Forum Lagata.pl: co nam czytano w dzieciństwie?co my czytamy dzieciom? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

co nam czytano w dzieciństwie?co my czytamy dzieciom?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5020
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 13 November 2011 - 16:34

moją ulubiona książką w dzieciństwie było "Serce" Amicisa de Edmund .


mam dokładnie taką wersję z taką okładką , z cudownym zapachem starości , która służyła przede mną mojemu tacie i jego rodzeństwu. :) :
Dołączona grafika

choć w podtytule jest napisane, że to książka dla chłopców, to mnie strasznie urzekła. Historia młodego Henryka była dla mnie cudowną ucieczką od dnia codziennego, miłym przygotowaniem do snu , taką dziecięcą wyprawą w którą udawalam się przez wiele wieczorów.
cudownie wspominam czas, kiedy rodzice czytali mi do snu.

dziś jak tylko mam wolną chwilę czytam mojemu bratu.
kiedy dwa lata temu siegnęłam po "Oskara i Panią Różę" , ciężko było nam opanować łzy.
wczoraj zaczęliśmy czytać kolejną powieść , autorstwa Jarosława Mikołajewskiego "Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór". to kolejna książka, ktora zmaga się z trudnym tematem jakim jest śmierć. bo jak wytłumaczyc małemu dziecku, dlaczego ktoś bliski musi odejść z tego świata?



a wy jakie książki wspominacie? do ktorych czytanych w dzieciństwie chętnie byście wrócili? :)
co chętnie przeczytalibyście swoim dzieciom lub młodszemu rodzeństwu i dlaczego?

Użytkownik imbirowa edytował ten post 13 November 2011 - 16:46

Internet skupia szaleńców.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17120
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 November 2011 - 17:33

Cytat

co nam czytano w dzieciństwie


'Jasia i Małgosię' od tamtej pory mam traumę z powodu Baby Jagi.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Cynamonka 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 73
  • Rejestracja Fri, 14 Nov 08

Napisano 15 December 2011 - 13:15

Imbirowa ja "Serce" też czytałam w dziciństwie :) Piękna książka.
Pamiętam też, że poza toną książeczke w stylu disneyowskim miałam też książkę "Bery i bojki śląskie" - dla mnie, dziewczynki z Wielkopolski było to mocno intelektualne wyzwanie, bo cała książka pisana była śląską gwarą :)

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5020
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 15 December 2011 - 13:23

Cytat

"Bery i bojki śląskie"

miałam tą książkę! :D

Dołączona grafika

Opis świni


Świnia, jako że ma śtyry szłapy, to noleży do zwierząt. Świnia zaczyno sie łod przodku dwiema dziurkami łobtoconymi mięsem, co sie nazywo ryjok. Ryjok jest bardzo świni potrzebny, bo go wszędy wrożo, aby coś wywoniać, a co zaś wywonio, to zaroz pakuje do pyska. Pysk świni skłodo się z zębisków, długiego języka i tego, co tam wrożo. Język włazi prosto do żolądka, kiery przyjmuje wszystko i jest bardzo srogi, bo kożdo świnia mo wielki apetyt i żre cięgiem i lotego nazywo sie świnia, jak kożdy inszy, kiery łonacy to samo. Wszystko żarcie przemienio sie u świni w preswuszt i krupniok, żymloki abo leberka, kiere są skiż tego, bo świnia źre wszystko, co znojdzie na drodze swego żywota. Świnia kończy sie na zadku małym ogonkiem, kierym miele na wszytskie strony, bo cego inkszego z nim robić nie poradzi. Cało świnia stoi na śtyrech patykach, kiere sie tyż nazywajom nogami. Nogi sięgają od wierchu aż na spodek do samej ziemi. Skiż tego świnia stoi.Świnia łoblepiono jest marasem, pod kierym znajduje sie skóra kierom świnia jest łotocona, aby sie nie łozleciała. Chopem łod świni jest wieprzek, kiery nigdy nie wie, camu żyje, aż go zakatrupią. Dziecko łod świni nazywo sie prosie. Mordercą łod świni jest masorz, kiery jom łozłonacy. Łod chwili, łod kierej masorz świnia zabije, to łona już nie żyje. Łoczyszczony zadek łod świni nazywo sie szynka, kiero kożdy bardzo rod spuszcza z apetytem, jak mo na to. Inksze kąski łod świni sprzedawo masorz na mięso, z kierego robi sie niedługo milionerem.Do strzewów łod świni wrożo masorz mięso i inksze łodpadki co sie potem nazywo kiełbasa. Lepsze kąski zjodo masorz som, lotego masorz woży tyle co pietnoście urzędników abo pięć dwadzieścia robotników do kupy. Świniów jest u nos za tyla. Świnia łoglądać możno w szlamie i chlywie, na pastwisku i na spacyrze, na wsi w mieście. Nasz kraj jest bardzo bogaty w świnie i mógłby dużo świń wysyłać do inkszych krajów, ino świnie nie chcom, bo im sam u nas jest dobrze.Izby, w kierych mieszkajom świnie, nigdy sie nie schrónio i do tego sie chlywikami nazywajom. Głos łod świnie podobny jest do mlaskającego abo chrapiącego człowieka, a wtedy my nie wiemy, kiery drugiego przedrzyźnio.Są roztomaite świnie: kiery jest pragliwy i łakomy, to padają na niego świnia. Jak sie dziecko łobćko abo łopaprze, to mamulka padajom "prosia". Jak chtona swoja wiara abo ojczyzna przezywo, to padajom porządni ludzie, że to jest oberświnia. Jak kiery nie wie, czym jest i nosi mantel no łobu ramionach i sprzedo sie za pora złotych, to tyż padajom, że jest świnia ... i tak jest !


ps. uwierz, że nawet dla mnie- dziewczynki z samego serca śląska, było to wyzwanie :D
Internet skupia szaleńców.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 15 December 2011 - 13:34

Próbuje sobie przypomnieć i nie mogę, nie wiem Imbirowa, a może mi bajek nie czytano?! :blink:

Za to bajki w telewizji to pamiętam dobrze :D
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5020
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 15 December 2011 - 13:37

Cytat

Próbuje sobie przypomnieć i nie mogę, nie wiem Imbirowa, a może mi bajek nie czytano?!

a Ty sama sobie bajek nie czytałaś? :)

ja pamiętam jak (składając literki) czytałam bajki Brzechwy. :)

Użytkownik imbirowa edytował ten post 15 December 2011 - 13:40

Internet skupia szaleńców.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 15 December 2011 - 13:44

Nie, chyba nie czytałam, skoro nie mogę sobie przypomnieć :lol:
Nie pamiętam bajek czytanych, czy to przez siebie czy przez kogoś innego.
Oglądane owszem, ale czytane nie. :lol:

Użytkownik myaka edytował ten post 15 December 2011 - 13:45

Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5020
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 15 December 2011 - 13:49

ja uwielbiam książki, od zawsze. mam wiele starych egzemplarzy, których boję się ruszać, bo wyglądają jakby się miały rozpaść w rękach. :(
bajki Brzechwy, Krasickiego..
i uważam , że każdemu dziecku powinno się czytać.

swojego czasu miałam tez kilka bajek nagranych na kasety magnetofonowe , czytane przez Annę Dymną- Calineczkę, Kopciuszka i Śpiącą Królewnę. :)
ale gdzieś się zapodziały..
Internet skupia szaleńców.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 15 December 2011 - 13:57

W takim razie muszę się udać do rodziców, złoże zażalenie, że mnie nie czytano, i się zapytam czy ja jakaś inna jestem czy jak :lol:

Oglądałam kopciuszka, te bajkę lubię do teraz! :D
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5020
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 15 December 2011 - 14:12

nie lubiłam bajek, w których ktoś był krzywdzony, źle traktowany etc. :/
dlatego staram się Kopciuszka omijać z daleka :D
Internet skupia szaleńców.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 January 2012 - 20:25

W dzieciństwie nie czytano mi książek. ale nie rozpaczam z tego powodu. Moja mama opowiadała nam basnie i bajki.. wychowałam sie na opowiadanych bajkach, głownie braci Grimm, historiach biblijnych, opowiadaniach ludowych o diabłach łeczyckich, dzwonach zatopionych w rzekach , opowiadanych balladach mickiewicza i recytowanym słowackim. Mama moja byla kilkukrotną laureatka konkursów narratora basni, wiec krzywdy nie miałam.
Do rodzinnych legend przeszły sytuacje kiedy w trakcie opowiadania mama przysypiała i zaczynała snuc zupełnie inne wersie opowiadanej basni.
Czytać to czytałam sobie sama nie lubiłam jak ktos mi czyta.
Z wczesnego dzieciństwa zapamietałam ksiązke "przygody żołnierza Słobody" ..
Rózne Anie i polyanny to juz pózniejsze czasy po zdobywanych z trudem Tomkach i ksiązkach Maya
Amicisa , Za Chlebem te słyszalm jak czytano.. siedziałam w klasie na kursach wieczorowych i sluchalam jak moja mama czyta
No dla was wieczorowe szkoły podstawowe, to czasy przedpotopowe..
lol jestem dinozaurem tu chyba

Użytkownik agar edytował ten post 13 January 2012 - 20:32

To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych