Użytkownik magia dnia 22 December 2011 - 21:57 napisał
Jesli mężczyzna naciska na swoja partnerkę aby powiekszyła biust, jest to najwiakszą głupotą.. bo widziały gały co brały. Jesli nie lubi płaskich kobiet mógł szukac bardziej zaokraglonych.
Natomiast jesli dziewczyna ma klatke jak facet i chce poddać sie operacji, dla pozbycia sie swoich kompleksów to juz byłoby do przyjęcia, bo kompleksy na tym tle moga zniszczyc jej zycie.
Jest jeszcze inna sytuacja, takim operacjom poddaja sie kobiety po amputacjach piersi, wiec w tych przypadkach jest to nawet wskazane dla komfortu psychicznego.
Najwiekszy problem jest w doborze uczciwej firmy, ktora nie proponuje inplantow produkowanych z tworzywa na materace.
Kompleksy i chęć do powiększenia zbyt małych piersi to głupota, ale możliwa do zrozumienia. Zmuszanie żony (kochanki/dziewczyny) przez partnera do ich powiększenia powinno być sygnalem aby kobieta rzuciła takiego estetę.
Jeśli chodzi o plastyczne odtworzenie piersi po mastektomii, powinno być traktowane jako normalne, finansowane przez NFZ leczenie jeśli tylko kobieta tego zażąda i nie powinna napotykać na żadne trudności. Co do jakości implantów to powinien ją zagwarantować NFZ lub MZ po ich przebadaniu.
Użytkownik anmat1 edytował ten post 22 December 2011 - 22:32