Pierwszy żigolak RP okazał się wielce łaskawy - postanowił ciągnąć z kieszeni podatników tylko zarobki poselskie (12 tysięcy złotych), rezygnując z jakże zasłużonej emerytury (3 tysiące), którą funduje mu wdzięczny naród, bo raczył zaliczyć Sawicką. Ten zmachany, zasłużony, 35-letni emeryt będzie do końca życia zabierał moje pieniądze, a gdy zechce pracować, to bez względu na aktualne pobory będzie nadal dostawał emeryturę, czyli moje pieniądze
A takich jak on są tysiące !
Polska to mądry kraj

Logowanie
Rejestracja
Pomoc















