Forum Lagata.pl: Czy ludzie po slubie sie zmieniają? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czy ludzie po slubie sie zmieniają?

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 14 May 2012 - 14:44

Wyświetl postUżytkownik piotrus_pan dnia 28 November 2011 - 22:54 napisał

Nigdy nie byłem żonaty,ale na przykładzie swoich znajomych widzę,że zmiany po ślubie są niestety na - . Nie ma już takiej determinacji jaka była przed ślubem.U niektórych sytuację polepsza dziecko :)


A u niektórych wrecz przeciwnie, pojawiajace sie dziecko zamiast scalac,dzieli.
Bo to matka zapatrzona w swoje dziecko, zapomina o mezu, o tym ze on tez potrzebuje czulosci, milosci etc.
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#42 Użytkownik jest zalogowany   przybylek77 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 118
  • Rejestracja Sun, 04 Mar 12
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 May 2012 - 12:56

Niestety dokładnie tak jest, znam przykład swojego kolegi. Kiedy urodziło im się dziecko ona na wszelakie propozycje typu kino, kolacja czy nawet spacer we dwoje odpowiadała że bez Kubusia nigdzie nie idzie i obcym go nie zostawi... Ja rozumiem że dziecko jest ważne, ale nie można przechodzić transformacji tylko w MATKĘ/OJCA i przestać być kobietą i mężczyzną... A czy zostawienie dziecka z dziadkami raz na jakiś czas żeby pobyć tylko we dwoje jest czymś złym? Czy od razu rodzice stają się "wyrodnymi rodzicami" no chyba nie...

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 16 May 2012 - 15:35

Wyświetl postUżytkownik przybylek77 dnia 16 May 2012 - 12:56 napisał

Niestety dokładnie tak jest, znam przykład swojego kolegi. Kiedy urodziło im się dziecko ona na wszelakie propozycje typu kino, kolacja czy nawet spacer we dwoje odpowiadała że bez Kubusia nigdzie nie idzie i obcym go nie zostawi... Ja rozumiem że dziecko jest ważne, ale nie można przechodzić transformacji tylko w MATKĘ/OJCA i przestać być kobietą i mężczyzną... A czy zostawienie dziecka z dziadkami raz na jakiś czas żeby pobyć tylko we dwoje jest czymś złym? Czy od razu rodzice stają się "wyrodnymi rodzicami" no chyba nie...


mam dużo znajomych, dzieciatych. zawsze mi powtarzają, dziecko tak: ale nie zaraz po ślubie.
Zarezerwujcie ten czas tylko dla siebie. Dziecko wszystko zmienia.
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   manga_mi 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 9
  • Rejestracja Tue, 22 May 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 May 2012 - 14:50

Według mnie- nie zmieniają się:) Po prostu spędzamy z tą drugą osobą więcej czasu no i...chcąc nie chcą lepiej poznajemy jej obyczaje...:) Tym bardziej iż mimo wszystko, nadal ogromna ilość osób zaczyna ze sobą mieszkać dopiero po ślubie no a prawda jest taka..., że nic nie daje nam tak dobrze poznać człowieka, jak dziele z nim czterech ścian:) Jednak z drugiej strony..Człowiek jako istota myśląca ma to do siebie, że na podstawie życiowych doświadczeń- zmienia się, swoje podejście do życia, do pewnych kwestii. Więc nie ma co się dziwić, że po kilkunastu, kilkudziesięciu latach małżeństwa zdajemy sobie sprawę z tego, że ta druga osoba mimo wszystko- zmieniła się. My też się zmieniliśmy;) A zmiany nastepują nie bacząc na to, czy ktoś jest w małżeństwie czy nie:) Więc...sam fakt, że jest się z kimś w związku nie czyni zmian bardziej intensywnymi:) Może jedynie... po prostu dostrzeba je właśnie ta druga osoba:)

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   blusia 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 295
  • Rejestracja Fri, 18 May 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 May 2012 - 16:05

Różnie to bywa - i tak i nie, a mianowicie.
Życie weryfikuje nasze charaktery i do łatwych nie należy. Dopiero szara rzeczywistość pokazuje na co nas stać. Inni jesteśmy, kiedy młodość puka do drzwi i nie ma zmartwień, a innymi się stajemy, kiedy coś idzie nie po naszej myśli.

Nie tylko kobieta zmienną jest...

Jeżeli zmiany sa na lepsze, to pół biedy, ale jeśli w tą drugą stronę, to mamy problem. Czasami bardzo duży i wyjątkowo odczuwalny.

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   Doszy 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 11
  • Rejestracja Wed, 23 May 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 May 2012 - 16:41

Pewnie reguły nie ma - ale jeśli ludzie są normalnie, w sensie: dbają o siebie nawzajem, kochają się, a jednocześnie jakoś tak wszystko sobie indywidualnie układają, że im pasuje, to co ślub może zmienić? Niewiele...

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   blusia 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 295
  • Rejestracja Fri, 18 May 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 May 2012 - 21:48

Sam ślub niczego nie wnosi poza papierkiem. Ale jak pisałam wcześniej życie dokonuje pewnych zmian. Czasami drobnych, innym razem niekoniecznie. Tych złych i dobrych. Oby tych pierwszych nie doświadczać.

Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych