Forum Lagata.pl: Pokrewieństwo dusz. - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Pokrewieństwo dusz.

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   raraavis 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 571
  • Rejestracja Fri, 03 Nov 06

Napisano 31 December 2006 - 16:34

Odczuwacie coś takiego czasami?

Spotykacie i natychmiast się dogadujecie - wydaje się Wam, że znacie mysli tego kogoś, a ten ktoś - Wasze myśli. Macie ochotę podpisywać się pod jego wypowiedziami, etc.

Bardziej fascynują Was takie osoby, czy te, które sprawiają wrażenie, że przybyły z zupełnie innej bajki? Hmmmm?
I love expensive things, champagne and diamond rings.
But life without these things is still a wonderful life.

Just be thankful you're alive. :)

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 31 December 2006 - 18:36

U mnie jest tak, że już od pierwszych minut łapie kontakt z ludźmi. Po prostu wychowałam się w tłumie i w tłumie mi najlepiej. Co najlepsze, zazwyczaj Ci co nadają na tej samej fali, krótko są moimi znajomymi. Mam taki dar, zaprzepaszczania znajomości.

Co do fascynacji, dla mnie każdy człowiek jest fascynujący. Nawet najbardziej płytka osoba ma coś czego możemy się od niej nauczyć. Więc dla mnie nie ma różnicy, czy jest to pokrewieństwo dusz, czy go nie ma.

#3 Gość_~Czarna_*

  • Grupa Goście

Napisano 02 January 2007 - 02:40

zdarzyło mi się to kilka razy w życiu. Niby nowo poznana osoba, a miałam wrażenie jak bym znała ja od lat. Wiele wspólnych tematów do rozmów, podobne plany i marzenia smile.gif niemal te same myśli w głowie w tej samej chwili smile.gif

ale chyba bardziej fascynują mnie przeciwieństwa... więcej jest do odkrycia, do zrozumienia... myślę że to przeciwieństwa zmuszają nas do rozwoju wewnętrznego... zmuszają nas do poznania tego co jest nam obce, dzięki nim kształtuje się nam charakter.
in my opinion

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5829
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 January 2007 - 14:46

Czasem jest tak, ze lepiej dogaduje sie z kims nowo poznanym, niz z kims znanym od dawna. Ostatnio w szkole poznalam fantastyczna kolezanke i swietnie sie rozumiemy, zawsze sie umiemy dogadac itp. smile.gif
tak samo bylo z Kamilem na poczatku, tzn. teraz tez smiejemy sie w tym samym momencie nie wiadomo z czego mowimy to samo, dzwonimy do siebie w tym samym momencie, ale im duzej jestesmy razem tym wiecej roznic niestety tongue.gif
poza tym kiedys na gg poznalam dziewczyne, ktora lubila ta sama muze co ja, ogladala te same filmy, miala podobne problemy i podobnie reagowala w roznych sytuacjach, przez dlugi czas rozmawialysmy razem na gg, a potem nie wiem co sie stalo, ale kontakt sie urwal sad.gif

a jesli chodzi o fascynacje to uwielbiam osoby, ktore maja swoj styl, swoj swiat, maja w nosie to co ktos o nich mowi i zyja w swoim oryginalnym swiecie smile.gif
Dołączona grafika

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Delile 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 15
  • Rejestracja Sun, 16 Mar 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 March 2008 - 15:20

Bratnie dusze?
Tak wierzę w to, a mam ku temu podstawy.

Kim jest bratnia dusza?
Jest to osoba, która mnie rozumie, która zna moje myśli, moje spojrzenie na świat, moje cele życiowe, moje poglądy. Ale nie dlaczego, że dowiedziała się tego o ode mnie, lecz dlatego, że owa osoba myśli tak samo. Często bratnia dusza nazywana jest przyjacielem. Nie do końca się z tym zgadam, lecz prawdą jest, że obie te osoby mają coś wspólnego. Co je różni? Przyjaciela poznaje się powoli, czas płynie a ty znasz go coraz bardziej, poznajesz coraz więcej jego tajemnic, dzielisz się swoimi. Wszystko następuje powoli. Co z bratnią duszą? Wiedziałam, że ten ktoś jest moją bratnią duszą zaledwie po paru rozmowach. Fakt, można się pomylić (jak to w życiu często bywa), ale na szczęście miałam rację. To się czuję, oczywiście nie jest to żadna chemia, żaden pociąg (ani natury emocjonalnej, ani seksualny). Myśląc o tej osobie odczuwasz ciepło w sercu. Wiesz, że ten ktoś zrozumie Cię w każdej sytuacji, dlaczego? Bo ta osoba jest taka jak Ty.
"Między naszym ziemskim wymiarem . . . a czymś więcej. . . a czymś dalej. . . "

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 March 2008 - 17:37

CYTAT(Delile @ Dzisiaj, 14:20)
Kim jest bratnia dusza?
Jest to osoba, która mnie rozumie, która zna moje myśli, moje spojrzenie na świat, moje cele życiowe, moje poglądy. Ale nie dlaczego, że dowiedziała się tego o ode mnie, lecz dlatego, że owa osoba myśli tak samo.

Bardziej adekwatna dla zjawiska nazwa to bliska morfologia mózgów, albo przekaźnictwo synaptyczne całkiem nieodległe cool.gif

Ale lepiej zamilknę.. romantycy też w końcu ludzie, niech swoje radości mają.. choć czasem mrugato2.gif

Użytkownik Prince edytował ten post 16 March 2008 - 17:49


#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Margola 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1522
  • Rejestracja Sat, 28 Jul 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Las Traumas

Napisano 16 March 2008 - 19:15

CYTAT(Prince)
Bardziej adekwatna dla zjawiska nazwa to bliska morfologia mózgów, albo przekaźnictwo synaptyczne całkiem nieodległe

Jak działa takie przekaźnictwo, jeśli odkryjemy, że ktoś, z kim korespondujemy na forum ma zbieżne spojrzenie na wiele spraw? Telepatia czy co?
Albo czytamy pierwszy raz myśli jakiegoś filozofa i dowiadujemy się ze zdziwieniem, że ktoś przed wiekami wypowiedział dokładnie to, co czujemy?

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Delile 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 15
  • Rejestracja Sun, 16 Mar 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 March 2008 - 20:37

CYTAT(Prince @ 16.03.2008, 16:37) <{POST_SNAPBACK}>
Bardziej adekwatna dla zjawiska nazwa to bliska morfologia mózgów, albo przekaźnictwo synaptyczne całkiem nieodległe cool.gif

Ale lepiej zamilknę.. romantycy też w końcu ludzie, niech swoje radości mają.. choć czasem mrugato2.gif

Tak, romantycy...
Cieszę się, że czasami żyję w "niewiedzy", a przy tym kieruję się własnymi odczuciami i potrafię wyjaśnić coś własnymi słowami a nie słowami naukowców i badaczy.
Dla mnie jest to po prostu bratnia dusza, to wystarczy.
"Między naszym ziemskim wymiarem . . . a czymś więcej. . . a czymś dalej. . . "

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 March 2008 - 21:35

CYTAT(Delile @ 56 minut temu)
Cieszę się, że czasami żyję w "niewiedzy", a przy tym kieruję się własnymi odczuciami i potrafię wyjaśnić coś własnymi słowami a nie słowami naukowców i badaczy.

Proponuję Koleżance Romantyczce wariant pośredni, czyli własne słowa naukowców i badaczy.. efekt murowany i jedyna droga do wyjaśnień, cała reszta to najwyżej opis cool.gif

Zatem analiza, kontemplacja i rzeczowe wnioski, w oparciu o fakty.. w końcu każde, najbardziej nawet wzniosłe uczucie ma swój początek i koniec w chemii i zespole milionów aksonów i synaps, a poznanie rzeczywistości jej samej nie zmieni.. prawda..? smile.gif

Użytkownik Prince edytował ten post 17 March 2008 - 00:35


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   orunia 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 151
  • Rejestracja Mon, 05 Nov 07

Napisano 19 March 2008 - 21:08

Tak odczuwam coś takiego.Nie wierzę w zyciu w przypadki i zbiegi okoliczności,nic i nikt nie pojawia się w naszym życiu przypadkiem.Sądzę to po swym życiu.Ludzi często łączą niewidzialne więzy podobieństwa ,podobnego patrzenia i doświadczenia ,o niektórych wiedzą ,o innych nie wiedzą.Jest to wielka tajemnica życia.Dobrze mieć takich przyjaciół,znajomych ,iż czuje się to pokrewieństwo aby czuc się wogóle człowiekiem.Życzę miłego wieczorku.Z ludżmi łączy nas też czas jaki z nimi przebywamy,wspólność przeżyć.To bardzo ważne.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 19 March 2008 - 21:21

tak mam taka osobe w zyciu z ktora dogaduje sie prawie bez słow smile.gif mam takie cos ze chwile przed wiem ze zaraz bedzie sms od tej osoby i ta osoba ma to samo rozumiemy sie doskonale i jest fajnie miec taka osobe w zyciu z ktora mozna pogadac na wszystkie tematy o du...ie maryni i o powaznych sprawach smile.gif
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6309
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 August 2011 - 17:05

Wyświetl postUżytkownik raraavis dnia 31 December 2006 - 16:34 napisał

Odczuwacie coś takiego czasami?

Spotykacie i natychmiast się dogadujecie - wydaje się Wam, że znacie mysli tego kogoś, a ten ktoś - Wasze myśli. Macie ochotę podpisywać się pod jego wypowiedziami, etc.

Bardziej fascynują Was takie osoby, czy te, które sprawiają wrażenie, że przybyły z zupełnie innej bajki? Hmmmm?


Mi najłatwiej dogadać się z ludźmi,którzy myślą podobnie,albo choć trochę podobnie. Z takimi,którzy są z zupełnie innej bajki chyba nie umiałabym się dogadać,przyjaźnić itp.
Aczkolwiek niewiele spotkałam osób w swoim życiu które w większości tematów miałyby identyczne poglądy,które myślałyby dokładnie tak jak ja,czy miałyby identyczny charakter.

Użytkownik Anette edytował ten post 14 August 2011 - 06:44


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   semi33 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 554
  • Rejestracja Sun, 14 Aug 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 23 August 2011 - 23:00

Można to nazwać pokrewieństwe dusz, nie mam nic przeciwko też innym nazwom. Jeśli o mnie chodzi to posiadam niebywały wręcz dar ( nie przechwalam się sam to już wiele razy słyszałem) 'bratania' się z dziećmi. Nie wiem czemu, może kwestia nieszczęśliwego dzieciństwa, kto wie?
W każdym bądź razie mam tak że jak spotykam jakieś dziecko to nie ma przebacz żebym się z nim nie dogadał. Zawsze potrafię zniżyć się do poziomu tego małego człowieczka no i gra...

Cenny dar ale bywa też wielkim zagrożeniem.
W TYM ŻYCIU KAŻDY MUSI JEŚĆ, STRZYC SIĘ I UMIERAĆ;
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.

Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)

widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 08 February 2012 - 13:44

Wyświetl postUżytkownik raraavis dnia 31 December 2006 - 16:34 napisał

Odczuwacie coś takiego czasami?

Spotykacie i natychmiast się dogadujecie - wydaje się Wam, że znacie mysli tego kogoś, a ten ktoś - Wasze myśli. Macie ochotę podpisywać się pod jego wypowiedziami, etc.

Bardziej fascynują Was takie osoby, czy te, które sprawiają wrażenie, że przybyły z zupełnie innej bajki? Hmmmm?


Tak parę razy zdarzyło mi się ,,coś'' takiego. Poznaję osobę, rozmawiam z nią 2 minuty a mam wrażenie że znam ją od zawsze. Te osoby do dnia dzisiejszego są osobami w których rękaw zawsze mogę się wypłakać, lub zadzwonić w środku nocy ot tak po prostu. :)

Co do fascynacji, zawsze fascynowało i nadaw fascynuje mnie to co dla mnie obce, to co nie mam na wyciągnięcie ręki.

Użytkownik myaka edytował ten post 08 February 2012 - 13:46

Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   naleśnik 

  • Zły naleśnik
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 24
  • Rejestracja Tue, 07 Feb 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 February 2012 - 17:31

Też myślę, że coś takiego istnieje. Raz spotkałam się z taką osobą ale nasza znajomość była chwilowa i tylko przez interenet. Bardzo dobrze mi się z nią rozmawiało i z resztą to wynikało z tego, że mamy podobne problemy, bo o zainteresowaniach nie miałyśmy okazji porozmawiać.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Soldier 

  • Antyteista
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2461
  • Rejestracja Sun, 22 May 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska katolska

Napisano 11 February 2012 - 02:06

No to chyba warto rozwijać takową znajomość, czyż nie ? :P
Czytasz biblię, wierzysz w Boga. Czytasz Harrego Pottera, wierzysz w ogry ?

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Zatori 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 62
  • Rejestracja Mon, 31 Oct 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 March 2012 - 14:36

Ja jestem otwarta na ludzi, co prawda mam swoje racje, ale jak ktoś mi udowodni że jestem w błędzie to potrafie zmienić swoje poglądy. Na pewno lepiej mi się rozmawia z ludźmi o podobnych poglądach i zainteresowaniach, ale czsami fajni8e podyskutować. Nie lubię natomiast fanatyków i ludzi którzy pomimo tego że mają błędne racje i się im to udowodni nie potrafią popuścić.:P

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   elev 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 37
  • Rejestracja Sun, 01 Apr 12
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 01 April 2012 - 16:18

Częściej odnajduję "pokrewne dusze" w rzeczywistości wirtualnej albo na kartach książek, w poezji, muzyce. Gdyż wtedy mam dostęp do ich "wnętrz".
Przyznam, że znajomość z takimi ludźmi badziej mnie interesuje niż szukanie na siłe przyjaźni w totalnych przeciwieństwach. Owszem, dobrze jest poznawać poglądy, odczucia obcych nam osób choćby dla rozwinięcia empatii, poszerzenia horyzontów. Natomiast, o przyjaźnji w moim przypadku nie może być mowy. Szybko męczę się towarzytwem takich osób. A płytkie zrozumienie zaczyna mnie irytować. Chcę mieć pewność, że druga strona wie o czym mówię. Że porozumienie między nami jest głębokie.

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Pioter 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 16
  • Rejestracja Mon, 16 Apr 12
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 April 2012 - 21:12

Zdarzało mi się odczuwać czasami, że ktoś jest pokrewną bratnią duszą, jeśli przyjmujemy kryteria podane przez autora tematu.
Jest to z jednej strony oczywiście fajne,z drugiej jezeli trwa to przez długi czas, to jednak zaczyna brakować, elementu poznawania siebie. Jak ze wszystkim jesli coś jest zbyt idealne, to z czasem staje się nudne.

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych