chodziło mi o mieszkanie z moimi rodzicami i bratem pod jednym dachem gdzie są dwa pokoje
Emigracja zarobkowa...
#41 Gość_~Czarna_*
Napisano 19 August 2007 - 13:54
chodziło mi o mieszkanie z moimi rodzicami i bratem pod jednym dachem gdzie są dwa pokoje
#42
Napisano 19 August 2007 - 13:54
Życie, prędzej czy później, by Cię zjadło i musiałbyś zacząć pracować
chyba, że wyjazdy planujesz regularne.
ach, to ok.
#43
Napisano 19 August 2007 - 14:01
Ja sama pracuje w mało przyjemnym miejscu, ale trwam w tej pracy dlatego że pozawala mi na szkołę. Staram się zdobyć certyfikat z angielskiego i z obsługi programów komputerowych
A może powinnam zostać w Polsce, zasilać konto osób bezrobotnych lub pracować jako pani groszkowa, albo teskowa ? Nie, w życiu ważne jest dążenie do celu...jedni mają szanse robić to w Polsce, inni muszą harować za granica...życie.
#45
Napisano 19 August 2007 - 14:05
chyba, że wyjazdy planujesz regularne.
A może jakaś inwestycja, własna działalność, gdybym miał już milion..?
Może będą pracować za mnie, na moim czymś własnym, a ja będę z życia korzystał, swojego własnego, planowanego, jako nierób-kierownik..? Zawsze pisać chciałem, może też mi coś wyjdzie, jakiś Harry Potter, tylko w lepszym wydaniu.. no, no, całkiem niezła perspektywa, aż się rozmarzyłem : >
#46
Napisano 19 August 2007 - 14:10
#47
Napisano 19 August 2007 - 14:12
#48
Napisano 19 August 2007 - 14:15
Jedź mój dzielny Rycerzyku, pomacham Ci białą chustą ze łzami w oczętach mych stęsknionych... Och, mój Ci on, mój!
i chwała Ci za to, jesteś jedyną krejzi emigration, którą znam (wirtualnie) z takim podejściem :hmm
Sama mam cele do spełnienia za kilka ładnych lat, ale wolę je ziścić tutaj - każdy wybiera to co dla niego lepsze - ważne, żeby nie żałować swoich życiowych kroków
#49
Napisano 19 August 2007 - 14:18
Co do wypowiedzi Nethy ze duzo osob wyjezdza, a juz na pewno Ci odwazniejsi.Wydaje mi sie ze trzeba miec tez nieraz sporo odwagi by zostac i starac sie tutaj cos dla siebie stworzyc.
#50
Napisano 19 August 2007 - 14:22
Nie wiem, co to będzie, ale jeśli będzie, to obiecaj mi tutaj, że zajmiesz się dystrybucją, może tłumaczeniem, na Wyspach oczywiście, a ja profity będę czerpał w kraju
Nie schlebiaj sobie.. jak już się wzbogacę, będzie jeszcze trudniej
#51
Napisano 19 August 2007 - 14:29
pieniądze nie są dla mnie żadną przeszkodą
Prince, mogę wejść do tej międzynarodowej spółki? mogę? pliiiiis
#52
Napisano 19 August 2007 - 14:35
Jako, że jestem studentem studiów dziennych podczas wakacji praca za 5 zł za godzinę i nienormowany czas pracy aż tak bardzo mnie nie irytuje. Próbuję sobie wyobrazić jednak, że za 2-3 lata z pewnością chciałbym mieć własne mieszkanie, 8-godzinną pracę i mieć perspektywę, że stać mnie będzie na dziecko (choć do rodzicielstwa mi się nie spieszy). Wizja 1500 zł stawia pod znakiem zapytania moją przyszłość. Owszem wystarczy na życie, wystarczy, żeby się ubrać i coś zjeść. Gorzej przedstawiać się już będzie sytuacja żeby kupić mieszkanie i odkładać sobie na 10-letni samochód.
Mam jednak nadzieję, że sytuacja w Polsce poprawi się do tego czasu na tyle, żebym mógł mieć perspektywę, że mieszkanie, samochód i utrzymanie rodziny wypracuję sobie sam i nie będę nikogo musiał prosić.
#53
Napisano 19 August 2007 - 14:36
Jeśli masz dobry życiorys i na coś się nadasz, ale zweryfikuję to później, może za miesiąc, lecz CV możesz przysłać już teraz, na moją skrzynkę mailową
Na marginesie - piękny offtop się zrobił z Katariny i moim skromnym udziałem.. nie po raz pierwszy zresztą.. faktycznie współpraca nam się układa i może warto byłoby ją rozciągnąć
#54
Napisano 19 August 2007 - 14:43
myślę że odwagę trzeba mieć w obu przypadkach, tylko z emigracja troszkę większą, ze względu na język.
edit
Władza nie zajmuje się poprawą rynku pracy, bo zajmują się oni gnębieniem emigrantów i wyciąganiem od nich kasy. Np. podwójny podatek.
#55
Napisano 19 August 2007 - 15:02
na inny język, inną mentalność i zwyczaje
choć szczerze mówiąc znajomy po 3 latach pobytu w Anglii dalej posługuje się językiem Kali chcieć, Kali musieć. Nic dziwnego skoro większość prac, jakie podejmują obcokrajowcy, nie wymaga komunikacji słownej, a tam gdzie trzeba coś załatwić jest albo tłumacz albo znajomy z pomocną.
#56
Napisano 19 August 2007 - 15:10
#57
Napisano 19 August 2007 - 15:30
A co do znajomego, to hmm...mam koleżankę w klasie, która przyjechała do Anglii w 1976 roku :zdziwko i niby mówi, i niby dobrze...ale tak jak Kali jeść, Kali pić. Widocznie nie wszyscy potrzebują języka.
#58
Napisano 19 August 2007 - 15:31
#59
Napisano 19 August 2007 - 17:46
#60
Napisano 19 August 2007 - 18:03

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














