Witam.
Mam problem z moim nastoletnim synem. Od jakiegoś czasu notorycznie wagaruje. Rozmawiałam z nim o tym, pytałam czy ma problemy w szkole, dlaczego nie chce chodzić na lekcje - niestety nie przyniosło to żadnego skutku. Już sama nie wiem co robić... Nie chce mu narzucać kontroli, ale on ma dopiero 13 lat i chyba powinnam wiedzieć, gdzie przebywa w danej chwili. Jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach?
Strona 1 z 1
problem z wagarującym dzieckiem
#2
Napisano 05 December 2011 - 14:44
Ja na razie sobie nie radzę, bo mam dwadzieścia lat i dzieci mi nie w głowie, aczkolwiek ze swojego doświadczenia powiem, że żadne kary, ostrzeżenia czy inne tego typu reakcje nic nie dają. Być może boi się kogoś? Albo koledzy namawiają go, żeby poszedł z nimi na "blałke"? Porozmawiaj z wychowawcą, jak syn zachowuje się w szkole, jak jego reakcje z kolegami a później porozmawiaj z samym zainteresowanym. Jeżeli będzie trzeba, poświęć się i odprowadzaj go za łapkę do szkoły - to samo tyczy się powrotu.
Love is the fruit of friendship <3
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#3
Napisano 05 December 2011 - 20:48
Użytkownik dorosz dnia 05 December 2011 - 10:30 napisał
Mam problem z moim nastoletnim synem. Od jakiegoś czasu notorycznie wagaruje. Rozmawiałam z nim o tym, pytałam czy ma problemy w szkole, dlaczego nie chce chodzić na lekcje - niestety nie przyniosło to żadnego skutku. Już sama nie wiem co robić... Nie chce mu narzucać kontroli, ale on ma dopiero 13 lat i chyba powinnam wiedzieć, gdzie przebywa w danej chwili. Jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach?
Ja niestety tez nie mam doświadczenia z wychowywaniem dzieci, ale wydaje mi sie że powinnas porozmawiać z wychowawcą, zainteresuj sie z kim i gdzie przebywa syn kiedy jest na wagarach. Byc może to wpływ nowych kolegów, wtedy doradam natychmiastowe przeniesienie do innej szkoły.
#4
Napisano 06 December 2011 - 20:35
Ciężko ocenić syt. jeśli się nie zna relacji jakie są między Wami,ale bardzo często się zdarza,że mamy są zbyt pobłażliwe dla swoich dorastających synów.Jeśli te wagary nie są związane z jakimiś problemami dziecka w szkole np. z kolegami czy nauczycielami to proponowałabym wprowadzić system nagradzania i karania jak w przypadku małych dzieci. Taki nastolatek powinien wiedzieć,że ma obowiązki i jest pod Twoją opieką,zależny od Ciebie dopóki nie skończy 18 lat. W związku z tym albo będzie chodził do szkoły,albo np. nie dostanie kieszonkowego czy czegoś na czym mu zależy. Może to wydaje się być brutalne,ale niestety czasami trzeba dla dobra dziecka,zwłaszcza jeśli to buntownik.
#5
Napisano 06 December 2011 - 20:51
Główne przyczyny opuszczania zajęć:
1. Dziecko wagaruje, bo nie chce się uczyć.
2. Dziecko wagaruje, bo chce się uczyć, a szkoła mu w tym przeszkadza.
Jedno od drugiego warto odróżniać, a kontrolować nie tyle frekwencję, co wiedzę
1. Dziecko wagaruje, bo nie chce się uczyć.
2. Dziecko wagaruje, bo chce się uczyć, a szkoła mu w tym przeszkadza.
Jedno od drugiego warto odróżniać, a kontrolować nie tyle frekwencję, co wiedzę
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc













