Hbr 13:4 bw (4) Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.
Założe się teraz, że mam teraz tłumaczyć czym jest rozpusta?
W ogóle niczego nie zgubiłem. Seks przed ślubem to dla Ciebie rozpusta w każdym przypadku..? Skoro tak, to przyznasz, że to Twoja prywatna i bardzo subiektywna interpretacja..
Czy ja mówie co w moim przypadku? Odnosze sie do Biblii. Oczywiście jak dla Ciebie tam nie będzie słowa A okreslonego w tej i tej sytuacji na takiej i takiej płaszczyźnie to zapewne będzie dozwolone. Ale sprawa wygląda w ten sposób iż Ty zawsze znajdziesz dla siebie furtke i nie chodzi Ci o to by zobaczyć inna strone medalu tylko przeforsowac swoje. Chcesz tak zyć? Spoko. Ale jesli chcesz zrozumiec czym jest rozpusta w Biblii to zacznij czytać ją a nie postepujesz mniej więcej tak:
Ps 50:16-17
bw
Lecz do bezbożnego rzecze Bóg: Po co wyliczasz ustawy moje I masz na ustach przymierze moje?
Wszak nienawidzisz karności I lekceważysz słowa moje.
Tu nie chodzi o to że Ty bys się zgodził ze Słowem Boga. Bo Ty z założenia się nie zgodzisz. Masz swoje zdanie i koniec. Pytanie czemu to chcesz naciagac i usprawiedliwiać? Dla ateisty to czy tamto nie będzie grzechem z samego faktu, że nie wierzy i się na tym nie opiera a nawet się z tym nie spiera bo to go ani grzeje ani ziębi - jest dla niego neutralne i go niedotyczy - ale w jakim celu ktoś kto i tak odrzuci Słowo doszukuje się w nim usprawiedliwienia? Hmmm
Co do wersetów z Biblii o rozpuście jak rozumiem Biblia pozwala wg Ciebie na niektóre czyny. Doprawdy jestem ciekaw na jakie
Objawieniem jest Biblia - to tak w ramach doinformowania.
A przepraszam, ja czegos takiego nie powiedziałem nigdy. To, że obnaża sie jakiś czyn w świetle jakiegos fundamentu nie jest negowaniem popędu. To tak jak z samochodem i lubieniem nim jeździć. Kiedy korzystasz z dróg i jeździsz zgodnie z ich przeznaczeniem i warunkami to masz możliwość realizowac swoje popędy. Inna sprawa jeśli nie umiemy nadać kierunku swoim popędom i robimy wszystko co nam do głowy przyjdzie "bo mi się chce" to okaże się iz zaczniemy jeździć po polach albo po drodze z prędkością 250 km/h gdzie albo samochód nam padnie albo my znajdziemy się na drzewie.
Popedy są po to by móc z nich korzystać i NIE są celem samym w sobie lecz by nam pomagały w naszym człowieczeństwie bądź kontaktach międzyludzkich tudzież w małżeństwie. Popedy mają nas rozwijać a nie degenerować.
W seksie nic. W seksie przedmałżeńskim w oczach Boga jest zły. Bo skoro Bóg stworzył nas takimi jakimi stworzył a seks przeznaczył dla dwojga ludzi którzy sa ze sobą. To przed Bogiem zobowiązują się do czegoś - do bycia razem na dobre i na złe. I to nie jest takie odwalenie że nagle sobie powiem "chcę" by móc cos robić. Bóg przeznaczył wiele rzeczy dla konkretnych sytuacji np. dzieci równiez by były w małżeństwie a nie poza nim ponieważ... dzieci potrzebuja rodziców - obojga.
Do tego dochodzi jeszcze sprawa taka iż seks jest równiez podejmowaniem w tej wolności i wyborze go, podejmowaniem odpowiedzialności wobec tego czym może być a może być owocem jego potomkowie (i wiele innych rzeczy) za których podejmują odpowiedzialność ludzie dorośli (takie jest przynajmniej zamierzenie, a czy tak ludzie wybierają...). Seks również może być zły i czesto jest kiedy traktuje się dwoje osób przedmiotowo. Oczywiście to nie omija sfery małżeńskiej ale o wiele wieksze jest tego prawdpodobieństwo kiedy ciagle się słyszy "o dowodzie miłości" "bo on tak chce" "bo trzeba się sprawdzić" - i okazuje się że nie chodzi o Miłość. A przypomne Bóg jest Miłością, jest Droga i jest Prawda - tak nam się objawił. Czy zatem takie postępowanie jest zgodne z Nim? Z jego słowem nawet jesli Go nie pojmujemy? Bo nie oszukujmy się w Biblii nie ma 100% odpowiedzi, ani nie każdy rozumie Biblie tak samo głeboko czy tylko pozostał na okładce (nie wnikam czy w ogóle ją miał w rękach).
Mam nadzieję, że teraz ten "bełkot" jest jasny.
Jeśli nie, proponuję załóż osobny temat - "Świat bez seksu", w którym będzie wolno omawiać wpływ stosunków płciowych we Wrocławiu i prac socjologicznych z Uniwersytetu Warszawskiego na tragedię ludności w Birmie.. nie wątpię, że znajdziesz korelację.
Jak widze o pewnych programach nie miałeś ale zapewniam Cię że istnieją co takich nawet absurdalnych korelacji się doszukuje i bada. Wykorzystuje się je w marketingu i innych dziedzinach gospodarki choc jest to rzadkie i w miare nowe.
A wracając do sensu. Tak ze swoją żoną przewiduję własnie takie warunki w cywilizowanych warunkach, być może będa tez i niecywilizowane warunki czyli na łonie natury, ale to nadal z tą samą i tylko tą samą żoną. Tak przewiduję poniewaz tak wybrałem wg własnej wiary. Każdy coś wybiera wg czegoś... ja dokonałem juz tego wyboru.
A przepraszam Ty chciała byś byc z kims kto traktuje Cię jak przedmiot? Wybacz ale to nie Miłość ale Syf ubrany w duperele i blyszczące jako "kochający związek". Dla mnie miłość to nie tylko uczucie, ale tu nawet w takim postpowania uczucia nie ma. Jak ktoś lubi masochizm i bycie jak posługujący do przyjemności to jego wybór.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc















