Pokrewieństwo dusz.
#1
Napisano 31 December 2006 - 16:34
Spotykacie i natychmiast się dogadujecie - wydaje się Wam, że znacie mysli tego kogoś, a ten ktoś - Wasze myśli. Macie ochotę podpisywać się pod jego wypowiedziami, etc.
Bardziej fascynują Was takie osoby, czy te, które sprawiają wrażenie, że przybyły z zupełnie innej bajki? Hmmmm?
But life without these things is still a wonderful life.
Just be thankful you're alive. :)
#2
Napisano 31 December 2006 - 18:36
Co do fascynacji, dla mnie każdy człowiek jest fascynujący. Nawet najbardziej płytka osoba ma coś czego możemy się od niej nauczyć. Więc dla mnie nie ma różnicy, czy jest to pokrewieństwo dusz, czy go nie ma.
#3 Gość_~Czarna_*
Napisano 02 January 2007 - 02:40
ale chyba bardziej fascynują mnie przeciwieństwa... więcej jest do odkrycia, do zrozumienia... myślę że to przeciwieństwa zmuszają nas do rozwoju wewnętrznego... zmuszają nas do poznania tego co jest nam obce, dzięki nim kształtuje się nam charakter.
in my opinion
#4
Napisano 02 January 2007 - 14:46
tak samo bylo z Kamilem na poczatku, tzn. teraz tez smiejemy sie w tym samym momencie nie wiadomo z czego mowimy to samo, dzwonimy do siebie w tym samym momencie, ale im duzej jestesmy razem tym wiecej roznic niestety
poza tym kiedys na gg poznalam dziewczyne, ktora lubila ta sama muze co ja, ogladala te same filmy, miala podobne problemy i podobnie reagowala w roznych sytuacjach, przez dlugi czas rozmawialysmy razem na gg, a potem nie wiem co sie stalo, ale kontakt sie urwal
a jesli chodzi o fascynacje to uwielbiam osoby, ktore maja swoj styl, swoj swiat, maja w nosie to co ktos o nich mowi i zyja w swoim oryginalnym swiecie
#5
Napisano 16 March 2008 - 15:20
Tak wierzę w to, a mam ku temu podstawy.
Kim jest bratnia dusza?
Jest to osoba, która mnie rozumie, która zna moje myśli, moje spojrzenie na świat, moje cele życiowe, moje poglądy. Ale nie dlaczego, że dowiedziała się tego o ode mnie, lecz dlatego, że owa osoba myśli tak samo. Często bratnia dusza nazywana jest przyjacielem. Nie do końca się z tym zgadam, lecz prawdą jest, że obie te osoby mają coś wspólnego. Co je różni? Przyjaciela poznaje się powoli, czas płynie a ty znasz go coraz bardziej, poznajesz coraz więcej jego tajemnic, dzielisz się swoimi. Wszystko następuje powoli. Co z bratnią duszą? Wiedziałam, że ten ktoś jest moją bratnią duszą zaledwie po paru rozmowach. Fakt, można się pomylić (jak to w życiu często bywa), ale na szczęście miałam rację. To się czuję, oczywiście nie jest to żadna chemia, żaden pociąg (ani natury emocjonalnej, ani seksualny). Myśląc o tej osobie odczuwasz ciepło w sercu. Wiesz, że ten ktoś zrozumie Cię w każdej sytuacji, dlaczego? Bo ta osoba jest taka jak Ty.
#6
Napisano 16 March 2008 - 17:37
Jest to osoba, która mnie rozumie, która zna moje myśli, moje spojrzenie na świat, moje cele życiowe, moje poglądy. Ale nie dlaczego, że dowiedziała się tego o ode mnie, lecz dlatego, że owa osoba myśli tak samo.
Bardziej adekwatna dla zjawiska nazwa to bliska morfologia mózgów, albo przekaźnictwo synaptyczne całkiem nieodległe
Ale lepiej zamilknę.. romantycy też w końcu ludzie, niech swoje radości mają.. choć czasem
Użytkownik Prince edytował ten post 16 March 2008 - 17:49
#7
Napisano 16 March 2008 - 19:15
Jak działa takie przekaźnictwo, jeśli odkryjemy, że ktoś, z kim korespondujemy na forum ma zbieżne spojrzenie na wiele spraw? Telepatia czy co?
Albo czytamy pierwszy raz myśli jakiegoś filozofa i dowiadujemy się ze zdziwieniem, że ktoś przed wiekami wypowiedział dokładnie to, co czujemy?
#8
Napisano 16 March 2008 - 20:37
Ale lepiej zamilknę.. romantycy też w końcu ludzie, niech swoje radości mają.. choć czasem
Tak, romantycy...
Cieszę się, że czasami żyję w "niewiedzy", a przy tym kieruję się własnymi odczuciami i potrafię wyjaśnić coś własnymi słowami a nie słowami naukowców i badaczy.
Dla mnie jest to po prostu bratnia dusza, to wystarczy.
#9
Napisano 16 March 2008 - 21:35
Proponuję Koleżance Romantyczce wariant pośredni, czyli własne słowa naukowców i badaczy.. efekt murowany i jedyna droga do wyjaśnień, cała reszta to najwyżej opis
Zatem analiza, kontemplacja i rzeczowe wnioski, w oparciu o fakty.. w końcu każde, najbardziej nawet wzniosłe uczucie ma swój początek i koniec w chemii i zespole milionów aksonów i synaps, a poznanie rzeczywistości jej samej nie zmieni.. prawda..?
Użytkownik Prince edytował ten post 17 March 2008 - 00:35
#10
Napisano 19 March 2008 - 21:08
#11
Napisano 19 March 2008 - 21:21
#12
Napisano 13 August 2011 - 17:05
Użytkownik raraavis dnia 31 December 2006 - 16:34 napisał
Spotykacie i natychmiast się dogadujecie - wydaje się Wam, że znacie mysli tego kogoś, a ten ktoś - Wasze myśli. Macie ochotę podpisywać się pod jego wypowiedziami, etc.
Bardziej fascynują Was takie osoby, czy te, które sprawiają wrażenie, że przybyły z zupełnie innej bajki? Hmmmm?
Mi najłatwiej dogadać się z ludźmi,którzy myślą podobnie,albo choć trochę podobnie. Z takimi,którzy są z zupełnie innej bajki chyba nie umiałabym się dogadać,przyjaźnić itp.
Aczkolwiek niewiele spotkałam osób w swoim życiu które w większości tematów miałyby identyczne poglądy,które myślałyby dokładnie tak jak ja,czy miałyby identyczny charakter.
Użytkownik Anette edytował ten post 14 August 2011 - 06:44
#13
Napisano 23 August 2011 - 23:00
W każdym bądź razie mam tak że jak spotykam jakieś dziecko to nie ma przebacz żebym się z nim nie dogadał. Zawsze potrafię zniżyć się do poziomu tego małego człowieczka no i gra...
Cenny dar ale bywa też wielkim zagrożeniem.
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.
Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)
widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...
#14
Napisano 08 February 2012 - 13:44
Użytkownik raraavis dnia 31 December 2006 - 16:34 napisał
Spotykacie i natychmiast się dogadujecie - wydaje się Wam, że znacie mysli tego kogoś, a ten ktoś - Wasze myśli. Macie ochotę podpisywać się pod jego wypowiedziami, etc.
Bardziej fascynują Was takie osoby, czy te, które sprawiają wrażenie, że przybyły z zupełnie innej bajki? Hmmmm?
Tak parę razy zdarzyło mi się ,,coś'' takiego. Poznaję osobę, rozmawiam z nią 2 minuty a mam wrażenie że znam ją od zawsze. Te osoby do dnia dzisiejszego są osobami w których rękaw zawsze mogę się wypłakać, lub zadzwonić w środku nocy ot tak po prostu.
Co do fascynacji, zawsze fascynowało i nadaw fascynuje mnie to co dla mnie obce, to co nie mam na wyciągnięcie ręki.
Użytkownik myaka edytował ten post 08 February 2012 - 13:46
http://www.karmimypsiaki.pl/home
#15
Napisano 10 February 2012 - 17:31
#16
Napisano 11 February 2012 - 02:06
#17
Napisano 28 March 2012 - 14:36
#18
Napisano 01 April 2012 - 16:18
Przyznam, że znajomość z takimi ludźmi badziej mnie interesuje niż szukanie na siłe przyjaźni w totalnych przeciwieństwach. Owszem, dobrze jest poznawać poglądy, odczucia obcych nam osób choćby dla rozwinięcia empatii, poszerzenia horyzontów. Natomiast, o przyjaźnji w moim przypadku nie może być mowy. Szybko męczę się towarzytwem takich osób. A płytkie zrozumienie zaczyna mnie irytować. Chcę mieć pewność, że druga strona wie o czym mówię. Że porozumienie między nami jest głębokie.
#19
Napisano 16 April 2012 - 21:12
Jest to z jednej strony oczywiście fajne,z drugiej jezeli trwa to przez długi czas, to jednak zaczyna brakować, elementu poznawania siebie. Jak ze wszystkim jesli coś jest zbyt idealne, to z czasem staje się nudne.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

























