Czy czujesz się potrzebny(a) innym ludziom...?
#1
Napisano 04 December 2006 - 19:19
#2
Napisano 04 December 2006 - 21:31
Jedną z głównych cech mojego charakteru jest dziecinna naiwność i uległość - raczej nie zdarza mi się odmawiać pomocy.
But life without these things is still a wonderful life.
Just be thankful you're alive. :)
#3
Napisano 04 December 2006 - 21:32
W domu mniej
#4
Napisano 04 December 2006 - 21:36
Słiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiit.
[przepraszam za OTa, nie mogłam się powstrzymać
But life without these things is still a wonderful life.
Just be thankful you're alive. :)
#5
Napisano 04 December 2006 - 21:44
dy dziecko sie zapomni, podnosi reke i krzyczy: MAMO! zamiast prosze pani
Słiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiit.
Ja raczej nie czuję się potrzebny nikomu, no może czasami, ale nie ma ludzi niezastąpionych. Kiedy ktoś mnie o coś prosi staram się pomagać w miarę możliwości, no i czasem źle na tym wychodzę :[
#6
Napisano 04 December 2006 - 21:53
#7
Napisano 04 December 2006 - 22:04
#8
Napisano 04 December 2006 - 23:13
Byluśmy tak blisko siebie, że zabrakło czasu na pozegnanie" kochanemu tacie
#9
Napisano 04 December 2006 - 23:37
7/12/2006 - przybity =/
#11
Napisano 05 December 2006 - 00:06
A gdy mi źle z tym, to nucę:
"Martwi są bez głosu żyj więc ile możesz
Masz bilet w jedną stronę poruszaj się ostrożnie
Może nadejść taki dzień kiedy staniesz się zbędny
Korzystaj właśnie dzisiaj póki jesteś im potrzebny
Jesteś potrzebny, żeby wrzucić głos do urny
Jesteś potrzebny, żeby karmić puste brzuchy
Jesteś potrzebny, żeby było kogo zbawić
Jesteś potrzebny, żeby za nich się wykrwawić"
Dezerter
#12
Napisano 05 December 2006 - 00:35
Jesteś potrzebny, żeby karmić puste brzuchy
Jesteś potrzebny, żeby było kogo zbawić
Jesteś potrzebny, żeby za nich się wykrwawić"
Heh też tak czasem czuję :[ Pozostaje mieć nadzieję, że znajdzie się kiedyś ktoś, kto nie będzie wyobrażał sobie świata beze mnie, ale z drugiej strony nie chciałbym, żeby ten Ktoś był ode mnie zależny. I znów się wszystko komplikuje i zapętla
#13
Napisano 05 December 2006 - 01:07
#14
Napisano 05 December 2006 - 01:40
#15
Napisano 05 December 2006 - 15:48
mam nadzieje, ze jest na siwecie ktos, komu jestem bardzo potrzebna, juz nie chodzi tylko o Kamila, ale obawiam sie ze poza nim, to nikt mnie do niczego nie potrzebuje, chyba ze ojciec, zeby kotos w domu sprzatał...
moja tez i nie raz sie juz przejechalam na tym
#16
Napisano 05 December 2006 - 18:30
mi pomogłas i sie przejechałas moich maluchem
#17
Napisano 05 December 2006 - 19:08
To nie jest takie trudne ..tylko zalezy gdzie chcesz pomagac...najlepiej dowiedz sie w MOPS-ie (Miejski Osrodku Pomocy Spolecznej) albo w organizacji studenckiej...Mozna tez pomagac na dzieciecym oddziale szpitalnym,ale tu musisz wiedziec jak sie zachowac i uwazac na to co mowisz ...potrzebne jest duzo uczucia i usmiechu... Dodam ze praca jest za darmo...ale daje duzo radosci...
Jak masz troche czasu to nie zastanawiaj sie...warto go poswiecic dla kogos kto czeka na ciebie....
#18 Gość_~Czarna_*
Napisano 08 December 2006 - 00:16
No i oczywiście w szpitalu też ciągle ktoś krzyczy "Siostro!(....)" :mrgreen:
#19
Napisano 08 December 2006 - 00:21
7/12/2006 - przybity =/
#20
Napisano 08 December 2006 - 01:15
Arthas nam jestes potrzebny...i to niematerialnie....

Logowanie
Rejestracja
Pomoc




















