Rok produkcji: 1995
Premiera: 1995. 12. 14
Gatunek: Film obyczajowy
"Tato" jest efektownym debiutem Macieja Ślesickiego, syna znanej kierowniczki produkcji Barbary Pec-Ślesickiej. Film zyskał przychylnie recenzje krytyków i "głosującej nogami" publiczności, dzięki której został jedną z najbardziej kasowych polskich produkcji sezonu. Ślesicki junior udowodnił, że ma autentyczny talent. Ujawnił też - potwierdzoną dwa lata później w filmie "Sara" - dość silną skłonność do jawnych zapożyczeń, służących do swoistej zabawy z widzem. W "Tacie" nietrudno odnaleźć nawiązania do arcydzieł światowego kina, takich jak choćby "Sprawa Kramerów" Roberta Bentona, "Papierowy księżyc" Petera Bogdanovicha, "Brzdąc" Chaplina, "Casablanki" Curtiza i "Fatalnego zauroczenia" Adriana Lyne'a. To wszakże nie wszystko. Oprócz katalogu cytatów, "Tato" jest również nadzwyczaj sprawnie skonstruowanym kolażem gatunkowym. Jest tu trochę z thrillera, trochę z komedii i sentymentalnego "wyciskacza łez". Bogusław Linda - naczelny twardziel polskiego kina zaskakuje subtelnością i mistrzostwem w ukazywaniu duchowej ewolucji bohatera, Ola Maliszewska zdumiewa aktorską dojrzałością, a scenarzysta Maciej Ślesicki - "uchem" na prawniczy żargon. Wartka akcja i rzadko poruszany w naszej kinematografii problem (walka ojca o dziecko) to kolejne przyczyny powodzenia "Taty" - bodaj najbardziej udanego debiutu od czasów "Vabanku" Juliusza Machulskiego.
źródło: filmpolski.pl
jak dla mnie jest to dramat ktory daje sporo do myslenia i do zastanowienia sie. Napweno nie ejst to lekki film do ogladania w kazdym wieku, trzeba sporo rozumiec i zdawac sobie srpawe z niektorych rzeczy. Gorąco go polecam wszystkim ktorzy w filmie cenia cos wiecej niz "lekkos" w ogladaniu i naciagane zwroty akcji...
naprawde warto obejzec.
tagowanie <moderator>

Logowanie
Rejestracja
Pomoc






















