sie w pelni, dlatego zalozylam nowe konto na gg i teraz mam dwa sloneczka - jedno konto jest tylko dla moich dzieci, a drugie dla znajomych i tylko tam mam opis.

Co do prywatnej sfery to wiem, ze jak najbardziej jest potrzebna umiejetnosc zostawiania swojej pracy poza soba gdy wchodzimy do domu, ale ja chyba zbyt krotko pracuje bo jeszcze sie tego nie nauczylam. Dzieci snia mi sie po nocach (nie mam tu na mysli koszmarow winkah4.gif i wciaz o nich mysle i zanudzam Lukasza opowiadaniem o nich.

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5829
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 April 2007 - 22:16

lagatka to taki prawdziwy nauczyciel z powołania!
gdzieś ty sie podziewała jak ja dzieckiem byłam? bym miala komu sie do rękawa wypłakać i wysmarkać tongue.gif
Dołączona grafika

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 05 April 2007 - 23:23

Dzieki daisy D.gif

Ale fakt faktem, ze nie powinno sie przenosic problemow z pracy do domu. Dom powinien byc azylem w ktorym mozna odpoczac i zregenerowac sily na nastepny dzien, a nie zadreczac sie problemami, czy - co jeszcze gorsze - swoje klopoty i zdenerwowanie wyladowywac na najblizszych. Lukaszowi juz nieraz sie dostalo jak mnie ktos wkurzyl w szkole. Co prawda ja tez pare razy oberwalam za jego klopoty w pracy....

Trudno jest rozdzielic prace od zycia prywatnego, oj trudno...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych