Forum Lagata.pl: Czy jest coś po śmierci ?? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (5 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czy jest coś po śmierci ??

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   IronicBastard 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 18
  • Rejestracja Thu, 26 Mar 09

Napisano 16 April 2009 - 22:45

CYTAT(Namir @ 16.04.2009, 14:37) <{POST_SNAPBACK}>
Tu się nie zgodzę. Widziałaś post IronicBastarda - na tym zwykle poprzestają ateiści. Raczej chodzi Ci o agnostyka.

Nie zgodzę się. Nie jestem typowym ateistą (czyt. satanizm laveyański ;]). Chociaż fakt, większość niewierzących uważa życie po śmierci jako bzdurę, ale jeśli już któryś z nich zaczyna się nad tym zastanawiać jego przypuszczenia mogą być bardziej realne od tych, w które wierzą np. chrześcijanie. No ale to moje zdanie. Tak czy inaczej samo pytanie nie jest głupie, jeśli zastanawia się nad nim większość ludzi i do teraz nie znaleźli na nie odpowiedzi. To oznacza tylko, że pytanie nie posiada jednej konkretnej (oraz poprawnej) odpowiedzi. Ponieważ nikt z nas nie jest w stanie udowodnić, że nie ma nic "po". W sumie dla mnie ważniejsze jest to, co jest "przed" D.gif

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   ashleyka 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 4
  • Rejestracja Mon, 13 Apr 09

Napisano 17 April 2009 - 14:51

ja wierzę w życie po śmierci choć sama nie wiem i nie wyobrażam jak to będzie.;?

ja mam takie pytanie jak zeszedł temat ateista.
Moja koleżanka jest ateistką a obchodzi takie święto jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie.
Czy to nie jest dziwne.?

Użytkownik Prince edytował ten post 17 April 2009 - 15:57


#43 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 April 2009 - 16:51

CYTAT(ashleyka @ Dzisiaj, 14:51)
Moja koleżanka jest ateistką a obchodzi takie święto jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie.
Czy to nie jest dziwne.?

Nie jest dziwne.
Te święta kościelne są tylko z nazwy..

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 17 April 2009 - 19:16

Tradycja świąt nie zawsze wiąże się z wyznawaną religią. Co to komu szkodzi skorzystać z okazji do ucztowania? drunk.gif
Co wspólnego ma wielkanocny zajączek z wierzeniami o zmartwychwstaniu, lub renifery Mikołaja (z Rovaniemi w Laponii) z betlejemskim żłobkiem?

Użytkownik t.oskar edytował ten post 17 April 2009 - 19:25


#45 Użytkownik nie jest zalogowany   kawiarka 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 162
  • Rejestracja Mon, 09 Feb 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 April 2009 - 11:59

CYTAT(lori @ 16.04.2009, 18:58) <{POST_SNAPBACK}>
przepraszam, masz rację - zgeneralizowałam. sama obracam się w środowisku, które pełne jest wyznawców różnych religii bądź agnostyków/ateistów, więc się chyba do tego przyzwyczaiłam.

teraz z kolei Ty generalizujesz - przecież to zależy od tego, w jakich kręgach się obracasz. są ludzie, którzy nie lubią o tym mówić, ale niektórzy często przeprowadzają o tym rozmowy. niekoniecznie po to, żeby - jak piszesz - przekonać drugą osobę o swojej racji, tylko po prostu by dowiedzieć się, co może o tym sądzić druga osoba.

tak, teraz ja przepraszam smile.gif faktycznie uogólniłam.
Co mnie nie zabiło, to mnie (chcę w to wierzyć) umocniło.

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   Grangelina 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Sat, 22 May 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 May 2010 - 21:22

Heloł ;)

Moim zdaniem śmierć jest początkiem innego życia. Czytałam wiele książek na ten temat. W wielu z nich ludzie opowiadają o tym, że Bóg wzywa nas gdy nas potrzebuje. To znaczy, że "tam" też potrzebują wykształconych ludzi takich jak lekarze. Po co Bogu lekarz na tamtym świecie? Otóż po to by mógł przekazać swoją wiedzę i wiedzę Boga nam, zwykłym śmiertelnikom. To dlatego powstają nowe lekarstwa i odkrycia. Właśnie przez ingerencję osób z "nieba". One dają nam "cynk" ;) Każda z dusz ma wolną wolę i może zajmować się czym chce. Niektórzy zajmują się przyjmowaniem ludzi dopiero co zmarłych. To te dusze pokazują nam/oprowadzają nas po tamtym świecie.
Co do dusz to bardzo często czytałam o tym, że NIE WOLNO ich opłakiwać, bo tym sposobem im nie pomagamy. Przeszkadzamy im w ich istnieniu tam, ich szczęściu. I czytałam jeszcze, że owe "niebo" jest w innym wymiarze i dotarcie tam wygląda jak podróż z prędkością światła, z Ziemi w inne miejsce w kosmosie. Wierzcie bądź nie, ale ja w to wierzę. Jest mi lepiej na duchu jak wierzę w taką teorię :)

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 10 June 2010 - 11:15

Cytat

I czytałam jeszcze, że owe "niebo" jest w innym wymiarze i dotarcie tam wygląda jak podróż z prędkością światła, z Ziemi w inne miejsce w kosmosie. Wierzcie bądź nie, ale ja w to wierzę. Jest mi lepiej na duchu jak wierzę w taką teorię

Co kto woli, ja czuję sie lepiej wierząc, że po śmierci jest już tylko "święty spokój", "wieczny odpoczynek", czyli nicość, niebyt. Jak już pisałem namiastkę takiego stanu "przeżyłem" będąc w narkozie operacyjnej. I gdyby po śmierci naprawdę było takie "absolutne nic",gdyby nie było ani "tamtego świata", ani zmartwychwstania w "czasach ostatecznych", to nie byłoby się czego bać. Za to przerażeniem napawać może wizja reinkarnacji, możliwość odrodzenia się w postaci np. mendy, glisty, czy nawet człowieka, ale pokrzywdzonego przez los. To przypomina odczucie Syzyfa, któremu po raz n-ty stacza sie głaz i od poczatku zaczyna się z nim mocować, nie wiedząc,że to zawsze będzie daremne. To dopiero jest przerażająca wizja :excl:

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   Bierek 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2546
  • Rejestracja Tue, 16 Dec 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 20 June 2010 - 11:47

Trzeba zacząć od tego, że nikt nikomu raczej nigdy nie udowodni, że boga czy bogów nie ma. Wybrałem ateizm, bo jest on uniwersalny na całym świecie. Nie ma odłamów ateizmu. Albo w coś się wierzy, albo nie. Nie będąc w żadnej religii nie jestem przeciwko innej religii. Wszystkie wyznania traktuję jako równe. Nie wiem co jest po śmierci, bo niby skąd mam to wiedzieć? Wszystko jednak wskazuje na to, że nic nie ma. Ciało idzie do ziemi, a coś takiego jak dusza nie istnieje. W swoim 25-letnim życiu nigdy nie spotkało mnie coś, czego nie mógłbym wytłumaczyć racjonalnie. Każdy z nas rodzi się ateistą. Gdyby dziecku nigdy nic nie mówić o bogu, to w nic by nie wierzyło. Chociaż na pewno jak człowiek dorasta, to zaczyna się zastanawiać skąd wzięło się wszystko, co go otacza i tak zaczęły powstawać religie, bo nikt na razie nie może do końca udowodnić skąd się to wszystko wzięło.

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 06 July 2010 - 13:02

Cytat

Ponieważ nikt z nas nie jest w stanie udowodnić, że nie ma nic "po". W sumie dla mnie ważniejsze jest to, co jest "przed"

"Przed" jest "ciupcianie", plemnik wnika do jajeczka i tak dalej. I nic poza tym :excl:

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   Andres 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 357
  • Rejestracja Mon, 09 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 August 2010 - 18:52

Moim zdaniem musi być "coś" po śmierci bo inaczej nasze życie nie miałoby sensu... Człowiek jest zbyt złożoną, zbyt skomplikowaną istotą posiadającą nie tylko ciało, ale i duszę (czy ducha, wyobraźnię, osobowość - jak kto woli) co różni nas od innych istot żywych diametralnie. Nie wiem jak to jest po śmierci, czy tak jak głosi wiara cz też może mamy do czynienia z reinkarnacją, jakąś zmianą stanu materii czy czymkolwiek innym, ale jedno jest dla mnie oczywiste - nasze ziemskie życie tutaj to na pewno nie jest koniec. Zbyt wiele zagadek pozostaje bez odpowiedzi (np jak powstał Wszechświat? co było przed "wielkim wybuchem"), aby twierdzić, że po śmierci idziemy "do piachu" i na tym koniec.

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 10 August 2010 - 14:07

Cytat

co różni nas od innych istot żywych diametralnie.

O pycho ludzka, jesteś niezgłębiona :excl: :P

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   gwiazdeczka 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 111
  • Rejestracja Tue, 10 Aug 10

Napisano 10 August 2010 - 16:41

Wszyscy pytają "czy jest coś po śmierci", a tak mi przyszło do głowy, czemu nikt nie zapyta "czy jest coś przed urodzeniem?" :D Sprawa wygląda podobnie, ciekawe czy dusze przed urodzeniem i po śmierci przebywają w tym samym miejscu? ;)

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   nAGER 

  • Szeryf
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 2763
  • Rejestracja Fri, 31 Aug 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 10 August 2010 - 22:11

Bardzo mądre pytanie gwiazdeczka!

Ja myślę, ze dusza rodzi się razem z człowiekiem, a później?
Przecież dusza ludzka jest nieśmiertelna - ciało nasze umiera a co się dzieje z dusza?
Love is the fruit of friendship <3

"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 11 August 2010 - 12:31

Wierzę, ze po śmierci jest dokładnie to samo, co przed urodzeniem Po prostu NIC! Na jakiej pdstawie (mam na myśli dowody naukowe) ktoś może twierdzić, że dusza jest nieśmiertelna? Tzw "dusza" (ja bym to raczej nazwał jaźnią) to przecież rezultat działania komórek mózgu i całego ukladu nerwowego, nic więcej.

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   gwiazdeczka 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 111
  • Rejestracja Tue, 10 Aug 10

Napisano 11 August 2010 - 20:28

Wyświetl postUżytkownik t.oskar dnia 11 August 2010 - 12:31 napisał

Wierzę, ze po śmierci jest dokładnie to samo, co przed urodzeniem Po prostu NIC! Na jakiej pdstawie (mam na myśli dowody naukowe) ktoś może twierdzić, że dusza jest nieśmiertelna? Tzw "dusza" (ja bym to raczej nazwał jaźnią) to przecież rezultat działania komórek mózgu i całego ukladu nerwowego, nic więcej.


To z jakiego powodu według Ciebie jedynie człowiek ma aż w takim stopniu rozwiniętą "jaźń" ? Przecież zwierzęta też mają mózg, też mają układ nerwowy. Dlaczego więc nie myślą a kierują się tylko instynktem? I skoro według Ciebie nie ma nic nie tylko przed urodzeniem (co wydaje się być prawdopodobne) ale i po śmierci to jak naukowo wyjaśnisz fenomen człowieka?, to że jesteśmy tak rozwiniętymi istotami, to że podporządkowaliśmy sobie świat, nieustannie się doskonalimy, uczymy, wynajdujemy nowe przełomowe dla ludzkości rzeczy, podróżujemy w przestrzeń kosmiczną, zreszta nie ma sensu wymieniac, wiemy to wszystko. Dlaczego wiec Twoim zdaniem jedynie czlowiek jest takim fenomenem nie tylko na ziemi, ale i w calym wszechswiecie? (bo w istnienie zycia pozaziemskiego pewnie tez nie wierzysz?)

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   maneta 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 3456
  • Rejestracja Sun, 21 Mar 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 12 August 2010 - 19:25

A może poprostu... "lampka gaśnie"... i to już koniec...

#57 Użytkownik nie jest zalogowany   Andres 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 357
  • Rejestracja Mon, 09 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 August 2010 - 20:52

Wyświetl postUżytkownik maneta dnia 12 August 2010 - 19:25 napisał

A może poprostu... "lampka gaśnie"... i to już koniec...


To by było zbyt brutalne... tak po prostu przestać istnieć... przecież mamy tyle wspomnień z życia, tyle chwil, które utkwiły w pamięci, zarówno te dobre jak i złe... szkoda gdyby to wszystko miało tak po prostu zniknąć. A największa szkoda dlatego, że wtedy nie spotkalibyśmy już naszych bliskich, którzy odeszli... a przecież wszyscy mamy taką nadzieję, że po śmierci ich spotkamy. Los byłby okrutny gdyby to wszystko okazało się jedynie iluzją...

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 13 August 2010 - 14:08

To by było najnormalniej w świecie. Nic przedtem i nic potem. Żadnych cierpień i trosk. A tego, co było w "międzyczasie" w zupełności wystarczy.

Cytat

Dlaczego więc nie myślą a kierują się tylko instynktem?

A skąd to wiesz? One czują tak samo jak ludzie ból, strach, miłość macierzyńską, przyjaźń. Ludzie mają bardziej rozwinięty mózg, ale to nie powód, aby zwierzęta uważać za coś w rodzaju nieczułych na nic "robotów" Tak jest tylko z tymi w zabawkach "Tamagotchi"
Dołączona grafika

Cytat

to że jesteśmy tak rozwiniętymi istotami, to że podporządkowaliśmy sobie świat, nieustannie się doskonalimy, uczymy, wynajdujemy nowe przełomowe dla ludzkości rzeczy, podróżujemy w przestrzeń kosmiczną,

A czy ludzie z epoki paleolitu w/g Ciebie byli takimi "bezdusznymi" zwięrzętami?

Użytkownik t.oskar edytował ten post 13 August 2010 - 14:18


#59 Użytkownik nie jest zalogowany   gwiazdeczka 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 111
  • Rejestracja Tue, 10 Aug 10

Napisano 13 August 2010 - 21:00

Wyświetl postUżytkownik t.oskar dnia 13 August 2010 - 14:08 napisał

To by było najnormalniej w świecie. Nic przedtem i nic potem. Żadnych cierpień i trosk. A tego, co było w "międzyczasie" w zupełności wystarczy.

A skąd to wiesz? One czują tak samo jak ludzie ból, strach, miłość macierzyńską, przyjaźń. Ludzie mają bardziej rozwinięty mózg, ale to nie powód, aby zwierzęta uważać za coś w rodzaju nieczułych na nic "robotów" Tak jest tylko z tymi w zabawkach "Tamagotchi"
Dołączona grafika

A czy ludzie z epoki paleolitu w/g Ciebie byli takimi "bezdusznymi" zwięrzętami?


Ad1: Ja nie mówię o czuciu, bo to jasne, że zwierzęta czują ból, strach, miłość macierzyńską (do pewnego stopnia), itd - nie o to mi chodzi bo tu się z Tobą zgadzam i wcale nie uznaje zwierząt za jakieś "bezduszne roboty". Mi chodzi o to, że zwierzęta kierują się przede wszystkim instynktem a nie uczuciami, chodzi mi o to, że one nie wierzą, że po ich śmierci będą żyć dalej, one nie mają tego co my nazywamy duszą (i to jest naukowo udowodnione, że te duszy/jaźni zwierzęta nie mają)

Ad2: Ludzie z epoki paleolitu byli takimi samymi ludźmi jak my teraz, tak samo mieli duszę (w przeciwieństwie do zwierząt) jedyna różnica między nami a nimi jest taka, że oni wtedy byli ograniczeni poziomem rozwinięcia mózgu, po prostu ludzie z epoki paleolitu stanowili naszą "wcześniejszą wersję", która na przestrzeni wieków się udoskonalała w procesie ewolucji i to jest jeszcze jeden dowód potwierdzający tezę, że to człowiek jest wyjątkowy... Bo dlaczego jedynie człowiek potrafił tak fenomenalnie ewoluować?, dlaczego zwierzęta do tego stopnia nie wykształciły swych zdolności? Ano dlatego, że wtedy nie byłyby zwierzętami... człowieka od zwierząt odróżnia przede wszystkim dusza/jaźń czy jak tam wolisz to nazwać... Już nasi praprzodkowie wierzyli w istnienie siły nadprzyrodzonej, która je stworzyła... Wtedy dla nich było to słońce, niebo, pioruny - wszystko czego nie rozumieli, czego nie byli w stanie pojąć. Wierzyli w tą siłę i oddawali jej cześć, a zwierzęta? Zwierzęta nigdy nikomu czci nie oddawały, nigdy w nic nie wierzyły, bo to wykracza poza ich zdolność bo wierzyć jest w stanie tylko dusza/duch/jaźń, a nie ciało...

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 13 August 2010 - 23:27

Zwierzęta różnią sie od ludzi tylko poziomem rozwoju mózgu. Naczelne i ssaki wyższe mają to stadium niewiele niższe niż np.człowiek pierwotny. A dusza jako coś pozamaterialnego, transcedentalnego jest tylko wymysłem twórców wszelkich religii, owocem marzeń ludzi o "nieśmiertelności", takim "bajecznym pocieszeniem". Tak naprawdę, to co nazywany "duszą" jest projekcją działania mózgu. Obumiera mózg, umiera i tak zwana "dusza".

Użytkownik t.oskar edytował ten post 13 August 2010 - 23:28


Opcje tematu:


  • (5 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych