Tematy tabu, których lepiej nie poruszać, żeby Was nie urazić albo nie zdenerwować?
Osobiste świętości, nienaruszalne, niepodlegajace krytyce ani nawet dyskusji, a skrytykowane, będące początkiem awantury lub histerii?
Możecie się przyznać. ;> Przecież nikt tutaj nie wykorzysta Waszych słabości. ^^
Ja jestem uczulona na to, kiedy ludzie wmawiają mi, co myślę i dlaczego coś robię i kiedy czytają między wierszami, kiedy nic nie napisałam między wierszami! :evil:
Ogólnie to można po mnie jeździć, jak po łysej kobyle, o ile nie wytyka mi się niedostatków inteligencji. Jestem przeczulona na punkcie swojego intelektu.
Można sobie gadac, że jestem wyp***dkiem, słabiaczką, płaczką, czy co tam jestem, ale kiedy ktoś sugeruje, ze gadam głupoty, pazury mi się wysuwają.
Nawet jeśli mam świadomość, że gadam głupoty.
Wtedy się jeżę i zgrzytam zębami. I obmyślam perfidne odpowiedzi, które mają być wycelowane w słabizny przeciwnika (bo zaraz ten rozmówca staje się przeciwnkiem. A jakże).
Ze mną jest tak, że klepnięta po słabiźnie robię się bardziej złosliwa, niz bym chciała. Foch jest dopiero kolejnym stadium.
Aaaaaaaaa... Jeszcze nie wolno mi mówić: "Tego się po Tobie nie spodziewałem!" i "To do Ciebie nie podobne".
I jeszcze - "Zawiodłem się na Tobie".
To chyba wszystko.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc





















