Forum Lagata.pl: Czy można kochać za bardzo? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czy można kochać za bardzo?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17121
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 December 2011 - 16:50

Czy można kochać za bardzo?

Dołączona grafika

Dla wielu mężczyzn ideałem jest wyrozumiała żona, która przymyka oczy na wszelkie słabostki i wzorowo wywiązuje się z domowych obowiązków. Wyprasowane koszule, drugie śniadanie do pracy, gorący obiad po powrocie do domu, żadnych scen, wymówek, kłótni. A wszystko po to, aby On widział, jak Ona bardzo go kocha. Bez względu na to, jak On bardzo ją zrani. Ona mu przecież zawsze wybaczy, a może nawet całą winę weźmie na siebie. I pozwoli się tak traktować przez całe życie.

Użytkownik magia edytował ten post 18 December 2011 - 16:52


#2 Użytkownik jest zalogowany   Sarmata 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 481
  • Rejestracja Thu, 10 Feb 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 December 2011 - 17:01

Tak to tylko może matka kochać.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Calliope 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 58
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 18 December 2011 - 18:49

Cytat

Wyprasowane koszule, drugie śniadanie do pracy, gorący obiad po powrocie do domu, żadnych scen, wymówek

Koszule prasuję, bo jestem pedantką i lubię porządek w szafie, drugie śniadanie robię, bo i tak wcześniej wstaję (przedszkolak i drugie w drodze} obiad gotuję, bo bardzo lubię to robić i jeść oczywiście też, scen i wymówek nie odstawiam, bo nie mam ku nim powodów. Czy kocham za bardzo? Kłótnie się zdarzają, ale taka czasem droga do osiągnięcia porozumienia, na słabostki oka nie przymykam - te błahe akceptuję i mówię o tym wprost, na te, które mi wadzą, wskazuję palcem i druga strona wie,że trzeba coś z tym zrobić. Czy to źle? Nie sądzę. Obowiązki domowe wypełniam raczej należycie. Czy nie oczekuję niczego w zamian? Nie muszę. On wie, co dla mnie zrobić. Wie, że również ma obowiązki poza pracą. Wie, w której sferze oczekuję od niego pomocy. I mam ją. Mam też zrobione zakupy i ugotowany niedzielny obiad. Mam kwiatki przynajmniej raz w miesiącu i...mam nadzieję,że za kilka lat nadal tak będzie.
Czy mozna zatem kochać za bardzo? Nie. Można się tylko za bardzo starać, a to jest czasem bardziej szkodliwe, niż strzelanie fochów. Grunt to robić wszystko, by czuć się w związku po partnersku, jeśli dodamy do tego sporo uczuć - mamy szczęście.
Magia zwróć uwagę jeszcze na jedną rzecz: są faceci-pantoflarze, zakrzyczeni przez żony, traktowani jak maszynka do robienia pieniędzy i...traktowani chłodno i są kobiety-ofiary, które lubią usługiwać, a czasem nawet dostać w pysk. I jedni, i drugie lubią życie w takiej roli, bo tak im wygodnie.

Użytkownik Calliope edytował ten post 18 December 2011 - 18:52


#4 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17121
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 December 2011 - 19:16

Wyświetl postUżytkownik Calliope dnia 18 December 2011 - 18:49 napisał

Magia zwróć uwagę jeszcze na jedną rzecz: są faceci-pantoflarze, zakrzyczeni przez żony, traktowani jak maszynka do robienia pieniędzy i...traktowani chłodno i są kobiety-ofiary, które lubią usługiwać, a czasem nawet dostać w pysk. I jedni, i drugie lubią życie w takiej roli, bo tak im wygodnie.

Oczywiście Calliope i trudno nie przyznac Ci racji. U Ciebie w związku panuje partnerstwo, wyrozumiałosc i zrozumienie potrzeb partnera i taki zwiazek ma duze szanse na przetrwanie róznych przeciwnosci.
Zastanawiam sie nad tym czy w zwiazku w ktorym panuje dominacja i uległość, można być w pełni szczesliwym. A może tylko do czasu, kiedy jedna ze stron zrozumie, że jest wykorzystywana i zamarzy o tym aby żyć inaczej..?

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Calliope 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 58
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 18 December 2011 - 19:19

Nawet jeśli zrozumie, to minie przecież sporo czasu...A czas sprawia,że taka osoba po prostu się poddaje i codziennie niesie ten swój krzyż, bo jest tak zdominowana,że boi się przeciwstawić.Mnóstwo jest takich związków.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6309
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 December 2011 - 15:20

Wyświetl postUżytkownik magia dnia 18 December 2011 - 16:50 napisał

Czy można kochać za bardzo?

