Forum Lagata.pl: Emigracja zarobkowa... - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (5 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Emigracja zarobkowa...

#41 Gość_~Czarna_*

  • Grupa Goście

Napisano 19 August 2007 - 13:54

CYTAT(Katarina)
To masz niezłe wymagania.

chodziło mi o mieszkanie z moimi rodzicami i bratem pod jednym dachem gdzie są dwa pokoje

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 19 August 2007 - 13:54

CYTAT(Prince)
albo na trzy lata i potem nic w Polsce nie robić, albo robić niewiele, co jak policzyłem, byłoby możliwe..

Życie, prędzej czy później, by Cię zjadło i musiałbyś zacząć pracować
chyba, że wyjazdy planujesz regularne.

CYTAT(~Czarna)
chodziło mi o mieszkanie z moimi rodzicami i bratem pod jednym dachem gdzie są dwa pokoje

ach, to ok.

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 19 August 2007 - 14:01

CYTAT(Prince)
Piękna jest Ameryka Południowa, a oni tam cenią chirurgów plastycznych D.gif
no tak D.gif
CYTAT(Katarina)
mgr inż. robi w piekarni i sprząta pokoje hotelowe, pani psycholog pracuje w kawiarni, a po godzinach niańczy dzieci a młoda matka zwija race dla turków
to racja, że tutaj mało ludzi pracuje w swoim zawodzie. Jednak w większości jest to kwestia języka i strachu. Nie wiem dlaczego, ale większość ludzi łapie pierwszą lepszą pracę przy starcie i nic już później nie zmienia.
Ja sama pracuje w mało przyjemnym miejscu, ale trwam w tej pracy dlatego że pozawala mi na szkołę. Staram się zdobyć certyfikat z angielskiego i z obsługi programów komputerowych D.gif A później sama chcę iść na studia - fotograficzne, bo to było zawsze moim marzeniem ale nigdy nie było mnie na to stać. I może uda mi się coś zmienić, bo staram się coś zmienić. Co za różnica czy będę pracować w fajnej pracy teraz czy za pięć lat? Ważne że nie kończę na mało satysfakcjonującej pracy, obrałam jakieś cele i dążę do tego. I ludzi z takim myśleniem jest coraz więcej. Emigracja ma też inne walory.

A może powinnam zostać w Polsce, zasilać konto osób bezrobotnych lub pracować jako pani groszkowa, albo teskowa ? Nie, w życiu ważne jest dążenie do celu...jedni mają szanse robić to w Polsce, inni muszą harować za granica...życie.

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   moo 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 162
  • Rejestracja Thu, 16 Aug 07

Napisano 19 August 2007 - 14:02

życzę wam szerokiej drogi.

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 August 2007 - 14:05

CYTAT(Katarina)
Życie, prędzej czy później, by Cię zjadło i musiałbyś zacząć pracować
chyba, że wyjazdy planujesz regularne.

A może jakaś inwestycja, własna działalność, gdybym miał już milion..?
Może będą pracować za mnie, na moim czymś własnym, a ja będę z życia korzystał, swojego własnego, planowanego, jako nierób-kierownik..? Zawsze pisać chciałem, może też mi coś wyjdzie, jakiś Harry Potter, tylko w lepszym wydaniu.. no, no, całkiem niezła perspektywa, aż się rozmarzyłem : >

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 19 August 2007 - 14:10

CYTAT(Prince)
Zawsze pisać chciałem, może też mi coś wyjdzie, jakiś Harry Potter, tylko w lepszym wydaniu..
może, "Prince Potter na emigracji" ? D.gif

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   moo 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 162
  • Rejestracja Thu, 16 Aug 07

Napisano 19 August 2007 - 14:12

netha nie interesują mnie twoje problemy i powody twojego wyjazdu. jestem z tych osób, które patrzą tylko na swój tyłek. powodzenia.

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 19 August 2007 - 14:15

CYTAT(Prince)
gdybym miał już milion..?

Jedź mój dzielny Rycerzyku, pomacham Ci białą chustą ze łzami w oczętach mych stęsknionych... Och, mój Ci on, mój!

CYTAT(netha)
Ważne że nie kończę na mało satysfakcjonującej pracy, obrałam jakieś cele i dążę do tego.

i chwała Ci za to, jesteś jedyną krejzi emigration, którą znam (wirtualnie) z takim podejściem :hmm
Sama mam cele do spełnienia za kilka ładnych lat, ale wolę je ziścić tutaj - każdy wybiera to co dla niego lepsze - ważne, żeby nie żałować swoich życiowych kroków smile.gif

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   Adam 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 2264
  • Rejestracja Tue, 06 Feb 07

Napisano 19 August 2007 - 14:18

moo, nie znasz Nethy i tego co ja spotkalo, wiec nie mow ze zawsze sa rozwiazania.
CYTAT(moo)
nie interesują mnie twoje problemy i powody twojego wyjazdu
a oskarzasz ja jakby jakies przestepstwo popelnila.

Co do wypowiedzi Nethy ze duzo osob wyjezdza, a juz na pewno Ci odwazniejsi.Wydaje mi sie ze trzeba miec tez nieraz sporo odwagi by zostac i starac sie tutaj cos dla siebie stworzyc.
Listopad 2007 - Forum Lagata - [*]

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 August 2007 - 14:22

CYTAT(netha)
może, "Prince Potter na emigracji" ?

Nie wiem, co to będzie, ale jeśli będzie, to obiecaj mi tutaj, że zajmiesz się dystrybucją, może tłumaczeniem, na Wyspach oczywiście, a ja profity będę czerpał w kraju D.gif

CYTAT(Katarina)
Och, mój Ci on, mój!

Nie schlebiaj sobie.. jak już się wzbogacę, będzie jeszcze trudniej D.gif

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 19 August 2007 - 14:29

CYTAT(Prince)
jak już się wzbogacę, będzie jeszcze trudniej D.gif

pieniądze nie są dla mnie żadną przeszkodą D.gif

Prince, mogę wejść do tej międzynarodowej spółki? mogę? pliiiiis

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 19 August 2007 - 14:35

Sytuacja w Polsce się poprawia, żeby było śmieszniej nie ma to związku z władzą. Ja przynajmniej nie dostrzegam działań rządu i związku z poprawą sytuacji na rynku pracy. Ta poprawa jest i nie ma co tu tego ukrywać.

Jako, że jestem studentem studiów dziennych podczas wakacji praca za 5 zł za godzinę i nienormowany czas pracy aż tak bardzo mnie nie irytuje. Próbuję sobie wyobrazić jednak, że za 2-3 lata z pewnością chciałbym mieć własne mieszkanie, 8-godzinną pracę i mieć perspektywę, że stać mnie będzie na dziecko (choć do rodzicielstwa mi się nie spieszy). Wizja 1500 zł stawia pod znakiem zapytania moją przyszłość. Owszem wystarczy na życie, wystarczy, żeby się ubrać i coś zjeść. Gorzej przedstawiać się już będzie sytuacja żeby kupić mieszkanie i odkładać sobie na 10-letni samochód.

Mam jednak nadzieję, że sytuacja w Polsce poprawi się do tego czasu na tyle, żebym mógł mieć perspektywę, że mieszkanie, samochód i utrzymanie rodziny wypracuję sobie sam i nie będę nikogo musiał prosić.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 August 2007 - 14:36

CYTAT(Katarina)
Prince, mogę wejść do tej międzynarodowej spółki? mogę? pliiiiis

Jeśli masz dobry życiorys i na coś się nadasz, ale zweryfikuję to później, może za miesiąc, lecz CV możesz przysłać już teraz, na moją skrzynkę mailową D.gif

Na marginesie - piękny offtop się zrobił z Katariny i moim skromnym udziałem.. nie po raz pierwszy zresztą.. faktycznie współpraca nam się układa i może warto byłoby ją rozciągnąć D.gif

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 19 August 2007 - 14:43

CYTAT(Adam)
Co do wypowiedzi Nethy ze duzo osob wyjezdza, a juz na pewno Ci odwazniejsi.Wydaje mi sie ze trzeba miec tez nieraz sporo odwagi by zostac i starac sie tutaj cos dla siebie stworzyc.

myślę że odwagę trzeba mieć w obu przypadkach, tylko z emigracja troszkę większą, ze względu na język.

edit

Władza nie zajmuje się poprawą rynku pracy, bo zajmują się oni gnębieniem emigrantów i wyciąganiem od nich kasy. Np. podwójny podatek.

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 19 August 2007 - 15:02

Prince, kwitując tego mini OTa, na pewno nie pożałujesz współpracy z tak uroczymi koleżankami jak my :hmm

CYTAT(netha)
myślę że odwagę trzeba mieć w obu przypadkach, tylko z emigracja troszkę większą, ze względu na język

na inny język, inną mentalność i zwyczaje
choć szczerze mówiąc znajomy po 3 latach pobytu w Anglii dalej posługuje się językiem Kali chcieć, Kali musieć. Nic dziwnego skoro większość prac, jakie podejmują obcokrajowcy, nie wymaga komunikacji słownej, a tam gdzie trzeba coś załatwić jest albo tłumacz albo znajomy z pomocną.

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   moo 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 162
  • Rejestracja Thu, 16 Aug 07

Napisano 19 August 2007 - 15:10

Adam ja nikogo nie oskarżam. wyrażam swoje zdanie. naprawdę mam gdzieś co robią inni.

#57 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 19 August 2007 - 15:30

CYTAT(Katarina)
choć szczerze mówiąc znajomy po 3 latach pobytu w Anglii dalej posługuje się językiem Kali chcieć, Kali musieć. Nic dziwnego skoro większość prac, jakie podejmują obcokrajowcy, nie wymaga komunikacji słownej, a tam gdzie trzeba coś załatwić jest albo tłumacz albo znajomy z pomocną.
to racja, na po przyjeździe sama zamawiałam tłumacza do urzędów. Szczerze to sporo czasu zajęło mi aż przemogłam się i sama zaczęłam rozmawiać .

A co do znajomego, to hmm...mam koleżankę w klasie, która przyjechała do Anglii w 1976 roku :zdziwko i niby mówi, i niby dobrze...ale tak jak Kali jeść, Kali pić. Widocznie nie wszyscy potrzebują języka.

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   moo 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 162
  • Rejestracja Thu, 16 Aug 07

Napisano 19 August 2007 - 15:31

ja z chęcią sama dla siebie się uczę angielskiego. to fajny język.

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   Jana 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 116
  • Rejestracja Mon, 13 Aug 07

Napisano 19 August 2007 - 17:46

Moja sytuacja przedstawia sie w taki sposób-mam juz wszystko, tzn.dom,samochód,pracę(kiepskie zarobki,no ale mam),studia także mam(drugie kończę),dzieci mam.Ale cóż mi z tego, jak nie mam męża na codzień-to dla niego muszę wyjechać. On od 11 lat pracuje za granicą. Próbował w Polsce,ale nie da rady za takie pieniadze. Zaś ja nie chciałabym wyjeżdzać,ale dzieci potrzebują ojca. Myślęże także powinnam to zrobić dla nich, miałyby zupełnie inne życie-na innym poziomie.Wiem, że sobie poradzą z aklimatyzacją, były tam już kilka razy, podoba się im, szybko łapią słówka. Mąż też ma świetna pracę,znakomicie zna język. A ja... nie czuję się tam dobrze, nie jestem też poliglotką. Nie widzę dla siebie perspektyw pracy w zawodzie, bo zanim nauczę się fachowego języka upłynie kilka lat, a mój wiek nie za bardzo może czekać. Ale nie mogę juz tak żyć, chcę aby mąż pomagał mi w wychowaniu dzieci, bo już opadam z sił. I wcale się nie przyzwyczaiłam do życia w samotności. I wciąż z każdym rokiem zwlekam, a lata płyną i płyną...

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   Adam 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 2264
  • Rejestracja Tue, 06 Feb 07

Napisano 19 August 2007 - 18:03

bardzo ciezka sprawa...No ale skoro..
CYTAT(Jana)
mam juz wszystko, tzn.dom,samochód,pracę(kiepskie zarobki,no ale mam),studia także mam(drugie kończę),dzieci mam
Czy nie lepiej by maz wrocil do kraju i byscie prowadzili wspolnie spokojne zycie tu na miejscu? Mysle ze on z takim doswiadczeniem pracy w Anglii nie bedzie mial problemu ze znalezieniem jesli nie dobrze to chociaz srednioplatnej pracy...
Listopad 2007 - Forum Lagata - [*]

Opcje tematu:


  • (5 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych