Fot. East NewsHoleszów, małą wieś między Włodawą a Terespolem, przed wojną w 99 proc. zamieszkiwali wyznawcy prawosławia. Obecnie w wyniku powojennej akcji Wisła i przesiedlenia prawosławnych na Ziemie Odzyskane, parafia Świętego Michała Archanioła liczy zaledwie 25 wiernych. Jej własnością jest prawosławny cmentarz położony 100 metrów od cerkwi i będący przedmiotem zainteresowania katolików z powodu braku opłaty za pogrzeb. To właśnie ta nekropolia stała się kością niezgody.
Arcybiskup Abel, zwierzchnik prawosławnej diecezji lubelsko-chełmińskiej, wyjaśnił:
Od kilkunastu lat zgadzamy się na pochówki katolików na prawosławnych nekropoliach. Nie tylko zresztą w Holeszowie, ale także naszych cmentarzach w Lublinie czy Hrubieszowie. Każdy jednak, kto zdecyduje się na taki pochówek, musi rozumieć, że prawo własności do cmentarza od lat należy do parafii prawosławnej. Tymczasem ktoś to prawo naruszył.
Cmentarz przez długie lata nie miał ogrodzenia. Ks. Mirosław Kochan, proboszcz parafii Świętego Michała powiedział: Za pieniądze miejscowego kółka rolniczego i ofiary złożone dobrowolnie przez mieszkańców Holeszowa, także katolików, zbudowaliśmy ogrodzenie z betonowych przęseł. Powstały też trzy metalowe bramy: główna wjazdowa i dwie mniejsze z tyłu cmentarza. Prace zaczęliśmy w maju, a skończyliśmy w listopadzie.
Nad bramą główną proboszcz zamontował prawosławny krzyż. Na dwóch mniejszych bramach pod osłoną nocy w grudniu ktoś umieścił krzyże katolickie.
Nad bramą główną proboszcz zamontował prawosławny krzyż. Na dwóch mniejszych bramach pod osłoną nocy w grudniu ktoś umieścił krzyże katolickie.
Nie rozumiem, dlaczego zrobiono to potajemnie. Przecież nie zależy nam podsycaniu animozji. Na pewno doszlibyśmy do porozumienia. Wspólnie z parafianami uzgodniliśmy, że krzyży nie będziemy zdejmować. Szkoda było nam robić z tego aferę - powiedział ks. Kochan.
Brama główna prowadząca na cmentarz zniknęła nocą z czwartku na piątek. Według proboszcza celem jej demontażu było zamontowanie katolickiego krzyża. Jednak warta 400 zł brama nie została z powrotem zamontowana. Ksiądz twierdzi, że pewnie coś się nie udało. Nie wierzę, że byli to złodzieje złomu. Przecież łatwiej im było ukraść dwie mniejsze bramy - uznał.
Policja dotychczas nie znalazła złodzieja bramy po sprawdzeniu okolicznych punktów skupu złomu.
Wojny fanatyków religijnych. Ilu wy tam macie tych samych bogów świry?
Policja dotychczas nie znalazła złodzieja bramy po sprawdzeniu okolicznych punktów skupu złomu.
Na pewno policjanci z wydziału kryminalnego podjęli odpowiednie działania. Jednak nie udało nam się schwytać sprawców. W dalszym ciągu prowadzimy czynności w tej sprawie - powiedział Daniel Eustrat z policji we Włodawie.
Sprawą krzyża martwi się arcybiskup Abel: Nie rozumiem, po co ten konflikt, po co ta wojna o krzyż. Krzyż jest jeden. Przecież to symbol tego samego Boga - powiedział.
Źródło: gazeta.plWojny fanatyków religijnych. Ilu wy tam macie tych samych bogów świry?
Użytkownik S.B. edytował ten post 17 January 2012 - 14:05

Logowanie
Rejestracja
Pomoc













