Dawno temu jak i dzisiaj rano powtórnie przeczytałam bardzo fajną książeczkę "Mysza - Bajka nie dla dzieci"
Błyskotliwy, ironiczny niekiedy z dużą dawką czarnego humoru opis życia pewnej uczłowieczonej pary - Myszki i Niedźwiedzia.
Pozwolę sobie zacytować część recenzji z Biblionetki:
(...) Zamiast wierzyć w popularny slogan "mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus", można w ślad za autorem pomyśleć: a może mężczyźni to Niedźwiedzie, zaś kobiety to Myszy? - i zastanowić się, czy możliwy jest szczęśliwy związek między przedstawicielami tak różnych gatunków. Sprawdźmy, zagłębmy się w prozaiczne, czasem wręcz banalne przygody i przepychanki futerkowych bohaterów, przeistaczające się w poetycko-filozoficzną sagę o docieraniu się charakterów i o zmaganiu się istot troszeczkę "nie z tego świata" z pełną absurdów i pułapek rzeczywistością. Jeśli uda się nam w niej zasmakować, pewnie nie poprzestaniemy na jednorazowym przeczytaniu."
Fragment dla podsycenia smaczku ;-)
Mysza dziś zła, bo przed okresem. Mysz jak ma okres, to chodzi w wielkich majtkach
z podpaską, aż ją zarzuca na boki. A przedtem jest zła jak osa i Niedźwiedź chodzi na
paluszkach bo wie, Ŝe lepiej nie podpaść myszy przed okresem. Najwyżej tylko
poprosi potulnie:
- Niech Mysza nie będzie zgryźliwym gryzoniem.
- Cicho, ty wołku zbożowy!
- Do mnie tak? Do intelektualisty? - żałośnie i odszedł.
A mysza się tłukła po kuchni, garnkami trzaskała i mruczała, zła, pod wąsem:
- Przeszkadzają i przeszkadzają.
- Jestem sobie mały miś, znam kobiety nie od dziś - niedźwiedź już sobie mógł tak
nucić, bo myszy przeszedł okres - lepiej się czujesz, myszeczko?
Na prawde polecam!
Mogę "podrzucić" jeśli ktoś wyrazi chęci
Aktualnie szukam dalszych części z cyklu: "Mysza na wakacjach: Bajka nie dla dzieci" i "Mysza i Niedźwiedź mają dziecko"
Strona 1 z 1
Tomek Matkowski i jego Mysza
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











