Reakcja na uwage byl placz i co mnie przerazilo, wscieklosc
Probowalam go uspokoic, ale plakal i plakal. Prawie pol godziny rozmawialm z nim sam na sam na zapleczu, ale nie widzialm, zeby za bardzo wzial sobie do serca to co do niego mowilam. Jestem zaskoczona ( takie zachowanie pojawilo sie po raz pierwszy) i troszke zdezorientowana. Wiem, ze dzieje sie cos niedobrego, ze tak dziecko nie powinno reagowac. Martwie sie, czy konsekwencja uwagi nie jest lanie w domu, ktorego Max sie boi, nie wiem czy zawiadamiac o tym wszystkich jego rodzicow, czy probowac samej jakos dojsc z nim do porozumienia i wytlumaczyc, ze agresja niczego nie rozwiaze. Moze poszukac jakiegos innego sposobu na rozladowanie tej zlosci?? Z drugiej strony skad tyle zlosci w malenkim dziecku ??
Juz sama nie wiem, co mam robic ... :pomocy

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














