Forum Lagata.pl: bunt... - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

bunt...

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 16 March 2007 - 13:23

jestem tu pierwszy raz..i bardzo prosze o rady....wszystkie wezmę pod uwagę...
myślę, że spokojnie mogę opisać całą sytuację....

Jestem wychowawcą klasy 5. Mój uczeń, nazwijmy go Kuba, wyszedł wczoraj na przerwie
ze szkoły. Za karę musiał zdjąć buty. Nie uczynił tego. Wzięłam go na rozmowę. Okazało się, ża wcześniej chodził po szkole z szalikiem klubowym. Szalik ten miał bardzo wulgarne napisy. Antysemickie...zresztą sami wiecie...kiedy odmówił oddania szalika zadzwoniłam do rodziców. Nie było ich w domu. Ale Kuba zdecydował się, oddał go i wróciliśmy do sali. Napisał kartkówkę na 5(jest jednym z lepszych uczniów). Potem przestał uczestniczyć w lekcji. Siedział, a ja widziałam jak narasta w nim gniew. To była ostatnia lekcja. Wyszliśmy ze szkoły i czekaliśmy na przystanku. Ja siedziełam z grupką dziewcząt i rozmawiałyśmy. Kuba zbliżył się i zaczął bić dziewczynki taką gumową zabawką. <taka co się strasznie rozciąga i przykleja- nieważne>
Poprosiłąm go by przestał. A on patrzył na mnie prowokacyjnym wzrokiem i uderzal dalej. Kiedy prawie mnie uderzył postanowiłam zażartować, żeby zakończyć tę sytuację. A on dalej robił swoje. Aż uderzył Darię w twarz. Więc wstałam spokojnie podeszłam. A on uderzył jeszcze raz. Udało mi się chwycić zabawkę. Kuba spojrzał na mnie i pociągnąl. Zabawka urwała się. Wtedy popatrzył na mnie i rzucił we mnie pozostałą częścią.

Szczerze mówiąć to stanęłam jak wryta. Nawet nie byłam zdenerwowana. Bardzo lubię tego chłopca. Zawsze mieliśmy dobre układy. Postanowiłam nie robić nic.
Podeszłam do dziewcząt i wyjaśniłam im, że Kuba jest bardzo zły na mnie i żeby się na niego nie gniewały.

Wieczorem dostałam od niego wiadomość:Kiedy mi pani oda szalik???co?

Nie reagowałam. Pomyślałam, że wpierw porozmawiam z mamą, pedagogiem. Dziś dostałam od niego wiadomość: mama przyjdzie po moj szalik w poniedzialek.

Wiem, że teraz dużo zależy ode mnie. Od tego jak zareaguje.
Mój problem jest taki, jak porozmawiać z nim, żeby on zrozumiał, że zrobił źle i, że nie wolno mu tak reagować. Jak uświadomoć matce, że jej syn nie zachował się jak na ucznia pzrystało. Tu sami wiecie jacy są rodzice. A mama Kuby, jest niestety przekonana, żę jej syn jest suuuper. On jest super, żeby mie nikt źle nie zrozumiał, ale uczniowi nie wolno się tak zachować.

Proszę o radę..jakbyście mieli jakieś pyania to wyjaśnię..... :hmmm

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   psychol 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07

Napisano 16 March 2007 - 17:54

Wg. mnie nie powinno się traktować ucznia jak kolegi.
Rozumiem, że to piąta klasa, ale to właśnie w szkole podstawowej rozwija się wszelkie umiejętności.
Chce nosić szalik - niech nosi.
Radziłbym zapytać go czy rozumie co na nim pisze.
Poza tym jeśli będzie się go traktowało jak ucznia, tj. surowo [ choć to już zależy raczej od inwencji nauczyciela bądź statusu/regulaminu szkoły ] to zrozumie, że taki bunt wcale nie jest opłacalny.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5829
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 March 2007 - 18:24

malinka1978, moim zdaniem, jesli chłopak zobaczy, ze raz można Ci na glowe wejsc to bedzie to robil czesciej. A potem za jego przykladem moga isc inni, bo "skoro pani pozwolila Kubie i mu ulegla to ulegnie i nam". Mam nadzieje, ze po rozmowie z mama wszystko sie wyjasni!
Dołączona grafika

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 16 March 2007 - 18:43

1.co do szalika, to nie możę go nosić, bo zabrania tego nasz status- tu bez wątpliwości..
2.co do rozmowy z mamą, to tego boję się najbardziej, jak ktoś ma do czynienia z rodzicami to wie, że są różni. Mama Kuby jest przesympatyczna. Ja ją bardzo lubię. Jednak ma opinię tej mamy, która nie dopuszcza do siebie, że jej dzieci (Kuba ma brata w tej samej szkole, też go uczę) mogą zrobić coś złego. Tu bardziej doświadczeni nauczyciele ponieśli porażki.

.......

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 16 March 2007 - 19:56

Uff, wedlug mnie powinnas spokojnie porozmawiac z mama i przedstawic jej suche fakty, wychodzil ze szkoly, nosil w niej szalik, kilkakrotnie na twoich oczach uderzyl kolezanke. Powiedz, ze sie o niego bardzo martwisz, ze zawsze mialas z nim swietny kontakt, a teraz czujesz, ze cos zlego sie dzieje.

Natomiast w kontakcie z Kuba, stawialabym na dystans i autorytet nauczyciela. Ty MUSISZ byc gora. Kontroluj sytuacje, ale z boku. Porozmawiaj z nim, zapytaj co sie dzieje, czy nie ma jakichs klopotow. Zapewnij, ze zawsze mu pomozesz jesli bedzie tego potrzebowal i koniec. Traktuj go tak samo jak innych.

Ja ucze 6 klase angielskiego i powiem ci, ze bardzo ciezko jest mi sie z nimi dogadac. Wiec nie wiem, czy jestem najlepsza osoba do udzielania rad dotyczacych twojej sytuacji ...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 16 March 2007 - 23:44

Dziekuję.Myślę, że zastosuję się do waszych rad. Z mama spokojnie, a jego z odpowiednim dystansem. Dobra.Bardzo mi się to podoba. I pewnie zdam relację.

ja uczę w gimnazjum i od 4-do 6. W podstawówce nie miałam takich problemów. A z gimnazjalistami trochę inaczej się takie sprawy załatwia. Tu mam praktykę, ale z tymi słodkimi i uśmiechniętymi maluchami nie.

Więc dziękuję. A pewnie zajrzę przed poniedziałkiem. Może ktoś coś jeszcze skrobnie. Wszystkim dobrej nocki.

winkah4.gif)

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Mała 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 353
  • Rejestracja Sun, 11 Feb 07

Napisano 17 March 2007 - 10:32

Heh..a moze warto by to załatwic rowniez z matkami tych dziewczat ktore Kuba pobil wtedy matka Kuby mialby jako tako obiektywna sytacje i nie uwazalby tylko Ciebie za te zla bo mialby rowniez dowdy na to ze synalek prtzesadzil


http://www.nforum.one.pl/index.php?ap=157

wejdzi zaloguj sie i baw sie dobrze ;)

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 18 March 2007 - 16:45

no tak....bo w sumie oprócz niego i mnie, zamieszane cz też lepiej to ujmując, pokrzywdzone są dziewczynki...

Dzieki..Nie wiem, ale jestem jeszcze tak niedoświadczona. Czasem wydaje mi się, że za wcześnie dostałam to wychowawstwo. Jest jeszcze wiele sytuacji z którymi sobie nie moge poradzić. A jak już nabiorę doświadczenia to pojawią się nowe i jeszcze nowe. Ojoj...

winkah4.gif

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Mała 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 353
  • Rejestracja Sun, 11 Feb 07

Napisano 18 March 2007 - 16:48

obiektywnie rzecz biorac to te dziewczynki sa najbardzej pokrzywdzone w tej sytacji...


http://www.nforum.one.pl/index.php?ap=157

wejdzi zaloguj sie i baw sie dobrze ;)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Martinek 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 184
  • Rejestracja Sun, 18 Mar 07
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 March 2007 - 16:54

Bunt to nie jest zbyt dobre rozwiązanie, ja bym proponował aby obydwie strony porozmawiały szczerze i doszły do jakiegoś prawdziwego kompromisu. Aby wytłumaczyć trzeba zastosować tzn. łopatologię żeby dotrzeć mocno do kogoś
Marcin - Człowiek o tym imieniu posiada twórczy umysł, jest dobrym organizatorem, może być trybunem ludu, bowiem zdobywa wielki autorytet.

Cyprian - Jest to człowiek kierujący się zmysłami i namiętnościami.


Starting - 17.03.2007
100 postów - 22.03.2007
To be Continue ...

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Mała 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 353
  • Rejestracja Sun, 11 Feb 07

Napisano 18 March 2007 - 17:01

CYTAT(Martinek)
Bunt to nie jest zbyt dobre rozwiązanie, ja bym proponował aby obydwie strony porozmawiały szczerze i doszły do jakiegoś prawdziwego kompromisu. Aby wytłumaczyć trzeba zastosować tzn. łopatologię żeby dotrzeć mocno do kogoś


a kto tu moiw o buncie? szczera rozmowa tylko o takiej formie dyskutujemy,a to postawa chłopca zostala okreslona mianem buntu.


http://www.nforum.one.pl/index.php?ap=157

wejdzi zaloguj sie i baw sie dobrze ;)

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Martinek 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 184
  • Rejestracja Sun, 18 Mar 07
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 March 2007 - 17:03

CYTAT(Mała)
CYTAT(Martinek)
Bunt to nie jest zbyt dobre rozwiązanie, ja bym proponował aby obydwie strony porozmawiały szczerze i doszły do jakiegoś prawdziwego kompromisu. Aby wytłumaczyć trzeba zastosować tzn. łopatologię żeby dotrzeć mocno do kogoś


a kto tu moiw o buncie? szczera rozmowa tylko o takiej formie dyskutujemy,a to postawa chłopca zostala okreslona mianem buntu.


Tak ogólnie napisałem o buncie że to nie jest dobre rozwiązanie.
Marcin - Człowiek o tym imieniu posiada twórczy umysł, jest dobrym organizatorem, może być trybunem ludu, bowiem zdobywa wielki autorytet.

Cyprian - Jest to człowiek kierujący się zmysłami i namiętnościami.


Starting - 17.03.2007
100 postów - 22.03.2007
To be Continue ...

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Mała 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 353
  • Rejestracja Sun, 11 Feb 07

Napisano 18 March 2007 - 17:05

CYTAT(Martinek)
CYTAT(Mała)
CYTAT(Martinek)
Bunt to nie jest zbyt dobre rozwiązanie, ja bym proponował aby obydwie strony porozmawiały szczerze i doszły do jakiegoś prawdziwego kompromisu. Aby wytłumaczyć trzeba zastosować tzn. łopatologię żeby dotrzeć mocno do kogoś


a kto tu moiw o buncie? szczera rozmowa tylko o takiej formie dyskutujemy,a to postawa chłopca zostala okreslona mianem buntu.


Tak ogólnie napisałem o buncie że to nie jest dobre rozwiązanie.


aha, dlatego mi sie takie wyrwane z kontekstu wydalo ^^


http://www.nforum.one.pl/index.php?ap=157

wejdzi zaloguj sie i baw sie dobrze ;)

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 19 March 2007 - 21:34

Bardzo dziekuję za rady. Mama pojawiła się z Kubą. Przedstawiłam sytuacje. Bardzo spokojnie, ale i starałam się być stanowcza. Wyjaśniłam co mnie sie nie podobało i co mnie martwi. Na koniec rozmowy wyjaśniłam konsekwencje dla Kuby. Kuba przeprosił dziewczynki. Powiedział, że będzie się dobrze zachowywał. Więc rozmowa poszła dobrze, choć byłam bardzo zdenerwowana. Choć wydaje mi się, że to jeszcze nie koniec historii. Mam jakieś takie przeczucie, że Kuba nie bardzo poczuwał się do przeprosin. Ale myślę, że jeszcze będziemy o tym rozmawiać. Narazie mam spotkanie z mamą za sobą. I wydaje mi się, że nie było źle. Mam nadzieję. A wam dziekuję. winkah4.gif))
Ale o buncie i jak się to rozwinęło to jeszcze napiszę. Dobrej nocki. wink.gif

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 20 March 2007 - 07:03

Malinko, dobrze, ze z mama masz kontakt i ze rozmowa spokojnie poszla. Niektorzy rodzice nie dopuszczaja do swiadomosci, ze ich dziecko moglo cos zle zrobic... Poza tym teraz jestes calkowicie w porzadku, zdarzyl sie incydent, zareagowalas, rozmawialas z dzieckiem, powiadomilas matke - co wiecej mozesz zrobic?

Mam cicha nadzieje, ze moze jednak Kuba zrozumie i nie bedzie ciagu dalszego buntu... ale odzywaj sie tu do nas, Malinko, jak tylko bedziesz mogla ...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   akinomka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 44
  • Rejestracja Mon, 12 Jun 06

Napisano 04 April 2007 - 19:33

Ciekawi mnie jak dalej wygląda praca z tym dzieckiem. Czy Kuba zachowuje się tak jak obiecał? Czy też może pojawiają się jakieś konfliktowe sytuacje?

Jestem podobnego zdania co Lagata. Dystans jest niezbędny w pracy nauczyciela. W ogóle chciałabym jeszcze wrócić do Twojej historii sprzed tygodni i spytac: jak to Kuba Ci wysłał wiadomość??? :zdziwko Czy pozwalasz uczniom wysyłac do Ciebie smsy??? :zdziwko

I co to było za "co??" na końcu jego pytania. Ja bym krótko mu zaznaczyła, że w taki sposób nie należy się odzywać do nauczyciela i sobie tego nie życzę. Przy czym nie pokazałabym, że mnie to denerwuje, bo uczeń wiedziałby czym mozna mnie zdenerwować i na pewno by to wykorzystał przy sytuacji konfliktowej.

Napisz jak teraz wygląda twój kontakt z Kubą.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 04 April 2007 - 21:43

nio witam.....Wezwałam mamę, porozmawiałyśmy spokojnie, Kuba przeprosił dziewczynki. Pokazałam mu, że mnie się to bardzo nie podoba. Byłam ostra, ale przepełniona spokojem. Potrzebował dwóch tygodni, żeby mnie przeprosić. Ale jak narazie pracuje bardzo ładnie. Jeżeli coś przeskrobie to karę przyjmuje na siebie. Ja chwalę go przy każdej okazji. Jak zrobi coś złego to mu spokojnie mówię, że tak nie wolno. I jest w bardzo fajnie. Zobaczymy co będzie dalej.


Co do "napisał mi". Ja widzę moją klasę dwa razy w tygodniu. Pracuję w Gimnazjum na rano, oni chodzą na popołudnie. Mam klasowych łączników. Nie zawsze zdążę wszystko powiedzieć, czasem o czymś zapomnę, i mają łańcuszek. Ja pisze jednemu, oni sobie przekazują. Albo oni chcą o coś zapytać. Więc zamiast dzwonic to piszą do mnie. On był jednym z nich. Za bardzo to wykorzystał...i mu się dostało. Więc mam nadzieję, że tego więcej nie zrobi.

Mi się czasem wydaje, że dystans musi być, oczywiście. Ale jak ze mną rozmawiają i piszą do mnie to też uczą się pewnych rzeczy. W gimnazjum zauważam, że problem często polega na nieumiejętności rozmowy z nauczycielem, dorosłym. Rodzice pracują, oni samopas i rozmawiają tylk między sobą, a wiemy jak często ten język wygląda. Więc ja staram się mieć z nimi również kontakt pozaszkołą. Śledze ich sukcesy w klubach sportowych, itd. A w szkole ardzo czę sto nie ma na to czasu. Ja mam dwie godziny w tygodniu plus GW, i tyle. A miło jak pamietają o mnie na święta, tak samo ich rodzice. Ale to raczej coś na nowy wątek...wink.gif

Mam nadzieję, że odpowiedziałam ci na twoje pytania. JaK NIE to pisz i pytaj.

WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY...winkah4.gif)

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   akinomka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 44
  • Rejestracja Mon, 12 Jun 06

Napisano 05 April 2007 - 09:07

Odpowiedziałaś, dziękuję smile.gif Dobrze, że się układa. Rób dalej to, co robisz i będzie w porządku.

W zeszłym roku, prowadząc koło zainteresowań, wymieniłam maila z dziewczynami z kółka, bo chciałam żeby przysłały mi pewne materiały drogą internetową. I rzeczywiście to dużo ułatwiło. Po roku zmieniłam szkołę, a we wrześniu dostałam bardzo miłego maila od jednej z dziewczynek, w którym pisała mi, że szkoda, że odeszłam, bo jak do tej pory byłam jej ulubionym nauczycielem i mnie nigdy nie zapomni. Takie słowa krzepią smile.gif Nie wiem jednak czy dałabym uczniowi swój nr kom.. Prędzej wymieniłabym telefon z rodzicem (co zresztą robiłam), ale to już decyzja nauczyciela i kwestia zaufania...

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 05 April 2007 - 09:21

Wiesz do takich "niechybnych" tekstów mogą wykorzystać również maila. Mi się zdarzyło to pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni. Ale wiem, że GG które dałam jednej osobie do przesłania danych czy linków, potrzebnych jej do konkursu, mają wszyscy. Cała szkoła. Jednak nikt nie pisał do mnie jakiś złych rzeczy. I mam nadzieję, że nie napisze. Bo nie wiem czy zdobędę się na odwagę i będę konsekwentna i pójdę na policję itd...ale zaufanie jest ważne. Ja jestem młoda i mam narazie odwagę. Jak się sparzę to pewnie już więcej tego nie zrobię. ZObaczymy. Może można im ufać....Jak nie to nasza praca będzie straszna. Przecież to nie problem dowiedzieć się gdzie mieszkamy, jaki mamy telefon....

Jeszcze raz WESOŁEGO ALLELUJA..wink.gif

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 05 April 2007 - 17:32

To ja sie przyznam, ze wlasnie rozmawiam z Malinka na gg D.gif Malinka osmioletnia, z mojej klasy smile.gif Podalam dzieciakom numer, numer komorki maja wszyscy rodzice, a i adres znaja, bo kartki z wakacji przysylali, wiec prosili zebym podala smile.gif
Tyle tylko, ze moi to maluszki, krzywdy mi nie zrobia, a i ich rodzice to swietni ludzie - z malym jednym wyjatkiem smile.gif

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych