Nie zgodzę się. Nie jestem typowym ateistą (czyt. satanizm laveyański ;]). Chociaż fakt, większość niewierzących uważa życie po śmierci jako bzdurę, ale jeśli już któryś z nich zaczyna się nad tym zastanawiać jego przypuszczenia mogą być bardziej realne od tych, w które wierzą np. chrześcijanie. No ale to moje zdanie. Tak czy inaczej samo pytanie nie jest głupie, jeśli zastanawia się nad nim większość ludzi i do teraz nie znaleźli na nie odpowiedzi. To oznacza tylko, że pytanie nie posiada jednej konkretnej (oraz poprawnej) odpowiedzi. Ponieważ nikt z nas nie jest w stanie udowodnić, że nie ma nic "po". W sumie dla mnie ważniejsze jest to, co jest "przed"
Czy jest coś po śmierci ??
#41
Napisano 16 April 2009 - 22:45
Nie zgodzę się. Nie jestem typowym ateistą (czyt. satanizm laveyański ;]). Chociaż fakt, większość niewierzących uważa życie po śmierci jako bzdurę, ale jeśli już któryś z nich zaczyna się nad tym zastanawiać jego przypuszczenia mogą być bardziej realne od tych, w które wierzą np. chrześcijanie. No ale to moje zdanie. Tak czy inaczej samo pytanie nie jest głupie, jeśli zastanawia się nad nim większość ludzi i do teraz nie znaleźli na nie odpowiedzi. To oznacza tylko, że pytanie nie posiada jednej konkretnej (oraz poprawnej) odpowiedzi. Ponieważ nikt z nas nie jest w stanie udowodnić, że nie ma nic "po". W sumie dla mnie ważniejsze jest to, co jest "przed"
#42
Napisano 17 April 2009 - 14:51
ja mam takie pytanie jak zeszedł temat ateista.
Moja koleżanka jest ateistką a obchodzi takie święto jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie.
Czy to nie jest dziwne.?
Użytkownik Prince edytował ten post 17 April 2009 - 15:57
#43
Napisano 17 April 2009 - 16:51
Czy to nie jest dziwne.?
Nie jest dziwne.
Te święta kościelne są tylko z nazwy..
#44
Napisano 17 April 2009 - 19:16
Co wspólnego ma wielkanocny zajączek z wierzeniami o zmartwychwstaniu, lub renifery Mikołaja (z Rovaniemi w Laponii) z betlejemskim żłobkiem?
Użytkownik t.oskar edytował ten post 17 April 2009 - 19:25
#45
Napisano 20 April 2009 - 11:59
teraz z kolei Ty generalizujesz - przecież to zależy od tego, w jakich kręgach się obracasz. są ludzie, którzy nie lubią o tym mówić, ale niektórzy często przeprowadzają o tym rozmowy. niekoniecznie po to, żeby - jak piszesz - przekonać drugą osobę o swojej racji, tylko po prostu by dowiedzieć się, co może o tym sądzić druga osoba.
tak, teraz ja przepraszam
#46
Napisano 23 May 2010 - 21:22
Moim zdaniem śmierć jest początkiem innego życia. Czytałam wiele książek na ten temat. W wielu z nich ludzie opowiadają o tym, że Bóg wzywa nas gdy nas potrzebuje. To znaczy, że "tam" też potrzebują wykształconych ludzi takich jak lekarze. Po co Bogu lekarz na tamtym świecie? Otóż po to by mógł przekazać swoją wiedzę i wiedzę Boga nam, zwykłym śmiertelnikom. To dlatego powstają nowe lekarstwa i odkrycia. Właśnie przez ingerencję osób z "nieba". One dają nam "cynk"
Co do dusz to bardzo często czytałam o tym, że NIE WOLNO ich opłakiwać, bo tym sposobem im nie pomagamy. Przeszkadzamy im w ich istnieniu tam, ich szczęściu. I czytałam jeszcze, że owe "niebo" jest w innym wymiarze i dotarcie tam wygląda jak podróż z prędkością światła, z Ziemi w inne miejsce w kosmosie. Wierzcie bądź nie, ale ja w to wierzę. Jest mi lepiej na duchu jak wierzę w taką teorię
#47
Napisano 10 June 2010 - 11:15
Cytat
Co kto woli, ja czuję sie lepiej wierząc, że po śmierci jest już tylko "święty spokój", "wieczny odpoczynek", czyli nicość, niebyt. Jak już pisałem namiastkę takiego stanu "przeżyłem" będąc w narkozie operacyjnej. I gdyby po śmierci naprawdę było takie "absolutne nic",gdyby nie było ani "tamtego świata", ani zmartwychwstania w "czasach ostatecznych", to nie byłoby się czego bać. Za to przerażeniem napawać może wizja reinkarnacji, możliwość odrodzenia się w postaci np. mendy, glisty, czy nawet człowieka, ale pokrzywdzonego przez los. To przypomina odczucie Syzyfa, któremu po raz n-ty stacza sie głaz i od poczatku zaczyna się z nim mocować, nie wiedząc,że to zawsze będzie daremne. To dopiero jest przerażająca wizja
#48
Napisano 20 June 2010 - 11:47
#49
Napisano 06 July 2010 - 13:02
Cytat
"Przed" jest "ciupcianie", plemnik wnika do jajeczka i tak dalej. I nic poza tym
#50
Napisano 09 August 2010 - 18:52
#51
Napisano 10 August 2010 - 14:07
Cytat
O pycho ludzka, jesteś niezgłębiona
#52
Napisano 10 August 2010 - 16:41
#53
Napisano 10 August 2010 - 22:11
Ja myślę, ze dusza rodzi się razem z człowiekiem, a później?
Przecież dusza ludzka jest nieśmiertelna - ciało nasze umiera a co się dzieje z dusza?
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#54
Napisano 11 August 2010 - 12:31
#55
Napisano 11 August 2010 - 20:28
Użytkownik t.oskar dnia 11 August 2010 - 12:31 napisał
To z jakiego powodu według Ciebie jedynie człowiek ma aż w takim stopniu rozwiniętą "jaźń" ? Przecież zwierzęta też mają mózg, też mają układ nerwowy. Dlaczego więc nie myślą a kierują się tylko instynktem? I skoro według Ciebie nie ma nic nie tylko przed urodzeniem (co wydaje się być prawdopodobne) ale i po śmierci to jak naukowo wyjaśnisz fenomen człowieka?, to że jesteśmy tak rozwiniętymi istotami, to że podporządkowaliśmy sobie świat, nieustannie się doskonalimy, uczymy, wynajdujemy nowe przełomowe dla ludzkości rzeczy, podróżujemy w przestrzeń kosmiczną, zreszta nie ma sensu wymieniac, wiemy to wszystko. Dlaczego wiec Twoim zdaniem jedynie czlowiek jest takim fenomenem nie tylko na ziemi, ale i w calym wszechswiecie? (bo w istnienie zycia pozaziemskiego pewnie tez nie wierzysz?)
#57
Napisano 12 August 2010 - 20:52
Użytkownik maneta dnia 12 August 2010 - 19:25 napisał
To by było zbyt brutalne... tak po prostu przestać istnieć... przecież mamy tyle wspomnień z życia, tyle chwil, które utkwiły w pamięci, zarówno te dobre jak i złe... szkoda gdyby to wszystko miało tak po prostu zniknąć. A największa szkoda dlatego, że wtedy nie spotkalibyśmy już naszych bliskich, którzy odeszli... a przecież wszyscy mamy taką nadzieję, że po śmierci ich spotkamy. Los byłby okrutny gdyby to wszystko okazało się jedynie iluzją...
#58
Napisano 13 August 2010 - 14:08
Cytat
A skąd to wiesz? One czują tak samo jak ludzie ból, strach, miłość macierzyńską, przyjaźń. Ludzie mają bardziej rozwinięty mózg, ale to nie powód, aby zwierzęta uważać za coś w rodzaju nieczułych na nic "robotów" Tak jest tylko z tymi w zabawkach "Tamagotchi"

Cytat
A czy ludzie z epoki paleolitu w/g Ciebie byli takimi "bezdusznymi" zwięrzętami?
Użytkownik t.oskar edytował ten post 13 August 2010 - 14:18
#59
Napisano 13 August 2010 - 21:00
Użytkownik t.oskar dnia 13 August 2010 - 14:08 napisał
A skąd to wiesz? One czują tak samo jak ludzie ból, strach, miłość macierzyńską, przyjaźń. Ludzie mają bardziej rozwinięty mózg, ale to nie powód, aby zwierzęta uważać za coś w rodzaju nieczułych na nic "robotów" Tak jest tylko z tymi w zabawkach "Tamagotchi"

A czy ludzie z epoki paleolitu w/g Ciebie byli takimi "bezdusznymi" zwięrzętami?
Ad1: Ja nie mówię o czuciu, bo to jasne, że zwierzęta czują ból, strach, miłość macierzyńską (do pewnego stopnia), itd - nie o to mi chodzi bo tu się z Tobą zgadzam i wcale nie uznaje zwierząt za jakieś "bezduszne roboty". Mi chodzi o to, że zwierzęta kierują się przede wszystkim instynktem a nie uczuciami, chodzi mi o to, że one nie wierzą, że po ich śmierci będą żyć dalej, one nie mają tego co my nazywamy duszą (i to jest naukowo udowodnione, że te duszy/jaźni zwierzęta nie mają)
Ad2: Ludzie z epoki paleolitu byli takimi samymi ludźmi jak my teraz, tak samo mieli duszę (w przeciwieństwie do zwierząt) jedyna różnica między nami a nimi jest taka, że oni wtedy byli ograniczeni poziomem rozwinięcia mózgu, po prostu ludzie z epoki paleolitu stanowili naszą "wcześniejszą wersję", która na przestrzeni wieków się udoskonalała w procesie ewolucji i to jest jeszcze jeden dowód potwierdzający tezę, że to człowiek jest wyjątkowy... Bo dlaczego jedynie człowiek potrafił tak fenomenalnie ewoluować?, dlaczego zwierzęta do tego stopnia nie wykształciły swych zdolności? Ano dlatego, że wtedy nie byłyby zwierzętami... człowieka od zwierząt odróżnia przede wszystkim dusza/jaźń czy jak tam wolisz to nazwać... Już nasi praprzodkowie wierzyli w istnienie siły nadprzyrodzonej, która je stworzyła... Wtedy dla nich było to słońce, niebo, pioruny - wszystko czego nie rozumieli, czego nie byli w stanie pojąć. Wierzyli w tą siłę i oddawali jej cześć, a zwierzęta? Zwierzęta nigdy nikomu czci nie oddawały, nigdy w nic nie wierzyły, bo to wykracza poza ich zdolność bo wierzyć jest w stanie tylko dusza/duch/jaźń, a nie ciało...
#60
Napisano 13 August 2010 - 23:27
Użytkownik t.oskar edytował ten post 13 August 2010 - 23:28

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

















