Forum Lagata.pl: Emerytury mundurowych - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (6 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Emerytury mundurowych

Ankieta: Emerytury mundurowych (41 użytkowników oddało głos)

Czy mundurowi powinni mieć przywileje emerytalne?

  1. Tak (14 głosów [34.15%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 34.15%

  2. Głosowano Nie (26 głosów [63.41%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 63.41%

  3. Nie wiem (1 głosów [2.44%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 2.44%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#101 Użytkownik nie jest zalogowany   Piskorz 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1173
  • Rejestracja Tue, 15 Nov 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 November 2011 - 17:41

Wyświetl postUżytkownik dan dnia 17 November 2011 - 15:17 napisał

jeśli ktoś uwarza że wcześniejsza emerytura to tak dużo to niech sam zostanie policjantem.Jak zwykle dominują u nas zawiść i chamstwo.


Tylko jest tu mały problem. Żeby dostać się do służb mundurowych trzeba mieć znajomości. Niech ktoś spróbuje dostać się do straży pożarnej bez znajomości- znasz takiego? Podobnie w policji i w wojsku.

Państwo polskie jest jednym z najbardziej złodziejskich, gdzie wszystkie stanowiska tzw.budżetówki są po znajomości.

"Zawiść" jest i to bardzo duża, dlatego że uczciwy człowiek musi pracować do 65 lat a cwaniaki, złodzieje i kombinatorzy do 35 lat.

Może niedawno z kosmosu wróciłeś i o tym nie wiesz...no cóż zdarza się.

#102 Użytkownik nie jest zalogowany   askari 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 125
  • Rejestracja Mon, 02 May 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 November 2011 - 22:03

Wyświetl postUżytkownik gwiazdeczka dnia 06 November 2011 - 16:12 napisał

Ogólnie podzielam zdanie Sarmaty. Mundurowi wykonują specyficzny rodzaj pracy, ryzyko zawodowe jest tutaj dużo większe niż u statystycznego Kowalskiego. Do tego dochodzi specyfika wykonywanej pracy - za biurkiem możesz siedzieć i do 70-tki, ale w terenie długo nie pociągniesz, więc prawo do wcześniejszych emerytur wydaje się logicznym rozwiązaniem. Chociaż też nie uważam, że obecny system jest idealny, bo można wiele rzeczy zmienić, poprawić. Jak zawsze bedzie to newralgiczna kwestia bo żeby jedni mogli zyskać, to inni muszą stracić.


W praktyce żaden policjant czy wojskowy nie przechodzi na emeryturę zaraz po 15 latach bo to mu się nie opłaca. Natomiast jeżeli ktoś idzie na emeryturę a później pracuje jako ochroniarz to znaczy, że może pracować i bez tej emerytury.

Użytkownik askari edytował ten post 20 November 2011 - 23:22


#103 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 November 2011 - 23:15

Wyświetl postUżytkownik dan dnia 17 November 2011 - 15:17 napisał

jeśli ktoś uwarza że wcześniejsza emerytura to tak dużo to niech sam zostanie policjantem.Jak zwykle dominują u nas zawiść i chamstwo.

Mów jednak... za siebie :ano: I wyobraź sobie następujący przypadek:
Jest sobie nierób i złodziej - pół życia spędza na żebrach, a drugie pół na kradzieżach. Wszystko co "zarobi" przepija, a że nie stać go na własne mieszkanie, to pędzi żywot kloszarda. A teraz pomyśl, że ktoś odgórnie ustalił, że będziesz mu oddawał co miesiąc 10% dochodu - BO TAK.
Nie pasuje..? Może to przez to chamstwo i ZAWIŚĆ :bbb

#104 Użytkownik nie jest zalogowany   Izaura 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Wed, 22 Jun 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Czestochowa

Napisano 22 November 2011 - 15:54

I niestety mieć ich podobno nie będą.Pewnie,że każdy powinien być traktowany jednakowo,ale tak niestety nie jest.Przeciętny zjadacz chleba ma nieraz do 1.000,- miesięcznie,a w Rządzie po 200.000,- a nieraz i więcej i czy taki zrozumie tego biednego? Oni domagają się podwyżek na wszystko,bo wiadomo,że nawet tego nie odczują,mając taką kasę.I jak tutaj mówić o równości?Jakiej? A mundurowi,oczywiście mają niebezpieczną pracę,ale każdego może spotkać nieszczęście na równej będąc drodze.Czy to będzie policjant,strażak,czy inżynier z biura.Pozdrowionka!.
Kocham zycie!

#105 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 November 2011 - 21:32

Następny wybitny patriota, którego nie docenili :gienek


Dożywocie dla mordercy rodziny. "Trzymaj się tato!"

Po procesie, w dużej mierze opartym na poszlakach Sąd Okręgowy w Lublinie skazał na dożywocie Zbigniewa J. Prokuratura oskarżyła go o zabicie rodziny

- Jak można postępować tak z człowiekiem, który jest niewinny - mówił po wyjściu z sali rozpraw Zbigniew J.

Wcześniej, przez prawie godzinę odczytywania wyroku przez sędzię Annę Folwarczną stał nieruchomo, czasem zerkał w stronę córek. Na jego twarzy nie malowała się ani rozpacz, ani szok, gdy sędzia opisywała jak jego bliscy: żona Halina, 15-letni syn Karol oraz teściowa Wacława konały przez kilkadziesiąt minut.

Zginęli dwa lata temu w zaduszki, w domu przy ul. Polnej w Dęblinie. Zbrodnia wstrząsnęła opinią publiczną tak jak i późniejsze aresztowanie Zbigniewa J., który znalazł ciała i zadzwonił po ratowników. Twierdził, że rodzinę zabił mu wybuch gazu, a on sam był wtedy w pracy - w jednostce wojskowej w Dęblinie.

Prokuratura oskarżyła mężczyznę, choć nie miała narzędzia zbrodni ani świadków zabójstwa. Proces pokazał jednak, że nawet mimo braku twardych dowodów możliwie jest zbudowanie przekonującego łańcucha poszlak.

Zbigniew J. miał więc motyw. - Był chorobliwie zazdrosny o żonę. O to, że odwiedzał ich wspólny znajomy. O to, że żona potajemnie spotykała się z koleżanką. O to jak się ubierała. O kontakty z córkami, które mieszkały poza domem rodzinnym - wyliczała sędzia Folwarczna. W dodatku Halina J. planowała odejść od męża, gdy tylko usamodzielniłby się ich syn.

Sąd podważył całkowicie alibi Zbigniewa J. Pomogły opinie biegłych od medycyny sądowej i ekspertów badających rozbity telefon komórkowy Haliny J. Pozwoliły doprecyzować, o której godzinie doszło do tragedii.

Zbigniewa J. zgubiła też pewność siebie. Po morderstwie zacierał ślady metodycznie i bez żadnego pośpiechu. Poświęcił na to wiele godzin. Dlatego gdyby mordercą był ktoś inny na pewno natknąłby się na niego Zbigniew J.

Zaliczył też inną wpadkę. Pozorując wybuch gazu przeciął rurę, o której umiejscowieniu mógł wiedzieć tylko ktoś doskonale znający budynek. Eksplozja nie była jednak tak poważna jak sobie założył, bo wychodząc do pracy zapomniał odkręcić główny zawór gazu.

W skazaniu Zbigniewa J. pomogły też ślady zapachowe pobrane z taśmy, którą związał nogi żony. Odpowiadały zapachowi mężczyzny. - Tej taśmy nie dotykał nikt inny - podkreśliła sędzia Folwarczna. Po zabójstwie z mężczyzną rozmawiał psycholog. W Zbigniewie J. nie zauważył oznak traumy, czy żałoby.

Sądowi pozwoliło to zbudować obraz człowieka wyzutego z emocji, który po wymordowaniu rodziny zjadł śniadanie, wypił herbatę, przygotował sobie kanapki i poszedł pracować. - Działał beznamiętnie, w sposób zdecydowany, z pogardą dla ludzkiego życia, nie miał żadnych oporów moralnych - przypomniał sąd.

Zbigniewa J. w procesie wspierały córki, które wcześniej stały po stronie nieżyjącej już matki. Gdy ojca wyprowadzono z sali rozpraw jedna z córek krzyknęła do niego: - Trzymaj się tato.

Wyrok dożywocia nie był jednogłośny. Poparło go dwóch sędziów zawodowych i dwóch ławników. Przeciw była jedna z ławniczek - dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta"

48-letni mężczyzna, o ile wyrok utrzyma się w sądzie apelacyjnym będzie mógł się starać o przedterminowe zwolnienie dopiero za 30 lat. Dziennikarzom mówił wczoraj, że nie ma żadnych dowodów jego winy. W śledztwie twierdził zaś, że żonę zabił mu tajemniczy mężczyzna, który próbował zgwałcić kobietę, ale przeszkodzili mu syn i teściowa.


http://wiadomosci.ga...acy__Wyrok.html

#106 Użytkownik nie jest zalogowany   anmat1 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 825
  • Rejestracja Thu, 05 Feb 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 November 2011 - 23:23

Wyświetl postUżytkownik Prince dnia 23 November 2011 - 21:32 napisał

Następny wybitny patriota, którego nie docenili :gienek


Dożywocie dla mordercy rodziny. "Trzymaj się tato!"

Po procesie, w dużej mierze opartym na poszlakach Sąd Okręgowy w Lublinie skazał na dożywocie Zbigniewa J. Prokuratura oskarżyła go o zabicie rodziny

- Jak można postępować tak z człowiekiem, który jest niewinny - mówił po wyjściu z sali rozpraw Zbigniew J.

Wcześniej, przez prawie godzinę odczytywania wyroku przez sędzię Annę Folwarczną stał nieruchomo, czasem zerkał w stronę córek. Na jego twarzy nie malowała się ani rozpacz, ani szok, gdy sędzia opisywała jak jego bliscy: żona Halina, 15-letni syn Karol oraz teściowa Wacława konały przez kilkadziesiąt minut.

Zginęli dwa lata temu w zaduszki, w domu przy ul. Polnej w Dęblinie. Zbrodnia wstrząsnęła opinią publiczną tak jak i późniejsze aresztowanie Zbigniewa J., który znalazł ciała i zadzwonił po ratowników. Twierdził, że rodzinę zabił mu wybuch gazu, a on sam był wtedy w pracy - w jednostce wojskowej w Dęblinie.

Prokuratura oskarżyła mężczyznę, choć nie miała narzędzia zbrodni ani świadków zabójstwa. Proces pokazał jednak, że nawet mimo braku twardych dowodów możliwie jest zbudowanie przekonującego łańcucha poszlak.

Zbigniew J. miał więc motyw. - Był chorobliwie zazdrosny o żonę. O to, że odwiedzał ich wspólny znajomy. O to, że żona potajemnie spotykała się z koleżanką. O to jak się ubierała. O kontakty z córkami, które mieszkały poza domem rodzinnym - wyliczała sędzia Folwarczna. W dodatku Halina J. planowała odejść od męża, gdy tylko usamodzielniłby się ich syn.

Sąd podważył całkowicie alibi Zbigniewa J. Pomogły opinie biegłych od medycyny sądowej i ekspertów badających rozbity telefon komórkowy Haliny J. Pozwoliły doprecyzować, o której godzinie doszło do tragedii.

Zbigniewa J. zgubiła też pewność siebie. Po morderstwie zacierał ślady metodycznie i bez żadnego pośpiechu. Poświęcił na to wiele godzin. Dlatego gdyby mordercą był ktoś inny na pewno natknąłby się na niego Zbigniew J.

Zaliczył też inną wpadkę. Pozorując wybuch gazu przeciął rurę, o której umiejscowieniu mógł wiedzieć tylko ktoś doskonale znający budynek. Eksplozja nie była jednak tak poważna jak sobie założył, bo wychodząc do pracy zapomniał odkręcić główny zawór gazu.

W skazaniu Zbigniewa J. pomogły też ślady zapachowe pobrane z taśmy, którą związał nogi żony. Odpowiadały zapachowi mężczyzny. - Tej taśmy nie dotykał nikt inny - podkreśliła sędzia Folwarczna. Po zabójstwie z mężczyzną rozmawiał psycholog. W Zbigniewie J. nie zauważył oznak traumy, czy żałoby.

Sądowi pozwoliło to zbudować obraz człowieka wyzutego z emocji, który po wymordowaniu rodziny zjadł śniadanie, wypił herbatę, przygotował sobie kanapki i poszedł pracować. - Działał beznamiętnie, w sposób zdecydowany, z pogardą dla ludzkiego życia, nie miał żadnych oporów moralnych - przypomniał sąd.

Zbigniewa J. w procesie wspierały córki, które wcześniej stały po stronie nieżyjącej już matki. Gdy ojca wyprowadzono z sali rozpraw jedna z córek krzyknęła do niego: - Trzymaj się tato.

Wyrok dożywocia nie był jednogłośny. Poparło go dwóch sędziów zawodowych i dwóch ławników. Przeciw była jedna z ławniczek - dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta"

48-letni mężczyzna, o ile wyrok utrzyma się w sądzie apelacyjnym będzie mógł się starać o przedterminowe zwolnienie dopiero za 30 lat. Dziennikarzom mówił wczoraj, że nie ma żadnych dowodów jego winy. W śledztwie twierdził zaś, że żonę zabił mu tajemniczy mężczyzna, który próbował zgwałcić kobietę, ale przeszkodzili mu syn i teściowa.


http://wiadomosci.ga...acy__Wyrok.html

I przeszedł na wcześniejszą emeryturę a my wszyscy będziemy płacili za jego utrzymanie!
Ja widzę to tak, jeśli jest winny, co trudno jednoznacznie stwierdzić bo proces był poszlakowy, to w wiezieniu powinien pracować aby zarobić na utrzymanie siebie, służby więziennej która musi takich pilnować i na remonty "pensjonatu" w którym przebywa. Jednak jeśli po kilku czy kilkunastu latach okaże się że został skazany i "siedział za niewinność" to znów wszyscy będziemy płacili mu odszkodowanie, bo przecież ( i słusznie) odszkodowanie zostanie mu wypłacone z budżetu a więc z naszych podatków. Tylko dlaczego finansowych konsekwencji nie poniosą winni takiej sytuacji (prowadzący dochodzenie i zbierający materiały i dowody policjanci, prokurator i sędziowie)?
To chyba jest jeszcze bardziej niesprawiedliwe niż wcześniejsze emerytury niektórych uprzywilejowanych.

#107 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17117
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 November 2011 - 23:39

Wyświetl postUżytkownik anmat1 dnia 23 November 2011 - 23:23 napisał

I przeszedł na wcześniejszą emeryturę a my wszyscy będziemy płacili za jego utrzymanie!
Ja widzę to tak, jeśli jest winny, co trudno jednoznacznie stwierdzić bo proces był poszlakowy, to w wiezieniu powinien pracować aby zarobić na utrzymanie siebie, służby więziennej która musi takich pilnować i na remonty "pensjonatu" w którym przebywa.


Zadałam kiedys podobne pytanie człowiekowi z branży ;) okazuje się że aby wiezniowie skazani za morderstwo mogli pracować należałoby zwiekszyć ilość pilnujacych policjantów, co jest mniej ekonomiczne niż utrzymywanie skazanych. Dziwne ale taka jest wiekszosc polskich przepisów. Niektorzy posuwaja sie do popełniania drobnych przestepstw żeby przetrwac zimę w cieple i obiadek z dwóch dań, podadzą.

#108 Użytkownik nie jest zalogowany   Sarmata 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 481
  • Rejestracja Thu, 10 Feb 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 November 2011 - 01:11

Więźniom za siedzenie za kratkami tez należy się emerytura, ale nikomu to jakoś nie przeszkadza.

#109 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 November 2011 - 01:29

Wyświetl postUżytkownik Sarmata dnia 24 November 2011 - 01:11 napisał

Więźniom za siedzenie za kratkami tez należy się emerytura, ale nikomu to jakoś nie przeszkadza.

Myślę, że niejednemu przeszkadza.

#110 Użytkownik nie jest zalogowany   Izaura 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Wed, 22 Jun 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Czestochowa

Napisano 24 November 2011 - 18:47

Wyświetl postUżytkownik magia dnia 23 November 2011 - 23:39 napisał

Zadałam kiedys podobne pytanie człowiekowi z branży ;) okazuje się że aby wiezniowie skazani za morderstwo mogli pracować należałoby zwiekszyć ilość pilnujacych policjantów, co jest mniej ekonomiczne niż utrzymywanie skazanych. Dziwne ale taka jest wiekszosc polskich przepisów. Niektorzy posuwaja sie do popełniania drobnych przestepstw żeby przetrwac zimę w cieple i obiadek z dwóch dań, podadzą.


Witam!.Niedaleko mnie mieszka taki artysta,który nie umie żyć na wolności,bo całe życie siedzi w więzieniu.Co wyjdzie na wolność,zawsze coś zmajstruje i idzie siedzieć,ponieważ jak mówi jego matka, on się nie umie odnaleźć w realu.W więzieniu już go znają,nie martwi się o pieniądze,nie musi za nic płacić.Głowę ma spokojną,siedzi w cieple,jeść dadzą,opiorą i po co mu wolność.
Kocham zycie!

#111 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17117
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 November 2011 - 19:26

Wyświetl postUżytkownik Izaura dnia 24 November 2011 - 18:47 napisał

Co wyjdzie na wolność,zawsze coś zmajstruje i idzie siedzieć,ponieważ jak mówi jego matka, on się nie umie odnaleźć w realu.

Pomimo tego, że opisana sytuacja chwilami wydaje sie zabawna, niestety często jest tak, że ludzie odizolowani od świata nie potrafią sie w nim odnalezc na nowo.
Nie mam kontaktu z więzniami, ale podobne zależności zachodzą w wielu tego typu społecznosciach. Ci ludzie żyja swoimi wewnętrznymi problemami, czuja sie bezpiecznie we własnym towarzystwie, a świet ich przeraża.

#112 Użytkownik nie jest zalogowany   Piskorz 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1173
  • Rejestracja Tue, 15 Nov 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 November 2011 - 19:57

Myślę że w każdym człowieku są pokłady dobra. Człowiek nie jest stworzony do życia w klatce a jeśli wybiera więzienie to znaczy, że nie znajduje dla siebie miejsca na wolności. Na wolności trzeba być kreatywnym, zaradnym, żeby móc się utrzymać na powierzchni- w zakładzie karnym wszystko dadzą.

Początek takiego sposobu życia tkwi w jego młodości. Nie napotkał nikogo kto wskazałby mu inny sposób życia niż środowisko w którym się obracał. Zamiast szkoły były papieroski, winko a w końcu drobne kradzieże i chłopak popłynął.

Za taki stan rzeczy odpowiedzialni są nie tylko jego rodzice - być może patologia- ale również ośrodki pomocy rodzinie, szkoła,Kościół, które powinny reagować dopóki nie jest za późno.

Państwo powinno dołożyć starań aby margines zła zmniejszać a nie czekać z założonymi rękami i budować następne więzienia.

#113 Użytkownik nie jest zalogowany   Izaura 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Wed, 22 Jun 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Czestochowa

Napisano 05 December 2011 - 12:04

Ja też uważam,że nie każdy jest tym złym.Musi też mieć jakieś dobre cechy.Ale jeżeli ktoś od lat ciągle przebywa w więzieniu,a na wolności nie wie co ze sobą ma zrobić?.Tak jak opisałam wyżej.Już jego żona rozwiodła się z nim dawno,no bo po co jej taki mąż,który notorycznie siedzi i woli przebywać za kratkami niż z najbliższymi?A chciałam zaznaczyć,że to nie jest patologiczne rodzina,tylko synowie mieli widocznie nie odpowiednie towarzystwo,że jeden się całkowicie stoczył,a drugi jeszcze nie siedzi,ale pije.Matka wdowa już nie ma siły.Słusznie,państwo winno starać się,zmniejszać zło,ale jak widać,nic sobie z tego nie robi.
Kocham zycie!

#114 Użytkownik nie jest zalogowany   Piskorz 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1173
  • Rejestracja Tue, 15 Nov 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 December 2011 - 18:49

Wyświetl postUżytkownik Izaura dnia 05 December 2011 - 12:04 napisał

Ja też uważam,że nie każdy jest tym złym.Musi też mieć jakieś dobre cechy.Ale jeżeli ktoś od lat ciągle przebywa w więzieniu,a na wolności nie wie co ze sobą ma zrobić?.Tak jak opisałam wyżej.Już jego żona rozwiodła się z nim dawno,no bo po co jej taki mąż,który notorycznie siedzi i woli przebywać za kratkami niż z najbliższymi?A chciałam zaznaczyć,że to nie jest patologiczne rodzina,tylko synowie mieli widocznie nie odpowiednie towarzystwo,że jeden się całkowicie stoczył,a drugi jeszcze nie siedzi,ale pije.Matka wdowa już nie ma siły.Słusznie,państwo winno starać się,zmniejszać zło,ale jak widać,nic sobie z tego nie robi.


Piszesz że żona z nim się rozwiodła.

Znam sytuacje że wartościowa,ładna dziewczyna wychodzi za faceta który już w narzeczeństwie popija, ma dwie lewe ręce do roboty a ona idzie za nim w ciemno a później przychodzą na świat dzieci, później kłótnie a na końcu rozwody.

Finał jest taki że ona zostaje z dziećmi a on idzie w siną dal i baluje.

Użytkownik Piskorz edytował ten post 05 December 2011 - 18:53


#115 Użytkownik nie jest zalogowany   Izaura 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Wed, 22 Jun 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Czestochowa

Napisano 03 January 2012 - 12:34

Tak bywa i to nie raz,ale każda wtedy uważa,że po ślubie coś zmieni się na lepsze.Czasami mężowie się wówczas zmieniają,a czasami jak mają słaby charakterek żona płacze w domu z dziećmi,a mąż " baluje po świecie". Niczego się nie przewidzi,chociaż liczy się na jakiś cud.A wracając do tematu,służby więzienne nie zawsze miewają łatwo,nieraz się słyszy,że strażnik zostaje zamordowany.Skazanemu i tak wszystko jedno,jeśli ma dożywocie,taki i tak żyje na koszt państwa,z naszych zresztą pieniędzy.Emeryci na swoje emerytury musieli sobie zapracować, skazani czym sobie zapracowali?,nic nie robią,siedzą w cieple,jeszcze koło nich się robi / pralnia,stołówka/za co im emerytura?za rozboje?.
Kocham zycie!

#116 Użytkownik nie jest zalogowany   Sakurai 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 179
  • Rejestracja Fri, 08 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 January 2012 - 17:45

,,Mundurowi" to strasznie duża grupa ludzi. Praca policjanta z drogówki mocno się różni od pracy np. antyterrorysty. Dlatego nie zagłosowałem w ankiecie.
"Nigdy nie ufaj ogólnemu wrażeniu, mój drogi, ale koncentruj się na szczegółach"
Sherlock Holmes

#117 Użytkownik nie jest zalogowany   Izaura 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Wed, 22 Jun 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Czestochowa

Napisano 24 January 2012 - 11:54

Oczywiście,że mundurowi są różni,wykonują różne zadania,ale pozostają mundurowymi.Kiedyś czytałam,że policjantom i żołnierzom mają podnieść wiek emerytalny do 55 lat,ale mają rzekomo dostać po 300 zł. podwyżki.A przeciętny np emeryt po 20 zł.Ech,życie.....Nara
Kocham zycie!

#118 Użytkownik nie jest zalogowany   Piskorz 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1173
  • Rejestracja Tue, 15 Nov 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 January 2012 - 22:01

Wyświetl postUżytkownik Izaura dnia 24 January 2012 - 11:54 napisał

Oczywiście,że mundurowi są różni,wykonują różne zadania,ale pozostają mundurowymi.Kiedyś czytałam,że policjantom i żołnierzom mają podnieść wiek emerytalny do 55 lat,ale mają rzekomo dostać po 300 zł. podwyżki.A przeciętny np emeryt po 20 zł.Ech,życie.....Nara


Mundurowi to mają cięzkie życie. Ciągle tylko ganiają ich jak nie do Iraku to do Afganistanu i tak na okagło. Dlatego należy im się podwyżka, niech chłopaki mają :wysmiewacz:

Dawno nie spotkałem żołnierza. Jest to chyba gatunek na wymarciu. A tak poważnie, czy my mamy wojsko?

#119 Użytkownik nie jest zalogowany   bingalaszatanu 

  • Towarzysz
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 277
  • Rejestracja Tue, 07 Jun 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:moja kwatera naturalnie

Napisano 24 January 2012 - 22:06

W WOJU POLSKIM LEŻĄ, CHLEJĄ I PIERDZĄ! ŁATWY HAJS I CZASY SPOKOJNE! SKOK PO KASĘ JAK W POLICJI! RESZTA SIĘ MĘCZY! JAK WOJO MŁODZI OLEJĄ TO BUT Z KRAJU ZA 7 funtów albo 5 euro i luz! KTO NIE KOMBINUJE TEN WEGETUJE...
Znudziły mi się fora! Siedzę na nich tylko dla zabicia czasu!

Opcje tematu:


  • (6 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych