Forum Lagata.pl: Przemoc w szkole - jak sobie z nia radzicie? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Przemoc w szkole - jak sobie z nia radzicie?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 17 June 2006 - 12:51

Jak poradzic sobie z przemoca silniejszych dzieci wobec slabszych? Starszych uczniow wobec mlodszych?
Sama bylam swiadkiem kiedy gimnazjalista celowo przestraszyl pierwszolkasistke i doprowadzil ja do lez. Swoje dzieciaki musze sprowadzac na swietlice po lekcjach bo same boja sie schodzic. A juz najbardziej zaskoczyl mnie fakt, kiedy chcialam podczas lekcji wyrzucic za drzwi najgorszego urwisa w klasie - poprosil, czy moglby stanac w kacie, bo wyjsc sam na korytarz sie boi. Na pytanie: dlaczego? Odpowiedzial: bo tam sa duzi chlopcy. Zauwazylam tez, ze dzieci nie lubia chodzic do lazienki w czasie przerwy. Denerwowalam sie gdy zaraz po dzwonku na lekcje ustawiala sie do ,mnie kolejka maluchow, ktore musza natychmiast do toalety. W koncu mnie cos tknelo i zaczelam drazyc temat. One sie poprostu boja chodzic do lazienki na przerwie, bo jest tam mlodziez ze starszych klas. Co moge zrobic?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   akinomka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 44
  • Rejestracja Mon, 12 Jun 06

Napisano 18 June 2006 - 15:45

Mam podstawowe pytanie: czy u was w szkole na korytarzach nie dyżurują nauczciele, którzy zwracaliby uwagę uczniom starszym, chroniąc te młodsze?

Wydaje mi się, że dużo tu nie można zdziałać (z Twojej strony), aby problemu nie pogłębić. Chyba należy to poruszyć na Radzie Pedagogicznej, niech swoimi podopiecznymi zajmą się pedagog, wychowawynie gimnazjalistów, niech zainterweniuje dyrektor, jak będzie trzeba. Później bowiem, jak Twoi wychowankowie wyrosną na "dużych chłopców", będą robić to samo pierwszoklasitom.

Poza tym (ale to na pewno wiesz) Twoim zadaniem jest chronić, nie bagatelizować, chodzić z nimi do kibelka jak będzie trzeba...

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 18 June 2006 - 16:10

Sa dyzury, ja tez codziennie pelnie je na korytarzu. Staram sie pilnowac, chronic i interweniowac kiedy tylko jest taka potrzeba. Mialam juz jedna sytuacje, kiedy gimnazjalista, duuuuzo wiekszy ode mnie, na zwrocona przeze mnie uwage, rozesmial mi sie w nos. To bardzo przykre.

Do kibelka na razie z dziecmi nie chodze, ale zgodzilam sie na wychodzenie do ubikacji w czasie lekcji - to jednak nie rozwiazuje problemu.

Dyrekcja jest swiadoma co sie dzieje w szkole. W zeszlym semestrze mielismy przypadek, ze starszy uczen popchnal tak mocno pierwszoklasistke, ze ta przewrocila sie i zranila w "intymne" miejsce. Nie powiedziala o tym nikomu, ale miala klopoty z siusianiem i zaczela krwawic. Gdy w koncu rodzice zorientowali sie co sie dzieje, pojechali z nia do szpitala, a tam, lekarz natychmiast zglosil sprawe na policje. Policja natomiast przeprowadzila sledztwo w sprawie prawdopodobnego molestowania seksualnego - nie tylko rodzina musiala odpowiadac na pytania, ale tez szkola wyjasniala cala sytuacje. Nie musze mowic, jak niemile to bylo dla wszystkich. Od tamtej pory zwiekszylismy liczbe dyzurow na przerwach.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   proged 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 506
  • Rejestracja Tue, 16 May 06

Napisano 18 June 2006 - 17:53

Ja sadze, ze komus takiemu, kto w ten sposob za pomoca przemocy stara sie cos zdzialac w szkole, powinny byc ograniczone prawa, z zawieszeniem praw i wyrzuceniem ze szkoly wlacznie. Sadze ze cos takiego jak ostrzezenia powinno byc wprowadzone i ktos kto np. dostal 3 bylby zawioeszony a po 5 wyrzucony ze szkoly z odpowiednia "notka" w aktach. Przemoc powinna byc tepiona.
Zmienilem forum i sadze nigdy juz niewroce :D Zegnam. I pozdrawiam tych obludnikow, co uwazaja ze moga sie tutaj wolno wypowiedziec.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 18 June 2006 - 20:51

Ja uwazam podobnie jak Proged.... przeciez ten chlopak mogl zrobic tej malej wielka krzywde, kto wie czy nie zrobil. Wedlug mnie powinien zostac usuniety ze szkoly jezeli popchnal ja umyslnie, albo poddany szczegolnemu nadzorowi ze strony nauczycieli. Ile on wogole mial lat jesli wolno wiedziec?? Przeciez ma juz swoj rozum i wiedzial co mogl jej zrobic. A gdyby ta dziewczynka uderzyla sie w glowe?? - z tego co piszesz musiala sie uderzyc baaaaardzo mocno - mogl ja przeciez zabic. Co innego oczywiscie jezeli popchnalby ja niechcacy, w co watpie majac na uwadze sile upadku..... sad.gif
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 18 June 2006 - 21:14

Dziewczynka powiedziala, ze to byl duuuuuzy chlopiec, ale dla maluchow duzi sa i z wyzszych klas podstawowki. A stalo sie to tak, ze mala biegla w czasie przerwy i na niego wpadla, a on z calej sily ja odepchnal. Upadla do tylu, podwinela jej sie nozka i usiadla na kant bucika - tak slyszalam.
Dyzury o ktorych juz pisalam maja na celu tez zapobieganie przed szalenstwem na przerwie, w ciagu 10 min pausy powtarzam min. 100 razy : nie biegaj!!! Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawe ile niebezpieczenstw czycha na rozpedzone dziecko.
Z drugiej strony bylam na szkoleniu, ktore prowadzila doswiadczona pani pedagog i ona kategorycznie twierdzila, ze dzieci na przerwach powinny biegac i sie przewracać. Jezeli bedziemy je przed bieganiem powstrzymywac to - jej zdaniem - dzieciaki nie naucza sie tak upadac aby nic sobie nie zrobic. Niby cos w tym jest, ale mam jakis wewnetrzny opor przed takim podejsciem.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 18 June 2006 - 21:28

No ale moim zdaniem (nie koniecznie sluczne) od biegania jest boisko, park, sala gimnastyczna.... ale na litosc boska nie korytarz szkolny. Moja mama jest pedagogiem i jak pokazalam jej towjego posta....

CYTAT(lagata)
doswiadczona pani pedagog i ona kategorycznie twierdzila, ze dzieci na przerwach powinny biegac i sie przewracać.


..... to sie za glowe zlapala. Nawey jezeli ta mala biegla to tamten duuuuuuzy nie musial jej pchac. Ja sie moze na tym nie znam ale uwazam ze szkola jest od uczenia sie wielu rzeczy, ale napewno nie upadania. kwas.gif
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   akinomka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 44
  • Rejestracja Mon, 12 Jun 06

Napisano 19 June 2006 - 08:45

Uczę w gimnazjum i prawdę mówiąc przemoc, agresja w szkole mnie przeraża. Był taki czas na początku II semestru, że bardzo się bałam o "swoje" dzieciaki. Chłopcy (II gim.) przychodzili do szkoły z limami, przekrwawionymi oczami, ponoć mieli zatarg z chłopcami z III klas. (Urządzali sobie sparingi poza szkołą.) Parę razy dochodziło do bójek na korytarzu. Gdyby nauczyciele dyżurujący nie interweniowali to strach pomyśleć co by się stało.

Zaczęłam czytać na temat agresji, w szkole zostały zorganizowane warsztaty, łobuzy wiedziały co im grozi za wszczęcie kolejnej bójki i uspokoiło się...

Bardzo ciekawa strona na ten temat:
http://www.przemocwszkole.org.pl/

Poza tym myślę, że warto znać kontakt do fundacji:

"Bliżej Dziecka" Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Integracji Środowisk Szkolnych

Ul. Mickiewicza 27/165
01-562 Warszawa

tel./fax ( 0 prefiks 22 839-36-52)

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   scooby 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 630
  • Rejestracja Sun, 02 Jul 06

Napisano 16 August 2006 - 23:50

Może troszkę odbiegne od tematu, ale króciutko opowiem swoją historię z gimnazjum...


od 1 klasy byłem popychany i poniewierany przez rówieśników ze starszych i młodszych klas.
Nie biłem się, ponieważ rodzice mi wdrażali, ze przemoc jest... zła.

Nauczyciele nigdy nie interweniowali, nawet kiedy im się skarzyłem.
Skarrząc się traciłem na reputacji w klasie.
Rodzica się natomiast nie żaliłem.
W 6 klasie dołapało mnie 2 kolegów z mojej klasy... I zaczęli mną poniewierać, ale mi coś hmmmmmmm odbiło :mrgreen: i ich po prostu... pobiłem. Jeden poleciał na kaloryfer, drugi na parapet. Na drugi dzień było wezwanie rodziców i nieszczęsna uwaga (za pobicie kolegów).
No i oczywiście wszystko moja wina.
Ale odziwo pomogło mi to, gdyż wyrobłem sobie u nich respekt i zaczęli mnie szanowac.
Podobną sytuacje miałem w 2 klasie gimnazjum.
Wtedy uwzięli się na mnie koledzy z mojej kalsy i starsi o rok...
w mojej klasie posżło głatko, choć trudno było zachowanie wyrobić D.gif
Najgorzej było, jak jednego znokautowłem i go cucili kwas.gif Ale to nie wazne...

Kiedy wyrobiłem sobie opinię w swojej klasie przedł czas na starszych...
Tamci mną pomiatali jak szmatą...
Ale wszystko ma swoje granice. Także tutaj. Akcja zakończyła się pobiciem 2 gości, rozbiciem szyby i rozwaleniem paneli...
Miałem "wtyki" w szkole, także udało się bez policji D.gif Ale uwagi się sypały...
Naszczęście moja 2 strona jest łagodna i dostałem wzorowe :mrgreen:

Jaki był efekt tych rozbujek??

Ano taki, żę przechodząc korytarzem, czy przychodząc do szkoły, moi agresorzy juz na drugi dzień byli najlepszymi kolegami !! Wnet by mi do pośladków weszli.

Także nie wiem jak radzić sobie z przemocą w szkole, ale raczej nauczyciele i rodzice dużo do powiedzenia nie mają.

Moge poradzić tylko tyle,ze można albo dac się poniewierać, ale wtedy tak bedą z Tobą całe zycie robić, albo postawić się i nie dać się!!

To tyle i sory, żę zanudzam wink.gif

pozdro scooby
Uśmieszki dla chmureczki ;) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 17 August 2006 - 00:04

CYTAT(scooby)
Moge poradzić tylko tyle,ze można albo dac się poniewierać, ale wtedy tak bedą z Tobą całe zycie robić, albo postawić się i nie dać się!!


wiecz co?? mi sie wydaje ze na poniewieranie soba przez innych trzeba sobie zasluzyc... ja i moi znajomi ani nikogo nie ponizaja ani sami nie sa ponizani i maja dobra reputacje i inni ich szanuja. kwas.gif

CYTAT(scooby)
moi agresorzy juz na drugi dzień byli najlepszymi kolegami !!


ja bym miala takich "kolegow" gleboko w... nosie. nie wszyscy musza cie lubic... kwas.gif

a co do tego ze nauczyciele i rodzice nie maja nic do powiedzenia to chyba przesada...
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   scooby 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 630
  • Rejestracja Sun, 02 Jul 06

Napisano 17 August 2006 - 02:05

CYTAT(Protenar)
ja bym miala takich "kolegow" gleboko w... nosie. nie wszyscy musza cie lubic...


I tam ich mam smile.gif

CYTAT(Protenar)
a co do tego ze nauczyciele i rodzice nie maja nic do powiedzenia to chyba przesada...


Co kraj to obyczaj, jaka szkoła, taki zwyczaj wink.gif
Uśmieszki dla chmureczki ;) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 31 August 2006 - 21:54

CYTAT(Protenar)
CYTAT(scooby)
Moge poradzić tylko tyle,ze można albo dac się poniewierać, ale wtedy tak bedą z Tobą całe zycie robić, albo postawić się i nie dać się!!


wiecz co?? mi sie wydaje ze na poniewieranie soba przez innych trzeba sobie zasluzyc... ja i moi znajomi ani nikogo nie ponizaja ani sami nie sa ponizani i maja dobra reputacje i inni ich szanuja. kwas.gif

CYTAT(scooby)
moi agresorzy juz na drugi dzień byli najlepszymi kolegami !!


ja bym miala takich "kolegow" gleboko w... nosie. nie wszyscy musza cie lubic... kwas.gif

a co do tego ze nauczyciele i rodzice nie maja nic do powiedzenia to chyba przesada...


Scooby opisał smutną rzeczywistość. I dużo do rzeczy ma szkoła. Ja chodziłem do gimnazjum, które miało opinię jednego z najgorszych w mieście kwas.gif W swojej klasie nie miałem problemów, ludzie byli w miarę inteligentni. Natomiast problem był ze starszymi (byłem rocznikiem "eksperymntalnym- pierwszy rok z gimnazjum)", w budynku mojego gimnazjum mieściła się też podstawówka (tu jeszcze ósmoklasiści) oraz technikum (tu to się działo.., często byli to ludzie, którzy kiedyśtam skończyli zawodówkę, a potem dopieor technikum)). Nieraz dochodziło do tego, że na dyskoteki szkolne, a nawet podczas lekcji do szkoły przyjeżdżała policja, bo nauczyciele bali się interweniować (np. wrzesień, wszyscy siedzą przed szkołą..do jakiegoś chłopaka, gimnazjalisty podchodzi sporo starszy dreso-podobny, łamie mu nos i sobie idzie (nie był uczniem naszej szkoły)), nauczyciele dyżurujący widzieli to, byli blisko, ale bali się zaczepić huligana...i wcale się im nie dziwię). Takie przykłady mogę mnożyć. Częste były też bójki "po lekcjach", często powodem było "bo mnie popchnął na schodach" ( w praktyce jeden był zapalonym kibicem a drugi skatem itp..)...często lała się krew, ktoś miał wybite zęby, coś złamanego, potłuczonego...szkoda gadać. Sam kiedyś zostałem pobity przez ośmioklasiste..kilka dni potem (pomimo interwencji rodziców, dyrekcji, wychowawcy...a może właśnie dlatego) przez jego kolegów z technikum...za jakiś czas przez kolegów-kolegów z poza szkoły (tu dostałem ja i dwóch kolegów z klasy, udało nam się uciec, ale jeden z qumpli stracił zęba, drugi miał złamany nos, ja rozcięty łuk brwioey i kilka siniaków))... Nie dało się tego załatwić normalnie, jak cywilizowani ludzie. Nie pomógł przyjazd policji, złożenie przez szkołę zawiadomienia do prokuratury(albo sądu, nie jestem pewny sad.gif ).... Prawdę mówiąc ani ja, ani rodzice, ani rodzice moich najbliższych kolegów nie wiedzieliśmy co z tym zrobić sad.gif...rozważaliśmy zmianę szkoły..a chwilami nawet przeprowadzkę. Pomogła dopiero dyskretna (w tajemnicy przed rodzicami i w ogóle przed wszystkimi) interwencja starszych ("kawałek" po 20stce) kolegów i kuzyna (sam jego wygląd (rozmiary)odstraszał.), który jest w zasadzie wariatem (tzn. prawie niczego się nie boi). Nawiasem mówiąc, takich kolegów miałem właśnie dzięki kuzynowi.... Wszyscy byli wyrośniętymi, wyćwiczonymi zapaleńcami wschodnich sztuk walki i po prostu pewnego pięknego (a jakże D.gif) dnia spuścili na prawdę ostry łomot odpowiednim osobnikom. Następnie kuzyn przyjechał po mnie i dwóch kolegów po lekcjach (tak, żeby odpowiednie osobniki to widziały) czarnym mercedesem (pożyczonym, ale nikt tego nie wiedział tongue.gif ). Ten pokaz był trochę ryzykowny, ale udało się, od tamtej pory mieliśmy święty spokój (czyt. my omijaliśmy ich, oni nas i było cacy).
Dopiero w liceum doświadczyłem kultury. Był spokój, z każdym dało się porozmawiać, mało agresji..

Ino: w budynku mojego gimnazjum przebywało w sumie ok. 2500 ucznów równocześnie (w tym dresy i inne dziwne, które kiedyś skończyły zawodówkę, a teraz postanowiły się dokształcić ), a w LO niecałe 500 D.gif

#13 Gość_~Czarna_*

  • Grupa Goście

Napisano 30 December 2006 - 16:08

CYTAT
Jestem w III klasie gimnazjum
Od 5 klasy podstawówki to ja i moja klasa terroryzujemy całą szkołe. Teraz jestem w 3 kl. Gim. i dalej jestesmy najgorsza klasą w szkole. Wszyscy sie nas boją. Kazdy omija nas szerokim łukiem, a na WF'ach w 2 osoby tępimy całą pozostalą klase. Niech ktoś podskoczy... Nie ma takiej osoby. Pozdro dla wszystkich chuliganów, nie dajcie się... Gnoic nauczycieli bo to największe gnidy w szkole.

~Kto ma wiedziec to wie


CYTAT
u mnie w SQL bójki, zastraszanie to normal. Dostają tylko słabsi, bo jak inaczej. Dziewczyn na szczęście się nie tyka. Ale nikt spokojnie po korytarzu nie przejdzie...

~alexa


CYTAT
trzymaj tak dalej my tez mamy taką klase nasza klasa w szkole jest najgorsza i wszyscy się nas boją jak usłszą ze idziemy to juz uciekają fajnie byłoby pogadaćwink.gif


~Ktoś


to fragmenty z pewnego forum - temat o agresji w szkole...
co o tym myślicie? :|

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 30 December 2006 - 17:18

CYTAT(~Czarna)
Gnoic nauczycieli bo to największe gnidy w szkole.


Jak milo.

Nawet nie wiem co mam napisac. Jakis koszmar.

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   AngeliDevil 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 951
  • Rejestracja Fri, 20 Oct 06
  • Lokalizacja:Buffalo, USA

Napisano 30 December 2006 - 18:08

ja popieram przemoc 8) :> 8) czy nie lubicie sie "znecac" nad mlodszymi?? hehe zartuje ;P u mnie w szkole przemocy nie ma smile.gif
www.myspace.com/misio66661 zapraszam na moje MYSPACE

#16 Gość_~Czarna_*

  • Grupa Goście

Napisano 30 December 2006 - 18:59

lagata, najgorsze, że nigdy nie wiadomo kiedy pod Twoje skrzydła trafi jeden z agresywnych dzieciaków...
Heh...młodzież jest coraz gorsza i nie wiadomo jak sobie z nią radzić

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 30 December 2006 - 19:09

ale sie ciesze ze chodze do "elitarnej" szkoly skad kazdy kto nabroi porzadnie jest wywalany na zbity....... to co sie w szkolach dzieje przechodzi ludzkie pojecie.... :roll: :roll: :roll:
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   exblues 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 17
  • Rejestracja Wed, 29 Aug 07

Napisano 30 August 2007 - 15:00

Chciałabym jakoś pomóc, ale nie wiem jak...piszę, bo u mnie w szkole nie ma w ogóle takiego zjawiska, nikt nikogo nie gnębi, nie straszy, wydawało mi się, że tego typu agresja to jakiś problem wymierający, ale widzę, że nie.
Może podałabym namiary na swoich nauczycieli albo dyrekcje szkoły jak oni to robią, że wszysyc czują się bezpiecznie?

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   naramsuen 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 168
  • Rejestracja Thu, 11 Mar 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 March 2010 - 13:03

Nie wiem czy się niektórzy ze mną zgodzą, ale za przyczynę wzrostu przemocy w szkołach uważam ogólnoświatowy trend do wychowania bezstresowego. Nie mogę zrozumieć, dlaczego zaczęto traktować dzieciaki w szkołach jak święte krowy i dlaczego na każdym kroku stara się im ułatwić życie. A poza tym kto wmówił nauczycielom, że ich zadaniem jest wychowywanie młodzieży?
Szkoła, oprócz miejsca, gdzie pobiera się naukę, powinna być "szkołą życia", "szkołą przetrwania". Natomiast w dzisiejszym świecie zamieniła się w cyrk, lub jakąś iluzję rzeczywistego świata. Według mnie, zatargi między uczniami w szkole są jak najbardziej częścią ich wychowania. Dzieci uczą się same jak zachowywać się w społeczeństwie i co robić, by nie dać się zaszczuć. Poniżanie, bicie, walki o wpływy i kombinowanie to takie "miękkie klocki", którymi młodzi uczą się zachowań i przygotowują do życia w prawdziwym świecie, gdzie, jak wszyscy wiemy, nie jest już tak łatwo. Jeżeli jakiś matoł daje sobą poniewierać, to znaczy, że jest słaby i tyle. Powinno się go uczyć w domu hartu ducha, zawziętości, a nie donoszenia. Nauczyciele powinni być w tych sprawach bezstronni. Jak można stawać po stronie nieudaczników? Potem taki człowiek dorasta z przekonaniem, że gdy ktoś go w życiu zgnoi to ktoś inny stanie za nim i będzie go bronił. I niestety się na takim myśleniu. Albo "stety".

Inna sprawa, to agresja wobec młodszych. Tą powinno się oczywiście tępić, argumentując ją tchórzostwem i nieumiejętnością znalezienia sobie równorzędnego przeciwnika.

Element agresji w szkołach był, jest i będzie nieodłącznym czynnikiem wychowawczym, dodam, że bardzo potrzebnym i nie powinno się mu przeciwdziałać, a jedynie kontrolować, żeby nie zamienił się w ogólny terror. Nie jestem za otwartym wspieraniem przemocy. Oczywiście, bójki i tym podobne sprawy powinny być karane, ale kary nie mogą być surowe, a zjawisko nie może być traktowane jako problem. Bezstresowe wychowanie w rodzinie i społeczeństwie sprawia, że dzieci szukają zwad. Agresja leży bowiem w naturze człowieka. Przemoc to nieodłączny element, który od młodego uczy jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dzisiejszy świat popada w coraz większy socjalizm, ludzie są coraz bardziej leniwi, nieporadni. Wierzą, że nie muszą walczyć o swoje, bo ktoś stanie w ich obronie i zaopiekuje się nimi. Stąd społeczne przyzwolenie dla opiekuńczego charakteru państwa, zwiększenia biurokracji i kontroli nad każdym elementem życia obywateli. Wszystko to zaczyna się w szkole, gdzie agresja traktowana jest jako zło i problem, któremu trzeba przeciwdziałać.

Zauważcie pewną zależność. Dziewczyny zawsze stają u boku agresorów, tych, którzy znęcają się nad innymi. Każdy, kto uczył się w normalnej koedukacyjnej szkole zna ten fakt. Dlaczego nie stają po stronie szykanowanych?
Ano dlatego, że kobieta zawsze podświadomie szuka mężczyzny, który w razie potrzeby stanie w jej obronie, i będzie umiał dać w pysk komuś, kto ją zaczepi.

Kolejny przykład. Dlaczego zawsze agresorów jest więcej, a nigdy nie tworzą się grupki osób poniżanych, tych, którzy nie potrafią się przeciwstawić przemocy?
Dlatego, że od zawsze naturalne było, że silniejszy zyskuje sobie sojuszników. Nikt nie chciał zawierać paktu ze słabeuszami, którzy nie umieją wywalczyć sobie swojej należności.

A na koniec pytanie, na które odpowiedzcie sobie sami.
Jaki model wychowania przyjęli Twoi rodzice, gdy Ty byłeś/aś dzieckiem i czy jesteś im za to wdzięczny?
Dołączona grafika

Uploaded with ImageShack.us

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych