Forum Lagata.pl: Czy cel życia nadaje mu sens? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czy cel życia nadaje mu sens?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17110
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 October 2011 - 19:11

Dołączona grafika

Czy cel życia nadaje mu sens? Jak żyć aby w pełni czuć, że nasze życie ma sens?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Bierek 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2546
  • Rejestracja Tue, 16 Dec 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 09 October 2011 - 11:53

To jest tak, że jak już osiągniemy jakiś cel, to zaraz pojawia się następny. Ostatniego nigdy nie realizujemy, bo umieramy. Tak - cele w życiu nadają jemu sens.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 October 2011 - 16:54

Gdybyśmy nie mieli celu, to nie miałoby sensu nasze życie. Zawsze dążymy do osiągnięcia jakiegoś sukcesu, czy to w nauce, czy w pracy, czy też w życiu prywatnym. Cel jest motorem naszego istnienia.
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Soldier 

  • Antyteista
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2461
  • Rejestracja Sun, 22 May 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska katolska

Napisano 09 October 2011 - 22:56

Wyświetl postUżytkownik magia dnia 08 October 2011 - 19:11 napisał

Dołączona grafika

Czy cel życia nadaje mu sens? Jak żyć aby w pełni czuć, że nasze życie ma sens?

Nie, a to dlatego, że nawet, gdy zrealizujemy jakiś cel to i tak kiedyś umrzemy, co sprawia, że dany cel i tak jest bez sensu tak samo jak i życie, ale cóż ja np. żyję bo raz się żyje...
Czytasz biblię, wierzysz w Boga. Czytasz Harrego Pottera, wierzysz w ogry ?

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 October 2011 - 11:01

Jeśli zrealizujemy jakiś cel, na przykład: odkrycie nowej gwiazdy przez astronoma, czyni nasze życie piękniejszym. Bardziej sensownym i bogatszym. Nawet jak umrzemy, pozostanie po nas wiedza. Dlatego życie ma wtedy sens, gdy dążymy do obranego celu i ten cel osiągamy. Inaczej po co w ogóle żyć?
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 10 October 2011 - 13:04

Cytat

Czy cel życia nadaje mu sens?


Myślę, że NIE !
Sens życia wcale nie wymaga stawiania sobie określonego celu. Zdecydowana większość ludzi żyje bez świadomości celu życiowego, lub też ze świadomością bardzo wielu celów, zarówno jasno określonych jak też rozmytych i niewyraźnych.
Jedynym generalnym ludzkim (ale i zwierzęcym) celem jest chęć przetrwania, ale to cel rozumiany instynktownie. Cele, które stawiamy sobie w sposób przemyślany, zależą od sytuacji życiowej, warunków i możliwości i ulegają częstym zmianom. Jedne znikają, pojawiają się nowe, a życie sobie płynie i na ogół nie pyta nas, czy ma jeszcze sens, czy może już nie... :tak:

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 October 2011 - 16:48

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 10 October 2011 - 13:04 napisał

Myślę, że NIE !
Sens życia wcale nie wymaga stawiania sobie określonego celu. Zdecydowana większość ludzi żyje bez świadomości celu życiowego, lub też ze świadomością bardzo wielu celów, zarówno jasno określonych jak też rozmytych i niewyraźnych.
Jedynym generalnym ludzkim (ale i zwierzęcym) celem jest chęć przetrwania, ale to cel rozumiany instynktownie. Cele, które stawiamy sobie w sposób przemyślany, zależą od sytuacji życiowej, warunków i możliwości i ulegają częstym zmianom. Jedne znikają, pojawiają się nowe, a życie sobie płynie i na ogół nie pyta nas, czy ma jeszcze sens, czy może już nie... :tak:

Człowiek, w odróżnieniu od innych zwierząt na ziemi, orócz instynktu posiada również rozum i pełną świadomość życia. O przetrwanie walczy tylko w ekstremalnych sytuacjach (na wojnie, w czasie katastrofy...). W warunkach normalnych stawia sobie cały czas jakieś cele. Np: jak skończę dobrą szkołę, to dostane dobrą pracę. Jak będzie dobra praca, to będą z tego dobre pieniądze. Jak bedą dobre pieniądze, to kupię sobie samochód, potem mieszkanie, potem się ożenię, potem będę miał dzieci....... . To takie podstawowe cele, które kazdy z nas na poczatku drogi zakłada. Wówczas nadaje sens swojemu życiu.
Generalnym celem u zwierząt jest przetrwamnie. One przez całe swoje życie walczą tylko o przetrwanie.
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 11 October 2011 - 20:14

Wyświetl postUżytkownik ewaracjapl dnia 11 October 2011 - 16:48 napisał

Człowiek, w odróżnieniu od innych zwierząt na ziemi, orócz instynktu posiada również rozum i pełną świadomość życia. O przetrwanie walczy tylko w ekstremalnych sytuacjach (na wojnie, w czasie katastrofy...). W warunkach normalnych stawia sobie cały czas jakieś cele. Np: jak skończę dobrą szkołę, to dostane dobrą pracę. Jak będzie dobra praca, to będą z tego dobre pieniądze. Jak bedą dobre pieniądze, to kupię sobie samochód, potem mieszkanie, potem się ożenię, potem będę miał dzieci....... . To takie podstawowe cele, które kazdy z nas na poczatku drogi zakłada. Wówczas nadaje sens swojemu życiu.
Generalnym celem u zwierząt jest przetrwamnie. One przez całe swoje życie walczą tylko o przetrwanie.


A więc Twoim zdaniem, ludzki rozum kreuje cały czas pewien łańcuszek celów, które później są lub nie są osiągane. Rozumiem, że końcowym, najwyższym etapem i celem w tym łańcuszku, będzie śmierć, bo przecież trudno nie mieć takiej świadomości. :scared:

Pozostaje jednak pytanie: a co z ludźmi, którzy nie tworzą sobie takiego łańcuszka?
Ot, po prostu – chodzę do jakiejś szkoły, może ją skończę lub nie. Jak skończę to może pójdę do innej, albo nie pójdę, a może tatuś kupi mi szklarnie i da kasę na mieszkanie, a właściwie to gówno mnie to obchodzi, bo przecież jakoś musi być. :ano:

Niezależnie od tego, jak sobie ocenimy taką postawę – czy oznacza to, że tak myślący człowiek zatracił sens życia? To byłoby ciekawym wnioskiem, bo on przecież żyje w znacznie wyższym komforcie psychicznym, niż ci, którzy stawiają sobie te drabinkowe cele i dręczą się ich osiąganiem. :hihi:

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   luciu 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 223
  • Rejestracja Wed, 28 Sep 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 October 2011 - 22:11

Cel, sen życia, wartości pierdoły...
Taką podstawową motywacją człowieka i innych zwierząt, jest dążenie do zaspokojenia przyjemności i unikanie przykrości, bólu. Cały nasz behawior jest temu podległy, choć drogi do celu bywają zawiłe.
Na tych podstawach zbudowaliśmy całą kulturę człowieka i ją rozwijamy.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 October 2011 - 10:39

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 11 October 2011 - 20:14 napisał

A więc Twoim zdaniem, ludzki rozum kreuje cały czas pewien łańcuszek celów, które później są lub nie są osiągane. Rozumiem, że końcowym, najwyższym etapem i celem w tym łańcuszku, będzie śmierć, bo przecież trudno nie mieć takiej świadomości. :scared:

Pozostaje jednak pytanie: a co z ludźmi, którzy nie tworzą sobie takiego łańcuszka?
Ot, po prostu – chodzę do jakiejś szkoły, może ją skończę lub nie. Jak skończę to może pójdę do innej, albo nie pójdę, a może tatuś kupi mi szklarnie i da kasę na mieszkanie, a właściwie to gówno mnie to obchodzi, bo przecież jakoś musi być. :ano:

Niezależnie od tego, jak sobie ocenimy taką postawę – czy oznacza to, że tak myślący człowiek zatracił sens życia? To byłoby ciekawym wnioskiem, bo on przecież żyje w znacznie wyższym komforcie psychicznym, niż ci, którzy stawiają sobie te drabinkowe cele i dręczą się ich osiąganiem. :hihi:

Podstawowym celem w życiu człowieka jest pozostawienie po sobie potomstwa. To cel najważniejszy. Tak nas obdarzyła natura. Zgodzę się z tobą, że są i takie osobniki, które "żyją bez celu", ot tak sobie, z dnia na dzień. Oni równiez nie są zainteresowani pozostawieniem po sobie potomstwa. Ale może im się przytrafić taki przypadek.
Pytasz co z ludźmi, którzy nie tworzą sobie łańcuszka celów. Ano, wydaje mi się że są to osoby pokiereszowane przez życie, poprzez złe wychowanie, często patologiczne. W takich rodzinach nie stawia się żadnych celów. Tam jest instynkt przeżycia, jak u zwierząt. Ale wszędzie są odchyłki od normy.
Normą jest to, że już od dziecka wpajają nam i w domu i w szkole, ze mamy mieć jakiś cel w życiu i mamy go osiągnąć.
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 13 October 2011 - 19:19

Wyświetl postUżytkownik ewaracjapl dnia 13 October 2011 - 10:39 napisał

Podstawowym celem w życiu człowieka jest pozostawienie po sobie potomstwa. To cel najważniejszy. Tak nas obdarzyła natura. Zgodzę się z tobą, że są i takie osobniki, które "żyją bez celu", ot tak sobie, z dnia na dzień.


W porządku, ale to cel widziany z punku widzenia gatunku, a nie jednostki ludzkiej. Dla pojedynczego człowieka jest on odczuwalny w znacznym stopniu instynktownie. Zresztą niektórzy z całą świadomością, inni z konieczności – nie korzystają z tego daru natury, wybierając inne cele, np. chęć zasłużenia sobie na notkę w encyklopedii. Nie wiem, czy to dobrze, ale nie powiedziałbym, że należy ich traktować jak dewiantów.

Cytat

Normą jest to, że już od dziecka wpajają nam i w domu i w szkole, ze mamy mieć jakiś cel w życiu i mamy go osiągnąć.


Nie przesadzajmy z tym wpajaniem. Ja nic takiego w swoim życiu nie zanotowałem i nie próbowałem też wciskać żadnych celów następnemu pokoleniu. To indywidualna ludzka sprawa, a jeśli istnieje jakieś usilne wpajanie celów życiowych, to może tylko w wychowaniu religijnym, aby z góry rezerwować sobie miejsce w królestwie niebieskim. :D

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 October 2011 - 22:36

Czy pozostawienie potomstwa po sobie to faktycznie jedyny cel życia człowieka? hmm zwierzeta, ba rosliny tez maja ten cel..
Bardzo często cele są przyczyną nieszczęścia i poczucia zmarnowanego życia.. czy musimy miec cele? Co nim moze być?
zapełnienie żoładka i innych podstawowych potrzeb? Czy ten cel np w Sudanie, nadaje sens życiu czy go odbiera?
CZy cel zdobycia dodatkowego miliarda nadaje życiu sens?
Wątpie, nawet posiadanie potomstwa nie nadaje mu sensu, skazujesz je na watpliwa przysżłośc w dzisiejszych niepewnych czasach, skazujesz je na starośc i smierc powołując do zycia.. nie wiem czy bym to nazwała celem
To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 October 2011 - 13:17

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 13 October 2011 - 19:19 napisał

W porządku, ale to cel widziany z punku widzenia gatunku, a nie jednostki ludzkiej. Dla pojedynczego człowieka jest on odczuwalny w znacznym stopniu instynktownie. Zresztą niektórzy z całą świadomością, inni z konieczności – nie korzystają z tego daru natury, wybierając inne cele, np. chęć zasłużenia sobie na notkę w encyklopedii. Nie wiem, czy to dobrze, ale nie powiedziałbym, że należy ich traktować jak dewiantów.



Nie przesadzajmy z tym wpajaniem. Ja nic takiego w swoim życiu nie zanotowałem i nie próbowałem też wciskać żadnych celów następnemu pokoleniu. To indywidualna ludzka sprawa, a jeśli istnieje jakieś usilne wpajanie celów życiowych, to może tylko w wychowaniu religijnym, aby z góry rezerwować sobie miejsce w królestwie niebieskim. :D

Czyli, ze mam prawo sądzić, że twoje potomstwo wychowuje się samo, bez twojej ingerencji i autorytetu? Nigdy im nie mówiłeś, ze jak bedzie sie dobrze uczył w szkole i dostanie piatkę to pojedzie na wymarzoną wycieczkę? (np). Ja nie napisłam u "usilnym wpajaniu celów" ale o normalnym i codziennym. Jak zrobisz to, to dostaniesz to, jak zdasz egzamin to przejdziesz do nastepnej klasy itp. O takie cele mi chodzi. Nie żadne wygórowane.
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 15 October 2011 - 16:17

Wyświetl postUżytkownik ewaracjapl dnia 15 October 2011 - 13:17 napisał

Czyli, ze mam prawo sądzić, że twoje potomstwo wychowuje się samo, bez twojej ingerencji i autorytetu?


Ono już się wychowało, a ingerencji i autorytetu było tylko tyle, ile było niezbędnie potrzebne. :)

Cytat

Nigdy im nie mówiłeś, ze jak bedzie sie dobrze uczył w szkole i dostanie piatkę to pojedzie na wymarzoną wycieczkę? (np). Ja nie napisłam u "usilnym wpajaniu celów" ale o normalnym i codziennym. Jak zrobisz to, to dostaniesz to, jak zdasz egzamin to przejdziesz do nastepnej klasy itp. O takie cele mi chodzi. Nie żadne wygórowane.


Oczywiście, że nigdy tak nie mówiłem, bo nie uznaję metody kija i marchewki w życiu rodzinnym. Zresztą nie miałem potrzeby do stosowania tego rodzaju motywacji. B)

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 October 2011 - 18:36

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 15 October 2011 - 16:17 napisał

Ono już się wychowało, a ingerencji i autorytetu było tylko tyle, ile było niezbędnie potrzebne. :)

Czyli przysłowiowe minimum. A potomstwo było tak inteligentne, że wlot pojmowało to, co rodzic miał na myśli. Hm :scratchchin:

Cytat

Oczywiście, że nigdy tak nie mówiłem, bo nie uznaję metody kija i marchewki w życiu rodzinnym. Zresztą nie miałem potrzeby do stosowania tego rodzaju motywacji. B)


To nie metoda kija i marchewki, ale normalne i moralne zachęcanie do lepszej pracy, a tym samym lepszego wykształcenia. Nawet kiedy dziecko stawia pierwsze kroki, zachęcasz go do chodzenia poprzez np. nawoływanie, podawanie na odległość zabawki. Czy to też metoda kija i marchewki? Jeśli wg ciebie tak, to wszystkie pokolenia zostały źle wychowane. :boks2

świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 15 October 2011 - 22:44

Wyświetl postUżytkownik ewaracjapl dnia 15 October 2011 - 18:36 napisał

Czyli przysłowiowe minimum. A potomstwo było tak inteligentne, że wlot pojmowało to, co rodzic miał na myśli. Hm :scratchchin:


Co to jest "przysłowiowe minimum", bo spośród różnych rzeczy uważanych za przysłowiowe, o takiej nie słyszałem? A co do wzmiankowanej inteligencji, to nie miałem powodów do narzekań. B)

Cytat

To nie metoda kija i marchewki, ale normalne i moralne zachęcanie do lepszej pracy, a tym samym lepszego wykształcenia. Nawet kiedy dziecko stawia pierwsze kroki, zachęcasz go do chodzenia poprzez np. nawoływanie, podawanie na odległość zabawki. Czy to też metoda kija i marchewki? Jeśli wg ciebie tak, to wszystkie pokolenia zostały źle wychowane. :boks2


Metody wychowawcze pozostawiam każdemu do jego uznania, a zasad wychowania małego dziecka nie kopiowałbym w późniejszym wieku. Za informację o moralnej poprawności Twojej metody wychowawczej - dziękuję, ale nadal pozostanę przy swoim przekonaniu. :)

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 October 2011 - 10:38

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 15 October 2011 - 22:44 napisał

Co to jest "przysłowiowe minimum", bo spośród różnych rzeczy uważanych za przysłowiowe, o takiej nie słyszałem? A co do wzmiankowanej inteligencji, to nie miałem powodów do narzekań. B)


Metody wychowawcze pozostawiam każdemu do jego uznania, a zasad wychowania małego dziecka nie kopiowałbym w późniejszym wieku. Za informację o moralnej poprawności Twojej metody wychowawczej - dziękuję, ale nadal pozostanę przy swoim przekonaniu. :)

Ok, dajmy sobie spokój, bo wejdziemy na wojenną ścieżkę. Każdy ma swój sposób na życie, Ty taki a ja taki. I jeden i drugi jest dobry, dopóki prowadzi do jednego: dobrego wychowania potomstwa. Na pewno i ty i ja opieramy sęe na róznych wzorcach, ale chcemy jednego: aby nastepne pokolenie było lepsze i mądrzejsze. :jes
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   agar 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 952
  • Rejestracja Mon, 23 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 October 2011 - 19:03

Skoro cele nie nadaja sensu zyciu, warto by sie zastanowic co go nadaje.. :scratchchin:
To jest mój świat i moje kredki. spadaj mi ze swoimi mazakami

‎" przystań na drodze i popatrz, zapytaj o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza, idz po niej, a znajdziesz na niej wytchnienie" Jr6, 16"
https://rapidshare.c...52AA59D98803|0|
inna wersja orwella

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   makron 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 1404
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia, planeta ludzi

Napisano 16 October 2011 - 19:43

Wyświetl postUżytkownik ewaracjapl dnia 16 October 2011 - 10:38 napisał

Ok, dajmy sobie spokój, bo wejdziemy na wojenną ścieżkę. :jes


Wykluczone. Nie widzę takiej możliwości. Dla mnie forum, to niezależnie od stopnia emocjonalnego zaangażowania - tylko słowa, słowa, słowa. Dobrze, jeśli niektóre brzmią sensownie. :boks2

Wyświetl postUżytkownik agar dnia 16 October 2011 - 19:03 napisał

Skoro cele nie nadaja sensu zyciu, warto by sie zastanowic co go nadaje.. :scratchchin:


Wygląda na to, że życie jest samomotywujące się, przynajmniej z punktu widzenia jednostki ludzkiej. :)

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17110
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 October 2011 - 19:52

Wyświetl postUżytkownik makron dnia 16 October 2011 - 19:43 napisał

Wykluczone. Nie widzę takiej możliwości. Dla mnie forum, to niezależnie od stopnia emocjonalnego zaangażowania - tylko słowa, słowa, słowa.


Taką pozorną obojetnosc mozna zachowac do czasu, kiedy temat nie dotyczy bezposrednio Ciebie, juz sie o tym przekonał T.oskar kiedy 'chciałam mu zabrac' emerturę. Nagle z miłego baranka stał sie lwem, wszystko to kewstia doboru odpowiedniego tematu. Łatwo grac matke Terese kiedy jadą po innych, tez tak potrafię kiedy udaje ze nic nie widze. :P

Użytkownik magia edytował ten post 16 October 2011 - 19:53


Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych