bunt...
#1
Napisano 16 March 2007 - 13:23
myślę, że spokojnie mogę opisać całą sytuację....
Jestem wychowawcą klasy 5. Mój uczeń, nazwijmy go Kuba, wyszedł wczoraj na przerwie
ze szkoły. Za karę musiał zdjąć buty. Nie uczynił tego. Wzięłam go na rozmowę. Okazało się, ża wcześniej chodził po szkole z szalikiem klubowym. Szalik ten miał bardzo wulgarne napisy. Antysemickie...zresztą sami wiecie...kiedy odmówił oddania szalika zadzwoniłam do rodziców. Nie było ich w domu. Ale Kuba zdecydował się, oddał go i wróciliśmy do sali. Napisał kartkówkę na 5(jest jednym z lepszych uczniów). Potem przestał uczestniczyć w lekcji. Siedział, a ja widziałam jak narasta w nim gniew. To była ostatnia lekcja. Wyszliśmy ze szkoły i czekaliśmy na przystanku. Ja siedziełam z grupką dziewcząt i rozmawiałyśmy. Kuba zbliżył się i zaczął bić dziewczynki taką gumową zabawką. <taka co się strasznie rozciąga i przykleja- nieważne>
Poprosiłąm go by przestał. A on patrzył na mnie prowokacyjnym wzrokiem i uderzal dalej. Kiedy prawie mnie uderzył postanowiłam zażartować, żeby zakończyć tę sytuację. A on dalej robił swoje. Aż uderzył Darię w twarz. Więc wstałam spokojnie podeszłam. A on uderzył jeszcze raz. Udało mi się chwycić zabawkę. Kuba spojrzał na mnie i pociągnąl. Zabawka urwała się. Wtedy popatrzył na mnie i rzucił we mnie pozostałą częścią.
Szczerze mówiąć to stanęłam jak wryta. Nawet nie byłam zdenerwowana. Bardzo lubię tego chłopca. Zawsze mieliśmy dobre układy. Postanowiłam nie robić nic.
Podeszłam do dziewcząt i wyjaśniłam im, że Kuba jest bardzo zły na mnie i żeby się na niego nie gniewały.
Wieczorem dostałam od niego wiadomość:Kiedy mi pani oda szalik???co?
Nie reagowałam. Pomyślałam, że wpierw porozmawiam z mamą, pedagogiem. Dziś dostałam od niego wiadomość: mama przyjdzie po moj szalik w poniedzialek.
Wiem, że teraz dużo zależy ode mnie. Od tego jak zareaguje.
Mój problem jest taki, jak porozmawiać z nim, żeby on zrozumiał, że zrobił źle i, że nie wolno mu tak reagować. Jak uświadomoć matce, że jej syn nie zachował się jak na ucznia pzrystało. Tu sami wiecie jacy są rodzice. A mama Kuby, jest niestety przekonana, żę jej syn jest suuuper. On jest super, żeby mie nikt źle nie zrozumiał, ale uczniowi nie wolno się tak zachować.
Proszę o radę..jakbyście mieli jakieś pyania to wyjaśnię..... :hmmm
#2
Napisano 16 March 2007 - 17:54
Rozumiem, że to piąta klasa, ale to właśnie w szkole podstawowej rozwija się wszelkie umiejętności.
Chce nosić szalik - niech nosi.
Radziłbym zapytać go czy rozumie co na nim pisze.
Poza tym jeśli będzie się go traktowało jak ucznia, tj. surowo [ choć to już zależy raczej od inwencji nauczyciela bądź statusu/regulaminu szkoły ] to zrozumie, że taki bunt wcale nie jest opłacalny.
#3
Napisano 16 March 2007 - 18:24
#4
Napisano 16 March 2007 - 18:43
2.co do rozmowy z mamą, to tego boję się najbardziej, jak ktoś ma do czynienia z rodzicami to wie, że są różni. Mama Kuby jest przesympatyczna. Ja ją bardzo lubię. Jednak ma opinię tej mamy, która nie dopuszcza do siebie, że jej dzieci (Kuba ma brata w tej samej szkole, też go uczę) mogą zrobić coś złego. Tu bardziej doświadczeni nauczyciele ponieśli porażki.
.......
#5
Napisano 16 March 2007 - 19:56
Natomiast w kontakcie z Kuba, stawialabym na dystans i autorytet nauczyciela. Ty MUSISZ byc gora. Kontroluj sytuacje, ale z boku. Porozmawiaj z nim, zapytaj co sie dzieje, czy nie ma jakichs klopotow. Zapewnij, ze zawsze mu pomozesz jesli bedzie tego potrzebowal i koniec. Traktuj go tak samo jak innych.
Ja ucze 6 klase angielskiego i powiem ci, ze bardzo ciezko jest mi sie z nimi dogadac. Wiec nie wiem, czy jestem najlepsza osoba do udzielania rad dotyczacych twojej sytuacji ...
#6
Napisano 16 March 2007 - 23:44
ja uczę w gimnazjum i od 4-do 6. W podstawówce nie miałam takich problemów. A z gimnazjalistami trochę inaczej się takie sprawy załatwia. Tu mam praktykę, ale z tymi słodkimi i uśmiechniętymi maluchami nie.
Więc dziękuję. A pewnie zajrzę przed poniedziałkiem. Może ktoś coś jeszcze skrobnie. Wszystkim dobrej nocki.
#7
Napisano 17 March 2007 - 10:32
#8
Napisano 18 March 2007 - 16:45
Dzieki..Nie wiem, ale jestem jeszcze tak niedoświadczona. Czasem wydaje mi się, że za wcześnie dostałam to wychowawstwo. Jest jeszcze wiele sytuacji z którymi sobie nie moge poradzić. A jak już nabiorę doświadczenia to pojawią się nowe i jeszcze nowe. Ojoj...
#9
Napisano 18 March 2007 - 16:48
#10
Napisano 18 March 2007 - 16:54
Cyprian - Jest to człowiek kierujący się zmysłami i namiętnościami.
Starting - 17.03.2007
100 postów - 22.03.2007
To be Continue ...
#11
Napisano 18 March 2007 - 17:01
a kto tu moiw o buncie? szczera rozmowa tylko o takiej formie dyskutujemy,a to postawa chłopca zostala okreslona mianem buntu.
#12
Napisano 18 March 2007 - 17:03
a kto tu moiw o buncie? szczera rozmowa tylko o takiej formie dyskutujemy,a to postawa chłopca zostala okreslona mianem buntu.
Tak ogólnie napisałem o buncie że to nie jest dobre rozwiązanie.
Cyprian - Jest to człowiek kierujący się zmysłami i namiętnościami.
Starting - 17.03.2007
100 postów - 22.03.2007
To be Continue ...
#13
Napisano 18 March 2007 - 17:05
a kto tu moiw o buncie? szczera rozmowa tylko o takiej formie dyskutujemy,a to postawa chłopca zostala okreslona mianem buntu.
Tak ogólnie napisałem o buncie że to nie jest dobre rozwiązanie.
aha, dlatego mi sie takie wyrwane z kontekstu wydalo ^^
#14
Napisano 19 March 2007 - 21:34
Ale o buncie i jak się to rozwinęło to jeszcze napiszę. Dobrej nocki.
#15
Napisano 20 March 2007 - 07:03
Mam cicha nadzieje, ze moze jednak Kuba zrozumie i nie bedzie ciagu dalszego buntu... ale odzywaj sie tu do nas, Malinko, jak tylko bedziesz mogla ...
#16
Napisano 04 April 2007 - 19:33
Jestem podobnego zdania co Lagata. Dystans jest niezbędny w pracy nauczyciela. W ogóle chciałabym jeszcze wrócić do Twojej historii sprzed tygodni i spytac: jak to Kuba Ci wysłał wiadomość??? :zdziwko Czy pozwalasz uczniom wysyłac do Ciebie smsy??? :zdziwko
I co to było za "co??" na końcu jego pytania. Ja bym krótko mu zaznaczyła, że w taki sposób nie należy się odzywać do nauczyciela i sobie tego nie życzę. Przy czym nie pokazałabym, że mnie to denerwuje, bo uczeń wiedziałby czym mozna mnie zdenerwować i na pewno by to wykorzystał przy sytuacji konfliktowej.
Napisz jak teraz wygląda twój kontakt z Kubą.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
#17
Napisano 04 April 2007 - 21:43
Co do "napisał mi". Ja widzę moją klasę dwa razy w tygodniu. Pracuję w Gimnazjum na rano, oni chodzą na popołudnie. Mam klasowych łączników. Nie zawsze zdążę wszystko powiedzieć, czasem o czymś zapomnę, i mają łańcuszek. Ja pisze jednemu, oni sobie przekazują. Albo oni chcą o coś zapytać. Więc zamiast dzwonic to piszą do mnie. On był jednym z nich. Za bardzo to wykorzystał...i mu się dostało. Więc mam nadzieję, że tego więcej nie zrobi.
Mi się czasem wydaje, że dystans musi być, oczywiście. Ale jak ze mną rozmawiają i piszą do mnie to też uczą się pewnych rzeczy. W gimnazjum zauważam, że problem często polega na nieumiejętności rozmowy z nauczycielem, dorosłym. Rodzice pracują, oni samopas i rozmawiają tylk między sobą, a wiemy jak często ten język wygląda. Więc ja staram się mieć z nimi również kontakt pozaszkołą. Śledze ich sukcesy w klubach sportowych, itd. A w szkole ardzo czę sto nie ma na to czasu. Ja mam dwie godziny w tygodniu plus GW, i tyle. A miło jak pamietają o mnie na święta, tak samo ich rodzice. Ale to raczej coś na nowy wątek...
Mam nadzieję, że odpowiedziałam ci na twoje pytania. JaK NIE to pisz i pytaj.
WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY...
#18
Napisano 05 April 2007 - 09:07
W zeszłym roku, prowadząc koło zainteresowań, wymieniłam maila z dziewczynami z kółka, bo chciałam żeby przysłały mi pewne materiały drogą internetową. I rzeczywiście to dużo ułatwiło. Po roku zmieniłam szkołę, a we wrześniu dostałam bardzo miłego maila od jednej z dziewczynek, w którym pisała mi, że szkoda, że odeszłam, bo jak do tej pory byłam jej ulubionym nauczycielem i mnie nigdy nie zapomni. Takie słowa krzepią
#19
Napisano 05 April 2007 - 09:21
Jeszcze raz WESOŁEGO ALLELUJA..
#20
Napisano 05 April 2007 - 17:32
Tyle tylko, ze moi to maluszki, krzywdy mi nie zrobia, a i ich rodzice to swietni ludzie - z malym jednym wyjatkiem

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