Dla wielu mężczyzn ideałem jest wyrozumiała żona, która przymyka oczy na wszelkie słabostki i wzorowo wywiązuje się z domowych obowiązków. Wyprasowane koszule, drugie śniadanie do pracy, gorący obiad po powrocie do domu, żadnych scen, wymówek, kłótni. A wszystko po to, aby On widział, jak Ona bardzo go kocha. Bez względu na to, jak On bardzo ją zrani. Ona mu przecież zawsze wybaczy, a może nawet całą winę weźmie na siebie. I pozwoli się tak traktować przez całe życie.


Myślę,że nie ma czegoś takiego jak kochanie "za bardzo",albo się kogoś kocha albo nie.Natomiast opisany przypadek nie jest żadnym dowodem miłości,tylko świadczy o tym,że żona ma jakieś problemy ze sobą (mam na myśli tą część "żadnych scen, wymówek, kłótni. A wszystko po to, aby On widział, jak Ona bardzo go kocha. Bez względu na to, jak On bardzo ją zrani. Ona mu przecież zawsze wybaczy, a może nawet całą winę weźmie na siebie. I pozwoli się tak traktować przez całe życie.")

Co do obowiązków to zazwyczaj w normalnym związku ma je jedna i druga strona i wzorowe wywiązywanie się z nich nie jest niczym złym,raczej jak najlepiej świadczy o człowieku.


Wyświetl postUżytkownik magia dnia 18 December 2011 - 19:16 napisał

Zastanawiam sie nad tym czy w zwiazku w ktorym panuje dominacja i uległość, można być w pełni szczesliwym. A może tylko do czasu, kiedy jedna ze stron zrozumie, że jest wykorzystywana i zamarzy o tym aby żyć inaczej..?


Jeśli para świadomie decyduje się na taki związek to nie ma tu żadnego wykorzystywania,zarówno jedna i druga strona czerpie przyjemność z takiego związku i jak najbardziej może on być szczęśliwy.

Użytkownik Anette edytował ten post 19 December 2011 - 15:24


#7 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 19 December 2011 - 16:19

Czy można kochać za bardzo?

Można kochać za bardzo.
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 19 December 2011 - 20:33

A co to znaczy "za bardzo" lub np. "nie dość dobrze"?
Czy ktoś może zdefiniował co to jest "w sam raz"? :lol:

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 December 2011 - 20:41

Wyświetl postUżytkownik magia dnia 18 December 2011 - 16:50 napisał

Czy można kochać za bardzo?


Niestety mozna, i zazwyczaj wychodzi sie na tym zle. Przyklad? Jesli druga osoba stanie sie dla Ciebie pasja w zyciu...
~Hmm na 99% od Ciebie odejdzie, chyba ze Ty staniesz sie jej pasja. Wtedy to moze istniec.

To co napisze zabrzmi banalnie ale jest prawda: w kazdym zwiazku jest ktos kto kocha bardziej...
Niestety moment gdy zdajemy sobie z tego sprawe to moim zdaniem ostatni punkt by cos z tym zrobic... nim zwiazek "umrze".

Użytkownik Al_Hadzi edytował ten post 19 December 2011 - 20:42

_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6309
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 December 2011 - 21:02

Chyba inaczej rozumiemy pojęcie "miłość"

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 December 2011 - 22:08

Wyświetl postUżytkownik Anette dnia 19 December 2011 - 21:02 napisał

Chyba inaczej rozumiemy pojęcie "miłość"

To a propos mojej odpowiedzi ?
_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6309
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 December 2011 - 12:24

Wyświetl postUżytkownik Al_Hadzi dnia 19 December 2011 - 22:08 napisał

To a propos mojej odpowiedzi ?


Tak co rozumiesz przez to,że partnerka staje sie dla Ciebie pasja? Bo mi to wygląda na jakieś uzależnienie,czy może obsesje na punkcie drugiej osoby i z miłością to raczej nie ma nic wspólnego chyba :scratchchin:

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 December 2011 - 12:40

Wyświetl postUżytkownik Anette dnia 20 December 2011 - 12:24 napisał

Tak co rozumiesz przez to,że partnerka staje sie dla Ciebie pasja? Bo mi to wygląda na jakieś uzależnienie,czy może obsesje na punkcie drugiej osoby i z miłością to raczej nie ma nic wspólnego chyba :scratchchin:

Bynajmniej. Kazdy facet ma jakas pasje.. sa tacy dla ktorych kobieta moze sie stac taka pasja.. jesli nie spotkalas to chyba nie zrozumiesz.. Hmm to nie obsesja.. pasja.. Obsesja to choroba a pasja to pasja :)

A co do milosci to kazda w pewnym sensie jest uzaleznieniem.. Chyba ze preferujesz UKLADY.. ale uklad to nie zwiazek.

Nie zmienia to faktu ze tak kochac nie wolno.

Użytkownik Al_Hadzi edytował ten post 20 December 2011 - 12:54

_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6309
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 December 2011 - 13:57

Wyświetl postUżytkownik Al_Hadzi dnia 20 December 2011 - 12:40 napisał

Bynajmniej. Kazdy facet ma jakas pasje.. sa tacy dla ktorych kobieta moze sie stac taka pasja.. jesli nie spotkalas to chyba nie zrozumiesz.. Hmm to nie obsesja.. pasja.. Obsesja to choroba a pasja to pasja :)


Faktycznie nie bardzo to rozumiem :huh:

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 December 2011 - 14:10

Wyświetl postUżytkownik Anette dnia 20 December 2011 - 13:57 napisał

Faktycznie nie bardzo to rozumiem :huh:


Nie przejmuj sie ja tez wielu rzeczy nie rozumiem a sa.. :) Moge opisac mechanizm ale czy to przyblizy do zrozumienia ? Nie sadze. Opisalem to jako pasje w przypadku mezczyzny ale jak kobiety to nazywaja gdy to mezczyzna staje sie pasja kobiety nie wiem.
_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6309
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 December 2011 - 14:24

Wyświetl postUżytkownik Al_Hadzi dnia 20 December 2011 - 14:10 napisał

Nie przejmuj sie ja tez wielu rzeczy nie rozumiem a sa.. :) Moge opisac mechanizm ale czy to przyblizy do zrozumienia ? Nie sadze. Opisalem to jako pasje w przypadku mezczyzny ale jak kobiety to nazywaja gdy to mezczyzna staje sie pasja kobiety nie wiem.


No dobrze,ale nawet jeśli partner staje sie dla kobiety pasja to i tak chyba nie ma związku z tym o czym jest napisane w temacie.Ktoś nas moze fascynować,ale czy to oznacza że pozwalamy,by ta osoba nas raniła,wykorzystywała itd. nie sądzę.
Mi ta sytuacja opisana w temacie bardziej podchodzi pod jakieś chore uzależnienie,być może strach przed samotnością,może jakaś nieporadność życiowa kobiety,która woli być służącą swojego męża,aniżeli zostać sama,tak bym to tłumaczyła.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 December 2011 - 15:03

Wyświetl postUżytkownik Anette dnia 20 December 2011 - 14:24 napisał

No dobrze,ale nawet jeśli partner staje sie dla kobiety pasja to i tak chyba nie ma związku z tym o czym jest napisane w temacie.Ktoś nas moze fascynować,ale czy to oznacza że pozwalamy,by ta osoba nas raniła,wykorzystywała itd. nie sądzę.
Mi ta sytuacja opisana w temacie bardziej podchodzi pod jakieś chore uzależnienie,być może strach przed samotnością,może jakaś nieporadność życiowa kobiety,która woli być służącą swojego męża,aniżeli zostać sama,tak bym to tłumaczyła.


Ja zas odnioslem sie do tematu bezposrednio, ze moim zdaniem mozna kochac "za bardzo" i stad moje wypowiedzi. Mam nadzieje ze to nic zlego.
_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Soldier 

  • Antyteista
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2461
  • Rejestracja Sun, 22 May 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska katolska

Napisano 03 January 2012 - 00:26

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 19 December 2011 - 20:33 napisał

A co to znaczy "za bardzo" lub np. "nie dość dobrze"?
Czy ktoś może zdefiniował co to jest "w sam raz"? :lol:

Nie sądzę, ale są różne typy miłości jak np. w tym przypadku pasuje chora miłość. Przypomina mi się artykuł, który czytałem kiedyś w jakiejś gazecie o chłopaku, który nękał z miłości dziewczynę, która go odrzuciła.
Czytasz biblię, wierzysz w Boga. Czytasz Harrego Pottera, wierzysz w ogry ?

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Przymszy 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 7413
  • Rejestracja Tue, 14 Apr 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 03 January 2012 - 00:33

To nie miłość - takie nękanie to obsesja. Wiem, bo sam tak nękałem :D

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Soldier 

  • Antyteista
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2461
  • Rejestracja Sun, 22 May 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska katolska

Napisano 03 January 2012 - 00:39

Wyświetl postUżytkownik Przymszy dnia 03 January 2012 - 00:33 napisał

To nie miłość - takie nękanie to obsesja. Wiem, bo sam tak nękałem :D

Na pewno nie tak, bo nie mielibyśmy przyjemności pisać, chyba, że w więzieniach mają dostęp do internetu o czym nie wiem.

PS. mykam spać, bo rano trzeba wstać ;/

Użytkownik Soldier edytował ten post 03 January 2012 - 00:39

Czytasz biblię, wierzysz w Boga. Czytasz Harrego Pottera, wierzysz w ogry ?

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych