Forum Lagata.pl: Seks przedmałżeński - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (10 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Seks przedmałżeński

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   Morfeusz 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 542
  • Rejestracja Mon, 22 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jestem bliżej niż myślisz...

Napisano 23 October 2007 - 09:33

CYTAT(Prince)
CYTAT(Morfeusz)
Chyba zgubiłeś czwarty cytat:

Hbr 13:4 bw (4) Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.


Założe się teraz, że mam teraz tłumaczyć czym jest rozpusta?

W ogóle niczego nie zgubiłem. Seks przed ślubem to dla Ciebie rozpusta w każdym przypadku..? Skoro tak, to przyznasz, że to Twoja prywatna i bardzo subiektywna interpretacja..

Czy ja mówie co w moim przypadku? Odnosze sie do Biblii. Oczywiście jak dla Ciebie tam nie będzie słowa A okreslonego w tej i tej sytuacji na takiej i takiej płaszczyźnie to zapewne będzie dozwolone. Ale sprawa wygląda w ten sposób iż Ty zawsze znajdziesz dla siebie furtke i nie chodzi Ci o to by zobaczyć inna strone medalu tylko przeforsowac swoje. Chcesz tak zyć? Spoko. Ale jesli chcesz zrozumiec czym jest rozpusta w Biblii to zacznij czytać ją a nie postepujesz mniej więcej tak:

Ps 50:16-17
bw
Lecz do bezbożnego rzecze Bóg: Po co wyliczasz ustawy moje I masz na ustach przymierze moje?
Wszak nienawidzisz karności I lekceważysz słowa moje.


Tu nie chodzi o to że Ty bys się zgodził ze Słowem Boga. Bo Ty z założenia się nie zgodzisz. Masz swoje zdanie i koniec. Pytanie czemu to chcesz naciagac i usprawiedliwiać? Dla ateisty to czy tamto nie będzie grzechem z samego faktu, że nie wierzy i się na tym nie opiera a nawet się z tym nie spiera bo to go ani grzeje ani ziębi - jest dla niego neutralne i go niedotyczy - ale w jakim celu ktoś kto i tak odrzuci Słowo doszukuje się w nim usprawiedliwienia? Hmmm bbbb.gif

Co do wersetów z Biblii o rozpuście jak rozumiem Biblia pozwala wg Ciebie na niektóre czyny. Doprawdy jestem ciekaw na jakie wink.gif

CYTAT(Prince)
Dał Ci swoje Objawienie..?

Objawieniem jest Biblia - to tak w ramach doinformowania. wink.gif

CYTAT(Prince)
Ok., zakładam Twoją wersję - popęd=zło.. a przyznasz, pochodzi popęd od Boga, jak i reszta człowieka.. to gdzie tu sens jakiś..?

A przepraszam, ja czegos takiego nie powiedziałem nigdy. To, że obnaża sie jakiś czyn w świetle jakiegos fundamentu nie jest negowaniem popędu. To tak jak z samochodem i lubieniem nim jeździć. Kiedy korzystasz z dróg i jeździsz zgodnie z ich przeznaczeniem i warunkami to masz możliwość realizowac swoje popędy. Inna sprawa jeśli nie umiemy nadać kierunku swoim popędom i robimy wszystko co nam do głowy przyjdzie "bo mi się chce" to okaże się iz zaczniemy jeździć po polach albo po drodze z prędkością 250 km/h gdzie albo samochód nam padnie albo my znajdziemy się na drzewie.
Popedy są po to by móc z nich korzystać i NIE są celem samym w sobie lecz by nam pomagały w naszym człowieczeństwie bądź kontaktach międzyludzkich tudzież w małżeństwie. Popedy mają nas rozwijać a nie degenerować.

CYTAT(Prince)
Ani furtki, ani bramy, ani wrota tajemne mnie nie ciekawią.. pytam po raz już drugi - co jest złego w seksie, skoro nie czyni nikomu krzywdy..? Gdzie tu grzech widzisz..?

W seksie nic. W seksie przedmałżeńskim w oczach Boga jest zły. Bo skoro Bóg stworzył nas takimi jakimi stworzył a seks przeznaczył dla dwojga ludzi którzy sa ze sobą. To przed Bogiem zobowiązują się do czegoś - do bycia razem na dobre i na złe. I to nie jest takie odwalenie że nagle sobie powiem "chcę" by móc cos robić. Bóg przeznaczył wiele rzeczy dla konkretnych sytuacji np. dzieci równiez by były w małżeństwie a nie poza nim ponieważ... dzieci potrzebuja rodziców - obojga.
Do tego dochodzi jeszcze sprawa taka iż seks jest równiez podejmowaniem w tej wolności i wyborze go, podejmowaniem odpowiedzialności wobec tego czym może być a może być owocem jego potomkowie (i wiele innych rzeczy) za których podejmują odpowiedzialność ludzie dorośli (takie jest przynajmniej zamierzenie, a czy tak ludzie wybierają...). Seks również może być zły i czesto jest kiedy traktuje się dwoje osób przedmiotowo. Oczywiście to nie omija sfery małżeńskiej ale o wiele wieksze jest tego prawdpodobieństwo kiedy ciagle się słyszy "o dowodzie miłości" "bo on tak chce" "bo trzeba się sprawdzić" - i okazuje się że nie chodzi o Miłość. A przypomne Bóg jest Miłością, jest Droga i jest Prawda - tak nam się objawił. Czy zatem takie postępowanie jest zgodne z Nim? Z jego słowem nawet jesli Go nie pojmujemy? Bo nie oszukujmy się w Biblii nie ma 100% odpowiedzi, ani nie każdy rozumie Biblie tak samo głeboko czy tylko pozostał na okładce (nie wnikam czy w ogóle ją miał w rękach).

CYTAT(Prince)
Cywilizowane warunki to seks w łóżku (swoim, nie publicznym) z dziewczyną.. na przykład. Wiem, że niektórym to się wydaje niezwykłe, a innych boli nawet troszkę D.gif
Mam nadzieję, że teraz ten "bełkot" jest jasny.

Jeśli nie, proponuję załóż osobny temat - "Świat bez seksu", w którym będzie wolno omawiać wpływ stosunków płciowych we Wrocławiu i prac socjologicznych z Uniwersytetu Warszawskiego na tragedię ludności w Birmie.. nie wątpię, że znajdziesz korelację.

Jak widze o pewnych programach nie miałeś ale zapewniam Cię że istnieją co takich nawet absurdalnych korelacji się doszukuje i bada. Wykorzystuje się je w marketingu i innych dziedzinach gospodarki choc jest to rzadkie i w miare nowe.

A wracając do sensu. Tak ze swoją żoną przewiduję własnie takie warunki w cywilizowanych warunkach, być może będa tez i niecywilizowane warunki czyli na łonie natury, ale to nadal z tą samą i tylko tą samą żoną. Tak przewiduję poniewaz tak wybrałem wg własnej wiary. Każdy coś wybiera wg czegoś... ja dokonałem juz tego wyboru.

CYTAT(lagata)
Morfeusz. napisales, ze dupkiem jest facet, ktory zmusza kobiete do czegos, czego ona nie chce... a jesli on tak lubi, i tego wlasnie potrzebuje?? Gdzies bedzie szukal zaspokojenia, ale nie w ramionach swojej wybranki. Poza tym chcialam zauwazyc, ze podobno te szare myszki, ciche i niesmiale - w lozku bardzo sie zmieniaja smile.gif

A przepraszam Ty chciała byś byc z kims kto traktuje Cię jak przedmiot? Wybacz ale to nie Miłość ale Syf ubrany w duperele i blyszczące jako "kochający związek". Dla mnie miłość to nie tylko uczucie, ale tu nawet w takim postpowania uczucia nie ma. Jak ktoś lubi masochizm i bycie jak posługujący do przyjemności to jego wybór. bbbb.gif

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   _cooba_ 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 432
  • Rejestracja Sat, 06 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 23 October 2007 - 09:56

CYTAT(Morfeusz)
A przepraszam Ty chciała byś byc z kims kto traktuje Cię jak przedmiot? Wybacz ale to nie Miłość ale Syf ubrany w duperele i blyszczące jako "kochający związek". Dla mnie miłość to nie tylko uczucie, ale tu nawet w takim postpowania uczucia nie ma. Jak ktoś lubi masochizm i bycie jak posługujący do przyjemności to jego wybór.

Widzę, że na pewne twierdzenia patrzysz wyłącznie przez pryzmat twierdzenia „Ja mam rację”. Wybór nie musi być jego - taka jego natura... Człowiek nie wybiera swojego usposobienia seksualnego. To jest gdzieś zakorzenione i uwalnia się właśnie po rozpoczęciu współżycia. To wtedy się okazuje, czy ktoś lubi seks delikatny, głęboko pod kołdrą, w ciemności, czy też perwersyjne stosunki itd... Ja też pisałem o tym, a w ogóle jakbyś nie zwracał uwagi na pewne argumenty...
CYTAT(Morfeusz)
Seksuolodzy zwracają uwagę, że przypadki trudności w dopasowaniu się do siebie fizycznie to ewenement
Z ciekawości poczytałem kilka publikacji i stwierdzam, że nie natrafiłem nigdzie na tezy, że problem dopasowania się do siebie w łóżku jest ewenementem...
CYTAT(Morfeusz)
Tak naprawdę dla mnie nie jest to miłośc tylko cały czas zauroczenie bo dla mnie Miłość to coś więcej niż uczucie i popęd
Czym jest wobec tego miłość według Ciebie? Bo piszesz, że nie jest to uczucie. Nikt nie napisał, że miłość to popęd. A nie zaprzeczysz twierdzeniu, że w normalnym związku seks jest bardzo ważnym elementem miłości - nieważne, czy ktoś będzie miał takie czy inne preferencje... Seksuolodzy też piszą i mówią, że seks jest bardzo ważnym czynnikiem powodzenia związków małżeńskich i niemałżeńskich.
CYTAT(Morfeusz)
Jak widze o pewnych programach nie miałeś ale zapewniam Cię że istnieją co takich nawet absurdalnych korelacji się doszukuje i bada. Wykorzystuje się je w marketingu i innych dziedzinach gospodarki choc jest to rzadkie i w miare nowe.

A wracając do sensu. Tak ze swoją żoną przewiduję własnie takie warunki w cywilizowanych warunkach, być może będa tez i niecywilizowane warunki czyli na łonie natury, ale to nadal z tą samą i tylko tą samą żoną. Tak przewiduję poniewaz tak wybrałem wg własnej wiary. Każdy coś wybiera wg czegoś... ja dokonałem juz tego wyboru.
Swoją odpowiedzią dajesz wyraźnie do zrozumienia, że chyba nie do końca zrozumiałeś pytanie. Dotyczyło ono seksu przed ślubem w cywilizowanych warunkach (a nie, jak sugerowałeś, że seks przed ślubem do rozpusta na lewo i prawo), a nie, czy Ty będziesz ze swoją żoną seks uprawiać w łóżku... Heh, to zresztą nie jedyne pytanie/teza, którego sensu nie zachowujesz w swej odpowiedzi...

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   Morfeusz 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 542
  • Rejestracja Mon, 22 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jestem bliżej niż myślisz...

Napisano 23 October 2007 - 11:08

CYTAT(_cooba_)
Widzę, że na pewne twierdzenia patrzysz wyłącznie przez pryzmat twierdzenia „Ja mam rację”.

Jak rozumiem zwracanie uwagi na czym opieram swój wybór jest twierdzeniem "Ja mam racje" wink.gif
CYTAT(_cooba_)
Człowiek nie wybiera swojego usposobienia seksualnego. To jest gdzieś zakorzenione i uwalnia się właśnie po rozpoczęciu współżycia. To wtedy się okazuje, czy ktoś lubi seks delikatny, głęboko pod kołdrą, w ciemności, czy też perwersyjne stosunki itd... Ja też pisałem o tym, a w ogóle jakbyś nie zwracał uwagi na pewne argumenty...

Nie wybiera? Uuu a to ciekawe... D.gif
CYTAT(_cooba_)
CYTAT(Morfeusz)
Seksuolodzy zwracają uwagę, że przypadki trudności w dopasowaniu się do siebie fizycznie to ewenement
Z ciekawości poczytałem kilka publikacji i stwierdzam, że nie natrafiłem nigdzie na tezy, że problem dopasowania się do siebie w łóżku jest ewenementem...

Jak widac mozna coś kilka razy napisac a ktoś i tak widzi swoje. Nie pisałem o dopasowaniu się w łózku tylko dopasowaniu fizycznym. Ale żeby nie było niedomówień i znowu po raz kolejny wymysłów i przekrętów tego co pisze napisze dosadnie - ewenementem jest to by penis miał problemy z kobieca pochwą niezaleznie od budwy. Kapiszi? Czy trzeba jeszcze z 10 razy powtórzyć? O tym równiez gdzies wspominał Lew Starowicz.

CYTAT(_cooba_)
Czym jest wobec tego miłość według Ciebie? Bo piszesz, że nie jest to uczucie. Nikt nie napisał, że miłość to popęd.

Dla mnie Miłość to: poświęcienie, zaufanie, nieustanność, wsparcie, cierpliwość, wierność, pokładanie nadzieji i uczucie dojrzałe. Uprzedzę pytanie a co kiedy nie ma uczucia dojrzałego? - To jest tylko zakochanie. Wierzę że róznice tu juz każdy pojmie wink.gif
Zgadzam się, nikt nie napisał, że miłośc to popęd, ale ja spoglądam trochę inaczej. Zobrazuję to: Jeśli wielokrotnie tu jak i na dziesiatkach forów czy rozmów jakie przeprowadziłem mówi sie wielokrotnie o dopasowaniu seksualnym, a przy tym zaznacza że muszą się sprawdzić to kiedy zadaje ja pytanie albo wychodzi w rozmowie kwestia "a co jak się nie dopasują" nastaje bardzo czesto albo milczenie albo stwierdzenie, że się rozstaną - to niech będzie odpowiedzią na to czym jest Ta "Miłośc" dla tych osób, na czym ona jest zbudowana. Niech kazdy ją nazwie jak chce, ale dla mnie to nie jest Miłość.

CYTAT(_cooba_)
A nie zaprzeczysz twierdzeniu, że w normalnym związku seks jest bardzo ważnym elementem miłości - nieważne, czy ktoś będzie miał takie czy inne preferencje... Seksuolodzy też piszą i mówią, że seks jest bardzo ważnym czynnikiem powodzenia związków małżeńskich i niemałżeńskich.

Oczywiście, że nie zaprzeczę. Dlaczego miałbym zaprzeczać? Ale nie nazwałbym tego elementem Miłości. A co do preferencji to o ile pamietam to kiedy czytywałem na ten temat wychodziło, że niewiele osób spotyka się o tych samych preferencjach...

CYTAT(_cooba_)
Swoją odpowiedzią dajesz wyraźnie do zrozumienia, że chyba nie do końca zrozumiałeś pytanie. Dotyczyło ono seksu przed ślubem w cywilizowanych warunkach (a nie, jak sugerowałeś, że seks przed ślubem do rozpusta na lewo i prawo), a nie, czy Ty będziesz ze swoją żoną seks uprawiać w łóżku... Heh, to zresztą nie jedyne pytanie/teza, którego sensu nie zachowujesz w swej odpowiedzi...

Wyrywasz po raz wtóry moje słowa z kontekstu. O seksie na lewo i prawo pisalem jako określenie środowisk w jakich znajdowały się osoby do których sie odwoływałem. Nie twierdze, że kazdy seks przed slubem to jest na lewo i prawo. Wypraszam sobie takie imputacje bo to zachacza o manipulacje a w najlepszym wypadku o niechlujstwo w czytaniu czyichs postów.

Pytanie zrozumiałem ale nijak nie jestem w stanie inaczej przy tak zadanym odpowiedzieć. Przykład: Dostaje pytanie - "Czy wg Ciebie homoseksualizm jest niemoralny?" i... nie jestem na nie w stanie odpowiedzieć ponieważ nie wiem o co chodzi pytającemu. Rozumiem pytanie ale zanim ukrywa się cała gama mozliwości. Czy np. chodzi o homoseksualizm aktywny czy pasywny etc Przy jasno sformułowanym pytaniu podam jasno sformułowana odpowiedź, a przy pytaniu niesprecyzowanym podam niesprecyzowaną odpowiedź. Proste? bbbb.gif

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   _cooba_ 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 432
  • Rejestracja Sat, 06 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 23 October 2007 - 11:30

CYTAT(Morfeusz)
Nie wybiera? Uuu a to ciekawe... D.gif

A co, w pewnym wieku każdy człowiek staje nago przed lustrem, patrzy na siebie i stwierdza - ja będę lubić pozycję na jeźdźca. Albo nie - może z jakimś biczem... Hmm... a może analny...? To jest oczywiste, że dopiero podczas współżycia wychodzi, co człowieka podnieca bardziej, a co mniej...
CYTAT(Morfeusz)
Nie pisałem o dopasowaniu się w łózku tylko dopasowaniu fizycznym.
Zatem odpowiadając na posty pisz proszę, o czym rozprawiasz (chyba, że odpowiadasz na temat), ponieważ tutaj chyba pisaliśmy o dopasowaniu właśnie w łóżku...
CYTAT(Morfeusz)
Czy trzeba jeszcze z 10 razy powtórzyć?
Lepiej poczytaj 10 razy pytanie i post, a potem odpowiadaj - bo właśnie Ty wprowadzasz niedomówienia.
CYTAT(Morfeusz)
Wyrywasz po raz wtóry moje słowa z kontekstu. O seksie na lewo i prawo pisalem jako określenie środowisk w jakich znajdowały się osoby do których sie odwoływałem. Nie twierdze, że kazdy seks przed slubem to jest na lewo i prawo. Wypraszam sobie takie imputacje bo to zachacza o manipulacje a w najlepszym wypadku o niechlujstwo w czytaniu czyichs postów.
A pytanie dotyczyło właśnie seksu przed ślubem - niejasno formułując odpowiedź, znowu odpowiedziałeś w sposób dla siebie „szkodliwy”.

A na pytanie się w pierwszej kolejności odpowiada, a nie zastanawia nad gamą możliwości, o jakiej piszesz... Pytanie, które podałeś jako przykład, wcale nie jest tak skomplikowane, jak sugerujesz...
Pytań niesprecyzowanych raczej tu nie widać - są zadawana jasno, powtarzane nawet kilka razy...

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   Morfeusz 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 542
  • Rejestracja Mon, 22 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jestem bliżej niż myślisz...

Napisano 23 October 2007 - 11:47

CYTAT(_cooba_)
CYTAT(Morfeusz)
Nie wybiera? Uuu a to ciekawe... D.gif

A co, w pewnym wieku każdy człowiek staje nago przed lustrem, patrzy na siebie i stwierdza - ja będę lubić pozycję na jeźdźca. Albo nie - może z jakimś biczem... Hmm... a może analny...? To jest oczywiste, że dopiero podczas współżycia wychodzi, co człowieka podnieca bardziej, a co mniej...

Mam inne zdanie na ten temat. Preferencje sa w większości wyuczone, wrodzoność w naszym życiu ma często niewiele do powiedzenia ale jak sam zauwazyłes nie powinienem zchodzić z głownego tematu i jak widac dajesz mi wyborny przykład. D.gif Więc nie zamierzam się na ten temat rozwodzić.
CYTAT(_cooba_)
CYTAT(Morfeusz)
Nie pisałem o dopasowaniu się w łózku tylko dopasowaniu fizycznym.
Zatem odpowiadając na posty pisz proszę, o czym rozprawiasz (chyba, że odpowiadasz na temat), ponieważ tutaj chyba pisaliśmy o dopasowaniu właśnie w łóżku...

Rozgraniczyłem dwie różne sprawy. Jak widać nie wszyscy zauwazają takie rzeczy. A na temat również dałem odpowiedź więc co nie powinienem pisac "nad to" to takie chyba cenzorstwo nie uwazasz? wink.gif

CYTAT(_cooba_)
Lepiej poczytaj 10 razy pytanie i post, a potem odpowiadaj - bo właśnie Ty wprowadzasz niedomówienia.
Odp j/w poza tym niedomówienia? Chyba niedokładne przeczytanie postu...

CYTAT(_cooba_)
A pytanie dotyczyło właśnie seksu przed ślubem - niejasno formułując odpowiedź, znowu odpowiedziałeś w sposób dla siebie „szkodliwy”.

A na pytanie się w pierwszej kolejności odpowiada, a nie zastanawia nad gamą możliwości, o jakiej piszesz... Pytanie, które podałeś jako przykład, wcale nie jest tak skomplikowane, jak sugerujesz...
Pytań niesprecyzowanych raczej tu nie widać - są zadawana jasno, powtarzane nawet kilka razy...

cooba a co to zaraz mi powiesz co mam odpowiedzieć? To taka nowa forma zadawania pytań? Zadasz mi pytanie i powiesz mi jak mam na nie odpowiedzieć? Wybacz ale wyraziłem swoje zdanie i podtrzymuje. Jak wolisz w nieskończoność pisać i dywagowac jak Ci się moja odp nie podoba to Twój biznes. Gdybyś ze dwa posty wyżej sprecyzował o co biega nie było by dyskusji, ale niektórzy widac wola dyskusje dla sportu samego w sobie. Mnie to osobiście nie bawi. A co do szkodliwości dla samego siebie to niech to ocenią inni, ot i tyle.

Więc zamierzasz sprecyzowac pytanko czy wolisz się dalej podroczyć że to Ci w odpowiedzi nie pasuje albo tamto? Bo ja nie zamierzam w koło macieju (z całym szacunkiem dla Maćków) pisac o tym samym - te sporty mnie nie bawią bbbb.gif

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 October 2007 - 15:35

CYTAT(Morfeusz)
Czy ja mówie co w moim przypadku? Odnosze sie do Biblii. Oczywiście jak dla Ciebie tam nie będzie słowa A okreslonego w tej i tej sytuacji na takiej i takiej płaszczyźnie to zapewne będzie dozwolone. Ale sprawa wygląda w ten sposób iż Ty zawsze znajdziesz dla siebie furtke i nie chodzi Ci o to by zobaczyć inna strone medalu tylko przeforsowac swoje. Chcesz tak zyć? Spoko. Ale jesli chcesz zrozumiec czym jest rozpusta w Biblii to zacznij czytać ją a nie postepujesz mniej więcej tak:

Ps 50:16-17
bw
Lecz do bezbożnego rzecze Bóg: Po co wyliczasz ustawy moje I masz na ustach przymierze moje?
Wszak nienawidzisz karności I lekceważysz słowa moje.


Tu nie chodzi o to że Ty bys się zgodził ze Słowem Boga. Bo Ty z założenia się nie zgodzisz. Masz swoje zdanie i koniec. Pytanie czemu to chcesz naciagac i usprawiedliwiać? Dla ateisty to czy tamto nie będzie grzechem z samego faktu, że nie wierzy i się na tym nie opiera a nawet się z tym nie spiera bo to go ani grzeje ani ziębi - jest dla niego neutralne i go niedotyczy - ale w jakim celu ktoś kto i tak odrzuci Słowo doszukuje się w nim usprawiedliwienia? Hmmm

Co do wersetów z Biblii o rozpuście jak rozumiem Biblia pozwala wg Ciebie na niektóre czyny. Doprawdy jestem ciekaw na jakie

Czy ja gdziekolwiek pisałem, że mówisz o swoim przypadku..?

Odnosisz się do Biblii, ja też się właśnie odnoszę w tym tylko podpunkcie. Zakładam tutaj wszelkie rozważania w kontekście tezy "Biblia pochodzi od Boga", a to dlatego, żeby pokazać Ci, że nawet w takim świetle Twój światopogląd nie ma żadnego uzasadnienia. Nie wykluczam, że zmienię zdanie, czyli uznam nie tyle Twoje założenia, co chociaż ich spójność - przytocz tylko cytat wskazujący, że Biblia zakazuje seksu bez ślubu.. było o rozpuście, o cudzołóstwie, o seksie bez ślubu ni słowa.. i tyle.

"Zawsze znajdę furtkę", czyli inaczej argument, który obali wszystkie Twoje.. tego nie wiem, ale jestem w stanie przyjąć taką opinię bez negacji, skoro sam ją głosisz.

"Z założenia nie zgodzę się ze Słowem Bożym" - bzdura. Zdecydowana większość tego, co jest definiowane jako Słowo Boże, to wartości etyczne, ponadczasowe, z którymi chyba wszystkimi się zgadzam, chociaż nie wierzę, że Bóg je faktycznie przekazał.

CYTAT(Morfeusz)
Objawieniem jest Biblia - to tak w ramach doinformowania.

Biblia to książka, takich objawień, tyle że pożytecznych, to mam na półce na pęczki.

CYTAT(Morfeusz)
A przepraszam, ja czegos takiego nie powiedziałem nigdy. To, że obnaża sie jakiś czyn w świetle jakiegos fundamentu nie jest negowaniem popędu. To tak jak z samochodem i lubieniem nim jeździć. Kiedy korzystasz z dróg i jeździsz zgodnie z ich przeznaczeniem i warunkami to masz możliwość realizowac swoje popędy. Inna sprawa jeśli nie umiemy nadać kierunku swoim popędom i robimy wszystko co nam do głowy przyjdzie "bo mi się chce" to okaże się iz zaczniemy jeździć po polach albo po drodze z prędkością 250 km/h gdzie albo samochód nam padnie albo my znajdziemy się na drzewie.
Popedy są po to by móc z nich korzystać i NIE są celem samym w sobie lecz by nam pomagały w naszym człowieczeństwie bądź kontaktach międzyludzkich tudzież w małżeństwie. Popedy mają nas rozwijać a nie degenerować.

Różnica między rozpustą a jazdą 250 na godzinę jest taka, że druga może innym szkodzić, a pierwsza nie.
Skoro popęd należy uważasz hamować, chociaż nie szkodzi jego zaspokojenie innym, to znaczy, że zakładasz perfidię jego materii.

Popędy wyewoluowały (chyba że przyjmiemy światopogląd europosła Giertycha) miliony lat temu w celu umożliwienia skutecznej reprodukcji, a coś określane jako człowieczeństwo, to wyższy stopień rozwoju.. pierwsze to pozostałość czasów, gdy pływaliśmy w wodzie, albo lataliśmy z maczugami, a nie podparcie wyższych wartości.

A na czym to polega ta "degenerująca funkcja popędów"..?

CYTAT(Morfeusz)
W seksie nic. W seksie przedmałżeńskim w oczach Boga jest zły. Bo skoro Bóg stworzył nas takimi jakimi stworzył a seks przeznaczył dla dwojga ludzi którzy sa ze sobą. To przed Bogiem zobowiązują się do czegoś - do bycia razem na dobre i na złe. I to nie jest takie odwalenie że nagle sobie powiem "chcę" by móc cos robić. Bóg przeznaczył wiele rzeczy dla konkretnych sytuacji np. dzieci równiez by były w małżeństwie a nie poza nim ponieważ... dzieci potrzebuja rodziców - obojga.
Do tego dochodzi jeszcze sprawa taka iż seks jest równiez podejmowaniem w tej wolności i wyborze go, podejmowaniem odpowiedzialności wobec tego czym może być a może być owocem jego potomkowie (i wiele innych rzeczy) za których podejmują odpowiedzialność ludzie dorośli (takie jest przynajmniej zamierzenie, a czy tak ludzie wybierają...). Seks również może być zły i czesto jest kiedy traktuje się dwoje osób przedmiotowo. Oczywiście to nie omija sfery małżeńskiej ale o wiele wieksze jest tego prawdpodobieństwo kiedy ciagle się słyszy "o dowodzie miłości" "bo on tak chce" "bo trzeba się sprawdzić" - i okazuje się że nie chodzi o Miłość. A przypomne Bóg jest Miłością, jest Droga i jest Prawda - tak nam się objawił. Czy zatem takie postępowanie jest zgodne z Nim? Z jego słowem nawet jesli Go nie pojmujemy? Bo nie oszukujmy się w Biblii nie ma 100% odpowiedzi, ani nie każdy rozumie Biblie tak samo głeboko czy tylko pozostał na okładce (nie wnikam czy w ogóle ją miał w rękach).

Seks może nieść opłakane skutki, ale temat nie dotyczy tego.
Zadałem Ci pytanie - nie odpowiedziałeś. Seks to zazwyczaj źródło satysfakcji dla dwóch stron, z których obie mają na niego ochotę i przystają na określone warunki.

Po pierwsze - nawet przyjmując Twoją drogę, na razie nie wskazałeś, gdzie Bóg głosiłby, że seks przedmałżeński jest zły.
Druga sprawa to kwestia faktu, że przedmiotowość seksu w ogóle nie ma związku ze ślubem.
Wreszcie na koniec - w przedmiotowości nie ma niczego złego, jeśli obie strony godzą się na to z pełną świadomością, ponieważ nikomu nie dzieje się krzywda.

CYTAT(Morfeusz)
Jak widze o pewnych programach nie miałeś ale zapewniam Cię że istnieją co takich nawet absurdalnych korelacji się doszukuje i bada. Wykorzystuje się je w marketingu i innych dziedzinach gospodarki choc jest to rzadkie i w miare nowe.

A wracając do sensu. Tak ze swoją żoną przewiduję własnie takie warunki w cywilizowanych warunkach, być może będa tez i niecywilizowane warunki czyli na łonie natury, ale to nadal z tą samą i tylko tą samą żoną. Tak przewiduję poniewaz tak wybrałem wg własnej wiary. Każdy coś wybiera wg czegoś... ja dokonałem juz tego wyboru.

Twój światopogląd pozostaje Twoją sprawą, a mój moją, dopóki Ty nie starasz się wykazać wyższości pierwszego nad drugim.
Zadaję Ci po raz czwarty już zasadnicze w kontekście dyskusji pytanie - czy wg Ciebie seks bez ślubu=rozpusta..?

CYTAT(Morfeusz)
CYTAT(lagata)
Morfeusz. napisales, ze dupkiem jest facet, ktory zmusza kobiete do czegos, czego ona nie chce... a jesli on tak lubi, i tego wlasnie potrzebuje?? Gdzies bedzie szukal zaspokojenia, ale nie w ramionach swojej wybranki. Poza tym chcialam zauwazyc, ze podobno te szare myszki, ciche i niesmiale - w lozku bardzo sie zmieniaja smile.gif

A przepraszam Ty chciała byś byc z kims kto traktuje Cię jak przedmiot? Wybacz ale to nie Miłość ale Syf ubrany w duperele i blyszczące jako "kochający związek". Dla mnie miłość to nie tylko uczucie, ale tu nawet w takim postpowania uczucia nie ma. Jak ktoś lubi masochizm i bycie jak posługujący do przyjemności to jego wybór.

Człowiek ma części ciała, które służą dawaniu/braniu przyjemności (czyżbyś o tym nie wiedział?) i rozumie to każdy zdrowy fizycznie przedstawiciel gatunku.
A skoro ktoś tego nie rozumie (i np. uznaje ich używanie za akt masochizmu), to oznacza to, że najprawdopodobniej zdrowy nie jest, albo jest fanatykiem - oba przypadki zazwyczaj wykluczają dyskusję.

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   Anikó 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1178
  • Rejestracja Fri, 18 May 07
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 23 October 2007 - 16:44

seks ma sprawiać przyjemność i jest jednym z wielu elementów związku, ale wiadomo ze jak jakiś element nie współgra z resztą to zaczynają sie problemy .. ja chyba nigdy nie miałam postanowienia aby czekać do ślubu, aż tak ambitna nie jestem tongue.gif

w sferze łóżkowej trzeba się dopasować jak w każdej innej i sądzę ze seks przedmałżeński jest jak najbardziej wskazany
po pierwsze partnerzy poznają swoje preferencję , wiedzą na co są w stanie przystać..
po drugie seks jest tak intymną sprawą ze pomaga dwojgu ludzi pozbyć sie skrępowania wobec siebie, zwiększyć zaufanie i poznać wszystkie aspekty tej drugiej osoby
bo w łóżku nie jest się nagim tylko w sensie fizycznym ale także uczuciowym, mentalnym i duchowym

moja wypowiedż dotyczy bezpośrednio mnie

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   lidka284 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 10
  • Rejestracja Thu, 22 Nov 07
  • Lokalizacja:piaski wlkp

Napisano 23 November 2007 - 22:43

grzeczne dziewczynki maja raj w niebie,niegrzeczne maja raj na ziemi D.gif

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   Xavier_d 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 5
  • Rejestracja Sat, 17 Nov 07

Napisano 23 November 2007 - 23:20

Kurcze. Temat już chyba był na wszystkich forach..? D.gif
Dyskusja myśle bezsensowna, bo któż dzisiaj tak naprawdę ma zamiar czekać??? No chyba, że odrazu musieliby w chwili poznania planować ślub to może - ale nikt tak przecież nie robi... Nie wierze, że ktoś by czekał nie wiadomo ile lat... To naturalne, że jak ludzie są ze sobą, kochają się to 'kiedyś' przychodzi taki moment..
Była bym niesprawiedliwa gdybym nie wspomniała, ze na palcach 'jednej ręki' można policzyć ile osób czeka z tym do ślubu...

Mam w rodzinie męża kuzyna, który zna swoją dziewczynę praktycznie od maleńkości, jako nastolatkowie zostali parą... Teraz maja po 23 lata, a ze sobą są ok 9lat... Oboje ponoć pochodzą z wierzącej rodziny i wszyscy o nich tak myślą, ze są tacyyy grzeczniiii... AKURAT. Nie wierzę w to!

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   lidka284 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 10
  • Rejestracja Thu, 22 Nov 07
  • Lokalizacja:piaski wlkp

Napisano 23 November 2007 - 23:30

kolezanka(23lat) przetoczyla mi pewna rozmowe ,ze swoja 80 letnia ciocia:kochanie masz chlopaka ,kiedy wyjdziesz za maz itd...pamietaj ja swojego stasia poznalam jak mialam 18 lat. pierwszy raz spalam z nim 2 lata pozniej ,gdy bylismy juz po slubie....drugi raz juz taka glupia bym nie byla.nie popelniaj moich bledow....i jaki z tego moral....swiat sie zmienia ,ale ludzie nigdy.

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17121
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 November 2007 - 12:43

CYTAT(lidka284)
pierwszy raz spalam z nim 2 lata pozniej ,gdy bylismy juz po slubie....drugi raz juz taka glupia bym nie byla.nie popelniaj moich bledow....i jaki z tego moral....swiat sie zmienia ,ale ludzie nigdy.

Lidka, ale ciocia zreformowala swoje poglądy...trwalo to okolo 60 lat ale jednak.... D.gif

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   ForceRecon 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 91
  • Rejestracja Wed, 28 Nov 07
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano 28 November 2007 - 21:00

Mam wielu znajomych, którzy np w wieku 22 - 25 lat są "nietknięci", ale nie wynika to z wiary lecz z braku osoby, z którą mogłyby to zrobić.
Ja osobiście nie wyznaje zasady: seks to po ślubie. Nie czuję, że popełniam jakiś tam grzech, po prostu robię to, bo mam ochotę. I juz.
Złap Byka za rogi!

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 November 2007 - 02:07

CYTAT(ForceRecon)
Mam wielu znajomych, którzy np w wieku 22 - 25 lat są "nietknięci"

Ilekroć czytam coś takiego, tyle razy zadaję sobie pytanie - skąd to wiesz?
Rozumiem, że chyba z rozmów, ale dla mnie to zupełnie niepojęte.. że niby miałbym pytać "słuchaj Stary, miałeś kiedyś laskę"..? No nieźle D.gif

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   ForceRecon 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 91
  • Rejestracja Wed, 28 Nov 07
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano 29 November 2007 - 08:41

CYTAT(Prince)
CYTAT(ForceRecon)
Mam wielu znajomych, którzy np w wieku 22 - 25 lat są "nietknięci"

Ilekroć czytam coś takiego, tyle razy zadaję sobie pytanie - skąd to wiesz?
Rozumiem, że chyba z rozmów, ale dla mnie to zupełnie niepojęte.. że niby miałbym pytać "słuchaj Stary, miałeś kiedyś laskę"..? No nieźle D.gif


Wyobraź sobie, że z rozmów. To możliwe! Czasami człowiek chce o tym pogadać. Nie wyciągam z ludzi informacji czy już to zrobił.
Złap Byka za rogi!

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 November 2007 - 12:52

CYTAT(ForceRecon)
Wyobraź sobie, że z rozmów. To możliwe! Czasami człowiek chce o tym pogadać. Nie wyciągam z ludzi informacji czy już to zrobił.

Nikt nie śmiałby Cię posądzić o wyciąganie szczególików smile.gif)

Chodzi właśnie o to, że nie każdy "człowiek chce czasem o tym pogadać", a dla mnie pewne zjawiska są niezrozumiałe i to nie w sensie potępienia, a odbioru na innych falach.
Dla przykładu nie wyobrażam sobie, żebym ja się komuś zwierzał, albo żeby mnie się ktoś zwierzał, bo ani bym tego nie chciał, ani on by nic z tego nie miał. Nie trzeba sięgać daleko - mamy/mieliśmy na tym forum osoby, o których wiadomo było/jest niemal dokładnie, co w której sekundzie robią ze swoim chłopakiem, albo co czują w majtkach w tej chwili, bo go tydzień nie miały bbbb.gif
Dla mnie kompletny kosmos, dla innych znów norma.

Jak widać, wszystko to kwestia potrzeb.

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   ***osa*** 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 187
  • Rejestracja Sun, 25 Nov 07

Napisano 29 November 2007 - 15:12

ja szczerze powiedziawszy wogole nie znam osob nietknietych poza moim 12 letnim bracholem he he. Otoz nadeszly czasy gdzie ludzie kopuluja ze soba jak kroliki , coraz wiecej pornografii , oraz niewlasciwych wzorcow osobowych dla mlodych ludzi np doda dla mlodych dziewczynek ktore w wieku 12 lat chca byc takie seksi jak ona i probuja ja parodiowac.. otoz zaczynaja sie ubierac stroic i malowac ze nie da sie odroznic 13 latki od 20 latki , probuja wkraczac w "dorosle zycie" , uwazaja ze jesli zrobia to z jak najwieksza iloscia chlopcow to tym bardziej beda szanowane w towarzystwie ekhm. Natomiast co do par to ciezka sprawa ale to sie tak nie da kiedy chodzi sie z partnerem przy[puscmy 5 lat i zero seksiku.. nie znam (przynajmniej nie na te czasy) choc jednej pary ktora nawet po miesiacu chodzenia tego nie robila, czemu sie tak dzieje? otoz szybciej dorastamy , swiat wokol nas to jeden wielki burdel wiec z kogo mamy brac przyklad??? jak wokol nas prawie same antyprzyklady??!! tu nie chodzi o nas samych tu chodzi o ten swiat ktory zszedl na psy i ktory nas otacza oraz coraz wczesniejsze dojrzewanie i slabsza psychika!! Moja siostrzenica w wieku 11 lat dostala okresu - ja w wieku 14lat prawie 15 , a wiec szybciej sie rozwija dzisiejsza mlodziez wobec tego szybciej sie starzeje i kopuluje!

#57 Użytkownik nie jest zalogowany   ForceRecon 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 91
  • Rejestracja Wed, 28 Nov 07
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano 29 November 2007 - 15:16

CYTAT(***osa***)
Moja siostrzenica w wieku 11 lat dostala okresu - ja w wieku 14lat prawie 15 , a wiec szybciej sie rozwija dzisiejsza mlodziez wobec tego szybciej sie starzeje i kopuluje!

To nie ma związku jedno z drugim. Pierwsza miesiączka zależy od organizmu. Zresztą niektóre zaczynają współżyć nie mając jeszcze miesiączki myśląc, że jeśli jeszcze nie miały to nie zajdą w ciążę :zdziwko
Złap Byka za rogi!

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   ***osa*** 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 187
  • Rejestracja Sun, 25 Nov 07

Napisano 29 November 2007 - 15:25

No wiadome ale teraz sa takie czasy ze malolatki zaczynaja wczesniej ( a jaka jest fizjologia seksu??? dlaczegop chce nam sie seksic??? dlatego ze HORMONY w nas buzuja , a podczas okresu jeszce intensywniej a wiec im wczesniej dostajemy miesiaczki tym wczesniej zaczynamy zycie seksualne) - owszem nie wszyscy!

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   Morfeusz 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 542
  • Rejestracja Mon, 22 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jestem bliżej niż myślisz...

Napisano 19 April 2008 - 00:13

A tak w kwestii tego co poruszyła osa to seksuolodzy w tym Lew Starowicz (u którego konsultował się Karol Wojtyła przygotowując m.in. książkę 'Miłość i Odpowiedzialność') informują, że poziom zainteresowania seksualnego "wynikający z hormonów" nie jest tylko kwestią dorastania. W zasadniczej kwestii obecnie jest to sprawa nakręcania się. Jak to mówił Lew S. im więcej młody (oczywiście i nie tylko młody:P ) człowiek ogląda treści erotycznych/pornograficznych tym jego poziom hormonów wzrasta a więc i napięcie seksualne.
<><

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 April 2008 - 11:24

CYTAT(Morfeusz @ 19.04.2008, 0:13)
W zasadniczej kwestii obecnie jest to sprawa nakręcania się. Jak to mówił Lew S. im więcej młody (oczywiście i nie tylko młody:P ) człowiek ogląda treści erotycznych/pornograficznych tym jego poziom hormonów wzrasta a więc i napięcie seksualne.
Ot i w tym cały problem.
Wcześniej jednak brak informacji i wiedzy o tym, jak najpiękniej z tych cech swego ciała korzystać, i kiedy oczywiście..

Opcje tematu:


  • (10 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych