Forum Lagata.pl: ŚLUBOWANIE - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

ŚLUBOWANIE

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Owsianko 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 34
  • Rejestracja Fri, 03 Dec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 August 2011 - 10:25

Słowo nie bierze się z powietrza; dysponujemy informacjami. Wiarygodnymi lub nie. Na ich podstawie coś tam komuś obiecujemy. Jest to umowa i staramy się jej dotrzymać. Staramy się być lojalni wobec własnych decyzji.

Załóżmy, że decyzja dotyczy ślubu. Składamy przysięgę i w momencie jej składania wierzymy w nią święcie. Jesteśmy młodzi, zauroczeni, wydaje się nam, że przeniesiemy góry, a co dopiero seksowną kobietę przez próg.

Ale po miodowym miesiącu, czy tygodniu, zaczynają się dożywotnie schody: oblubienica lub oblubieniec nie są aniołami i wyciągają z rękawa swój prawdziwy charakter. Arsenał konwencjonalnych min. Teraz już mogą, bo klamka zapadła. Dla rozrywki lub z nudów, zaczyna bijać wybrankę, bo twierdzi, ze mięso duszone lepiej mu smakuje. Początkowo jest wstrzemięźliwy: robi jej pucówkę tylko w weekendy i nigdy przy gościach. Potem gania ja co dwa dni, a jeszcze później - codziennie....

Byle pretekst jest katalizatorem. A że nudzi się coraz częściej, awantury stają się tradycją. Co jej zarzuca? Rożne takie. Na przykład, że kiedy ją widzi, to chce mu się wyć. Żałosna cielęcina dwoi się i troi, by jej Pan i Władca przestał ją lać, więc, by w domu było jako tako, idzie do roboty, a stary na piwo.

Pracuje na dwa etaty. Robota pali jej się w rękach. Ubzdurała sobie, że kiedy na świecie pojawi się dziecko, mąż się ustatkuje. Jednak dziecko było dla niego dodatkową gębą przy stole, konkurentem do michy, niesfornym bachorem pętającym się pod nogami.

Malec, który widzi, jak tatulina kocha mamulinę, uczy się, że ciskanie mamą o ścianę jest objawem miłości. Z nauki tej wyciąga wniosek, że jak dorośnie, będzie taki sam.

A moje wnioski? Mam dwa. Pierwszy polega na informacjach. Jakimi dysponujemy informacjami, takie podejmujemy decyzje. Nie na darmo istniał w archaicznych czasach obyczaj długiego narzeczeństwa. Ludzie mieli możliwość obserwacji przyszłych dozgonnych. Kiedyś również mawiało się, że aby poznać drugiego człowieka, trzeba zeżreć z nim beczkę soli.

Drugi wniosek jest ten mianowicie, że podejmując jakiekolwiek zobowiązanie, muszę liczyć się z jego konsekwencjami. Ponieważ moje decyzje wpływają nie tyko na mnie. Przykład, to opisana tu niewolnica. Złożyła przysięgę i z tej przyczyny cierpi jej syn. Na razie tylko się moczy ze strachu przed mendą, na razie ma początki cukrzycy wywołanej stresem, ale nie będzie trzeba długo czekać na efekty ślubowania. Myślę, że do małżeńskiej przysięgi należałoby dodać słowa: i nie opuszczę Cię, dopóki mnie nie zatłuczesz.


ważniejsze jest co robisz, a nie co mówisz

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5019
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 24 August 2011 - 12:35

no tak czytam i czytam i zastanawiam się , co chciałeś pokazać/udowodnić tym tekstem?
że trzeba powrócić do tradycji długiego narzeczeństwa? że trzeba znieść 'przysięgę małżeńską' czy to takie ostrzeżenie dla wszystkich tych, których wybierają się do ołtarza bądź USC?
cham zawsze będzie chamem. czy to przed ślubem czy po. wyznaję zasadę , że 'widziały gały co brały'. jeśli mój partner przed ślubem przejawiałby dziwne 'zdolności', to w życiu nie zdecydowałabym się na ślub z kimś takim.
nie wierzę w 'cudowne' przemiany tydzień po podpisaniu papierów. ani tydzień, ani rok .

Użytkownik imbirowa edytował ten post 24 August 2011 - 12:35

Internet skupia szaleńców.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 12:44

Wyświetl postUżytkownik imbirowa dnia 24 August 2011 - 12:35 napisał

'widziały gały co brały'.


Zgadzam się,ja wyznaje taką samą zasadę :D
Wiadomo,że potem może się odwidzieć,może wejść nuda albo inne problemy,ale niestety najczęściej jest tak,że kobietom dopiero po ślubie otwierają się oczy i zaczynają dostrzegać wady drugiej połówki,a potem rozwody po roku czy dwóch latach małżeństwa.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 24 August 2011 - 12:49

Anette- a to wynika z tego, że mężczyźni pięknie umieją się maskować. Przed ślubem jaki to on jest święty a po wszystkim, różki pokazuje. :lol: Śmieje się, ale taka jest prawda.

Nasłucham się i napatrzyłam , i to wystarczy. Przykład mej kuzynki. Przed ślubem anioł, alkoholu nie dotknął, z kolegami się nie włóczył, a parę miesięcy po diabeł, alkohol, koledzy, gry na maszynach, stracone pieniądze, zwolnienie z pracy. A szkoda gadać.
teraz to jest tak, że nie wiesz do końca za kogo wychodzisz :cr

Użytkownik myaka edytował ten post 24 August 2011 - 12:51

Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5019
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 24 August 2011 - 12:54

Cytat

i nie opuszczę Cię, dopóki mnie nie zatłuczesz.

w tych czasach można też się zastanowić nad taką przysięgą : i nie puszczę się aż do śmierci.
Internet skupia szaleńców.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 13:13

Wyświetl postUżytkownik myaka dnia 24 August 2011 - 12:49 napisał

Anette- a to wynika z tego, że mężczyźni pięknie umieją się maskować. Przed ślubem jaki to on jest święty a po wszystkim, różki pokazuje. :lol: Śmieje się, ale taka jest prawda.

Nasłucham się i napatrzyłam , i to wystarczy. Przykład mej kuzynki. Przed ślubem anioł, alkoholu nie dotknął, z kolegami się nie włóczył, a parę miesięcy po diabeł, alkohol, koledzy, gry na maszynach, stracone pieniądze, zwolnienie z pracy. A szkoda gadać.
teraz to jest tak, że nie wiesz do końca za kogo wychodzisz :cr


No nie wiem różnie by można do tego podejść,czasami to nie maskowanie się mężczyzn tylko naiwność kobiet jest powodem takich problemów. Myślę,że więcej znam przypadków naiwnych kobiet niż faktycznie maskujących się mężczyzn (właściwie to takiego nie znam ani jednego). Moja przyjaciółka akurat taka była i niestety wszystko skończyło się tragicznym wypadkiem i śmiercią jej męża po dwóch latach małżeństwa,z którym była w trakcie rozwodu,chłopak miał 27 lat,a ona po tej całej syt. przez długi czas musiała zażywać psychotropy.To jest akurat przykład gdzie facet i przed ślubem i po ślubie był taki sam (sama jej go odradzałam jeszcze jak byli przed ślubem),a ona po prostu nie dostrzegała jego wad,potem na bieżąco zwierzała mi się ze swoich problemów jakie były w tym związku i niestety tak się to skończyło :(

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 24 August 2011 - 13:20

Masz rację Anette, że może również to wynikać z naiwności kobiet, nie wykluczam tego.
Ale maskowanie mężczyzn i kolosalna zmian po ślubie, takie przypadki też mi są znane
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 13:26

Wyświetl postUżytkownik myaka dnia 24 August 2011 - 13:20 napisał

Masz rację Anette, że może również to wynikać z naiwności kobiet, nie wykluczam tego.
Ale maskowanie mężczyzn i kolosalna zmian po ślubie, takie przypadki też mi są znane


Czasami taka zmiana mężczyzn wynika też ze zmiany kobiet po ślubie,a konkretnie po urodzeniu dziecka.Wiem to chociażby z własnego doświadczenia,jednak mam to szczęście,że mój mąż przez cały czas (już od początku ciąży) był na tyle wytrzymały,wyrozumiały i cierpliwy,że znosił to wszystko jakoś :D i obyło się bez większych problemów czy kłótni.Jednak nie każdy facet potrafi sobie poradzić z taką zmianą kobiety,nie każdy też potrafi to zrozumieć. Jak pojawia się dziecko to zazwyczaj cała miłość kobiety przelewana jest na to dziecko,a mąż idzie trochę na bok :D

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 24 August 2011 - 13:57

Zgadza się Anette, ale ja wytłumaczyć zmianę faceta 2 miesiące po ślubie, gdzie dziecka brak a naiwność partnerki nie wchodzi w grę? :mruga
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 13:59

Wyświetl postUżytkownik myaka dnia 24 August 2011 - 13:57 napisał

Zgadza się Anette, ale ja wytłumaczyć zmianę faceta 2 miesiące po ślubie, gdzie dziecka brak a naiwność partnerki nie wchodzi w grę? :mruga


No nie wiem takich przypadków nie znam,może to faktycznie maskowanie się tylko po co? :scratchchin:

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 24 August 2011 - 14:09

Po to aby złapać żonkę, aby prała gotowała i zaspokajała podstawowe potrzeby :hehe: a on?? on aby leżał i pachniał( bądź i nie, po alkoholu to raczej aromatów nie ma) :lol:
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 14:13

Wyświetl postUżytkownik myaka dnia 24 August 2011 - 14:09 napisał

Po to aby złapać żonkę, aby prała gotowała i zaspokajała podstawowe potrzeby :hehe: a on?? on aby leżał i pachniał( bądź i nie, po alkoholu to raczej aromatów nie ma) :lol:


No chyba,że tak,ale nikt tej żonce nie każe prać czy gotować czy też zaspakajać podstawowych potrzeb męża :P,więc jeśli w takiej sytuacji kobieta to robi to również wynika z jej naiwności

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 24 August 2011 - 14:24

No ale jak już ma tego męża, to swoje ciuchy wrzuca do pralki a jego slipy już nie? :hehe: :D
Tak wynika z naiwności, różnica jest taka że on już jest jej mężem :hehe:

Użytkownik myaka edytował ten post 24 August 2011 - 14:25

Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 16:16

Wyświetl postUżytkownik myaka dnia 24 August 2011 - 14:24 napisał

No ale jak już ma tego męża, to swoje ciuchy wrzuca do pralki a jego slipy już nie? :hehe: :D
Tak wynika z naiwności, różnica jest taka że on już jest jej mężem :hehe:


No pranie w pralce czy nawet potem rozwieszenie tego prania to nie jest jakiś wielki problem :D,ale potem np. prasowanie owszem już może być problemem,ja np. nie lubię prasować i mój mąż prasuje sobie sam swoje rzeczy :pajac

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5019
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 24 August 2011 - 16:50

ja niestety też znam tylko te naiwne,a maskujących się nie.
chociaż nie- jednego znałam. i o dziwo, jak moja znajoma wyrzuciła go z domu, to stanął do pionu. najzwyczajniej na świecie zapomniał się trochę. a potem byliśmy świadkami powrotu do normalności. :)

a co do prania - można się w domu podzielić obowiązkami. ja np nie znoszę prać a prasować mogę cały dzień.
nie jest powiedziane , że kobieta musi tylko i wyłącznie zajmować się domem.

moi rodzice przykładowo już dawno temu podzielili się obowiązkami. i nie ma ,że któremuś się tam nie chce. ale jest tak ,że jeśli mój tata przykładowo poprosi moją mamę o zmycie nauczyć ( a raczej wsadzenie do zmywarki :/ ) to potem zamieniają się i to on robi pranie.
proste i logiczne.
chłopa to sobie trzeba wychować. istnieje zawsze jakiś kompromis. no chyba , że wychodzi się za mąż za chama, prostaka i obiboka, który traktuje żonę jak gosposię.

Użytkownik imbirowa edytował ten post 24 August 2011 - 16:51

Internet skupia szaleńców.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6307
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 August 2011 - 17:10

Wyświetl postUżytkownik imbirowa dnia 24 August 2011 - 16:50 napisał

a co do prania - można się w domu podzielić obowiązkami. ja np nie znoszę prać a prasować mogę cały dzień.
nie jest powiedziane , że kobieta musi tylko i wyłącznie zajmować się domem.

moi rodzice przykładowo już dawno temu podzielili się obowiązkami. i nie ma ,że któremuś się tam nie chce. ale jest tak ,że jeśli mój tata przykładowo poprosi moją mamę o zmycie nauczyć ( a raczej wsadzenie do zmywarki :/ ) to potem zamieniają się i to on robi pranie.
proste i logiczne.
chłopa to sobie trzeba wychować. istnieje zawsze jakiś kompromis. no chyba , że wychodzi się za mąż za chama, prostaka i obiboka, który traktuje żonę jak gosposię.


Święta prawda,zgadzam się.U nas na początku wszystkie obowiązki domowe należały do mnie,ale wtedy też miałam więcej czasu,potem się trochę pozmieniało i nie ma tak,że ja mam wszystko robić i zajmować się dzieckiem. Mąż się co prawda opierał na początku,ale został do tego zmuszony i nie ma nic do gadania :D

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 25 August 2011 - 09:48

Imbirowa- to przynajmniej tyle, że obudził się kiedy żona go z domu wyrzuciła, bo na niektórych to większego wrażenia nie robi.

Ja prasować uwielbiam, za to z omywaniem naczyń to już jest gorzej :cr
Co do podziału obowiązków, macie rację:)
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5019
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 25 August 2011 - 09:59

ja nie mam większych problemów z obowiązkami w domu. z racji, że mieszkałam przez ostatni rok sama z dwoma dziewczynami, to wszystko robiłam bez zająknięcia. oczywiście również się obowiązkami dzieliłyśmy, ale nigdy się od niczego nie migałam. od października bd mieszkać już zupełnie sama, i nie robię z tego problemu. :)
a naczynia to nawet bardzo lubię zmywać, bo mnie to wycisza :D
tak samo prasowanie. :D

a jesli już kiedyś wyjdę za mąż, to zagonie chłopa do roboty. :D nawet jeśli będzie się przed tym bronił nogami i rękami :D
Internet skupia szaleńców.

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   myaka 

  • nadmorska diablica
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2548
  • Rejestracja Sat, 13 Aug 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Tam , gdzie diabeł mówi dobranoc.

Napisano 25 August 2011 - 10:05

Takiego , który da się zagonić do roboty w domu( zmywanie, prasowanie, etc) musimy szukać ze świecą. :lol:
Zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się o wiele grubsza, niż była? Jakby za każdym razem coś zostawało między kartkami: uczucia, myśli, odgłosy, zapachy... A gdy po latach zaczynamy ją kartkować, odnajdujemy w niej nas samych, młodszych, innych...

http://www.karmimypsiaki.pl/home

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5019
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 25 August 2011 - 10:11

albo go sobie wychować . :P
Internet skupia szaleńców.

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych