Forum Lagata.pl: Nie ulegnę brutalnemu szantażowi-prezydent do wyborców - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Nie ulegnę brutalnemu szantażowi-prezydent do wyborców stan dzisiejszej polityki

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 January 2012 - 09:47

Premier Tusk twierdzi, że nie ulegnie przed "brutalnym szantażem" w sprawie podpisania dokumentu ACTA
W całej aferze o ACTA w Polsce, szokują mnie, między innymi, słowa prezydenta Tuska o szantażu. Pomijając w tym temacie kwestie samego projektu ACTA, zastanawia mnie, czy rządzący jeszcze traktują nas jako swoich wyborców, czy już od dawna jesteśmy tylko stadem do strzyżenia. Dzisiaj ludzi wyrażających swoja opinie nazywa szantażystami. Kiedy Ci sami ludzie oddawali swój głos na p.Tuska, wybierając go na swojego przedstawiciela, nikt nie mówił o szantażowaniu społeczeństwa i zmuszaniu do ustanowienia tego a nie innego człowieka na tym stanowisku. Czy naprawdę p.Tusk aż tak daleko odbiegł od swoich wyborców, że teraz nazywa ich szantażystami? czy jeszcze politycy służą narodowi czy już zatraciła się ta rola i stali się sługusami koncernów.
Przy okazji ACTA wyszła jeszcze jedna sprawa o której wspomniał p.Migalski

Cytat

"Dzisiaj rano dowiedziałem się, że głosowałem za ACTA. Serio. I nie mam zamiaru się tego wypierać. Czy wiedziałem, za czym głosuję? Nie. Czy zawsze wiem, za czym głosuję? Rzadko. Czy inni posłowie i europosłowie wiedzą więcej? Nie" - napisał na swoim blogu europoseł Marek Migalski .
Według Migalskiego "ilość aktów prawnych jest tak duża, że normalny poseł nie jest w stanie zorientować się, o czym decyduje". - Mamy do czynienia z zalewem ustaw, uchwał i rezolucji i nie ma szans, żeby jeden deputowany był w stanie zorientować się, co jest przedmiotem głosowania, w którym bierze udział - mowi Marek Migalski deputowany europoseł.... Migalski szczerze wyznaje: "Dlatego można nazywać nas nieukami i leniami, można wieszać na nas psy, można uznać nas za klasę zbędną, ale należy przyjąć do wiadomości, że 90 proc. posłów w 90 proc. przypadków nie ma najmniejszego pojęcia o tym, nad czym głosuje. To więcej mówi o współczesnej demokracji". I kończy refleksją: "Sprowadzenie parlamentarzystów do roli bezmyślnej i bezrefleksyjnej maszynki do głosowania jest zaledwie jednym, i w dodatku nie najważniejszym, przejawem kryzysu współczesnej demokracji".
http://wiadomosci.ga...Glosowalem.html

Polityka albo stała się bestią służącą samej sobie i karmiącą się ludkiem któremu od czasu do czasu daje igrzyska w formie wyborów. Lub instytucja służącą komuś innemu niż wyborcy, wykorzystywana do reprezentacji praw finansjery.
nie wiem czy temat nie powinien iść do działu Menixa.. polityka świetnie służy NWO
To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10318
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 January 2012 - 00:31

W Polsce mamy niewielu posiadaczy praw patentowych (o ile tacy producenci w ogóle istnieją). Dotyczy to zarówno elektroniki, jak branży farmaceutycznej.
A teraz zagadka dla wszystkich:
W czyim interesie działał Tusk popierając dokument, który rozszerza (i tak absurdalne już) uprawnienia posiadaczy praw patentowych, a ogranicza je innym..?

agar napisał:

Premier Tusk twierdzi, że nie ulegnie przed "brutalnym szantażem" w sprawie podpisania dokumentu ACTA

A jeszcze lepszy był Niesiołowski, bo krzyczał o demokracji. W imię tej demokracji nie ugnie się nasz rząd ludowładczy przed wolą i głosem większości i podpisze za jej plecami dokument, który ma ograniczać jej prawa. Zresztą... czy największym problemem jest ACTA..?


KTO ZASTAWIA SIECI?

Nic mocniej nie dowodzi fasadowości demokracji III RP niż histeria związana z „bitwą o ACTA”. Wywołana przez rządowe media i silnie nagłaśniana „kampania sprzeciwu” wydaje się mieć tyleż wspólnego z walką o wolność słowa, ile rząd Donalda Tuska z wiarygodnością.
Nie sposób oceniać obecnego wrzenia inaczej, jak w kategoriach działań propagandowych i osłonowych, mających na celu ukrycie rzeczywistych zagrożeń lub odwrócenie od nich uwagi. Dla przyszłości polskiego internetu zagrożeniem nie są bowiem enigmatyczne zapisy porozumienia ACTA, a przyjęte już przez rząd lub planowane konkretne regulacje prawne.
Gdy na początku listopada 2011 roku w tekście „RZĄD WPROWADZA CENZURĘ INTERNETU” zwracałem uwagę, że za kilkanaście tygodni grupa rządząca uzyska ustawowe narzędzie cenzury Internetu, świadomość tego zagrożenia podzielała zaledwie część użytkowników sieci, a sprawę zgodnie przemilczały rządowe przekaźniki. Możliwość głębokiej ingerencji w treści internetowe przewiduje bowiem rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawy kodeks cywilny.
Nowelizacja wprowadza dodatkowy rozdział 3a w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Opisuje on „procedurę powiadomienia i blokowania dostępu do bezprawnych informacji”.  Odtąd każdy, kto „posiada informację o bezprawnych treściach zamieszczonych w sieci Internet” będzie mógł zwrócić się do usługodawcy internetowego z wnioskiem o zablokowanie takiej informacji. O tym, co podlega pod definicję „informacji bezprawnej” decyduje wnioskodawca, zaś usługodawca może, choć nie musi przychylić się do jego wniosku. Przepis skonstruowano w taki sposób, by rolę cenzora spełniał administrator portalu internetowego. Ten zaś zawsze może się tłumaczyć, że zablokował informację ponieważ uzyskał wiarygodną wiadomość, że zawiera ona „treści bezprawne”. Włączony do ustawy rozdział 3a, jest w pełni autorskim pomysłem rządu Donalda Tuska. Przywołana w uzasadnieniu nowelizacji unijna Dyrektywa 2000/31/WE nie zawiera bowiem procedury blokowania informacji, pozostawiając jej określenie państwom członkowskim. Co istotne – w unijnych przepisach procedura blokowania dotyczy „informacji, które naruszają prawa lub przedmiot działalności uprawnionego” i odnosi się wyłącznie do utworów chronionych prawem autorskim. Rząd Tuska w oparciu o te przepisy dokonał interpretacji rozszerzającej i wpisał do ustawy procedurę umożliwiającą blokowanie wszystkich „bezprawnych informacji” - uzurpując sobie przy tym prawo decydowania co jest lub nie jest taką informacją.
Grupa rządząca nie potrzebuje zatem podpisywać żadnej „umowy ACTA”, by uzyskać identyczny efekt blokowania treści internetowych pod pretekstem „ochrony praw autorskich”. Ta nowela nie spotkała się jednak z zainteresowaniem mainstreamu i „środowisk pozarządowych”. Przeciwnie – wskazywany dziś przez właścicieli Salonu24 jako uczestnik protestu pan Piotr Waglowski, opublikował wówczas polemikę z moim tekstem, w której dowodził, że w zamysłach rządu „nie chodzi o cenzurę internetu, a o procedurę notice and takedown”, o zabezpieczenie praw osób pomówionych, znieważonych i o ochronę praw autorskich. Zamieszczam link do tej polemiki i interesujących wypowiedzi pana Waglowskiego na moim blogu. Należałoby zapytać: na czym polegają różnice między propozycjami  rządowymi, a  treścią  porozumienia ACTA, że wywołują dziś tak zdecydowaną reakcję? Z jednej strony mamy przecież do czynienia z realnym zagrożeniem, ujętym już w ramy istniejącej regulacji ustawowej, z drugiej z zapisami które nie odnoszą się do konkretów i wymagają  dopiero przyjęcia określonych przepisów. Jeśli obecnie wskazuje się, że po podpisaniu ACTA „każdy właściciel strony internetowej będzie musiał kontrolować wszystko, co się na niej dzieje” , że „inwigilacji podlegać będą głównie linki, prowadzące do treści, które będą łamać prawo w nowym wymiarze, czy zamieszczanie filmików, które mogą zawierać w tle melodie "obarczoną prawem autorskim" – czym różnią się te zagrożenia od proponowanych przez rząd zapisów nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną? 
Warto mieć świadomość, że środowiska włączone w obecny protest nie wykazywały sprzeciwu, gdy dochodziło do rzeczywistych zagrożeń dla wolności słowa a grupa rządząca dążyła do coraz ściślejszej kontroli internautów.
Nie przypominam sobie wystąpień np. w listopadzie 2009 roku, gdy  ABW przejęła kontrolę nad NASK - najważniejszą instytucją polskiego internetu, zajmującą się m.in. przydzielaniem polskich domen i technologicznym zarządzaniem polską częścią sieci. To wówczas minister nauki Barbara Kudrycka mianowała na stanowisko dyrektora NASK czynnego pułkownika ABW Michała Chrzanowskiego - byłego dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego i Informacji. Nie pamiętam sprzeciwów w czerwcu 2010 roku, gdy w MSWiA powstała „grupa robocza” mająca opracować zmiany do nowelizowanej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Przewidywały one możliwość „zdalnego i niejawnego przeszukania informatycznych nośników danych”. Dane te miałyby być gromadzone przez pięć lat, a Policja bądź ABWA mogłyby dowolnie sprawdzać aktywność poszczególnych użytkowników sieci nawet bez formalnych podejrzeń w stosunku do inwigilowanych osób. Nikt też nie wiedziałby, kiedy i wobec kogo takie sprawdzanie się odbywa.
W tym samym czasie decyzją Urzędu Komunikacji Elektronicznej rozpoczęto „spis powszechny” wszystkich polskich  internautów, w ramach którego  tzw. providerzy internetu zostali zobowiązani do przekazania danych swoich abonentów.  Choć jako oficjalną przyczynę spisu wskazano „rozpoczęcie procesu analiz lokalnych rynków usług dostępu szerokopasmowego do Internetu”,  nie ma żadnej pewności, że uzyskane tą drogą dane nie zostaną wykorzystane przez służby podległe rządzącym i nie posłużą do inwigilacji użytkowników Sieci.
Nie słyszeliśmy też protestu wobec zapowiedzi Bronisława Komorowskiego o „monitoringu mediów” w październiku 2010 roku . Wspólnie z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji lokator Belwederu planował wówczas objęcie stałym monitoringiem materiałów dziennikarskiech, w celu poszukiwania w nich tego „co budzi wątpliwości” i tego „co jest właściwe". Pretekstem do podjęcia tych działań miała być „chęć przeciwdziałania agresji w polityce". Troska mainstreamowych dziennikarzy dotyczyła jednak (niezbyt mądrej) propozycji PiS-u monitorowania internetu pod kątem tekstów nawołujących do popełnienia przestępstwa. Wprawdzie zgłoszony tuż po politycznym morderstwie w Łodzi projekt nie miał nic wspólnego z ingerencją w treści publikacji internetowych, a tym bardziej z ich cenzurą - pan Igor Janke opublikował wówczas żarliwy tekst, w którym nawiązując do propozycji PiS-u straszył nas groźbą cenzury internetu i nawoływał do „bicia na alarm”.
Głosu obrońców wolności zabrakło natomiast, gdy Bronisław Komorowski jako pierwszą inicjatywę ustawodawczą zgłosił nowelizację ustawy o stanie wojennym oraz o kompetencjach Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych, zaś Sejm uchwalił ją we wrześniu 2011 roku. Zawiera ona nieokreśloną definicję „cyberprzestrzeni” i przewiduje możliwość wprowadzenia stanu wojennego lub wyjątkowego na wypadek „działań w cyberprzestrzeni, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych”. Gdy w czerwcu i wrześniu 2011 roku opisywałem skutki tej inicjatywy – niewielu odbiorców zdawało się podzielać obawy związane z nowelą.
Być może dostrzegli je dopiero dziś, gdy szef BBN-u  Stanisław Koziej w odpowiedzi na „ataki” w sprawie ACTA oznajmił: „Jeśli ataki hakerów zakłócą życie publiczne i na masową skalę nie będą mogły działać instytucje rządowe, wtedy trzeba będzie zastanowić się nad koniecznością wprowadzenia stanu wyjątkowego”. Zapewnił przy tym, że środowisko Bronisława Komorowskiego nadal „pracuje nad kwestią bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni” – czego efektem mają być kolejne propozycje prezydenckich „ekspertów od bezpieczeństwa”.
 
W związku z obecną kampanią, w pełni kontrolowaną przez rządowe przekaźniki, pojawia się pytanie: czy nie jest tak, że sztucznie wywołany szum medialny (zakończony być może jakąś formą spektakularnego „kompromisu”) ma w istocie osłaniać podjęcie rozwiązań prawnych służących ściślejszej cenzurze sieci internetowej?
Czy nie mamy do czynienia z sytuacją podobną do tej z początków 2010 roku, gdy Donald Tusk organizował kontrolowaną „debatę”  z koncesjonowanymi internautami i obwieszczając ich zwycięstwo zapowiadał wycofanie rządu z zapisów ustawy o grach, wprowadzających tzw. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych? Nie ucichły jeszcze echa owej „debaty”, gdy grupa rządząca zgłosiła kolejne projekty w ramach „ochrony cyberprzestrzeni”. 
Czy – wreszcie – dostatecznym uzasadnieniem obecnej kampanii nie jest zapowiedź prezydenckiego szefa BBN-u  o przedłożeniu przez środowisko Bronisława Komorowskiego „różnych, praktycznych rozwiązań systemowych, organizacyjnych, czy też technicznych, które będą uodparniać system kierowania państwem na zagrożenia w cyberprzestrzeni”?
Mając na uwadze skład „gremiów eksperckich” pracujących nad tzw. strategicznym przeglądem bezpieczeństwa narodowego oraz dotychczasowy kierunek propozycji tego środowiska - możemy być pewni dwóch rzeczy:  osławione umowy ACTA w porównaniu z „rozwiązaniami systemowymi” Komorowskiego będą wyglądały niczym deklaracja wolności, a ich wprowadzeniu będzie towarzyszyło milczenie dzisiejszych uczestników protestu. 

http://cogito.salon24.pl/384602,kto-zastawia-sieci 



Zdaje się, że Tuskobus znowu odjeżdża... do Korei Północnej.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 January 2012 - 00:55

a co ma do tego Prezydent - vide tytuł? Prezydentem RP jest Bronisław Komorowski.. jakby ktoś pytał.

Użytkownik Al_Hadzi edytował ten post 26 January 2012 - 00:56

_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   anmat1 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 825
  • Rejestracja Thu, 05 Feb 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 January 2012 - 10:58

Wyświetl postUżytkownik Al_Hadzi dnia 26 January 2012 - 00:55 napisał

a co ma do tego Prezydent - vide tytuł? Prezydentem RP jest Bronisław Komorowski.. jakby ktoś pytał.


Jak widać są internauci którzy nie odróżniają prezydenta od premiera.
Prezydent w sprawie ACTA miał wątpliwości, premier ich nie miał.
Trochę to dziwne że cały świat w tym i nasi przywódcy zapomnieli w jaki sposób Japonia która dzisiaj domaga się ochrony przez piractwem intelektualnym i ochroną praw patentowych osiągnęła obecny stopień rozwoju.
Przez wiele lat kopiowała i podrabiała najlepsze produkty innych i nic ją nie obchodziło to że te produkty, wynalazki i technologie były objęte ochroną patentową.
Dzisiaj zgodnie z poleceniem premiera polska ambasador w Japonii podpisała tam przystąpienie naszego kraju do ACTA.
Bezmyślność czy głupota i nielicznie się ze zdaniem znaczne części społeczeństwa?
To przypomina przystąpienie Polski do porozumienia "dymowego" w wyniku którego musimy ograniczaś emisję dymu i zanieczyszczeń produktami spalania przez nasze elektrownie i inne zakłady przemysłowe naszego największego jak dotychczas bogactwa węgla kamiennego i brunatnego.
Ciekawe że najwięksi truciciele i producenci zanieczyszczeń - Rosja i USA nic takiego nie podpisały!
Wygląda że tym razem będziemy bronili i chronili interesów USA i Japonii.
Niemcy jak dotychczas ACTA nie podpisali i i nie wiadomo czy w ogóle te umowę podpiszą.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 January 2012 - 16:22

Al dzieki za informacje.. przyda sie następnym razem
Anmant1 lepiej ci po złosliwości? no to ok jak poprwiliscie sobie humory.. choc tyle dobrego.
a moze cos w temacie teraz panowie

Tez tak uwazam Prince, że nie samo ACTA jest istotne. Dziwne jest milczenie społeczeństwa przy wcześniejszej radosnej działalności rządu , inwigilacyjnej i ograniczającej wolnośc.
Podpisania ACTA przez Polske miało chyba bardziej prestiżowy charakter dla tuskolandu, tylko dlaczego działo sie to w takiej tajemnicy. USA bało sie swiata? Gdyby nie ta tajemniczość podejrzewam , że podpisanie ACTA nie odbiłoby sie takim echem w Polsce. Ma chyba na to wpływ troche i nasza mentalność.
w sumie internet zrobił swoje w krajach arabskich a teraz stałby sie niebezpieczny dla działań koncernów i interesów USA w Europie i Azji.
Swoja droga dlaczego ochrona patentowa wynalazków technicznych , które tez sa przeciez intelektualnym dorobkiem trwa ograniczony czas. Nie wiem dokladnie ile lat. Nie roumiem dlaczego filmy, muzyka podlega innym prawom.
Podpisanie ACTA i protesty zbiegły sie z trudna sytuacja gospodarcza, rosnącymi kosztami utrzymania i jakąs beznadzieją w kraju. Ludzie modzi chyba pod wpływem tych wszystkich czynnikow zareagowali tak mocno. Myśle , ze nie był to tylko sprzeciw przeciw ACTA niezaleznie od zamierzeń inspiratorów prostestów, ale wyraz niezadowolenia i pokazania swojego zdania na teamt rzadu ktoremu przeciez zaufali oddając soje głosy na nich
przy okazji zobaczylismy obraz naszego rządu, ich bezradność, oszustwa, kłamstwa i matactwa.. zagubienie sie w chwili wiekszych zamieszek. Odkryli oblicza

Użytkownik agar edytował ten post 30 January 2012 - 16:28

To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 January 2012 - 19:45

Wyświetl postUżytkownik agar dnia 30 January 2012 - 16:22 napisał

Al dzieki za informacje.. przyda sie następnym razem
Anmant1 lepiej ci po złosliwości? no to ok jak poprwiliscie sobie humory.. choc tyle dobrego.
a moze cos w temacie teraz panowie

Tez tak uwazam Prince, że nie samo ACTA jest istotne. Dziwne jest milczenie społeczeństwa przy wcześniejszej radosnej działalności rządu , inwigilacyjnej i ograniczającej wolnośc.
Podpisania ACTA przez Polske miało chyba bardziej prestiżowy charakter dla tuskolandu, tylko dlaczego działo sie to w takiej tajemnicy. USA bało sie swiata? Gdyby nie ta tajemniczość podejrzewam , że podpisanie ACTA nie odbiłoby sie takim echem w Polsce. Ma chyba na to wpływ troche i nasza mentalność.
w sumie internet zrobił swoje w krajach arabskich a teraz stałby sie niebezpieczny dla działań koncernów i interesów USA w Europie i Azji.
Swoja droga dlaczego ochrona patentowa wynalazków technicznych , które tez sa przeciez intelektualnym dorobkiem trwa ograniczony czas. Nie wiem dokladnie ile lat. Nie roumiem dlaczego filmy, muzyka podlega innym prawom.
Podpisanie ACTA i protesty zbiegły sie z trudna sytuacja gospodarcza, rosnącymi kosztami utrzymania i jakąs beznadzieją w kraju. Ludzie modzi chyba pod wpływem tych wszystkich czynnikow zareagowali tak mocno. Myśle , ze nie był to tylko sprzeciw przeciw ACTA niezaleznie od zamierzeń inspiratorów prostestów, ale wyraz niezadowolenia i pokazania swojego zdania na teamt rzadu ktoremu przeciez zaufali oddając soje głosy na nich
przy okazji zobaczylismy obraz naszego rządu, ich bezradność, oszustwa, kłamstwa i matactwa.. zagubienie sie w chwili wiekszych zamieszek. Odkryli oblicza


W moim poście Agar nie było złośliwości, zauważyłem pomyłkę i napisałem. Nie wpłynęło to w żaden sposób na mój humor.

Agar nikt nie udaje, ze jest inaczej niż kiepsko, ale kryzys gospodarczy się nakłada a i wybór podczas wyborów był (eufemizm) skromny... oddać ster w ręce kogoś kto dziś mówi, ze do rządzenia potrzebna jest kultura, a sam współtworzył rząd z LPR i Samoobrona ?? No kpina. Była alternatywa wybrania tych co rządzą i jest JAKOŚ. I tak wybrali ludzie. Nie mam nic przeciwko krytykowaniu rządu jeśli to nie jest tylko rzucanie inwektyw pod adresem kilku osób i mantrowanie bez żadnego celu i sensu.. Dziś czytałem jak jeden polityk powiedział, ze podejście PiSu do rządu i podważanie wszystkiego co ma związek z państwem odbije się rykoszetem i każdy następny rząd będzie tym obrywał.. Nie godzę się na podważanie autorytetu państwa, przez durniów co po raz któryś przegrywają wybory a sypia z rękawa dobrymi radami, ktorych sami nie realizowali. Cenie sobie dyskusje na tematy dotyczące rządzenia ale bez podważania ustroju państwa, a w tym przoduje piskorz idąc za PiSem ślepo i bezmyślnie. Nie każdy kto glosował na PO jest zwolennikiem PO i ma klapki na oczach nie dostrzegając tego, czy innego błędu. To wygodne ale nieuczciwe kategoryzowanie ludzi jest niegodziwe, bo wybór jak podkreślam był skromny. Z tego co się przyjrzałem tematowi ACTA to polskie prawo o prawach autorskich już zawiera bardziej restrykcyjne podejście do tego tematu, niż te zawarte w ACTA - CO NIE ZMIENIA FAKTU, ze błędem ze strony rządu było nie poddanie tego pod uzgodnienia społeczne i mocniejsze oddanie głosu w tej sprawie w ręce obywateli. Nie będę demonizował tego bo podpisanie nie powoduje natychmiastowego egzekwowania zapisów tego aktu, bo do tego potrzebne są ustawy. Nie będę tez pisał, ze NIC SIĘ NIE STALO, bo się stało i do każdego rządu co będzie zapominał w tych czy innych kwestiach ze jest tylko przedstawicielem narodu będę miał o to pretensje - a to się zawsze przekłada na moje decyzje przy urnie.

Użytkownik Al_Hadzi edytował ten post 30 January 2012 - 19:46

_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 January 2012 - 22:35

fakt wielu ludzi głosowało nie za PO ale przeciw.. przeciw innym partiom. Sondaże Ludziom mieszają w glowach i nie głosuja według swoich pogladów bo nie przejdzie, bo nie ma sznas itp
Swiadomośc polityczna ludzi jest raczej niska i dokonuja wyborów takich nie innych. mnie bulwersuje jednak postawa polityków ogólnie, nie zależnie z jakiej frakcji pochodzą.
uwazam , ze premier i Niesiołowski powinni sie wytłumaczyć za te słowa przed społeczeństwem. Według mnie przy okazji ACTA rząd okazał dla kogo pracuje, kim sa wyborcy dla nich, jak sie wyciaga wnioski.premier po tych slowach sracil resztki jakiegokolwiek szacunku. jego butne "nie ulegniemy szantazystom" stawia go teraz w co najmniej dziwnym świetle kiedy wycofuje sie ze swojej buńczuczności. jak dzieciak w piaskownicy..
Zachowanie polityków i ludzi publicznych w Polsce jest sakndaliczne nie ma zadnych wzorców,postaw godnych nasladwania. Moze to i przyczyna tego ze nasze elity zostały wyniszczone przez II wojne a później przez "przyjaciół". Komunizm wnosił pochwałe kołchozowego murzyka pogorzelca, promował biedote i byle jakosc mamy wiec polityków jakich mamy bez tradycji i honoru.
W tym ferworze walki o ACTA nie widzimy też jakie uprwnienia dostaje NIK

Cytat

Ta ingerencja jest nadmierna. Istnieje poważne zagrożenie nadużyć - komentuje nowe uprawnienia Najwyższej Izby Kontroli ekspert fundacji Panoptykon Wojciech Klicki. NIK wraz z nowelizacją ustawy o jej działaniu dostanie dostęp do danych wrażliwych Polaków, czyli m.in. o ich stanie zdrowia, DNA, pochodzeniu rasowym, etnicznym, poglądach politycznych, religijnych czy o życiu seksualnym. - Taki dostęp mają też służby. Tyle że służby mają ograniczenia - podkreśla Klicki.
Nowe uprawnienia NIK: wgląd w wyznanie, zapis DNA... "To przerażające"
O nowych uprawnieniach NIK poinformował tygodnik "Polityka". Każdy kontroler NIK będzie mógł zbierać i gromadzić tzw. informacje wrażliwe, czyli przykładowo nt. preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a nawet informacji genetycznej. NIK to robiła dzieki znowelizowanej ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli, która w życie wejdzie 2 czerwca tego roku.

a jak wygląda faktycznie wałdza? Kim jest polityk?

Cytat

"Dzisiaj rano dowiedziałem się, że głosowałem za ACTA. Serio. I nie mam zamiaru się tego wypierać. Czy wiedziałem, za czym głosuję? Nie. Czy zawsze wiem, za czym głosuję? Rzadko. Czy inni posłowie i europosłowie wiedzą więcej? Nie" - napisał europoseł Marek Migalski na swoim blogu.

Migalski zdradza, że "mógłby coś ściemniać" na temat głosowania w Parlamencie Europejskim ws. ACTA, bo jest "na tyle inteligentny, że coś wiarygodnego by wymyślił". Jadnak jak pisze, "prawda jest inna". "W 90% przypadków posłowie i europosłowie nie mają pojęcia o tym, nad czym głosują. Dlaczego się tak dzieje? Bo ilość aktów prawnych jest tak duża, że normalny poseł nie jest w stanie zorientować się, o czym decyduje. Mamy do czynienia z zalewem ustaw, uchwał i rezolucji i nie ma szans, żeby jeden deputowany był w stanie zorientować się, co jest przedmiotem głosowania, w którym bierze udział" - wyjaśnia.

Europoseł opisuje również, jak odbywają się głosowania w praktyce. "Nad danym projektem pracuje, co najwyżej, jeden poseł danej grupy czy klubu (a i to raczej w czasie wolnym od politycznego knucia). Dlatego, kiedy ostatecznie projekt danej ustawy czy uchwały trafia na salę obrad i jest głosowany, 90% posłów danej partii czy frakcji politycznej patrzy na owego posła i glosuje tak, jak on wskaże (lub patrzy na listę do głosowania). Nie mając - co raz jeszcze podkreślam - bladego pojęcia za czym, bądź przeciwko czemu, się opowiada" - ujawnia Migalski.
http://wiadomosci.wp...,wiadomosc.html

O ile ludzie by zastanowili sie nad tym przeciw czemu protestuja, zobaczyli swoje mozliwości itp..może cios by to dało? tylko co? Rewolucje?
Uważam, ze jestesmy u kresu dziejów. nie mamy zadnego pomyslu na rozwój świata i społeczeństwa.Przerost biurokracji i zalew ustaw
Kiedy dewaluował sie jakis ustrój, miał kierunek rozwoju,teraz nic sie nie proponuje, nie ma wizji rozwoju, postepu. Kapitalizm, demokracja, komunizm .. co dalej?
powrót do wspolnoty plemiennej.
To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 February 2012 - 18:51

ręce mi opadły kiedy przeczytałam słowa płemieła

Cytat

- Konsultacje ws. ACTA były niepełne. Jestem rozgoryczony na moich współpracowników - mówił Tusk, wyjaśniając, że włożył dużo energii w to, aby kwestie wolności w internecie były przedmiotem nieustannego dialogu.

Podkreślił, że dokonał precyzyjnego przeglądu całej dokumentacji w tej sprawie, wysłuchał ministrów kultury Bogdana Zdrojewskiego oraz ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. - Podzielam opinie tych, którzy od początku twierdzili, że konsultacje nie były pełne - stwierdził Tusk.

przyznaje racje szantazystom!!!!!! koniec świata

Cytat

Premier pytany był, kto zatem odpowiada za to, że konsultacje w sprawie umowy ACTA były niedostateczne i gdzie w takim razie są dymisje. Tusk ocenił, że "w sensie polskiego prawa, reguł jakie obowiązują przy podpisywaniu i przygotowywaniu umów międzynarodowych" odpowiedzialni za sprawę ACTA ministrowie: kultury oraz administracji i cyfryzacji "nie zrobili za mało, tylko zrobili więcej niż się robi w takich sytuacjach".

no to szykuja sie premie za tak wielki wysiłek panów ministrów,czy aby im sie mózgi nie przegrzały z nadmiaru pracy? urlop jakis by sie przydał bo biedaki se wymęczyli..
omg.. to możliwe tylko w Tuskolandii

Użytkownik agar edytował ten post 03 February 2012 - 18:53

To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych